Peeling/maseczka z nasion ogórecznika

22 lutego 2015
Wiem doskonale, że tak jak i ja uwielbiacie dbać o swoje ciało naturalnymi kosmetykami. Ostatnio w mojej łazience królują jedynie takie produkty. Nic tak dobrze się nie sprawdza, jak dobra pielęgnacja, dobrej jakości naturalnymi ziołami czy też olejami. W dzisiejszym poście chciałam się z Wami podzielić, działaniem nasion ogórecznika na moją skórę twarzy i ciała. 


Nasiona ogórecznika zawierają  flawonoidy, garbniki, sole mineralne (m.in. rozpuszczalną, dobrze przyswajalną dla organizmu krzemionkę oraz azotan potasu), witaminę C, magnez, potas, alantoinę, śluzy, kwas jabłkowy, kwas cytrynowy. Szczególnie używany jest jako odwar  przy oparzeniach skóry, czyrakach, odmrożeniach, wybroczynach, trądziku młodzieńczym, świądzie skóry i trudno gojących się ranach. 

W plastikowym słoiczku mieści się 100 gr nasion. Plastikowy słoiczek posiada nakrętkę , więc nie ma problemu z nabraniem nasion na łyżeczkę. Skład wygląda następująco: 


W zależności co chcemy uzyskać nasiona używamy na dwa sposoby. Może to być maseczka na twarz, szyję i dekolt bądź też peeling do twarzy lub ciała. Producent wspomina, że taki peeling wspomaga walkę z cellulitem. W moim przypadku nasionka idealnie spisywały się jako maseczka i peeling na twarz. Z racji takiej, że w słoiku są same ziarenka, musimy coś dodać do nich aby uzyskać maseczkę lub peeling. W moim przypadku kiedy robiłam sobie maseczkę na twarz,  używałam w tym celu wody, białej glinki i kilku kropel oleju sezamowego. Ale nie zawsze tak robiłam , czasami dodawałam tylko wodę lub jogurt naturalny i efekty były również bardzo zadowalające.   


Po nałożeniu papki na twarz, odczekiwałam 10-15 min. a później delikatnymi, okrężnymi ruchami masowałam całą twarz w celu usunięcia maseczki oraz wykonywałam  delikatny peeling. Po osuszeniu, moja twarz była nawilżona, gładka w dotyku, wszelkie zaczerwienia zniwelowane, po maseczce nie wyskoczyły mi żadne niespodzianki, pory otwarte. Sądzę , że nasionka mają bardzo dobre działanie na skórę trądzikową. Moja po takiej maseczce była bardzo zadowolona. Wyczytałam również, że maseczka ta nadaję się również  przy atopowym zapaleniu skóry.  Takie maseczki miałam już na twarzy z 4 razy i moja twarz nabiera jednolitego koloru. Więc, uważam to za kolejną zaletę. 


Jeśli chodzi o użycie nasion jako peelingu, to tutaj również do jego przygotowania musimy dodać jakąś substancję zagęszczającą. Producent radzi na, że może to być : olej, żel pod prysznic lub śmietankę. W moim przypadku był to zwykły żel do mycia ciała, który obecnie używam. Po nałożeniu na partie ud, zaczęłam wykonywać mocne koliste ruchy. Później odczekałam chwilę i wszystko spłukałam. Skóra po peelingu była napięta i jędrna. Myślę, że przy regularnym robieniu takich peelingów, można w jakiś stopniu zniwelować cellulit. Ale jak same wiece, walka z cellulitem nie jest prosta. 


Podsumowując nasiona z ogórecznika to naprawdę, bardzo dobre "zioła" przy walce z trądzikiem. Zostało mi jeszcze pół słoiczka, więc mam zamiar robić maseczki aż mi się skończą, a później zamówić kolejne opakowanie. Przy mojej bardzo wrażliwej cerze, skłonnej do podrażnień, nasionka bardzo dobrze się spisują. Nie wywołały podrażnienia wręcz je zniwelowały i nie spodziewałam się, że mogą tak nawilżać twarz. Nasionka są małe i wykonany z nich peeling będzie odpowiedni dla wrażliwej skóry. 

Strasznie jestem zadowolona i uwielbiam naturalną pielęgnację. Szkoda, że dopiero teraz miałam okazję ich używać, a nie wcześniej. Polecam go z czystym sumieniem osobą z trądzikiem, podrażnieniami lub suchą cerą. 

Peeling/maseczka z nasion ogórecznika możecie zamówić na stronce BIOKRAM . Za 100gr ziarenek płacimy tylko 15 zł. Więc cena jest niska, a ziarenka są bardzo wydajne i starczają na długo. 

Zapraszam Was bardzo na fanpage sklepu Biokram  gdzie, możecie złapać informacje na temat darmowych wysyłek lub nowości, które pojawiają się w sklepie. Z tego co się przekonałam, zamówienie dochodzi w ekspresowym tempie. W sklepie aktualnie jest tzw. Happy Hours gdzie możecie upolować produkty w niższych cenach. Więc zachęcam do zaglądnięcia. 


Przeglądając ich ofertę, sklep posiada same naturalne produkty !!! Możecie tam znaleźć produkty do ciała, twarzy, włosów itp. Najbardziej ciekawią mnie ich szampony do włosów, które są Bio i nie posiadają SLS i żadnych konserwantów. A w szczególności ten Bio Szampon do włosów suchych i zniszczonych .  Ktoś miał ??


Serdecznie dziękuje przemiłej Pani Edycie za przesłanie peelingu/maseczki do testów. 
Coś czuję, że moja pielęgnacja już na dobre zamieni się na naturalną. 

Dodaję, że nawiązana współpraca z sklepem Biokram nie wpłynęła, w żaden sposób na moją opinię na temat otrzymanego  produktu. A wręcz przeciwnie stała się, czystą przyjemnością użycia bardzo dobrej jakości produktu. 

A jak jest u Was ? Może miałyście już te nasiona ? Też lubicie naturalną pielęgnację ? Znacie sklep Biokram ? 

Pozdrawiam Kasia. 








SZABLON BY: PANNA VEJJS.