Kosmetyki w lodówce



Jak można się domyślić wysokie temperatury nie służą naszym kosmetykom. Przeważnie trzymamy swoje słoiki z kremami do twarzy w łazience bądź też w szafkach. Jednak to nie zbyt dobre miejsce , ponieważ w łazience panuje wilgoć a w pokojach zwłaszcza teraz gdy włączone mamy ciepłe ogrzewanie suche i ciepłe powietrze. 
Swoje kosmetyki do pielęgnacji twarzy trzymam w lodówce.  Zapytacie dlaczego ? Z kilku ważnych kwestii. 






Część produktów ma już na opakowaniu informację, aby przechowywać je w chłodnym miejscu. Podobnie jest często z specyfikami robionymi dla nas w aptece, zgodnie z receptą od dermatologa.

Jak niska temperatura wpływa na nasze kosmetyki ?

- przedłuża ich trwałość, chroni przed jełczeniem
- zapobiega / opóźnia utlenianie się niektórych witamin i składników aktywnych np. kosmetyki z wit. C, część kwasów
- przez schłodzenie aplikacja części kosmetyków staje się bardzo przyjemna, zimny krem np. może pomóc w walce w opuchlizną czy stanem zapalnym



U mnie w lodówce mieszkają między innymi :
- krem na dzień/noc Snails Garden - uwielbiam nakładać go na twarz kiedy jest schłodzony , ponieważ bardzo ładnie koi moją podrażnioną twarz po zmyciu makijażu czy też rankiem po porannym oczyszczeniu twarzy
- serum do twarzy wybielające firmy Bielenda również  ma się bardzo dobrze w niskich temperaturach. 
- w okresie letnim w lodówce mieszka również woda termalna , która idealnie się sprawdza podczas upałów
- kwasy - producent zaleca trzymać je w niskich temperaturach a więc i jak tak robię
- maseczka uspokajająca z Ziaja - schłodzona idealnie nadaję się po zabiegu. Bardzo ładnie łagodzi moją podrażnioną po zabiegu twarz oraz pozwala się jej uspokoić

Dzięki mojemu przechowywaniu kosmetyki na tym zyskają a i również moja pielęgnacja twarzy. 

Ciekawa jestem jak jest u Was ???
Trzymacie kosmetyki w lodówce ???

Serdecznie Was pozdrawiam
kassiiaa 
Prześlij komentarz
Copyright © 2014 kassiiaa.blogspot.com , Blogger