AKTUALNE KOSMETYKI DO MAKIJAŻU / ANNABELLE MINERALS , LILY LOLO , THE BALM NUDE DUDE , MAYBELLINE , WIBO

27 września 2016
Hej, dziś szybki przegląd mojej aktualnej kolorówki. Ostatnio mam dość mało czasu więc i mój makijaż jest na co dzień delikatny i bardzo szybki. Jeśli ciekawi Was co aktualnie używam, zapraszam poniżej. 



TUSZOWANIE NIEDOSKONAŁOŚCI / PODKŁAD DO TWARZY 
___________________________________________________________________________________

Przed nałożeniem podkładu na twarz nakładam krem nawilżający z 5% kwasem migdałowym marki Dottore ( recenzja klik ).

Ostatnio moim ulubionym podkładem do twarzy jest podkład mineralny kryjący marki Anabelle Minerals - odcień natural light ( recenzja klik ). Świetnie kryje, jest lekki przez co skóra może oddychać, nie zapycha porów - uwielbiam efekt jaki daje na mojej buzi. Nie ma efektu maski ani ściągnięcia - czego nie lubię w podkładach drogeryjnych. No i odcień idealnie mi pasuje - mam oliwkową karnację i każdy podkład z drogerii wygląda na mojej buzi różowy. W podkładach mineralnych mam więcej wyboru i zawsze znajdę sobie jakiś odcień żółty. 



Jeśli mi coś nie coś wyskoczy na buzi zakrywam to korektorem mineralnym marki Lily Lolo odcień Barely Beige ( recenzja kilk ). Świetnie kryje wszelkie zaczerwienienia na buzi, krostki i dobrze spisuję się jako korektor pod oczy. Jest lekki i nie obciąży delikatnej skóry pod oczami. 


Na policzki ostatnio ląduje mój ulubiony odcień różu Romantic marki Annabelle Minerals ( recenzja klik).  Jest delikatny, ładnie podkreśla policzki, twarz od razu wygląda na zdrową i ładniejszą. Świetnie się utrzymuje na podkładzie mineralnym.


MAKIJAŻ OKA - PODKREŚLONE OCZY 
___________________________________________________________________________________

Lubię podkreślać swoje oczy, aktualnie do tego używam tuszu marki Maybelline the falsies feather, ma dość dużą szczotę i niestety odbija mi się na górnej powiece - więc spisuje się średnio, no ale zużyję go do końca.


Górą linię rzęs zagęszczam kredką w odcieniu brązowym marki Lily Lolo uwielbiam ją za to że jest miękka, świetnie się nią rysuje na linii rzęs i lubię bardzo jej ciepły, brąnzowy odcień.



Na brwi ląduje ulubiona kredka marki Wibo eyebrown pencil w odcieniu ciemnego brązu. Świetnie mi się nią podkreśla moje niesforne brwi - plusik za grzebyczek który posiada.


Powiekę podkreślam cieniami z paletki Nude Dude The Balm ( recenzja klik ).  Lubię ją za to, że można z niej wykombinować dzienny look jak i taki bardziej wyjściowy. Cienie dobrej jakości, dobrze na pigmentowane, utrzymują się bez naruszenia przez 6-7 godzin. Czasem również sięgam po ten mineralny cień do powiek marki Annabelle Minerals Lily.


USTA  - POMADKA NAWILŻAJĄCA MUST HAVE 
_________________________________________________________________________________

Ostatnio bez pomadki nawilżającej nigdzie się nie ruszam. W pracy przez klimatyzator są mega wysuszone i jazdę na rowerze. Ostatnio zużywam je w zastraszających ilościach. Jednak najlepiej sprawdzającą się jest Blistex - dobrze nawilża i przynosi ukojenie ustom. Jeśli mam ochotę danego dnia to delikatnie podkreślam usta konturówką i za jej pomocą również wypełniam całe usta lub nakładam błyszczyk - aktualny to z Catrice.



I to by było na tyle, obecnie te produkty zużywam i jestem zadowolona z makijażu. Ostatnio skończył mi się mój bronzer marki Lily Lolo i zastanawiam się czy kupić go ponownie czy skusić się na coś z Inglota, ponieważ w październiku odwiedzę Polska tak więc tworzę już małą listę zakupową.  
Znacie jakieś bronzery warte uwagi dla karnacji ciemnej, oliwkowej ??? Jeśli tak to koniecznie dajcie znać poniżej, będę bardzo wdzięczna. 

Pozdrawiam Kasia :* 





Czytaj dalej »

RECENZJA : PEEELING CUKROWO KONOPNY O ZAPACHU ROZMARYNU I POMARAŃCZY / MYDLARNIA CZTERY SZPAKI / NATURALNE POLSKIE KOSMETYKI BEZ KONSERWANTÓW / ZŁUSZCZANIE SKÓRY PO LECIE

21 września 2016
Hej. Dziś przychodzę do Was z recenzją peelingu do ciała marki: mydlarnia cztery szpaki. Jeśli chodzi o peelingi do ciała, to zazwyczaj wykonuję je samodzielnie w zaciszu swojej domowej łazienki. Wykorzystuję przeróżne masła, oleje, olejki eteryczne itp. Ostatnio jednak trafił w moje łapki naturalny peeling do ciała o zapachu rozmarynu i konopi, o którym chciała bym coś nie coś więcej napisać. Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam niżej. 


PEELING ( BODY SCRUB ) - ZŁUSZCZANIE SKÓRY PO LECIE 
__________________________________________________________________________________________________________

U mnie lato już na dobre się zakończyło. Poranki są bardzo chłodne - a przez dzień słoneczka jest jak na lekarstwo. Z tego względu rozpoczęłam w swojej łazience, konkretne złuszczanie skóry ciała po lecie. Do tego wykorzystałam właśnie ten produkt. Jest to naturalny peeling na bazie kryształków cukru oraz nasion konopi.

Oleje w nim zawarte pozostawią skórę gładką, nawilżoną i odżywioną. Olej konopny pozwala utrzymać naturalną ochronę skóry i wyrównuje jej koloryt. Masło shea to bomba witaminowa – dzięki niemu skóra wygląda młodziej, jest odżywiona, nawilżona i sprężysta. Olej jojoba działa antyoksydacyjnie, nawilża i zmiękcza, a olej arganowy głęboko odżywi Twoją skórę.

Dostępność : tutaj ( klik sklep cztery szpaki )
Cena : 32 zł / 200 ml


Jego skład : cukier, wytłoczyny z nasion konopii, masło shea, olej konopny, olej rzepakowy zimnotłoczony, olej jojoba, olej arganowy, naturalny emulgator z oliwy z oliwek, witamina E, naturalne olejki eteryczne: rozmarynowy i pomarańczowy

Wszystkie oleje użyte w peelingu są nierafinowane i tłoczone na zimno. Naturalne olejki eteryczne – z rozmarynu i pomarańczy – oprócz wspaniałego aromatu, zapewnią Ci odprężenie i poprawę nastroju.

 

Uczucie mięciutkiej, gładkiej i przemiłej skóry w dotyku - tak właśnie działa ten peeling. Jest super, używa się go tak, że za pomocą drewnianej dołączonej szpatułki nakładamy peeling na rękę i masujemy wybrane partie skóry ciała. Trzeba uważać aby woda się nie dostała do produktu. Po peelingu nie mam potrzeby użycia balsamu - ponieważ dzięki zawartości olejów, skóra jest tak dobrze nawilżona, że nie potrzebuje dodatkowych nawilżaczy. Świetnie pachnie, bardzo pobudzającą i świeżo. Jego konsystencja jest gęsta ( jak przystało na peeling cukrowy ), dobrze rozprowadza się na ciele. Nie zdarzyło mi się żebym sobie porysowała skórę ( a zdarzyło mi się  tak w przypadku drogeryjnego peelingu cukrowego Perfecta ). Mój A nawet pytał mnie czego używałam, że moja skóra jest tak gładziutka :). Peelingu na początku używałam 2 razy w tygodniu , teraz już tylko 1 raz. Pamiętacie jak pisała Wam o musie do ciała ? Spóźnialskich odsyłam do recenzji : recenzja musu do ciała. Połączenie tych dwóch produktów daje niesamowicie gładką, miękką skórę, która wygląda bardzo zdrowo. 


Podoba Wam się ? Ja jestem zachwycona i polecam wypróbować !!! Koniecznie dajcie znać czy używacie peelingów do ciała regularnie i czy złuszczanie ciała po lecie jest już za Wami ? Co myślicie o tym scrubie ? 

Pozdrawiam cieplutko Kasia :* 

 

Czytaj dalej »

RECENZJA : KREM HYDRATORE INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCY Z 5% KWASEM MIGDAŁOWYM DOTTORE COSMECEUTUICI

19 września 2016
Hej. Dziś przychodzę do Was z recenzją dość drogiego produktu, a mianowicie kremu marki Dottore Cosmeceutici. Jest to polska marka, której formuła kosmetyków wywodzi się z medycyny estetycznej. 


" Kosmeceutyki „dottore” kompleksowo pielęgnują cerę, pomagają w utrzymaniu jej zdrowia i dobrego wyglądu oraz hamują procesy starzenia się skóry. Są bezkompromisowym rozwiązaniem dla osób poszukujących całkowicie nieinwazyjnych a skutecznych sposobów na upływający czas i problemy estetyczne. Sprawdzają się też jako uzupełnienie i kontynuacja procedur medycyny estetycznej. Wiedza i wieloletnie doświadczenie dr Waldemara Jankowiaka, założyciela i głównego lekarza prowadzącego Kliniki Estetyki Ciała, w leczeniu sposobów pielęgnacji oraz hamowaniu procesów starzenia skóry, pozwoliły poznać potrzeby pacjentów i opracować optymalne formuły preparatów oparte na rzetelnej wiedzy medycznej. Powstała gama profesjonalnych i pielęgnacyjnych produktów dottore o najwyższej możliwej skuteczności dla kosmetyków.
Przy tworzeniu każdego kosmetyku priorytetami dottore są:
  • najwyższa jakość,
  • precyzyjne działanie,
  • wysoka tolerancja preparatów".


W moje ręce wpadło 15 ml opakowanie kremu Hydratore o zawartości 5 % kwasu migdałowego, który miał za zadanie intensywnie nawilżać skórę twarzy, redukować niedoskonałości skóry oraz regulować wydzielanie sebum. Dodatkowo jego zaletą miało być zmniejszanie porów oraz sprawiać, że cera będzie miękka i gładka w dotyku.

Hydratore- intensywnie nawilżający krem z 5% kwasem migdałowym jest preparatem nawilżającym, dedykowanym w szczególności dla skór z niedoskonałościami. Dzięki substancjom aktywnym zawartym w recepturze krem polecany jest zarówno osobom ze  skórą suchą dając jej  poczucie intensywnego nawilżenia, jak również wspomaga zwalczanie niedoskonałości skórom tłustym i trądzikowym z tendencją do miejscowego przesuszania się...

 
SKŁAD KREMU I JEGO SUBSTANCJE AKTYWNE 
_________________________________________________________________________________

INCI: aqua, propylene glycol, coco caprylate, mandelic acid, methyl glucose sesquistearate, decyl cocoate, glyceryl stearate,simmondsia chinensis (jojoba) oil, glycerin, cetearyl alcohol, ectoin, polyacrylate-13, lanolin, boswellia serrata gum,xylitol, dimethicone, dipropylene glycol, polyisobutene, xylitylglucoside, xanthan gum, polysorbate 20, caprylyl glycol, anhydroxylitol, benzyl alcohol, sodium hydroxide, dehydroacetic acid, parfum, geraniol, hexyl cinnamal, limonene, linalool

Wśród substancji aktywnych kremu znajdują się:

- kwas migdałowy 5% który reguluje sebum i działa przeciwbakteryjnie.
- ektoina - produkowaną przez bakterie bytujące w skrajnie trudnych warunkach klimatycznych, dzięki  czemu skóra jest bardziej odporna na stres związany z czynnikami zewnętrznymi tj. promieniowanie UV, klimatyzacja oraz  zanieczyszczenia środowiskowe, oraz
- bosewllia serrata - pozyskiwany z niej kwas bosweliowy chroni przed degradacją włókien kolagenu i elastyny oraz działa przeciwzapalnie. 

Kremik przeznaczony jest do pielęgnacji twarzy za dnia, jego konsystencja jest lekka, średniej gęstości o miłym cytrusowym zapachu. Za 15 ml opakowanie zapłacimy 55 zł / a za pełnowymiarowe opakowanie 50 ml zapłacimy 179 zł ( kilk sklep ).  Po miesięcznym używaniu 15 ml tubki, codziennie rano zostało mi jeszcze kremu może na 5 razy. Nakładam go zawsze na całą twarz, omijając okolice oczu.


DZIAŁANIE KREMU NA MOJEJ TWARZY 
___________________________________________________________________________________

Zacznę może od tego, że kremik ma bardzo lekką konsystencję i wchłania się na twarzy w kilka sekund. Nie pozostawiając żadnej lepkiej warstwy co jest kolejnym plusem, ponieważ świetnie rozprowadza się na nim podkład do twarzy. Nie powodował rolowania podkładu, skóra była ładnie nawilżona i przygotowana na makijaż. Po miesięcznym użyciu zauważyłam wyrównany koloryt cery oraz ograniczenie się świecenia w strefie T. Moje pory niestety nie zostały zmniejszone, więc tutaj słabo wypadł. Jeśli chodzi o wypryski, krostki to nic nie się przez ten okres nie pojawiało, cera była wyciszona i uspokojona. Jedynie " w te dni " wyskoczyło mi parę nieprzyjaciół na brodzie i jeden na czole. Krem nie zapchał mi porów, nie uczulił, nie wywołał podrażnienia. Stosowałam go od sierpnia aż do dziś i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona jego działanie. Myślę, że świetnie się sprawdzi u osób borykających się z trądzikiem, dobrze nawilży buzię i wyciszy stany zapalne. Osoby ze skórą suchą również będą z niego zadowolone, ponieważ świetnie nawilża. Szkoda, że wcześniej nie spotkałam się z tą marką, ponieważ jestem pozytywnie zaskoczona. Jedynie do życzenia pozostaje cena, krem jest niestety bardzo drogi - ale skoro 15 ml starczy mi na dwa miesiące to 50 ml z pewnością na dłużej - więc można powiedzieć, że cena jest dobra do wydajności.



Testuję również płyn micelarny tej marki ale o nim będzie w innym poście. Ciekawa jestem czy znacie tą Polską markę kosmetyków i czy jesteście ciekawe ich produktów. Wiem, że produkty te pojawiały się już w pudełko Joy Box - a więc parę z Was już miało okazję ich wypróbować. Koniecznie dajcie znać czy skusiłybyście się na ten krem poniżej w komentarzach. 

Pozdrawiam Kasia :*
Czytaj dalej »

RECENZJA : EXPERT CZYSTEJ SKÓRY NAWILŻAJĄCY PŁYN MICELARNY BIELENDA / NAWILŻAJĄCY ŻEL DO MYCIA TWARZY BIELENDA

17 września 2016
Witajcie. Dziś przychodzę do Was z recenzją dwóch nowości kosmetycznych marki Bielenda. Pojawiły się ona już jakiś czas temu w mojej kosmetyczce tak więc najwyższa pora aby przyglądnąć się im bliżej. W dzisiejszej recenzji pojawią się dwa produkty z serii Expert Czystej Skóry : płyn micelarny oraz żel. Jeśli ciekawi Was jak się sprawdziły zapraszam poniżej.


EXPERT CZYSTEJ SKÓRY NAWILŻAJĄCY ŻEL DO MYCIA TWARZY , KAŻDY TYP CERY - INTENSYWNE OCZYSZCZENIE ORAZ NAWILŻENIE...
______________________________________________________________________________________________________________________

Żel zamknięty jest w plastikowej tubie o pojemności 150 ml, a jego koszt to 14,10 zł ( sklep ). Nawilżający żel do mycia twarzy przeznaczony jest do cery każdego rodzaju. Szybko i wyjątkowo skutecznie myje i odświeża cerę,usuwa zanieczyszczenia,makijaż i nadmiar sebum. Intensywnie nawilża. Przeznaczony do codziennej pielęgnacji. Pozwala uniknąć przesuszenia skóry już w fazie oczyszczania. Delikatny i łagodny dla oczu. Dość rzadko sięgam po tego typu żele do mycia twarzy, dlatego że uwielbiam zmywać makijaż swoim domowym balsamem oraz wszelkiego rodzaju produktami naturalnymi. Ale po takie żele sięgam w awaryjnych sytuacjach, bądź też kiedy chcę coś nowego przetestować i wypróbować na sobie. Żel posiada - żelową konsystencję, dobrze się wyciska z tubki, trzeba uważać żeby nie wylać za wiele na dłoń. Masuje okrężnymi ruchami twarz i oczy, wcześniej oczywiście twarz już zwilżyłam wodą. Zmywa makijaż dobrze, choć i tak po całym procesie mycia muszę dodatkowo przemyć wacikiem okolice oczu. Jak producent obiecał żel nie podrażnił moich delikatnych okolic oczu. W przypadku twarzy zmywa cały makijaż, twarz jest czysta. Niestety nie zauważyłam nawilżenia a jedynie lekkie uczucie ściągnięcia - którego nie cierpię na swojej twarzy. Moim zdaniem żel nadaję się do odświeżania twarzy i zmywania jej po całym dniu z makijażu i wszelkich zanieczyszczeń - ale z pewnością nie pozostawia skóry nawilżonej - tak czy siak musimy sięgnąć po krem nawilżający i nie da się tego kroku pominąć.  Producent zaleca stosowanie rano i wieczorem - moim zdaniem czym częstsze stosowanie tego typu produkty tym większe prawdopodobieństwo przesuszenia twarzy. Raz dziennie wystarczy.



Jego skład : Aqua (Water), Sodium Cocoyl Alaninate, Acrylates Copolymer, Glycerin,Coco Glucoside, Caprylic/ Capric Triglyceride, Allantoin, Polysorbate-20, Triethanolamine, Diethylhexyl Syringylidene Malonate, Disodium EDTA, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum (Fragrance), CI 42090 (Acid Blue).

Skład ma taki jak większość drogeryjnych produktów do mycia twarzy. Osobiście używam takich produktów bardzo rzadko i oddam produkt chyba siostrze. Moja cera choć jest tłusta i mieszana, codzienne zmywanie tego typem produktami,  niestety przynosi przesuszenie i pojawienie się nieprzyjaciół na twarzy. Myślę, że osoby z cerą normalną będą zadowolone z tego produktu i chętnie po niego sięgną. 






EXPERT CZYSTEJ SKÓRY NAWILŻAJĄCY PŁYN MICELARNY 3w1 
_________________________________________________________________________________

Jakoż, że żel do mycia buzi sprawdził się średnio, za to płyn micelarny jest genialny. Szybko i skutecznie oczyszcza i odświeża skórę, błyskawicznie usuwa makijaż, pozostałe zabrudzenia i nadmiar sebum, nie roznosząc ich po twarzy. Tonizuje, łagodzi podrażnienia, zapewnia skórze miękkość i uczucie komfortu. Wysoka skuteczność oczyszczania wynika z zastosowania Miceli, które wychwytują i doskonale usuwają makijaż, sebum i wszelkie zabrudzenia. Kwas hialuronowy wzmocniony przez Ultra Hydra Complex  gwarantują intensywne i głębokie nawilżenie, dzięki czemu skóra jest chroniona przed utratą jędrności i elastyczności już w fazie oczyszczania. Preparat przeznaczony do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju cery. Pozwala uniknąć przesuszenia skóry już w fazie demakijażu. Jest delikatny i łagodny nawet dla wrażliwych oczu. Nie zawiera parabenów i alkoholu.


Okazał się świetny, dzięki temu że nie ma w składzie alkoholu i parabenów jest idealny dla moich wrażliwych oczu i twarzy. Nie powoduje przesuszenia, dobrze zmywa makijaż oczu jak i reszty twarzy. Polubiłam go już od pierwszego użycia. Nie powoduje podrażnień, nie wyskakują żadne wypryski - super ! Godny polecenia. 

Jego skład : Aqua (Water), PEG-6 Caprylic/Capric Glycerides, Sodium Hyaluronate, Sorbitol, Allantoin, Disodium EDTA, Cetrimonium Bromide, Parfum (Fragrance), CI 42090 (Acid Blue 9).

Jego cena to za 400 ml butelkę zapłacimy około 16 zł a dość często widzę, go na promocjach w drogerii. Myślę, że warto go wypróbować. 

Używaliście już tego duetu ? Jakie są wasze przemyślenia ? Na co dzień stosujecie produkty te drogeryjne czy te bardziej naturalne ? Chętnie poczytam Wasze wypowiedzi na dole w komentarzach. 

Pozdrawiam :* 

Czytaj dalej »

MÓJ MINIMALISTYCZNY MANICURE / CZY KTOŚ JESZCZE UŻYWA ZWYKŁYCH LAKIERÓW DO PAZNOKCI ?

14 września 2016
Witajcie, dziś przychodzę do Was z luźnym postem na temat moich paznokci. Pewnie będę w tym momencie bardzo, ale to bardzo nudna ponieważ nie pokażę Wam żadnych lakierów hybrydowych, zestawów startowych itp. Niestety paznokci hybrydowych nie miałam jeszcze na swoich paznokciach i dość szybko to się nie zmieni. Jeśli macie ochotę zobaczyć jakie lakiery lubię i dlaczego mój menicure jest bardzo minimalistyczny zapraszam poniżej.


ZADBANE SKÓRKI WOKOŁO PAZNOKCI 

Jeden z podstawowych i głównych elementów dobrze wyglądających paznokci. Od dosyć niedawna używam bardzo fajnego produktu do usuwania skórek, a jest nim żel na skórki Sally Hansen. Kupiłam go w dość okazyjnej cenie na sklepie: e-kobieca. Używałam go już kilka razy i sprawdza się najlepiej ze wszystkich dotychczasowych produktów i aż jestem w szoku, że wcześniej po niego nie sięgałam. Dzięki niemu skórki błyskawicznie odchodzą od paznokci. Aby sobie pomóc używam dodatkowo jeszcze drewnianych patyczków - sprawdzają mi lepiej od takich typowych, metalowych radełek do skórek. 




SERUM DO PAZNOKCI - REGENERUM , ODŻYWKI REGENERUJĄCE - WZMACNIAJĄCE PŁYTKĘ PAZNOKCIA 

Posiadam jedno serum regeneracyjne Regenerum do paznokci, które dość dobrze się sprawdza na przesuszone skórki wokoło paznokci, ponieważ jest w formie nawilżającego olejki ale również pomaga wzmocnić płytkę paznokcia. Stosuję już go od dawna więc mogę polecić. W moim lakierowym boxie mieszkają również dwie odżywki z firmy P2 - warto sięgnąć po ich produkty, ponieważ po ich użyciu mamy widoczne efekty na paznokciach. Dzięki nim moje paznokcie są mocne i w dość dobrej kondycji. Pierwsza to Base + Care coat P2, a druga to Ultra Strong P2. Używam ich na przemiennie przed położeniem lakieru. 



MINIMALIZM W KOLORACH - ZWYKŁE LAKIERY DO PAZNOKCI 


Posiadam w swoim lakierowym boksie dosłownie kilka lakierów do paznokci. Dwa w bardzo jasnych kolorach, jeden czerwony - którym maluję paznokcie w stopach, jeden zielono metaliczny kolor który kiedyś miałam na Sylwestra i jeden bordowy, ciemny kolor na jesień i zimę. To wszystko ! Bardzo malutko, ale uważam, że jeśli ma się swoje ulubione podstawowe kolory lakierów i nimi najchętniej maluje się swoje paznokcie- większa ilość jest zbyteczna. Staram się zachować minimalizm w kolorowych kosmetykach, lakierach do paznokci, ponieważ w pielęgnacji niestety jest ciężko z tego względu, że kocham pielęgnację ciała, włosów i twarzy i bardzo trudno nie oprzeć się nowym produktom. Ale wracając do moich ulubionych odcieni lakierów to mam takie trzy i to właśnie po nie sięgam najchętniej wtedy kiedy mam ochotę, aby moje paznokcie wyglądały ładnie, ale nadal schludnie i czysto. Używam lakierów marki Essie i uważam je za bardzo dobre, ponieważ potrafią mi się utrzymać na paznokciach dość długo a ich kolorystyka jest piękna. Moje ulubione to klasyk Essie Fiji oraz Essie Bahama Mamama. Moim trzecim ulubionym lakierem jest lakier mleczny marki Alterra 116l - lakier wegański. Używam go na co dzień, nadaje śliczny kolor paznokciom.


Uwielbiam mieć czyste, zadbane paznokcie. Ciekawa jestem bardzo czy znajdzie się tutaj jakaś kobitka, która lakierów hybrydowych nie używa tak jak ja i kocha wciąż te zwykłe lakiery do paznokci. Uwielbiam mieć chwilę czasu tylko dla siebie - właśnie na pomalowanie paznokci. Może skuszę się kiedyś na hybrydowe paznokcie, ale na dzień dzisiejszy nie potrzebuję tego. 

Chętnie poczytam Wasze odp, podzielcie się ze mną swoimi przemyśleniami jeśli chodzi o maniciure, może macie jakieś ulubione odżywki, bazy, sera ?

Pozdrawiam Kasia :*


Czytaj dalej »







SZABLON BY: PANNA VEJJS.