WADOWICE

24 sierpnia 2012
Hej Kochani !!!

Dziś razem z Andrzejem zaraz po pracy wybraliśmy się do Wadowic. 160 km od Koniakowa. Jechaliśmy przez Milówkę- Żywiec- Suchą Beskidzką- Andrychów aż dojechaliśmy do samych Wadowic. Pogoda była śliczna choć w pewnym momencie było tak jak by miał spaść deszcz , ale na szczęście nie padało. Bo pojechaliśmy na motorze. Droga trochę męcząca bo dużo objazdów ze względu remontów dróg ale mój kochany dał radę. Kiedy dojechaliśmy na miejsce była już 16.00 . Jechaliśmy nie całe dwie godzinki. Po zaparkowaniu motoru poszliśmy na rynek.










Bardzo ładny rynek chociaż nadal prowadzone są jakieś remonty ;-( co bardzo przeszkadza w zwiedzaniu.

Z Bazyliką Papieską też coś robią , więc nie wchodziliśmy tam nawet...


Andrzej namówił mnie na kremówkę , nie powiem była pyszna ale nie mogę takich rzeczy jeść :-/ Ale tak kusząco prosił jak widać na zdjęciu .... i jak tu powiedzieć nie :-)




Po pysznej kremówce czas by wracać. Po drodze widzieliśmy Park Dino oraz Park miniatur :-D bardzo ciekawe miejsce chociaż jeszcze tam nie byłam.

Podróż z powrotem bardzo szybko minęła. Nim się obejrzeliśmy byliśmy już w Milówce.
Na miejscu biedronki powstał CHIŃSKI MARKET masakra hahah !!! Dziś chyba było otwarcie bo tyle tam było ludzi . Każdy ciekawy co tam jest , nawet myśmy tam weszli ale jakoś nic nas nie zaciekawiło więc opuściliśmy ten lokal ;-D

Później jeszcze mały odpoczynek na łące ale cały nastrój zepsuł nam Pan , który przyjechał po siano.....grrr nie dobry !!!

Wracając do domu zauważyłam , że na drodze już leżą liście . Czyżby już jesień..... nie ja nie chcę !!!





No nic kochani uciekam !!!
Bo czeka mnie ciężki weekend. Dwa dni wesela :)

Pozdrawiam
















SZABLON BY: PANNA VEJJS.