Nacomi olej sezamowy / Spa&Fit

12 marca 2015
Sezamki uwielbiam jeść od zawsze, ale jeszcze nigdy nie miałam okazji używać oleju sezamowego. Zawsze gdzieś mi się, tam obijał o uszy. Dzięki przesyłce z sklepu Spa&Fit, otrzymałam do testów ten oto olej sezamowy firmy Nacomi. 30 ml ciemna buteleczka, kryje w sobie prawdziwe źródła witamin. Jesteście ciekawi jak się u mnie sprawdził ? Zapraszam na dzisiejszą recenzję. 


Olej sezamowy jest tłoczony na zimno z nasion sezamu. Jego konsystencja jest lekko wodnista o łagodnym zapachu, koloru żółtawego. Posiada wiele cennych witamin  tj. A, E, witaminy z grupy B, składniki mineralne (cynk, fosfor, magnez, potas, wapń i żelazo). Ponadto sezam ze względu na zawartość utleniaczy pomaga zwalczać wolne rodniki i zapobiega procesom starzenia skóry oraz wielu chorobom. Ma właściwości rozgrzewające, oczyszczające oraz reguluje pracę gruczołów łojowych. Bardzo dobrze wpływa na odżywienie skóry i włosów. Takie informacje podaje nam producent, a jak jest w rzeczywistości ???


Stosować można go na wiele sposobów. Polecany jest do cery trądzikowej, ale nie posiadającej żadnych stanów zapalnych. Można go używać do masażu całego ciała solo lub jako dodatek do innych olejów. Polecany jest do suchej skóry głowy i włosów, lecz nie powinien być stosowany przy mocnych zapaleniach skóry głowy, wypryskach czy też innych uszkodzeniach skóry. 


Testy rozpoczęłam od nałożenia odrobinki oleju na skórę, zawsze tak robię kiedy coś nowego testuję. Po upłynięciu kilku godzin, nie dostałam żadnego podrażnienia skóry, uczulenia itp. Więc postanowiłam działać z nim. Pierwsze co zaczęłam go nakładać na całą twarz przed snem. Odrobinkę produktu rozgrzewam w dłoniach i wykonuję masaż twarzy. Olej faktycznie rozgrzewa nam skórę i powoduję przyjemne uczucie. Po jakimś tygodniu stosowania zauważyłam, ze moja cera wygląda na zdrowszą i mam zmniejszone pory. Od tego czasu na twarzy nie wyskoczyła mi, żadna niespodzianka. Olej spisuje się świetnie, buzia jest taka gładka w dotyku. Zobaczymy jak będzie spisywał się dalej. Pragnę rozpocząć tym oleje metodę OCM, będzie on bazą. Zobaczymy jak się spisze w tej kwestii. 


Olej używałam również na skórę głowy i włosy. Czasami solo, czasem mieszałam go z olejek z słodkich migdałów. Skóra głowy mnie po nim nie swędziała i nie była podrażnia, wręcz przeciwnie dobrze nawilżona, lecz moje włosy już niestety nie wyglądały dobrze. Niestety na długość odpada, ponieważ strasznie mi je wysuszał. Moje wysokoporowate włosy według listy powinny lubić ten olejek ale niestety tak nie jest. Sprawdzał się również dobrze podczas masażu ciała. Świetnie mnie rozgrzewał w zimne wieczory. Polecam go również nakładać na stopy. Pięknie zmiękcza skórę na piętach i sprawia, że stopy są miękkie w dotyku oraz świetnie rozgrzewa.

Podsumowując sprawdził się u mnie:
- w pielęgnacji twarzy ( nawilża, łagodzi, rozgrzewa, hamuje nadmierne wytwarzanie sebum)
- w pielęgnacji skóry głowy ( dobrze nawilża skórę głowy, nie powoduje świądu, nie wywołuje łupieżu, można go łączyć z innymi olejami oraz dodawać go do masek)
- w pielęgnacji ciała ( jako olej do masażu rozgrzewający, nawilżający)
- w pielęgnacji stóp ( zmiękcza naskórek, rozgrzewa).

Zamierzam używać go dalej w swojej pielęgnacji twarzy i ciała. Jeśli ktoś jeszcze nie czytała, zapraszam na mój zbiorczy post o naturalnej pielęgnacji.

Olejek możecie nabyć wkrótce w sklepie Spa&Fit. Dostępne są jeszcze takie olejki jak :


Jeśli jeszcze nie czytaliście zapraszam na recenzję olejku antycellulitowego Nacomi, który również się u mnie świetnie spisał. 

Co o nim myślicie ???  Skusiłybyście się na niego ???

Pozdrawiam Kasia. 









SZABLON BY: PANNA VEJJS.