KITY PO KTÓRE JUŻ Z PEWNOŚCIĄ NIE SIĘGNĘ / CATRICE, ESSENCE, ICONA MILANO

KITY PO KTÓRE JUŻ Z PEWNOŚCIĄ NIE SIĘGNĘ / CATRICE, ESSENCE, ICONA MILANO

Witajcie, w dzisiejszym poście mam Wam do pokazania trzy kity, które kompletnie się u mnie nie sprawdziły. Jeśli jesteście ciekawi co to za produkty, zapraszam poniżej.


SZTUCZNE KĘPKI DO RZĘS / LASH COUTURE CATRICE
____________
Raczej nie potrzebuję sztucznych rzęs, ponieważ mam swoje bardzo długie i jestem z nich bardzo zadowolona, ale kupiłam te kępki z czystej ciekawości. Myślałam o jakimś makijażu świątecznym z ich użyciem. Niestety kępki okazały się być nie dość, że bardzo twarde to jeszcze bardzo długie. Przed ich aplikacją każdą musiałam ucinać, później przyklejać do rzęs na kleju który był dołączony do zestawu o bardzo marnej jakości. Myślałam, że będzie to fajny zestaw dla początkujących ale myliłam się i to bardzo. Raczej ich nie polecam. 

MAKE ME BROW EYEBROW / ESSENCE 
________________
To miał być żel do brwi, który będzie je utrwalał i sprawiał, że będą w nienaruszonym stanie. Dodatkowo produktem można wypełniać i nadawać brwią kształt. Zaraz po otwarciu produktu, odniosłam wrażenie, że w środku nic nie ma i kupiłam pusty, wyschnięty żel. Dopiero po dwóch próbach udało mi się coś z tubki wydobyć. Żel ma bardzo słabą jakoś, zrobione nim brwi po dwóch godzinach już żyją swoim życiem.  Niestety okazał się dla mnie okropnym bublem, z chęcią sięgnęła bym po jakąś pomadę z Inglota do brwi, o której jest tak głośno w blogosferze. 


ICONO MILANO NAIL POLISH / LAKIER DO PAZNOKCI 
____________________
Lakier w kolorku białym, który miał być trwały na paznokciach. Niestety lakier nałożony w jednej warstwie wygląda okropnie. Dopiero po trzech  pełnych warstwach można powiedzieć, że jest ok. Niestety bardzo długo schnie przez co nie mam tyle czasu siedzieć nad nim i się z nim bawić. Nie zastyga, kiedy nałożę na niego topcout. Dużo kosztuje jak na lakier do paznokci  i raczej bym się na niego ponownie nie skusiła i nie polecam. 

Nie lubię takich postów tworzyć, ale niestety i buble się zdarzają, o których warto wspomnieć aby przestrzec innych przed ich zakupem. Ciekawa jestem czy znacie te produkty ?

Pozdrawiam Kasia



JAK OBNIŻYĆ POROWATOŚĆ WŁOSÓW / PRZEJŚCIE Z WYSOKOPOROWATYCH NA ŚREDNIOPOROWATE W KIERUNKU DO NORMALNYCH

JAK OBNIŻYĆ POROWATOŚĆ WŁOSÓW / PRZEJŚCIE Z WYSOKOPOROWATYCH NA ŚREDNIOPOROWATE W KIERUNKU DO NORMALNYCH

Jeśli jesteście troszkę bardziej zainteresowane pielęgnacją włosów, wiecie doskonale, że rozróżniamy cztery typy włosów: normalne, średnio, nisko i wysoko-porowate. Ja należę do tych, które posiadają włosy średnio porowate. Jeszcze półtorej roku temu należałam do osób posiadających włosy wysoko-porowate. Jeśli jesteście ciekawe jak udało mi się zmniejszyć ich porowatość, zapraszam na post. 


JAK OKREŚLIŁAM POROWATOŚĆ WŁOSÓW ?
_______________________
Pierwsze co to na pewno po dotyku, ale moim kolejnym testem był test z wodą. Wrzuciłam do kubka z ciepłą wodą mój jeden włos i odczekałam 15 min. Po tym kroku patrzyłam się co się dzieje z moim włosem. Jeśli włos szybko się zanurzył i pływa pod powierzchnią wody mamy włosy wysokoporowate. Jeśli włos delikatnie się zanurzył i pływa pod powierzchnią wody mamy włosy średnioporowate, a jeśli włos wcale się nie zanurzył i pływie po powierzchni wody mamy włosy niskoporowate. Isteniej wiele również innych metod, które można znaleźć w internecie na temat testu porowatości. 

JAK WYGLĄDAJĄ WŁOSY WYSOKOPOROWATE ?
_________________________
Najczęściej są to włosy kręcone lub falowane, skłonne do rozdwajających się końcówek i bardzo rozchylonych łusek. Posiadają chropowatą, szorstką nawierzchnię. Do pielęgnacji takich włosów potrzeba więcej cierpliwości i wkładu pracy. Byłam posiadaczką takich włosów przez jakiś czas, do czasu kiedy nie zaczęłam przywiązywać większej uwagi do ich pielęgnacji. Dziś mam włosy średnioporowate. 


JAK WYGLĄDAJĄ WŁOSY ŚREDNIOPOROWATE ?
_____________________
Włosy średnioporowate mają to do siebie, że nie sprawiają większych problemów przy ich układaniu. Włosy takie to takie coś pomiędzy włosami nisko porowatymi, a włosami wysoko i można nazwać je normalnymi. Włosy posiadają lekko rozchylone łuski i posiadają w miarę gładką powierzchnię. 



JAK ZMNIEJSZYĆ POROWATOŚĆ WŁOSÓW ?
________________
Jedną z podstawowych zasad to dobór odpowiedniej pielęgnacji. W przypadku włosów wysokoporowatych zaczęłam stosować odpowiednie olejki do olejowania. Między innymi używałam olejku z pestek winogron, firmy Nacomi który idealnie sprawdził się na moich włosach. Po takich zabiegach olejowania moje włosy stały się bardzo miękkie w dotyku i lśniące. Przez ten okres pielęgnacji włosów, gościły u mnie również olejki takie jak: olejek ze słodkich migdałów, olej lniany, olejek rycynowy oraz olejek z wiesiołka. Dodatkowo odpowiedni dobór odżywek i masek również może pomóc w zmniejszeniu porowatości. Włosy wysokoporowate uwielbiają chłonąć wszelkie emoliety - sylikony i olejki. Najlepszą metodą olejowania jest olejowanie włosów na mokro. U mnie taka metoda zdziałała cuda. Omijałam szerokim łukiem olej kokosowy, ponieważ włosy wysokoporowate się z nim nie lubią. Super sprawdza się również kuracja proteinowa, w przypadku takiej można używać protein pochodzenia mlecznego, roślinnego, owsianego lub kolagenowego. Tak jak możecie dostrzec u mnie najlepszym lekarstwem okazało się olejowanie. Kocham tą metodę pielęgnacji włosów i pozostanę przy niej już chyba do końca. Włosy wysokoporowate czyli suche, przypominające siano niestety niezbyt dobrze prezentują się na żywo, dlatego tak bardzo zależało mi na zmianie. Muszę przyznać, że jestem z siebie dumna i z aktualnego stanu włosów. Opłacało się mi poświęcenie im większej uwagi.

A wy jak dbacie o swoją porowatość włosów ?? Dążycie do zmian czy raczej lubicie ją i nic nie chcecie zmieniać. Koniecznie dajcie znać czy chcecie post o tym jakich konkretnych olejków używać do olejowania włosów ??

Pozdrawiam Kasia 

HITY LISTOPADA : BIAŁY SWETEREK, COLOR TATTO, SYLVECO, PALUSZKI W CZEKOLADZIE, ESSIE

HITY LISTOPADA : BIAŁY SWETEREK, COLOR TATTO, SYLVECO, PALUSZKI W CZEKOLADZIE, ESSIE

Postanowiłam, że co miesiąc postaram się Wam pokazywać moje hity, które danego miesiąca pojawią się u mnie i skradną moje serce. Dziś zapraszam Was na listopadowe hity. Będzie kosmetycznie, modnie i słodko. Zapraszam bez względnego pisania.


BIAŁY SWETEREK
_____________
Nie wiem ale zawsze kiedy nadchodzi zima chętniej sięgam po białe sweterki niż latem. Uwielbiam te z dekoltem w kształcie V. Moim ulubieńcem stał się w listopadzie sweterek zakupiony w Takko. Upolowałam go za 20 zł przeliczając z Euro. Więc mega jestem zadowolona. Uwielbiam do niego nosić niebieskie dżinsy i rozpuszczone kręcone włosy. Mam jeszcze w swojej szafie dwa inne białe sweterki ale odrobinkę cieńsze.


COLOR TATTO 24 H , CREME DE ROSE 91
______________________
Ten produkt trafił do mnie na początku listopada i podbił moje serce. Świetnie się sprawdza jako bazowy cień pod inne cienie. Mam w kolorku Creme de rose 91 i jest odcień nude z pigmentem różowym. Zauważyłam, że cienie nałożone na ten produkt o wiele dłużej utrzymują się na oku i o wiele lepiej są podbite kolorystycznie. Teraz już się nie dziwię, że produkt stał się ulubieńcem makijażowym większości z Was. 


MASKA DO WŁOSÓW SYLVECO LNIANA 
___________________
Pięknie błyszczące włosy, sypkie i miękkie w dotyku to zasługa tego produktu. Jednakże nie używam tej maski normalnie, ale jako kompres przed myciem włosów. Nakładam ją na wilgotne włosy 1-2 godz. przed umyciem. Wcieram na długość a później zakładam turban. Nie używam jej na skalp, jedynie na długość włosów. Olej lniany dobrze działa na moje włosy, więc maska z takim składnikiem również przynosi super efekty. Polecam ją dla osób z suchymi, zniszczonymi włosami.


PALUSZKI W CZEKOLADZIE , MIKADO 
__________________
Takie smakołyki przyniósł mi mój A. Muszę przyznać , że nigdy do tej pory nie kosztowałam takich dobroci. Ta rzecz jest wręcz wyborna. Słone paluszki, oblane lekko gorzką czekoladą - idealne połączenie. Niestety nie mam pojęcia czy coś takiego możecie dostać w Polsce. 



LAKIER DO PAZNOKCI ESSIE BAHAMA MAMA 
_________________________
Ostatni mój mały hit, to lakier do paznokci w kolorku Bahama Mama. To mój pierwszy lakier z tej marki i jeśli chodzi o jego wytrzymałość to z użyciem utwardzacza może być na paznokciach nawet 5 dni. Piękny, bordowy kolorek idealny na okres świąteczny.

Ciekawa jestem czy znacie moje hity listopada ?? Koniecznie dajcie znać co u was w listopadzie najbardziej Wam przypadło do gustu ? 

Pozdrawiam Kasia 
SZAMPON BIOLAVEN OLEJ Z PESTEK WINGORON & OLEJEK LAWENDOWY , CZYŻBY IDEAŁ ?

SZAMPON BIOLAVEN OLEJ Z PESTEK WINGORON & OLEJEK LAWENDOWY , CZYŻBY IDEAŁ ?

Jeśli śledzicie moje zmagania włosowe to doskonale wiecie o tym, że od półtorej roku używam jedynie szamponów bez SLS. Wybieram te o naturalnych składach, które nie podrażnią mojego jakże wrażliwego skalpu, skłonnego do swędzenia i łupieżu. Na szampon marki Biolaven trafiłam przypadkowo, odwiedzając jeden z blogów. Autorka tak bardzo go zachwalała, że postanowiłam się na niego skusić i dziś przychodzę do Was z jego recenzją po miesiącu używania. 

sylveco biolaven szampon


ZAPACH, POJEMNOŚĆ, KONSYSTENCJA 
____________________
Zapach szampon ma bardzo delikatny i przyjemny.  Wyczuwam tam nutkę lawendy, ale olejku winogronowego już nie. Butelka ma pojemność 300 ml i kosztuje w granicach od 13 - 25 zł. Ja zakupiłam swój szampon przez internet, zawsze jest tańszy, w porównaniu do zakupu stacjonarnego. Jeśli chodzi o jego konsystencję to jest bardzo rzadka, lekko biaława. Zawsze przed użyciem trzeba go porządnie wstrząsnąć, aby się wymieszał. Jeśli chodzi o jego wydajność to pomimo bardzo rzadkiej konsystencji i moich już dość długich włosów, szamponu używam od miesiąca, co drugi dzień i zużycie sięga większej połowy. Muszę również wspomnieć o przepięknym szablonie kolorystycznym tego produktu. Bardzo podobają mi się opakowania marki Sylveco, są urocze.

SKŁAD
_____
Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Coco-glucoside, Vitis Vinifera Seed Oil, Panthenol, Hydrolyzed Oats, Lactic Acid, Sodium Benzoate, Cyamopsis Tetragonoloba Gum, Lavandula Angustifolia Oil, Parfum.

CO W NIM LUBIĘ A CZEGO NIE ?
_____________
Szampon przy pierwszym użyciu wywarł bardzo pozytywne wrażenie. Włosy były uniesione u nasady po wysuszeniu, miały ładny zapach i nie miałam problemu z ich ułożeniem. Szampon co najważniejsze, dzięki naturalnemu składowi nie podrażnił mojego skalpu. Nie miałam swędzącej skóry głowy ani łupieżu. Szampon jak już wspomniałam ma bardzo rzadką konsystencję, wiec jego wydobywanie z butelki jest dla mnie nieprzyjemne. Zawsze za dużo mi się na raz wyleje na rękę. Przydała by się pompka. Właśnie myślę, nad przelaniem go do takiej butelki z pompką.

CZYŻBY IDEAŁ ?
_________
No właśnie nie wiem. Mam w zapasie jeszcze jedną butelkę, tak więc świadczy to, że bardzo się z nim polubiłam. Szampon dostał u mnie plus za skład. Niestety minus za opakowanie. Nigdy do tej pory nie miałam okazji używać szamponu, o tak wodnistej konsystencji. Ogólnie jestem z niego bardzo zadowolona i raczej zagości on u moich stałych produktów do pielęgnacji włosów.



Ciekawa jestem czy ktoś używał tego produktu ??? Jakie macie po nim wrażenia ??? Używał ktoś tego szamponu z Sylveco, bodajże pszeniczno- owsiany? Koniecznie dajcie znać w komentarzach. 

Pozdrawiam Kasia
NAPÓJ SZCZĘŚCIA NA POPRAWĘ HUMORU / DOMOWA GORĄCA CZEKOLADA

NAPÓJ SZCZĘŚCIA NA POPRAWĘ HUMORU / DOMOWA GORĄCA CZEKOLADA

A co tam, że to bomba kaloryczna, w zimę można sobie na nią pozwolić kiedy tylko chcemy. Gorąca czekolada jest zaliczana do kategorii tych napojów, które mają rozgrzewać i poprawić nam humor. Dziś dla Was przygotowałam moją małą inspirację gorącej czekolady wykonanej w domu, tak wiec jeśli macie ochotę zapraszam do poniższego przepisu.


POTRZEBNE SKŁADNIKI
__________________

1 szklanka mleka 
1 łyżeczka cynamonu
140 gr czekolady o dużej zawartości kakao 
szczypta soli 
bita śmietana 

SPOSÓB WYKONANIA 
_____________

Do rondelka wlewamy mleko i dodajemy czekoladę. Całość gotujemy, dodając szczyptę soli. Musimy uważać aby mleko nam nie wykipiało. Ja całość gotuję przez 3 minuty. Kiedy wszystko ładnie się rozpuści i wymiesza zdejmujemy z ognia. Jeśli zależy nam na gęstszym napoju, gotujemy to dłużej 2-3 min. Gorącą czekoladę przelewamy do naszego kubeczka i dekorujemy bitą śmietaną oraz wierzch posypujemy cynamonem. Moja czekolada prezentuje się tak i smakuje przepysznie. Oczywiście dla leniuszków polecam zakup gotowej gorącej czekolady w proszku, ale moim zdaniem smak jest gorszy od takiej przyrządzonej w domu.


Poprawa humoru gwarantowana. Właśnie wypijam końcówkę i zabieram się za pakowanie prezentów dla najbliższych. Już nie mogę doczekać się świąt, wyjazdu do Polski i spędzenia chwil z rodzina. Koniecznie dajcie znać czy lubicie pić gorącą czekoladę ? Jak wasze przygotowania do świąt ?

Pozdrawiam Kasia
KWAS MIGDAŁOWY JEDEN Z NAJSŁABSZYCH KWASÓW / IDEALNE ROZWIĄZNIE DLA POCZĄTKUJĄCYCH / TONIK NOREAL DR WILSZ

KWAS MIGDAŁOWY JEDEN Z NAJSŁABSZYCH KWASÓW / IDEALNE ROZWIĄZNIE DLA POCZĄTKUJĄCYCH / TONIK NOREAL DR WILSZ

Dziś chciałam bym się z Wami podzielić kilkoma słowami o najsłabszym kwasie w całym zbiorze wszystkich kwasów. Przedstawię Wam również dosyć ciekawy produkt, który miałam okazję używać od października. Myślę, że okres powyżej miesiąca to dobry czas na jego podsumowanie. Jeśli jesteście zainteresowani, bądź też interesują Was kwasy w domowym zaciszu, zapraszam poniżej.

Tonik Noreal Dr Wilsz z kwasem migdałowym

KWAS MIGDAŁOWY - JEDEN Z NAJSŁABSZYCH KWASÓW 
___________________
Nim sobie raczej krzywdy nie wyrządzisz. Kwas migdałowy należy do grupy kwasów o słabym działaniu, idealnie sprawdza się przy skórze bardzo wrażliwej, skłonnej do podrażnień. Kwas migdałowy należy do kwasów grupy AHA ( alfa- hydroksykwasów). Działa złuszczającą, odmładzająco i nie powoduje podrażnień. Kwas taki stosuję się, kiedy chcemy rozjaśnić twarz, wyrównać koloryt oraz pobudzić jej regenerację. Kwas migdałowy jest polecany do osób z trądzikiem, rozszerzonymi porami oraz przebarwieniami na twarzy. Kwas migdałowy jest silniejszy od kwasu glikolowego, ale wolniej wnika w skórę, co sprawia, że nie powoduje zaczerwienień na twarzy. Jak przy każdej kuracji kwasami, należy pamiętać o kremie z filtrem przed wyjściem na ekspozycję słoneczną. 


WŁAŚCIWOŚCI KWASU MIGDAŁOWEGO
_________________
  • Silne działanie antybakteryjne i regulujące, polecany w przypadku wyprysków trądzikowych i zaskórników. 
  • Działanie przeciwzmarszczkowe, poprawa struktury skóry, wygładzenie zmarszczek powierzchniowych.
  • Wpływ na produkcję kwasu hialuronowego w skórze, co zapewnia ujędrnienie skóry. 
  • Rozjaśnienie przebarwień po słonecznych, pozapalnych, w przypadku melazmy i piegów. Brak skutków ubocznych w postaci ciemnienia przebarwień, możliwych w przypadku hydrochinonu i kwasu glikolowego.
  • Działanie łagodzące, brak silnych podrażnień, łuszczenia i zaczerwienienia podczas kuracji.
  • Polecany jako przygotowanie skóry do silniejszych peelingów i zabiegów złuszczających, ułatwia późniejszą regenerację skóry i zapobiega pojawianiu się stanów zapalnych.
Kwas migdałowy to jeden z kwasów AHA (alfa-hydroksykwasów). Kwas migdałowy łagodnie złuszcza skórę, odmładza i nie powoduje podrażnień. Jest znakomity dla cer z problemami.

http://www.poradnikzdrowie.pl/uroda/zabiegi-profesjonalne/kwas-migdalowy-zabiegi-kwasem-migdalowym-u-kosmetyczki_39880.html
Kwas migdałowy to jeden z kwasów AHA (alfa-hydroksykwasów). Kwas migdałowy łagodnie złuszcza skórę, odmładza i nie powoduje podrażnień. Jest znakomity dla cer z problemami.

http://www.poradnikzdrowie.pl/uroda/zabiegi-profesjonalne/kwas-migdalowy-zabiegi-kwasem-migdalowym-u-kosmetyczki_39880.html
Kwas migdałowy to jeden z kwasów AHA (alfa-hydroksykwasów). Kwas migdałowy łagodnie złuszcza skórę, odmładza i nie powoduje podrażnień. Jest znakomity dla cer z problemami.

http://www.poradnikzdrowie.pl/uroda/zabiegi-profesjonalne/kwas-migdalowy-zabiegi-kwasem-migdalowym-u-kosmetyczki_39880.html


NOREL, DR WILSZ TONIK Z KWASEM MIGDAŁOWYM 
________________
Tonik pojawił się w moich zbiorach kosmetycznych na początku października. Zakupiłam go na jednej ze stronek internetowych i postanowiłam wykorzystać go do mojej pielęgnacji kwasami. Jakoż, że jestem posiadaczką cery mieszanej, skłonnej do trądziku oraz posiadającej parę przebarwień potrądzikowych, postanowiłam wypróbować tonik na sobie. Dużo dziewczyn o nim pisało wiele pozytywnych opinii. Ogólnie kosmetyki Dr Wilsz stają się coraz bardziej popularne w Polsce i widzę, że co druga blogerka pokazuje je na swoich blogu.  Bezalkoholowy tonik posiadający właściwości rozjaśniająco - regenerujące zawiera 5% kwas migdałowy & PHA oraz kwas hialuronowy. Działa na skórę jak delikatny peeling, ułatwiając usunięcie z jej powierzchni martwych komórek naskórka, jednocześnie doskonale nawilża i wygładza skórę. Kwas migdałowy ma silne działanie oczyszczające, złuszczające i rozjaśniające, Glukonolakton - działa przeciwzapalnie wyciszając grę naczyniową. Kwas laktobionowy chroni skórę przed wolnymi rodnikami, likwiduje stany zapalne i doskonale nawilża oraz D - pantenol działa kojąco i silnie nawilżająco. Stosowanie: wieczorem, po zmyciu makijażu nałożyć na skórę twarzy, szyi i dekoltu. Można stosować również w okresie letnim. Tonik nie zawiera parabenów. 

SKŁAD 
______
Skład: Aqua, Propylene Glycol, Penthylene Glycol Mandelic Acid, Glycerin, D-panthenol, Gluconolactone, Sodium Hyalutonate, Xantan Gum, Peg-40 Hydrogenated Castor Oil, Lactobionic Acid.



JAK SIĘ SPRAWDZIŁ NA MOJEJ SKÓRZE ?
________________
Jak już wspomniałam tonik zawiera tylko 5 % kwasu migdałowego w swoim składzie, więc bardzo malutko. Tonik ma działanie delikatne i polecała bym go dla osób z cerą naczynkową oraz wrażliwą. Nie zrobi Wam krzywdy i również jest fajną opcją dl tych, którzy chcą rozpocząć przygodę z kwasami. Sam tonik na mojej problematycznej cerze, działał bardzo słabo. Jedyne co zauważyłam to delikatne rozjaśnienie skóry ( nie przebarwień) oraz wygładzenie. Nie zauważyłam ściągnięcia się porów, są nadal takie jakie były czyli otwarte i widoczne. Tonik stosowałam każdego wieczorku przed nałożeniem kremu. Ze względu na jego dość żelową konsystencję, nalewałam odrobinkę na dłonie i wcierałam w skórę. Szkoda mi było go wylewać na płatek kosmetyczny. Tonik jest mega wydajny i jego cena 40 zł/ 200 ml. jest bardzo dobra. Od października do grudnia toniku ubyło troszeczkę z butelki, tak więc trzeba mu przyznać, ze jest bardzo wydajny. Tonik polecę z pewnością osobą, które boją się kwasów, a chcą jednak skórę delikatnie oczyścić i zregenerować. Tonik nie powodował u mnie pieczenia, szczypania ani zaczerwienień. Mogę mu przypisać delikatnie rozjaśnienie twarzy, miękkość i przyjemny dotyk buzi. Niestety jest on dla mnie za słaby i raczej będę go używać jednak przed nałożeniem kwasów AHA z serii Ziaja Pro. Pobudzi on delikatnie skórę do przyjęcia czegoś mocniejszego. Skuszę się chyba również na kwas kojowy, z którego stworzę tonik. Czytałam wiele pozytywnych opinii na jego temat, że ma świetne działanie w przypadku przebarwień. 

Koniecznie dajcie znać czy znacie ten produkt oraz czy stosujecie kwasy w swojej pielęgnacji ???

Pozdrawiam Kasia


PODSUMOWANIE AKCJI ZAPUŚĆMY SIĘ JESIENNIE / CAŁKOWITY PRZYROST ORAZ PIELĘGNACJA

PODSUMOWANIE AKCJI ZAPUŚĆMY SIĘ JESIENNIE / CAŁKOWITY PRZYROST ORAZ PIELĘGNACJA

Witajcie w ten grudniowy nieco zimy dzień. Ostatniego listopada dobiegła do końca akcja: zapuśćmy się jesiennie organizowana przez Ewę z bloga: włosy na emigracji. Wiem, że wiele z Was zapisało się i co miesiąc od września publikowało swoje zmagania w zapuszczaniu. Nadszedł czas podsumowania całej akcji. Jeśli jesteście ciekawi ile udało mi się zapuścić, zapraszam poniżej.


POCZĄTEK CAŁEJ AKCJI 
__________
Do całej akcji przyłączyłam się coś po pierwszym września, wtedy to też opublikowałam dla Was swój post z informacją o całej akcji oraz ile moje włosy aktualnie mierzą. Na wrzesień ich długość wynosiła 65 cm.




AKTUALIZACJA WRZEŚNIOWA
___________
Coś w połowie października pojawił się post o tym, jakich produktów używałam we wrześniu oraz ile cm udało mi się zapuścić. Przyrost wynosił 1 cm, także razem mierzyły 66 cm. Jeśli chodzi o moją pielęgnację niczym nie różniła się od wrześniowej. Szampon plus odżywka i maska na włosy.


AKTUALIZACJA PAŹDZIERNIKOWA
_____________
W połowie listopada przyszłam do Was z aktualizacją październikową moich włosów, gdzie ich długość wynosiła 66,8 cm. Muszę wspomnieć również, że w listopadzie większą uwagę skupiłam na wcieraniu olejku Khadi w skalp głowy. Dodatkowo powróciłam również do olejowania swoich włosiąt. Nr. jeden okazał się dla mnie olejek z pestek winogron.


ZAKOŃCZENIE AKCJI
____________
Na dzień dzisiejszy moje włosy mierzą 67,9 cm. Przez całą akcję zapuszczania udało mi się zapuścić prawie 3 cm. Jak dla mnie to bardzo dobry wynik, biorąc pod uwagę, że dopiero w październiku zaczęłam przykładać się do dogłębniejszej pielęgnacji. W listopadzie i październiku wcierałam 5 razy olejek Khadi. Nie przyjmowałam żadnych suplementów diety ani suplementów na szybszy porost włosów. Na poniższym zdjęciu możecie zobaczyć efekty. Z tego co zauważyłam to po olejowaniu włosy już się nie kręcą tak jak miało to miejsce w wrześniu na początku akcji. Teraz stały się bardziej lekko falowane.


Planuję w przyszłym tygodniu podciąć końcówki po to by je wyrównać i raczej zapuszczam włosy dalej. Ciekawa jestem jakie wyniki Wy uzyskałyście w przeciągu tych miesięcy ?

Pozdrawiam Kasia 
JAK PORADZIĆ SOBIE Z PRZESUSZONYMI USTAMI / DOMOWY NATURALNY PEELING

JAK PORADZIĆ SOBIE Z PRZESUSZONYMI USTAMI / DOMOWY NATURALNY PEELING

Rozpoczął się okres grzewczy w moim domu, tak więc to dość niesprzyjające warunki dla moich ust i włosów. Dziś chciała bym się skupić bardziej na pielęgnacji naszych ust w okresie zimowym. Niskie temperatury również nie sprzyjają naszym wargom do tego dochodzi jeszcze silny wiatr. Jeśli jesteście ciekawi jak radzę sobie z problemem przesuszonych ust, zapraszam poniżej. 


NATURALNY PEELING DO UST
____________
Wiem, że bardzo popularna w naszym świecie blogosfery stała się pomadka z Sylveco z peelingiem, ale niestety osobiście nie mam do niej dostępu i zadowolić muszę się czymś innym. Bardzo często wykonuję peeling do ust w swoich domowym zaciszu, który jest banalnie prosty i szybki w wykonaniu. Peeling ten oczywiście dobrze znacie, ale przypominam go dla osób, które jeszcze go nie próbowały. Do wykonania potrzebujemy 1 łyżeczkę cukru ( biały lub brązowy) i naturalny miód ( odradzam te sztuczne ). Mieszamy ze sobą te dwa składniki i otrzymujemy peeling do ust, który świetnie je nawilża, usuwa suche skórki i regeneruje usta. Miód świetnie działa, usta po peelingu są mega nawilżone i przyjemne. Peeling robimy przez 2-3 minutki do momentu aż się rozpuści. Później można wszystko przysłowiowo "zlizać". 

naturalny peeling z miodu i cukru

MASECZKA NA USTA Z MAŚCI Z WITAMINĄ A
_____________________
Ten trik stosuję już od bardzo dawna. Zawsze na noc, właśnie po wykonaniu takiego peelingu nakładam dość sporą warstwę maści z witaminą A na całe usta i kładę się spać. Witamina A działa regenerująco i nawilżająco. Potrafi zdziałać cuda. Zawsze przynosi mi ulgę w czasie przeziębienia kiedy to usta są wysuszone i spierzchnięte. Taką maseczkę robię w zależności od tego jak się mają moje usta, ale jest to rytuał powtarzany co noc, zwłaszcza teraz kiedy w pokoju gdzie śpię jest suche powietrze, pomimo włączonego nawilżacza powietrza. 

maść z witaminą a

OCHRONA UST PRZED WYJŚCIEM 
__________________
To oczywiście obowiązkowy element dbania o nasze usteczka. W drogeriach i aptekach mamy wiele dostępnych pomadek ochronnych do ust w sztyfcie, które uważam za najbardziej wygodniejsze. Osobiście bardzo polecam: carmex, pomadkę z flosleku ochroną oraz te z nivea. Aktualnie posiadam w swoich zbiorach pomadkę z isana, którą męczę już od jakiegoś czasu ale muszę ją zużyć, a później planuję coś kupić z nivea. Mam ją zawsze w kapsie w płaszczyku lub kurtce. Sięgam po nią cały czas kiedy jestem na zewnątrz. Raczej ich nie polecam, są dobre ale na lato. Na zimę usta potrzebują większej ochrony. 

pomadka isana

WAZELINA TO RÓWNIEŻ DOBRA OPCJA
________________
W swoich zbiorach mam zwykłą wazelinę taką z firmy ziaja, ale aktualnie używa jej mój A. Posiadam również drugą z Flosleku o zapachu waniliowym. Również świetnie się sprawdza przed każdym wyjściem na zewnątrz. Nakładam zawsze większą warstwę przed wyjściem, wazelina tworzy błyszczącą poświatę na ustach ale mi to nie przeszkadza. Zazwyczaj nakładam ją kiedy wychodzę na spacer, rower czy pobiegać. 


MÓJ ULUBIENIEC DOMOWY
_______________
Tego balsamu nie muszę przedstawiać nikomu, jest to już chyba moje x opakowanie i uważam, że jest to jeden z najlepszych balsamów do ust. Po pierwsze bardzo naturalny skład i przepiękny, słodki zapach i smak. Balsam odkryła dzięki niesiax. Zakupiłam i zakochałam się i od kilku lat balsam zawsze kupuję na jesień i zimę. Używam go w domu, przed makijażem ust, kiedy coś oglądam, coś robię w domu, zawsze jest przy mnie kiedy czuję, że usta potrzebują nawilżenia. Świetnie działa, regeneruje i daje ulgę nawet bardzo spierzchniętym ustom. Jeśli jeszcze go nie znacie, dziewczyny nie ma na co czekać. Te wszystkie balsamy EOS, w jajeczkach itp. mogą się mu ukłonić. Jajeczka Eos niestety jedynie polecam na lato, na jesień i zimę są za słabe. 


Jak widzicie dbanie o usta zimą czy jesienią nie wymaga poświęcenia ogromnej ilości czasu. Te proste kroki, które Wam przedstawiłam naprawdę sprawiają, że usta są piękne, zadbane i bez suchych skórek. Tak więc dziewczyny święta idą wielkimi krokami, sylwester a wraz z nim wiele imprez, na których będziecie używać mocniejszych szminek. Warto więc poświęcić troszkę więcej uwagi swoim usteczkom. Dajcie znać co wy stosujecie na swoje usta ? 

Pozdrawiam Kasia 
PŁYN DO HIGIENY INTYMNEJ PRZYJACIELEM WŁOSOMANIACZKI

PŁYN DO HIGIENY INTYMNEJ PRZYJACIELEM WŁOSOMANIACZKI

Każda włosomaniaczka dobrze wie o tym, że płynu do higieny intymnej możemy używać zamiast szamponu. Jest on nie tylko dobrym przyjacielem dla mnie ale i dla większości z Was. W dzisiejszym poście chciała bym troszkę bardziej przybliżyć jego działanie na skórę głowy, dla tych którzy jeszcze się z nim nie polubili. 


DLACZEGO PŁYN DO HIGIENY INTYMNEJ DOBRZE DZIAŁA NA WŁOSY ?
_______________________
Z tym pytaniem większość z Was nie powinna mieć większych trudności. Większość płynów do higieny intymnej zawiera w swoich składzie kwas mlekowy, który bierze czynny udział w odbudowanie naszych ceramidów, zawartych we włosach. Ceramidy naszym włosom zapewniają miękkość, sprężystość oraz odpowiednie nawilżenie. Włosy stają się bardziej elastyczne. Dzięki zawartości kwasu mlekowego płyn świetnie oczyszcza skórę głowy z wszelkich zanieczyszczeń, odblokowuje ujścia gruczołów łojowych i eliminuje bakterie tworzące stany zapalne na skalpie. 

UŻYWAĆ DO KAŻDEGO MYCIA WŁOSÓW ?
____________________
Oczywiście, że nie. Płyn do higieny intymnej świetnie sprawdzi się jako produkt, użyty raz/ dwa razy w tygodniu w zależności od częstotliwości mycia naszych włosów. Osobiście płynu używam co drugie mycie. 

KTÓRE PRODUKTY WARTO WYPRÓBOWAĆ ?
_____________________
Posiadam swoje dwa ulubione płyny do higieny intymnej, które stały się moimi najlepszymi przyjaciółmi w wyjątkowych sytuacjach. Co znaczy wyjątkowa sytuacja ? Już tłumaczę. Posiadam dosyć wrażliwą skórę głowy, która lubi się buntować i odwdzięczać łupieżem oraz swędzeniem. Dlatego moja rezygnacja z szamponów z silnymi detergentami oraz SLS stała się najlepszą decyzją jaką kiedykolwiek podjęłam w swoim włosomaniactwie. Sięgnięcie po płyny do higieny intymnej okazało się kolejnym bardzo dobrym krokiem. Czasem jednak zdarzy się, że mój skalp swędzi, wtedy właśnie sięgam po płyn i problem znika. Wracając do dwóch ulubionych produktów są nimi...

PŁYN DO HIGIENY INTYMNEJ FACELLE 
_________________
To ju klasyk wśród dobrych płynów. Każde je dobrze zna i nie muszę o nich dużo pisać. W drogerii można znaleźć trzy rodzaje tego płynu. U mnie najlepiej sprawdza się wersja z aloesem. Jego skład jest bardzo naturalny. Kwas mlekowy znajdziemy już na czwartym miejscu zaraz po łagodnej substancji myjącej z kokosa. Płynu trzeba używać troszkę więcej aby dobrze wymasować i oczyścić skórę głowy. Nie pieni się jak normalny szampon, ale mi to w zupełności nie przeszkadza.

płyn do higieny intymnej facelle

PŁYN DO HIGIENY INTYMNEJ BIAŁY JELEŃ KOZIE MLEKO 
_________________________
To mój dosyć nowo poznany przyjaciel, bo odkryłam jego cudowne działanie jakoś w połowie października, ale wiem że zostanie już ze mną na stałe. Ten produkt również posiada bardzo krótki i dobry skład dla naszego skalpu. Również zawiera dobroczynny kwas mlekowy. Plusik dla producenta za pompkę, jest bardzo wygodny w użyciu. 

płyn do higieny intymnej biały jeleń kozie mleko

Oczywiście jak to najzwyczajniej w świece bywa, nie każda z Was się z nim polubi. Nie mogę Wam zagwarantować, że się z nimi zaprzyjaźnicie, ale warto spróbować i testować. Musicie same dojść do tego, czy Wasze włosy i skalp głowy lepiej czują się po umyciu takim płynem. U mnie płyn to już nieodłączny punkt w pielęgnacji moich włosiąt. A jak jest w przypadku osób, które już próbowały ich używać ? Jak wrażenia ? Sprawdzają się , czy raczej im podziękujecie. Chętnie poczytam co myślicie w komentarzach. 

Pozdrawiam Kasia

_________________________________________________________
ZAPRASZAM NA INSTAGRAMA

PRZEGLĄD DROGERYJNYCH PODKŁADÓW / DLACZEGO SIĘ Z NIMI NIE POLUBIŁAM ?

PRZEGLĄD DROGERYJNYCH PODKŁADÓW / DLACZEGO SIĘ Z NIMI NIE POLUBIŁAM ?

Jestem ciągle w trakcie poszukiwania swojego idealnego podkładu do twarzy. Czy kiedykolwiek taki znajdę nie mam pojęcia, ale do tej pory próbowałam już wiele marek. W dzisiejszym poście chciałam Was zaprezentować cztery drogeryjne podkłady, które miałam okazję testować. Jeśli jesteście ciekawi zapraszam poniżej, może parę słów na ich temat pomoże komuś innemu w znalezieniu tego idealnego. 

podkład nearly naked 120

REVLON NEARLY NAKED, 120 VANILLA 
_____________________
Podkład na bazie zielonej herbaty oraz olejku jajoba, ujednolica skórę i nadaje jej blask i świeży wygląd. Dlaczego nie stał się moim najlepszym podkładem ? Już Wam mówię dlaczego z niego zrezygnowałam.Podkład po nałożeniu podkreślał i wchodził w załamania na twarzy. Mimo, że producent zapewnia efekt blasku i świeżego wyglądu w moim przypadku był to efekt podkreślonych suchych skórek. Niestety nie sprawdził się w przypadku mojej mieszanej cery, która zarazem jest tłusta ale i sucha w niektórych miejscach. Jeśli chodzi o odcień 120 Vanilla, ma on tony żółte i jest to jeden z niewielu podkładów, które takie posiada. Jego krycie jest średnie, chamsko wchodzi w pory i niestety nie jest to podkład dla cer mieszanych. Bardziej widzę, go u osób o cerze normalnej. Plus dla podkładu, że posiada SPF 20. 

catrice mall matt plus

CATRICE ALL MATT PLUS, 015 VANILLA BEIGE
___________________
Mimo, że podkład pojawił się w moich wrześniowych ulubieńcach i troszkę go polubiłam, niestety nie stał się moim najlepszym podkładem. Jego konsystencja jest bardzo fajna, z tego względu, że przy nakładaniu czujemy mega nawilżenie na buzi. Jeśli chodzi o jego mat, to utrzymuje się parę godzin na buzi, lecz niestety co robi przy dłuższym używaniu już go skreśla z mojej listy tych ulubionych. Podkład zapycha, zapycha w taki sposób, że nie nadaję się do użytku codziennego. Pierwsze trzy dniu jest super, później moja twarz się buntuje i odwdzięcza wysypem podskórnych nieprzyjaciół. Jeśli chodzi o jego zapach, wiem że wielu osobą nie przypadł do gustu. Plusem jest to, że podkład nie jest na bazie olejku i dlatego go zakupiłam. Myślałam, że będzie odpowiedni dla cery mieszanej niestety nie. Jeśli chodzi o odcień to trochę utlenia się na skórze po nałożeniu i mam wrażenie, że ciemnieje. Osoby o bladej skórze, raczej nie znajdą dla siebie odcieniu. 

catrice matt mousse

CATRICE 12 MATT MOUSSE , 020 NUDE ROSE
___________________
O tym podkładzie pisałam Wam już kiedyś. Kompletny niewypał i nie polecam tego podkładu nikomu. Straszny zapychacz, który według jednak producenta ma być lekki i przyjemny dla naszej cery. Perfekcyjne krycie i perfekcyjna maska na buzi. Nie wiem szczerze co mnie skłoniło do jego zakupu, chyba ten marketingowy chwyt lekkości i braku uczucia na buzi. Niestety odcień jest mega pomarańczowy i ciemnieje jeszcze bardziej na buzi. Także jednym słowem - dziękuje!

revlon color stay

REVLON COLOR STAY , 150 BUFF
________________
Ten pan to mój jeden z tych podkładów, które w jakimś stopniu się sprawdzają, lecz no nie ukrywajmy jest ciężki dla skóry. Podkład ten lubiłam, ponieważ ładnie kryje wszelkie niespodzianki czy też przebarwienia. Zapach mi nie przeszkadza, lecz szkoda, że zapycha. Jedynie kiedy po niego mogę sięgnąć to na większe wyjście. 


Powyżej możecie zobaczyć odcienie poszczególnych produktów. Chciała bym Was prosić o to, jeśli macie cerę mieszaną, skłonną do zapychania polecacie jakiś Wasz ulubiony podkład ?? Będę ogromnie wdzięczna. 

Pozdrawiam cieplutko Kasia. 
JAK MIŁO SPĘDZIĆ JESIENNO - ZIMOWY WIECZÓR ?

JAK MIŁO SPĘDZIĆ JESIENNO - ZIMOWY WIECZÓR ?

Coraz zimniej na dworze, u mnie śniegu jeszcze nie ma, ale wiem, że w Polsce w niektórych rejonach już się pokazał. Dziś przychodzę do Was z postem,a może bardziej inspiracją, w jaki sposób możecie sobie umilić zimne jesienno-zimowe wieczory. Jeśli jesteście ciekawe, zapraszam poniżej.

PRZYGOTUJ SOBIE GORĄCY NAPÓJ 
___________________
Jednym z moich ulubionych napojów w jesienno- zimowe wieczory to oczywiście gorąca czekolada. Przyrządzam ją samodzielnie w moim ulubionym kubku. Czasami lubię ją wzbogacać bitą śmietaną i szczyptą cynamonu. Ostatnio marzy mi się również przyrządzić białą gorącą czekoladę. Oprócz gorącej czekolady, lubię przyrządzić sobie tzw. grzańca ( opcja jedynie dla 18+ ). Tutaj w Niemczech można kupić takie gotowe, które są strasznie dobre w smaku. Są z dodatkiem pomarańczy, goździków i cynamonu. Sami w domu również możemy przyrządzić sobie taki rozgrzewający napój. Wystarczy mieć pod ręką lampkę wina, pomarańcze i przyprawy. W internecie można znaleźć masę przepisów. Jeśli nie czekolada, nie wino to nadzwyczajnie w świecie kubek ulubionej herbaty. 

OBEJRZYJ FILM/ SERIAL 
______________________
Nie ma nic lepszego na ponury wieczór jak dobry film akcji, komedia czy też typowy romantyk. W sieci mamy dostęp teraz aktualnie do wszystkich filmów. Istnieje dużo stronek internetowych, gdzie możemy oglądać za darmo nowości, które niedawno weszły na DVD. Jeśli nie film, to może nowy sezon ulubionego serialu, lub zupełnie nowy serial. Uwielbiam każdy film, oparty na powieści Nicolasa Sparksa. Mogę tutaj polecić takie tytuły jak: Pamiętnik, Wciąż ją kocham, Ostatnia piosenka, Dla Ciebie wszystko itp. Lubię oglądać filmy, które już kiedyś widziałam, zawsze do nich chętnie wracam. 

UBIERZ CIEPŁE SKARPETY I WYGODNY DRES
______________________
Uwielbiam ten moment, kiedy przychodząc z pracy do domu mogę szybko wskoczyć w ulubiony dres i ciepłe skarpety. Nie wyobrażam sobie siedzieć w domu w dżinsach i koszuli. Uwielbiam raczej wygodę i to, że jest mi ciepło w moje stópki. Jestem okropnym zmarzluchem i jeśli mnie zmarzluchy czytają, wiedzą o czym mówię. Dodatkowo zimą uwielbiam siedzieć pod ciepłym kocem. Zawsze wyciągam je na ten sezon. 

PALENIE ŚWIEC / WOSKÓW W KOMINKU
___________________
W sezonie jesienno - zimowym spalam chyba najwięcej świec i wosków. Jest to coś co uwielbiam. Palący kominek czy świeczka uspakajają mnie i wyciszają. Ostatnio mam bzika na woski YC choć powiem Wam, że szukam naturalniejszych zamienników. Pamiętajcie o tym, aby nie palić świeczek i wosków w pomieszczeniu gdzie śpicie. To nie wpływa zbyt dobrze na nasze zdrowie. Jeśli znacie naturalne świeczki, koniecznie dajcie mi znać.

Ciekawa jestem jak Wy sobie umilacie jesienne, zimowe wieczory ?? Koniecznie napiszcie swoje sprawdzone metody w komentarzu. 

Pozdrawiam Kasia.

_______________________________________________________
ZAPRASZAM NA MOJEGO  INSTAGRAMA

https://www.instagram.com/katarzyna_poloczek/


KREM BRZOZOWO- ROKIETNIKOWY Z BETULINĄ SYLVECO / KREM DLA CERY TRĄDZIKOWEJ, TŁUSTEJ I MIESZANEJ

KREM BRZOZOWO- ROKIETNIKOWY Z BETULINĄ SYLVECO / KREM DLA CERY TRĄDZIKOWEJ, TŁUSTEJ I MIESZANEJ

Ostatnio pisałam Wam o lipowym płynie micelarnym marki Sylveco, a dziś chciała bym Wam przedstawić krem, który bardzo dobrze sprawdzi się u osób z cerą wrażliwą, atopową, przesuszoną, mieszaną i tłustą. Jeśli jesteście ciekawe jak u mnie krem się sprawdził, zapraszam do recenzji. 

krem brzozowo rokietnikowy sylveco


NATURA ZAMKNIĘTA W 50 ML SŁOICZKU
_________________________
Hipoalergiczny krem brzozowo-rokietnikowy z betuliną nie zawiera konserwantów ani kompozycji zapachowych, dzięki czemu jest szczególnie polecany dla skóry wrażliwej, skłonnej do uczuleń. W kremie znajdziemy takie składniki jak: woda, olej sojowy, olej jojoba, wosk pszczeli, olej z pestek winogron, olej rokietnikowy, betulina, stearynian sodu, kwas cytrynowy.

ZAPACH, KONSYSTENCJA I KOLOR 
_______________________
Krem posiada bardzo ciekawy żółty odcień, jego zapach jest bardzo przyjemny tzn. delikatny i prawie nie wyczuwalny. Krem ze względu tłustej i gęstej konsystencji u mnie sprawdza się najlepiej nałożony wieczorem. Jego wchłanialność jest dosyć długa. Jeśli chodzi o cenę to kosztuje powyżej 20 zł za 50 ml słoiczek. Krem powinniśmy zużyć w ciągu 3 miesięcy. Moim zdaniem jest to dość spore opakowanie jak na trzy miesiące zużycia. 

krem brzozowo rokietnikowy sylveco

DLA CERY TRĄDZIKOWEJ, PODRAŻNIONEJ JEST NAJLEPSZY
______________________
Jak już wicie od miesiąca wykonuję w domowym zaciszu zabiegi z kwasami. Moja skóra przez to jest podrażniona i czasem sucha. To, że wybrałam ten krem właśnie na ten okres, to był strzał w dziesiątkę. Nigdy dotąd nie miałam tak odżywczego i kojącego kremu w swoich zbiorach kosmetycznych. Krem zawsze nakładam wieczorem co drugi dzień, na całą twarz już po wszystkim czynnościach wieczornych. Czasem nakładam grubszą warstwę, którą pozostawiam na 30 min jako maseczkę, a później to co się nie wchłonęło usuwam płatkiem kosmetycznym. Po przebudzeniu moja skóra twarzy jest bardzo miękka w dotyku. Jest rozjaśniona, wygładzona i bardzo dobrze odżywiona. Moja skóra z natury jest trądzikowa i wrażliwa. Krem nie podrażnił mi jej w żaden sposób. Nie spowodował zapchania się oraz wysypu nowych nieprzyjaciół. Krem polecam używać tylko i wyłącznie na noc. Na dzień wydaje mi się zbyt tłusty i ten kolor "żółty" może nie sprawdzić się jako krem pod makijaż. 

krem brzozowo rokietnikowy sylveco

Podsumowując najbardziej będę z niego zadowolone osoby, których skóra potrzebuje dobrego nawilżenia, odżywienia i złagodzenia przesuszenia. Tak jak już wspomniałam osoby z cerą trądzikową, mieszaną również będą z niego zadowolone. Pamiętajmy o tym, że skóra trądzikowa wymaga nawilżenia, aby mogła się zregenerować. Nadmierne wysuszanie nic nie da, a jeszcze bardziej pogłębi problem. 

Jak było w waszym przypadku ? Krem się sprawdził ? Z chęcią poczytam Wasz komentarze na jego temat. A może czujecie się skuszone na niego? Jeśli macie więcej pytań piszcie, z przyjemnością odpiszę. 

Pozdrawiam Kasia 

    __________________________________________________________________________
 ZAPRASZAM NA MOJEGO INSTAGRAMA

DEMAKIJAŻ NATURNYMI PRODUKTAMI / LIPOWY PŁYN MICELARNY SYLVECO

DEMAKIJAŻ NATURNYMI PRODUKTAMI / LIPOWY PŁYN MICELARNY SYLVECO

O marce Sylveco nie muszę Wam nic pisać, bo każda blogerka kojarzy i dobrze zna ich produkty. Do mnie produkty Sylveco i Biolaven trafiły na początku października. Oprócz toniku, kremu do twarzy znalazłam zgrabną buteleczkę lipowego płynu micelarnego. Minął już jakiś czas od otwarcia i użycia po raz pierwszy. Dziś pragnę zaprosić Was na jego pięć minut na moim blogu.

lipowy płyn micelarny sylveco

EKSTRAKT Z LIPY JUŻ NA DRUGIM MIEJSCU W SKŁADZIE
______________________
Na pierwszym miejscu woda, później ekstrakt z lipy, glukozyt decylowy, gliceryna, panthenol, alantoina, ekstrakt z aloesu, kwas mlekowy, alkohol benzylowy, kwas dehydrooctowy tak prezentuje się między innymi skład omawianego płynu micelarnego. Dla mnie skład idealny, bardzo naturalny i nie znajdziemy tutaj żadnej szkodliwej substancji. Z tego co zauważyłam na opakowaniu producent podał skład również w języku polskim. Najwidoczniej nic przed nami nie ukrywa, jak robi to większość producentów, którzy chcą nam wcisnąć marny krem za spore pieniądze. Ale nie o tym dziś. 

ZAPACH, KONSYSTENCJA I OPAKOWANIE
____________________
To również bardzo ważna kwestia. Płyn micelarny zamknięty jest w ciemnej, 200 ml, plastikowej buteleczce, która ma nie przepuszczać światła. Konsystencja płynu jest wodnista, o zapachu ... no właśnie ten zapach. Nie pachnie on niestety świeżą lipą, dopiero co zerwaną czy też zakwitniętą w ogrodzie. Jego zapach jest dla mnie trochę laboratoryjny i apteczny. Nawet mój mężczyzna zwrócił mi uwagę, co to za produkt. Jemu niestety ten zapach nie przypadł do gustu jak i mi samej, spodziewałam się czegoś delikatniejszego i przyjemniejszego. Płyn micelarny ma kolor żółtawy, który dostrzegamy zaraz po wylaniu go na wacik. 

I JAK Z JEGO DZIAŁANIEM ? 
________________
Różnie...czasem bywa dobrze, czasem niestety już nie. Może napiszę tak: na co dzień mój makijaż jest bardzo delikatny. Na oczy ląduje tusz, brwi, krem BB, bronzer i czasem róż. Płynu micelarnego zawsze używam przed użyciem żelu do oczyszczenia buzi podczas wieczornego demakijażu, ale również używam go rankiem w celu odświeżenia. W porannym odświeżaniu nie mam mu nic do zarzucania. Ładnie ściąga z buzi nocne pozostałości po kremie z betuliną. Skóra jest odświeżona i przyjemna w dotyku. W wieczornym użyciu tego płynu, niestety pojawiają się schody. Produkt ma problem z domyciem zwykłego tuszu, zawsze mam oczy za mgłą i muszę sto razy domywać dolną, utworzoną przez niego tzw. pandę. Z resztą twarzy radzi sobie bez problemu. Z pewnością mocnego, wodoodpornego makijażu w życiu nie domyje. Zawsze trzeba będzie jeszcze kilka razy przecierać oczy. Tak więc z tym, że usunie nawet najmocniejszy, wodoodporny makijaż oczu się nie zgodzę.

naturalny lipowy płyn micelarny sylveco

PODSUMOWUJĄC
_________
Produkt nie uczulił, nie wywołał alergii. Jest delikatny i przyjemny dla skóry, nawet tej bardzo wrażliwej, trądzikowej czy też suchej. Cena tego produktu to od 15-20 zł za 200 ml buteleczkę, która starcza na min. dwa miesiące używania. Jak dla mnie jest to zbyt dużo. Króluje u mnie i chyba będzie nadal królował płyn micelarny Garnier ( różowa nakrętka). Chciałam z tym płynem lipowym współpracować dłużej jednak jego zapach i zmywanie oczu zaważyło na tej decyzji. Kiedy skończę buteleczkę z pewnością powrócę do Garniera chyba, że po drodze znajdę coś ciekawego. Skład super, szkoda że tak słabe działanie. Polecam ? Oczywiście, że tak. Będą z niego bardzo zadowolone osoby, które nie noszą makijażu, lub używają płynu micelarnego tylko rankiem. 

Ciekawa jestem czy znajdzie się tu ktoś kto pokochał ten produkt na 100% ??? Koniecznie dajcie mi znać w komentarzu czy miałyście okazję go używać. A może macie swojego ulubieńca, który chciały byście mi polecić. Czekam na Was z niecierpliwością. 

Pozdrawiam Kasia




KILKA PROSTYCH KROKÓW DO PIĘKNYCH I ZADBANYCH WŁOSÓW

KILKA PROSTYCH KROKÓW DO PIĘKNYCH I ZADBANYCH WŁOSÓW

O włosach mogła bym pisać i pisać. Jest to mój jeden z ulubionych tematów tutaj na blogu. Bardzo przykładam się do pielęgnacji mojej czuprynki i świadomie mogę teraz się przypisać do listy włosomaniaczek. W dzisiejszym poście chciałam bym się z Wami podzielić kilkoma prostymi krokami, które mogą zdziałać cuda na naszych włosach. Jeśli macie ochotę zapraszam poniżej. 

piękne brązowe włosy


DOBIERZ ODPOWIEDNI SZAMPON DO POTRZEB TWOICH WŁOSÓW
_____________________________

O problemach swędzącej skóry głowy, mogliście już czytać na moim blogu ostatnio. Jedną z głównych przyczyn tego problemu ustaliłyśmy, że jest  źle dobrany szampon. Ważne jest aby nasz skalp był zawsze dobrze oczyszczony, jednak pamiętajmy o tym, by szampon go nie podrażniał ani nie wysuszał. Jestem zwolenniczką szamponów, które nie posiadają SLS, parabenów i innych drażniących środków. O aktualnych produktach, które używam możecie poczytać tutaj. 

ROZCZESUJ WŁOSY PRZED MYCIEM,  NIGDY PO
_______________________

Może wydawać się to dziwna rada, ale zawsze przed każdym myciem włosów powinniśmy rozczesać je porządnie. Obchodź się z nimi delikatnie, nie rozczesuj kołtunów na siłę. Włosy rozczesane przed myciem nie będą się plątać po ich myciu. Nie polecam rozczesywać włosów po myciu wtedy kiedy są mokre. To najgorsze co może być, łuski włosa są niedomknięte, cebulki osłabione i wtedy istnieje ryzyko jeszcze większego wypadnięcia włosów. Włosy zawsze rozczesują już kiedy są już prawie suche. Moją najlepszą szczotką, której do tej pory używam to TT. 

ZREZYGNUJ Z RĘCZNIKA I SIĘGNIJ PO BAWEŁNIANĄ KOSZULKĘ
__________________________

Bawełniana koszulka, której już nie nosimy może sprawdzić się jako nasz ręcznik. Jest to najlepsze co mogłam odkryć. Kiedyś używałam zwykłych ręczników i nigdy do tego nie przywiązywałam wagi czym odsączam wodę z włosów. Bawełniana koszulka nie dość, że świetnie odciśnie z włosów wodę to dodatkowo nie uszkodzi otwartych łusek włosa, będzie delikatniejsza dla nich i łaskawsza, niż twardy, szorstki ręcznik. Pamiętaj! Nigdy, przenigdy nie trzyj włosów po ich umyciu. Zawsze odciskam wodę koszulką i nakładam ją na chwilę na głowę, tak samo jak ręcznik. Po chwili zdejmuję i nakładam odżywkę w spreyu plus olejek na końcówki. 

DOBIERZ ODPOWIEDNI OLEJ DO POROWATOŚCI SWOICH WŁOSÓW
______________________

Jeśli już chcecie sięgnąć po olej i rozpocząć u siebie olejowanie włosów pierwsze co musicie zrobić to dobrać do swoich włosów odpowiedni olej. W moim przypadku sprawdzają się idealnie olej z pestek winogron, olej ze słodkich migdałów, rycynowy. W sieci można znaleźć wiele informacji o porowatości włosów oraz jakie olejki wybrać. Z wyborem odpowiedniego olejku idzie również wybór odpowiedniej metody jego nakładania. Można nakładać na sucho, na mokre włosy, na dwie/trzy godziny przed myciem, na całą noc itp. Trzeba testować, próbować i wybierać tą metodę, która sprawia, że włosy najlepiej wyglądają. 

SPANIE W MOKRYCH WŁOSACH TO NIEZBYT DOBRY POMYSŁ
______________________

Niestety mokre włosy w nocy będą się ocierać o pościel, będą pokręcone i w złym stanie. Sama jeszcze ciągle walczę z tym, aby nie iść spać w mokrych włosach. Najlepszym sposobem było by mycie włosów rano i suszenie ich zimnych lub letnim powietrzem z suszarki, ale najzwyczajniej w świecie czasami brak na to czasu. Ostatnio myję włosy już popołudniu kiedy wiem, że już nie będę wychodzić z domu. Kiedy myję je wieczorem, po umyciu susze "podsuszam"  je delikatnie letnim powietrzem z suszarki i związuje w bardzo luźno upięty warkocz. Wtedy włosy są już delikatnie suche i mam pewność, że nie ulegną uszkodzeniu w nocy. Czasami robię ślimaczki kiedy chcę się obudzić z kręconymi włosami. 

NIE FARBUJ WŁOSÓW JEŚLI ONE TEGO NIE POTRZEBUJĄ
________________________

Raz w życiu mi się zdarzyło zafarbować włosy, farbą kupioną w drogerii. Raz i nigdy więcej, chyba że już mi nie będzie zależało na tym aby mieć piękne włosy. Strasznie żałowałam tego, że je zafarbowałam, włosy po tym ruchu zaczęły mi bardzo wypadać i stały się bardzo suche. Było to trzy lata temu i od tego czasu nie miałam żadnej farby już na głowie. Jedynie na co chciała bym się skusić to Henna do włosów. Jestem ciekawa jak bym się sprawdziła u mnie no i najważniejsze co, ona nie niszczy tak włosów jak zwykła farba. Dziewczyny jeśli wasze włosy są lśniące i ładne nie katujcie ją farbą. Naprawdę to nic dobrego, wiem to po mojej mamie i cioci, które farbują włosy od młodości. Teraz bardzo żałują tego kroku. Włosy są liche i  wypadają z podwójną siłą. Kiedy patrzę na blogi, na których dziewczyny rozjaśniają, ściemniają, farbują swoje włosy co trzy tygodnie łapię się za głowę i mówię o nie. Co z tego, że producenci nakręcają nas swoimi marketingowymi chwytami, że farba jest dobra, nie posiada złych składników. Niestety prawda jest taka, że zmieniają tylko nazwy składników, które tak i tak nadal są tymi szkodliwymi. 

       _______________________________________________________________________
  
Mam nadzieję, że moje rady będą pomocne w jeszcze lepszym wyglądzie Waszych włosów. Ciekawa jestem czy znacie moje kroki, o których dziś pisałam, a może znacie jeszcze jakieś, które warto zastosować w pielęgnacji. Koniecznie zostawcie je w komentarzu, chętnie się o nich dowiem. 

Pozdrawiam Kasia 

ZAPRASZAM NA MOJEGO INSTAGRAMA



W POSZUKIWANIU SUKIENKI ANDRZEJKOWEJ / SYLWESTROWEJ. LISTA SKLEPÓW ONLINE.

W POSZUKIWANIU SUKIENKI ANDRZEJKOWEJ / SYLWESTROWEJ. LISTA SKLEPÓW ONLINE.

Oj czas ucieka kochani, za nami już większa połowa listopada. Wraz ze zbliżającymi się imprezami, postanowiłam podzielić się z Wami moimi inspiracjami zaczerpniętymi z paru sklepów internetowych. Zapytacie dlaczego nie robię zakupów w sieciówkach ?? Odpowiedź znajdziecie poniżej. 




DLACZEGO NIE KUPUJĘ SUKIENEK W SIECIÓWKACH
____________________

Ostatnio dosyć dużo przeglądam stronek z sklepami internetowymi, w których można znaleźć sukienki. Kiedy chodzę po sieciówkach w centrum handlowym nic mi się nie podoba - wybaczcie, ale wszystkie te sukienko ( szmatki ) są takie nijakie i mają taki okropny krój, że niestety nic nie potrafię dla siebie znaleźć. A nie jestem osobą wybredną, tylko taką, która szuka sexownej, dobrze leżącej w tali sukienki. Niestety takich tam nie ma, tak więc szkoda mojego czasu i nerwów. Gdyby tego było mało, rzeczy dostępne w tych sklepach są tak drogie, że mi szczęka opada i zawsze pada z moich ust jedno zdanie : " Na ten kawałek materiału, nie wydam tyle kasy , chodźmy gdzie indziej " ... Oczywiście nie każda sieciówka jest zła, czasami można znaleźć coś fajnego, ale jest to bardzo ciężkie w moim przypadku. Aktualnie moda, która panuje kompletnie do mnie nie przemawia. Spójrzcie na poniższe zdjęcia - czy Wy czymś takim można czuć się fajnie ?


WYBIERAM SKLEP INTERNETOWY
________________

W tym poście chciała bym się z Wami podzielić paroma sklepami, w których naprawdę można znaleźć śliczne, dopasowane sukienki. Przejrzałam chyba wszystkie i jestem zakochana w każdej. Pierwszym sklepem jaki chciałam Wam pokazać to sklep NELLY.COM. Znajdziecie tam masę sukienek oraz innych ubrań. Sklep oferuje szybką wysyłkę i jeśli zakup nam się nie spodoba do 14 dni zwracamy otrzymany towar. Sukienek jest masa, są i te tańsze i droższe. Można szukać zwykłych, bardziej wyjściowych, balowych itp. Poniżej pokażę Wam, które mi się najbardziej spodobały. Sądzę, że będą idealne na nadchodzące imprezy.


 Kolejnym sklepem jaki znalazłam, jest sklep MONASHE. Poniżej parę przykładowych sukienek. 










DLACZEGO LUBIĘ ROBIĆ ZAKUPY ONLINE
_______________
Jest dosyć większy wybór niż stacjonarnie w sklepie. Uwielbiam kiedy można używać dodatkowych kodów zniżkowych, które dostaje się za subskrypcję itp. Warto z tego korzystać bo wtedy cena maleje i to diametralnie. Lubię również sklepy online za darmową wysyłkę, jeśli np. przekroczymy pewną ustaloną kwotę. Oczywiście pojawia się jedno ale, a co jeśli sukienka będzie źle leżała ? Ja jednak zawsze ale to zawsze sprawdzam sobie tabelę rozmiarów. Mierzę siebie, później sprawdzam jakie wymiary ma sukienka i zamawiam. Jeśli nie będzie ok zawsze można wymienić na inną lub dostać zwrot pieniędzy.

Była bym Wam bardzo wdzięczna za podanie w komentarzach linków do sklepów z których Wy zamawiacie sukienki. Jakie wy macie podejście do zakupów ? Kupujecie online czy stacjonarnie?Może znacie lub polecacie fajne sklepy online.

Pozdrawiam Kasia

Copyright © 2014 kassiiaa.blogspot.com , Blogger