FOTOREPORTAŻ Z PRAGI / CO WARTO  ZOBACZYĆ ?

FOTOREPORTAŻ Z PRAGI / CO WARTO ZOBACZYĆ ?

Witajcie !
Ostatnio miałam okazję wybrać się do naszych sąsiadów i zwiedzić Pragę. W związku z tym postanowiłam Was zabrać ze sobą na fotoreportaż ze zdjęciami, które udało mi się wykonać podczas tej podróży. W poście chciała bym z Wami podzielić się miejscami, które warto odwiedzić, gdzie spać i czym się przemieszczać po Pradze. Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam poniżej. 



Zatrzymaliśmy się w prywatnym mieszkaniu, które znaleźliśmy na airbnb.pl - bardzo jesteśmy z tej opcji zadowoleniu. Pokój był jasny z wygodnym łóżkiem, dostęp do łazienki i kuchni. Blisko przystanek tramwajowy oraz autobusowy. Obok również Kaufland. Link dla zainteresowanych zostawiam poniżej -> POKÓJ W PRADZE. 

Po Pradze poruszaliśmy się tramwajem, metrem oraz autobusami. Zakupiliśmy bilet 24-godzinny, które obowiązuje wszędzie (metro, tramwaj, autobus, kolejka, pociąg). Najlepsze co mogliśmy zrobić, ponieważ dzięki biletowi, mogliśmy pojechać do bardziej oddalonych atrakcji w mieście niż iść tam pieszo. No i również fajna sprawa, wsiadacie do lini 22 i zwiedzacie wszystko z tramwaju- opcja dla wygodnych. Polecam Wam pobrać aplikację - CG TRANSIT- niezawodna i najlepsza ! Znajdziecie tutaj wszystkie połączenia w Pradze. 




Na Petrin możemy wjechać w górę kolejką ( bilet ten sam, który obowiązuje na komunikację miejską), lub wejść pieszo. Myśmy wjechali w górę kolejką a w dół zeszli spacerkiem. U góry możecie wejść na wieżę Petrin i podziwiać panoramę Pragi. Schodząc w dół dojdziemy do Hradczanów. 




Do Hradczanów na początku musimy poddać się kontroli ( coś jak na lotnisku). Wchodząc na plac możemy oglądać wszystko zewnątrz, jeśli natomiast chcemy wejść do Katedry św. Wita czy też Zamku oraz Złotej Ulicy musimy wykupić dodatkowe bilety. 


W Starym Mieście jak i po obrzeżach miasta możemy podziwiać przepiękne malownicze kamienice. 



Myśleliśmy, że w Listopadzie będzie mniej turystów, jednak było ich sporo, na most Karola trzeba było się przeciskać ale pomimo tego jestem zachwycona Pragą i jej urokiem. Przepiękne budowle, sprawiają i nastrajają w Romantyczny klimat, przez co miasto wydaje się takie urocze. Spędziliśmy tutaj trzy dni, gdzie udało nam się zobaczyć wszystkie najpopularniejsze atrakcje Pragi, skosztowaliśmy tradycyjnych dań Czeskich oraz zajadaliśmy się Tredlikiem oraz pyszną kawą. Nie będę wam polecać restauracji ani kawiarni ponieważ jest ich masa i wszędzie można dobrze zjeść. Polecam mapy google tam znajdziecie opinie każdej kawiarni oraz restauracji. 

Zapraszam na mojego Instagrama gdzie możecie zobaczyć relację z podróży.  INSTAGRAM. 

Byliście już w Pradze ? 

Pozdrawiam Kasia 

SZAMPON MICELARNY  , PEELING I MASKA DO WŁOSÓW  BIOVAX BOTANIC

SZAMPON MICELARNY , PEELING I MASKA DO WŁOSÓW BIOVAX BOTANIC

Witajcie, jeśli ciekawi Was czego obecnie używam do pielęgnacji swoich włosów, zapraszam poniżej. Mam dziś ochotę podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na temat produktów marki Biowax. 


MICELARNY SZAMPON DO WŁOSÓW CZYSTEK I CZARNUSZKA 

Ostatnio skusiłam się na nową serię marki Biovax Botanica Czystek i Czarnuszka. Nigdy ich nie miałam a wpadły mi w oko podczas zakupów. Między innymi dobrze u mnie sprawdził się ich szampon micelarny, przeznaczony dla włosów przetłuszczających się. Dokładnie oczyszcza włosy i skórę głowy z sebum, pozostałości kosmetyków do stylizacji oraz wszelkich zanieczyszczeń, odkładających się na ich powierzchni każdego dnia. Lubię dwa razy myć włosy, przez to mam pewność że są dobrze oczyszczone.  Składniki aktywne, z organicznych upraw, gwarantują skuteczne i bezpieczne działanie oraz najwyższą jakość. Włosy po umyciu na długo odzyskują świeżość, lekkość i naturalny blask. Szampon Biovax® Botanic przywraca fizjologiczne pH skóry. Szampon ma bardzo przyjemny zapach, ale nie utrzymuje się on niestety zbyt długo na włosach.  Po umyciu włosy są oczyszczone, miękkie, lekkie i mają objętość. Dostaniecie go w drogeriach stacjonarnych oraz internetowych. Butelka kosztuje około 16 zł i wystarcza w moim przypadku na długo. Szamponu używam co drugie mycie lub kiedy używam olejów. 


PPELING DO SKÓRY GŁOWY BIOVAX CZYSTEK I CZARNUSZKA 

Produkt jaki do tej pory był mi nie znany, czyli peeling do skóry głowy, okazał się moim ulubieńcem ostatnich miesięcy. Peeling trychologiczny Biovax® Botanic polecany jest do regularnego rytuału demakijażu skóry głowy i włosów. Skutecznie usuwa zanieczyszczenia, martwy naskórek oraz pozostałości kosmetyków do stylizacji. Peeling poprawia mikrokrążenie skóry głowy, odblokowuje ujścia mieszków włosowych, przygotowując na dalsze etapy pielęgnacji. Zapewnia długotrwałą świeżość, dzięki formule zgodnej z fizjologicznym pH, przywraca skórze naturalną równowagę. Świetny produkt, który używam raz w tygodniu. Po takim peelingu wcieram wcierki, które o niebo lepiej działają na skórze. Organiczny ekstrakt z czystka, dzięki wysokiej zawartości polifenoli, działa antyoksydacyjnie. Reguluje przetłuszczanie skóry głowy, intensywnie oczyszcza. Organiczny ekstrakt z nasion czarnuszki pozytywnie wpływa na stan skóry głowy, poprawia wygląd włosów, wzmacniając ich blask i witalność. Ekstrakt z mięty, z certyfikatem ECOCERT, wykazuje działanie przeciwutleniające, oczyszczające i łagodzące. Pobudza krążenie krwi, działa przeciwstarzeniowo. Jego użycie jest banalnie proste, wystarczy odrobinkę produktu nanieść na opuszki palców i maskować skórę głowy, później wszystko spłukać. Tubka kosztuje 15 zł i wystarcza na bardzo, bardzo długo, wiec naprawdę cena super i wydajność.


MASKA DO WŁOSÓW  BIOVAX BOTANIC BAICAPIL, MALINA, RÓŻA

Maskę nakładam zawsze już na umyte, delikatnie przesuszone włosy. Nakładam na skórę głowy i na całą długość włosów i przykrywam wszystko bardzo ciepłym ręcznikiem. Czekam sobie 15 min i póżniej wszystko spłukuję letnią wodą. Maska z tej seri jest cudowna. Jej zapach jest przepiękny !!! Maska Biovax Botanic to intensywnie regenerująca kuracja do włosów osłabionych, nadmiernie wypadających, potrzebujących pobudzenia fazy wzrostu. Baicapil TM zgodny ze standardami certyfikacji COSMOS to naturalny składnik, będący połączeniem trzech roślin: tarczycy bajkalskiej, kiełków soi i pszenicy, które redukują utratę włosów, stymulują wzrost i zwiększają ich gęstość. Baicapil TM poprawia kondycję komórek mieszków włosowych, a składniki odżywcze w nim zawarte powodują, że mieszki włosów są bardziej aktywne. Pobudzony zostaje rozwój włosów, a faza wzrostu włosa ulega znacznemu wydłużeniu. Ekstrakt z maliny moroszki z certyfikatem COSMOS intensywnie nawilża włosy suche, zniszczone, wymagające regeneracji. Sok arktycznej maliny moroszki wnika głęboko w strukturę włosów, odżywiając je na całej długości. Ekstrakt zawiera witaminy A, E i C, dzięki którym stymuluje odnowę komórkową skóry głowy i przyspiesza wzrost silnych, mocnych i zdrowych włosów. Kompleks oleju i ekstraktu z róży z certyfikatem ECOCERT poprawia krążenie krwi w skórze głowy, łagodzi podrażnienia, wzmacnia cebulki i przyspiesza wzrost włosów. Włosy są mega miękkie i lśniące po użyciu tej maski. Czy zauważyłam jakikolwiek efekt, tak na mojej głowie. Włosy się lepiej układają i mają wyraźnie poprawioną kondycję struktury włosa. Nie mam problemu z rozdwajającymi się końcówkami. Będę jej nadal używać i muszę się zaopatrzyć w kolejne opakowanie na jesienne i zimowe wieczory SPA.



Obecnie jestem bardzo zadowolona z kondycji swoich włosów, od ostatniego podcinania znów bardzo mocno podrosły. Mam dużo malutkich, nowych włosków, które sterczą na każdą stronę i lekko mnie denerwują zwłaszcza przy spiętych włosach... Na końcówki nie narzekam, wyglądają zdrowo. Ogólnie jestem zadowolona z tych produktów i wiem, że kupię je ponownie ! 


Ciekawa jestem czy znacie tą serię produktów BIOVAX BOTANIC ??? Dajcie koniecznie znać w komentarzu. 

Pozdrawiam Kasia 
























OGRANICZENIE WYPADANIA WŁOSÓW , UJĘDRNIANIE SKÓRY, WYRÓWNYWANIE KOLORYTU, SPŁYCENIE PĘKAJĄCYCH  NACZYNIEK KRWIONOŚNYCH    / NATURALNY OLEJ Z KASZTANOWCA

OGRANICZENIE WYPADANIA WŁOSÓW , UJĘDRNIANIE SKÓRY, WYRÓWNYWANIE KOLORYTU, SPŁYCENIE PĘKAJĄCYCH NACZYNIEK KRWIONOŚNYCH / NATURALNY OLEJ Z KASZTANOWCA

Witajcie ! 

Dziś przychodzę do Was z tematem ujędrniania skóry, wyrównania kolorytu  - a mianowicie z recenzją produktu, który nam w tym może bardzo pomóc. Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam poniżej.


Naturalny olej z kasztanowca e-fiore 

Naturalny macerat z nasion kasztanowca, lekki olejek na bazie olejku winogronowego. Działa uelastyczniająco, chroni i wzmacnia naczynka. Naturalny macerat powstały z macerowania nasion kasztanowca w zimno tłoczonym oleju z winogron. Zawiera naturalne tokoferole, woski, lecytynę, karoteny oraz inne rozpuszczalne w tłuszczach substancje aktywne. Ma działanie nawilżające, wzmacniające naczynka, działa uelastycznijąco na skórę, porawia koloryt. Polecany osobom z zaburzeniami krążenia, obrzękami nóg, pękającymi naczynkami. Macerat idealnie sprawdza się do pobudzającego masażu ciała, najlepiej na mokrą skórę po kąpieli.


Zastosowanie maceratu : 

  • jako dodatek do kremów, balsamów, kwasu hialuronowego
  • do codziennej pielęgnacji skóry twarzy i ciała, zamiast kremu
  • do kąpieli, szczególnie problemach z krążeniem, obrzękach nóg, popękanych naczynkach
  • do nawilżania skóry suchej, cienkiej, wrażliwej
  • do olejowania włosów skłonnych do wypadania oraz skóry głowy
Produkt 100% wegański.


INCI: Vitis Vinifera Seed Oil, Aesculus Hippocastanum Seed Extract



Produkt świetnie sprawdza się u mnie do wieczornego masażu twarzy. W okolicach nosa mam drobny problem z pękającymi naczynkami, więc tam staram się go używać. Bardzo ładnie pobudza krążenie, skóra po masażu wygląda napięta i bardzo czerwona, ale po przespanej nocy udaje mi się uzyskać naprawdę ładny koloryt i zdrowy wygląd. Maceratu używam również na uda oraz nogi, po masażu z bańkami chińskimi nakładam go na całą partię ud oraz nóg. Ujędrnia skórę w bardzo szybki sposób i można stosować go jako dodatkowy produkt. Nie obejdzie się tutaj również bez ćwiczeń. Dodatkowo macerat świetnie sprawdził się jako pomocnik w masażu skóry głowy ! Mam nadzieję, że przy długotrwałych masażach uzyskam zamierzany efekt - ograniczanie wypadania włosów, ale wszystko zmierza w bardzo dobrym kierunku. Macerat jest na bazie oleju z winogron, który bardzo dobrze działa w przypadku cery trądzikowej. Macerat możecie dostać w sklepie Jagodowy sklep, buteleczka kosztuje 28 zł a jej pojemność to 100 ml, które wystarcza na bardzo długo, ponieważ olej jest wydajnym produktem i nie używamy go w dużych ilościach. 

Znacie ten produkt ? 
A wy jakich produktów używacie do ujędrnienia skóry ? 
Pozdrawiam Kasia 
WEEKEND W KARPACZU /  GDZIE NOCOWALIŚMY ? CO UDAŁO NAM SIĘ ZWIEDZIĆ

WEEKEND W KARPACZU / GDZIE NOCOWALIŚMY ? CO UDAŁO NAM SIĘ ZWIEDZIĆ

Witajcie !

Od naszego pobytu w Karpaczu już trochę minęło ale dopiero teraz miałam czas zebrać się i napisać post gdzie nocowaliśmy i co udało nam się zobaczyć. Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam na krótką recenzję z trzydniowego pobytu w Karpaczu. 



NOCLEG W KARPACZU 


Zatrzymaliśmy się pensjonacie "Karkonoskie Namaste" położonym na uboczu Karpacza, 10 minut spacerkiem do centrum deptak. Nowy obiekt, urządzony w świetnym stylu. Nocowaliśmy w pokoju typu studio. Ogromne wygodne łóżko plus łazienka z prysznicem. Codziennie rano mogliśmy cieszyć się pyszną kawą z ekspresu oraz pysznym śniadaniem w formie bufetu. Obiekt prowadzi małżeństwo, w który wkładają całe swoje serce. Czułam się tam cudownie, dodatkowo wieczorem mogliśmy cieszyć się seansami w Saunie oraz grocie solnej. Cisza i spokój ! Perfekcyjne miejsce do wypoczynku.
Polecam Was korzystać z portali z noclegami. 


DZIKI WODOSPAD 

Po przebudzeniu i śniadaniu wybraliśmy się na zwiedzanie okolicznych atrakcji, które oferuje Karpacz. Pierwszym punktem był spacer przez Park przy zaporze Łomnica, a później spacer dalej w kierunku Dzikiego Wodospadu. Kierowaliśmy się w kierunku wyciągu Biały Jar. Na górę można wjechać wyciągiem lub przejść się spacerkiem, myśmy wybrali drugą opcję i po 15 minutach byliśmy przy wodospadzie na miejscu. Bardzo urokliwe miejsce, kojarzy mi się z zaporą w Wiśle Malinka.


ŚWIĄTYNIA WANG 

Po odpoczynku udaliśmy się dalej w kierunku Hotelu Gołębiewski, aby dotrzeć do świątyni Wang. Kolejne 30 minut powolnym spacerkiem i dotarliśmy w końcu na miejsce. Świątynia zapiera w dech. Architektura przypomina mi skandynawski styl. Warto wejść do środka. Wokoło można pospacerować i odpocząć na ławeczkach. Przed świątynią znajduje się parę lokali gdzie możecie coś przekąsić jak i zakupić coś z przydrożnych straganów.


Z góry widok na Hotel Gołębiewski, który owszem robi wrażenie na tle gór, ale do mnie niestety nie przemawia.


Kolejnie udaliśmy się już w kierunku centrum Karpacza, gdzie weszliśmy na obiad a później jeszcze dłuższą chwilę spacerowaliśmy deptakiem.

W tym poście możecie, przeczytać gdzie warto zjeść w Karpaczu ! 

WEJŚCIE NA ŚCIEŻKĘ

Kolejny dzień i kolejne nowe wyzwanie. Drugiego dnia po obfitym śniadaniu wyruszyliśmy podbijać Śnieżkę. Po przeczytanych opiniach, postanowiliśmy iść szlakiem czarnym - który jest najszybszy ale i najmniej atrakcyjny. Z tego względu, że gdybyśmy wybrali żółty lub zielony szlak, szli byśmy z ogromnym tłuem ludzi jakie właśnie w tym dniu wybrały te szlaki. To był strzał w dziesiątkę ponieważ wyszliśmy w spokoju, mijało nas jednie kila osób. Droga z początku łagodna, póżniej trzeba się trochę napocić. Po wejściu na szczyt, trochę spodziewałam się ładniejszych widoków, ale chyba jestem niestety przyzwyczajona do wysokich gór i te były o wiele mniejsze - ale to nie skreśla tego, że warto się tam udać. Zawsze po takiej wędrówce mam ogromną satysfakcję, że dałam radę ,mogłam cieszyć się spędzonym czasem z ukochanym i podziwiać widoki. Później schodziliśmy szlakiem zielonym aż do świątyni Wang. Poniżej cała relacja z naszej wędrówki.



SCHRONISKO SAMOTNIA 

Po schodzeniu szlakiem zielonym mijaliśmy Dom Śląski, który nie robił na mnie kompletnie żadnego wrażenia oraz Schronisko - Strzecha Akademicka. Kierowaliśmy się w dół, aby dojść do Schroniska Samotnia i to był nasz kolejny punkt tej wyprawy. Bardzo chciałam zobaczyć to miejsce i udało się ! Jeziorko na środku w górach, coś jak morskie Oko. Można usiąść i chillować. Spójrzcie poniżej. 



W sumie przebyliśmy 21 km w około 5 godzin. Później wieczór spędziliśmy na kolacji i relaksie w SPA. Kolejnego dnia po śniadaniu wyruszyliśmy już w drogę powrotną. Polecam się wybrać do Karpacza,, choćby na jeden lub dwa dni. Warto wejść na Śnieżkę, pokosztować regionalnych potraw i rozkoszować się spokojem i ciszą. Podróż zaliczam do jak najbardziej udanych. 

Mieliście być okazję w Karpaczu ? Koniecznie dajcie znać poniżej. 

Pozdrawiam Kasia 




Copyright © 2014 kassiiaa.blogspot.com , Blogger