Odżywczy balsam- miód do ust Tołpa / Spa&fit

Zakochana w kremie z tej serii do stóp, postanowiłam wypróbować balsam z tej samej serii do ust. Uwielbiam zapach czarnej róży, pachnie cudnie. Dzięki uprzejmości Pana Sebastiana miałam okazję poznać działanie tego małego cudeńka na moich ustach. Jeśli jesteście ciekawi recenzji, zapraszam poniżej. 


Balsam kosztuje 17,50 zł i jest dostępny tutaj.  Jego pojemność to 8 g. Kosmetyk bazuje na naturalnych składnikach, nie posiada parabenów i sztucznych barwników. Producent obiecuje miękkie, wygładzone i odżywione usta. 


Balsam ma przyjemną konsystencję, którą łatwo się nakłada. Cudowny, słodki zapach, który utrzymuje się przez jakiś czas na ustach. Stosuję go zawsze wieczorem na noc. Balsam koi spierzchnięte usta i przywraca im miękkość. Usta są dobrze nawilżone po nim. Również dobrze spisuje się rankiem przed wykonaniem makijażu. Usta się nie kleją. Używam go tylko w domu. Opakowanie niestety jest mało higieniczne i takie kosmetyki powinnyśmy stosować jedynie w zaciszu domowym. Na wyjścia zabieram ze sobą zazwyczaj pomadki w sztyfcie. 


Warto wypróbować taki balsamik, jeśli lubimy kosmetyki naturalne, mamy problemy z suchymi ustami lub po prostu chcemy o nie zadbać. Balsam gości w mojej toaletce i chętnie po niego sięgam. Jeśli miała bym porównać ten balsam z balsamem z Tisana to uważam, że Tisana jest lepsza, ale to tylko moje zdanie. 

Miałyście okazję używać ???

Pozdrawiam Kasia. 
Prześlij komentarz
Copyright © 2014 kassiiaa.blogspot.com , Blogger