Urzadzenie do pielęgnacji twarzy** Facial care machine** Beautyline ** Recenzja **



Witajcie.

Wielu z Was czekało na tą recenzję tego produktu. Więc zabieram się dziś za nią po to by rozwiać wasze wątpliwości. Serdecznie zapraszam :)



Urządzenie zakupiłam około tygodnia temu w Biedronce za 19,99 zł. Gdy tylko zobaczyłam go w gazetce promocyjnej na drugi dzień biegłam do sklepu , żeby go nabyć...Dlaczego? Ponieważ marzy mi się ta dobrze znana szczoteczka do twarzy z firmy Clarisonic ale na razie nie stać mnie aby wydawać taką kwotę pieniędzy. Może w przyszłości ...kto wie skusze się na nią prędzej czy później. 
Więc i tak zakupiłam to urządzenie za śmieszną kwotę pieniędzy. 

Kilka słów od producenta:

Urządzenie do pielęgnacji twarzy , doskonałe oczyszczenie i masaż twarzy oraz złuszczanie naskórka. Dwie prędkości obrotowe. Czysta i promienna skóra , oczyszczenie , nawilżenie , upiększenie ....systematyczna pielęgnacja może zdziałać cuda. Zadbaj o swoją cerę i rozpieszczaj ją profesjonalnymi zabiegami , które możesz wykonać we własnej łazience. Piękniejsza każdego dnia!





W zestawie :

Urządzanie składa się z:
- bardzo ładnego i praktycznego etui ( które możemy zabrać ze sobą wszędzie)
- 4 nasadek
- urządzenia 
- baterie paluszki ( dwie sztuki)




Cztery rodzaje przyjemności:

W zestawie jak już wcześniej wspomniałam , znajdują się cztery nakładki. Każda z nich ma za zadanie co innego robić. 

Pierwsza z nich to nasadka masująca , poprawiająca krążenie i lepszą absorpcję kosmetyków.

Druga to szczoteczka do usuwania martwych komórek oraz regeneracji tych uszkodzonych.

Trzecia to nasadka lateksowa do delikatnego masażu poprawiającego wchłonięcie się kosmetyków.

Czwarta służy do równomiernego nakładania makijażu. 




Moja opinia:

 Urządzenie używam od ponad tygodnia i jestem zachwycona jego działanie. 
Po pierwsze musimy zwrócić uwagę na to , że jest to towar za 20 zł więc nie możemy się spodziewać mega wytrzymałego plastiku , extra jakości nasadek i mocnej prędkości. 
Szczoteczka jak na swoją cenę , moim zdaniem wygląda bardzo ładnie, nie wygląda na taką która miała by się rozwalić po użyciu ale również nie jest taka którą będziemy używać wiecznie. 
Wygląda estetycznie. 



Użycie:

Tak jak już wspomniałam , urządzenie ma dwie prędkości. Pierwsza jest bardzo słaba a ta druga odrobinkę szybsza. Ja osobiście używam jej zawsze na prędkości drugiej ponieważ  ta pierwsza prędkość jest zbyt słaba.
Miałam okazję używać wszystkich nasadek więc teraz Wam opiszę , która jak działa. 




Zacznę od szczoteczki do usuwania martwego naskórka i regeneracji tego nowego. 
Tą nasadkę lubię najbardziej , ponieważ strasznie mi przypadła do gustu. Używam ją razem z żelami do mycia twarzy i spisuję się rewelacyjnie. Zwykle zaczynam od zmycia makijażu a później przechodzę właśnie do tego zabiegu. Nakładam żel na buzię i zaczynam masować twarz tą szczoteczką. Szczoteczka nie posiada żadnego czujnika ani nic z tych rzeczy więc trzeba samemu wyczuć ile jej używać. Ja przeważnie robię parę okrążeń po twarzy do tego momentu aż czuję że jest czysta. Bardzo ładnie czyści twarz. Traktuję to jako taki peeling i przygotowanie twarzy na dalszą część zabiegów pielęgnacyjnych.  Nie zauważyłam po użyciu żadnego podrażnienia ani nic z tych rzeczy. Szczoteczkę bardzo łatwo się czyści. Nie jest twarda , ale mięciutka i przyjemna w dotyku. Moja twarz ją strasznie polubiła.  Wszelkiego rodzaju maseczki , glinki i oleje wchłaniają się o wiele lepiej. Moja skóra wygląda o wiele lepiej , jest rozświetlona i promienna.





Kolejna nasadka to ta do masażu.
Używam ją zawsze przed nałożeniem kremu. Delikatnie , przez minutkę masuję sobie twarz tym urządzeniem , później nakładam twarz. Masaż jest bardzo przyjemny! Mogła bym to robić cały czas. Wtedy mam czas na odprężenie się i relaksację. 
Pierwszy raz coś takiego wykonuję i muszę przyznać , że mi się podoba. Zauważyłam , że krem o wiele lepiej się wchłania.
Ta nasadka lateksowa pomaga w wchłonięciu się kosmetyku. Używałam jej parę razy ale raczej nie jest wygodna w użyciu i nie przypadła mi do gustu. 


Nasadka do nakładania makijażu również się u mnie totalnie nie sprawdziła. Nie wiem może to jeszcze kwestia czasu , może coś robię źle i dlatego podkład nie rozprowadza się tak jak bym chciała i cały czas muszę poprawiać to pędzlem. Ale nie kupiłam tego urządzenia po to by nakładać nim makijaż. 

Głównie chodziło mi o te dwie nasadki pierwsze. Tą do peelingu i tą do masażu. Strasznie jestem z nich zadowlona. 

Dziewczyny no co Wam mogę powiedzieć. 
Żałujcie , że jej nie macie , bo uważam że jak na początek zabawy z szczoteczką jest ona idealna. Twarz jest po użyciu gładziutka, pory są pootwierane, skóra jest czysta !
Jeśli macie jakieś pytania odnośnie jej piszcie w komentarzach , bo może o czymś zapomniałam wspomieć. 

Pozdrawiam Was !!!!


p.s Zamieszczam Wam jeszcze parę małych wskazówek. 








Buziaki <3

Prześlij komentarz
Copyright © 2014 kassiiaa.blogspot.com , Blogger