** Maseczka aspirynowa** Przepis**



Witajcie. 

Od czasu do czasu lubię swojej problematycznej cerze zafundować chwilę relaksu. Bardzo dobrze na mnie działa maseczka aspirynowa. Ta maseczka głównie polecana jest osobą posiadającym problematyczną , tłustą cerę. 






Maseczka aspirynowa dzięki zawartości kwasu acetylosalicylowego ma działanie dezynfekujące i przeciwzapalne (kwas ten stosowany jest w kosmetykach i lekach przeciwtrądzikowych również ze względu na swoje działanie lekko złuszczające). Dlatego łagodzi stany zapalne skóry, lekko osusza ropne wykwity. Dodatkowo maseczka aspirynowa zmiękcza, wyrównuje koloryt i widocznie wygładza cerę. Świetnie pomaga likwidować zarówno mocne zmiany trądzikowe, jak i mniejsze krostki i wągry oraz codzienne niedoskonałości cery tłustej, mieszanej, trądzikowej.


Maseczka z aspiryny – przepis 


(wersja podstawowa + dodatki)

  1. Aspiryna: 3-4 tabletki. Przede wszystkim, potrzebujemy naszej głównej bohaterki – aspiryny :) Wybieramy taką, która nie jest powlekana, zupełnie niepotrzebnymi dla nas (w tym przypadku) substancjami. Kolorowa, połyskująca otoczka zawiera  m.in. barwniki i woski, które mogą zadziałać na naszą skórę drażniąco lub uczulająco. Dodatkowo, tabletki bez powłoczki będą znacznie łatwiej chłonąć wodę = szybciej się rozmoczą i łatwiej będzie nam je rozdrobnić :) Oczywiście, wybieramy też aspirynę „zwykłą” – nie wersję musującą.
  2. Woda: mniej więcej 1 łyżeczka. Najlepiej, żeby była to woda termalna lub nasz ulubiony hydrolat. Na pewno unikamy twardej wody z kranu, bardzo często przesyconej jonami wapnia i magnezu, a dodatkowo, zanieczyszczonej chlorowcopochodnymi lekkich węglowodorów. Jeśli tworzymy wersję podstawową maseczki (aspiryna + woda), to bardzo ostrożnie polewamy tabletki. Wody nie może być zbyt wiele, bo taka maseczka, po prostu nie utrzyma się nam na twarzy. Dlatego dodajemy minimalne jej ilości, tak żeby tabletki nasączyły się wodą i delikatnie „spuchły” :) Wówczas rozgniatamy je, na przykład łyżeczką lub pędzelkiem do nakładania masek.
  3. Dodatki, którymi ewentualnie możemy wzbogacić naszą maseczkę :)

  • jogurt naturalny (grecki ma gęstszą konsystencję) 1 łyżeczka.Wybieramy jogurt o najprostszym składzie, bez sztucznych substancji zagęszczających, słodzików, cukrów, regulatorów kwasowości (cytrynian sodu, cytrynian wapnia) i oczywiście barwników,
  • leczniczy olejek o działaniu przeciwzapalnym, antybakteryjnym (ilość w zależności od potrzeb), na przykład olej tamanu czy z drzewa herbacianego (koniecznie naturalny, nierafinowany i tłoczony na zimno),
  • odżywczy olejek (w zależności od potrzeb naszej skóry). 
  • miód naturalny: 1 łyżeczka. (działa m.in. nawilżająco, przeciwzapalnie, rozjaśniająco).
  • witamina A , E - zakupiona w aptece , wyciskamy dwie takie witaminy , przebijamy szpilką i dodajemy zawartość do maseczki).

    * Czas trzymania maseczki: 15-20 min.
 Maseczka z aspiryny może być jednocześnie świetnym peelingiem mechanicznym, o działaniu oczyszczającym i złuszczającym martwy naskórek (pamiętajmy jednak, żeby nie robić tego, gdy są na twarzy są zmiany ropne, a także, jeśli mamy skórę wrażliwą bądź naczynkową). Zwilżamy dłonie wodą, delikatnie masujemy skórę twarzy okrężnymi ruchami i zmywamy maseczkę :)
    * Oczywiście, nakładając maseczkę, omijamy okolice oczu i ust :)
 Bardzo ważne! Tak, jak z każdą nowością, stosowaną na skórę twarzy, zanim wypróbujemy maseczkę z aspiryny i ewentualnych dodatków, zróbmy mniejsze ilości i nałóżmy na mały fragment twarzy. W ten sposób upewnimy się, czy nie podrażni naszej twarzy, ani czy buzia nie zareaguje alergią na nowe składniki, które jej zafundowałyśmy :)

Buziaki :*

onselectstart="return false" onselect="return false" oncopy="return false"
Prześlij komentarz
Copyright © 2014 kassiiaa.blogspot.com , Blogger