Ukraina Shop / Ukraińskie maseczki Bio-celulozowe

Ukraina Shop / Ukraińskie maseczki Bio-celulozowe

Ukraińskie kosmetyki, po raz pierwszy zagościły w mojej pielęgnacji. Sklep, który oferuje takie rzeczy to UKRAINA SHOP, w którym znajdziecie masę kosmetyków w przestępnych cenach. Polecam zajrzeć, jeśli lubicie tak jak ja naturalne kosmetyki. Sklep posiada ogromny asortyment zarówno kosmetyczny jak i inny związany z SPA, itp. Jeśli macie ochotę zapraszam na recenzję trzech Bio-celulozowych maseczek do twarzy.  


Dostałam do przetestowania trzy różne maseczki. Każda z nich posiada bardzo naturalne składy. Pierwsza z nich, którą miałam okazję użyć to Maska Bio-celulozowa Odżywczo Wygładzająca KOLAGENOWA, Aromatika. 



Jej cena to 8,30 zł. Możecie ją dostać tutaj.  Maska polepsza krążenie krwi w górnych warstwach skóry, przyspiesza metabolizm w komórkach skóry, odżywia i nawilża skórę, wygładza drobne zmarszczki mimiczne oraz zapobiega ich powstawaniu, odbudowuje skórę po kuracjach złuszczających, napina skórę. Przed zastosowaniem wykonałam maseczkę z aspiryny i peeling. Po nałożeniu na twarz nasączonego materiału na buzię maseczkę bardzo ładnie dopasowała się do twarzy. Dodatkowo posiada dziurki na uszy, więc mamy pewność że nam nie spadnie z twarzy. Na początku odczuwamy delikatny chłód, ale bardzo przyjemny dla naszej cery. Po 30 min. buzia wyglądała na uspokojoną, nawilżoną i miłą w dotyku. 

Kolejna maseczka to Maska Bio-Celulozowa Rozświetlająco-nawilżająca PESTKI WINOGRON, Aromatika.  


Jej cena to 6,99 zł. Dostępna tutaj.  Ekstrakt z pestek winogron ma działanie antyoksydacyjne, chroni skórę przed oparzeniami słonecznymi, łagodzi stany zapalne skóry, zmniejsza kruchość naczyń krwionośnych, wygładza zmarszczki, neutralizuje wolne rodniki oraz zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry, likwiduje obrzęki i zmęczenie. Maseczka idealnie się sprawdziła po całym tygodniu pracy. Tak samo jak wcześniejsza, ładnie leży na buzi. Zauważyłam po niej ładne uspokojenie buzi i zniwelowanie podkrążonych oczu. Maseczka ładnie nawilża i odświeża twarz. 

Ostatnia maseczka to Maska Bio-Celulozowa Odmładzająca, Regenerująca, Rozjaśniająca ŻEŃ-SZEŃ, Aromatika.


Jej cena to 8,30 zł. Dostępna tutaj.  Nasyca skórę wilgocią i zmiękcza ją, tonizuje skórę, przyspiesza regenerację komórek skóry, zwiększa właściwości ochronne skóry, rozjaśnia skórę, poprawiając jej wygląd, aktywizuje oddychanie komórkowe. Wypróbowałam ją przed imprezą w celu nawilżenia buz i poprawieniu jej wyglądu. Po zdjęciu maseczki mogłam się dopatrzeć lepszego wyglądu buzi i mega nawilżenia- chyba to zasługa Hydrolizatu Protein Pszenicy. 


Jeśli szukacie szybkiego efektu, poprawy buzi przed wielkim wyjściem, po ciężkim dniu pracy serdecznie mogę Wam polecić te maseczki. Ogólnie jestem zwolenniczką domowych maseczek, no ale jeśli nie mam czasu taka maseczka jest super. Bardzo tanie, posiadające naturalny skład i dobrze dopasowujący się materiał. Niestety ciężko o taki w innych rodzajach tego typu maseczek. Np. miałam kiedyś te z Biedronki i niestety były bardzo duże jak na moją buzie i ciągle musiałam je poprawiać. 

Link do sklepu ----> KLIK 

Co myślicie o maseczka Bio-celulozowych ?? Lubicie takie używać ??? 

Pozdrawiam Kasia 
Podkład mineralny Warm Peach Lily Lolo / sklep Costasy

Podkład mineralny Warm Peach Lily Lolo / sklep Costasy

Nadszedł w końcu czas na recenzję podkładu mineralnego marki Lily Lolo dostępnego w sklepie Costasy. Podkład mineralny był dla mnie całkiem czymś nowym i nieznanym. Nigdy wcześniej nie używałam sypkiego podkładu i do końca nie wiedziałam jak zareaguje na to moja cera. Ale może zacznę od początku, tak więc zapraszam do lektury. 


Mój podkład jest w odcieniu Warm Peach. Jest to odcień ciepły przeznaczony dla cery jasnej, który jest najczęściej kupowanym odcieniem. Kolorek jest dobry dla mnie, choć coś czuje, że w lecie kiedy się opalę będzie za jasny. Ale jak na ten czas kiedy jestem totalnym bladziochem sprawdza się świetnie. Dzięki fachowej obsłudze sklepu w bardzo prosty sposób możemy dobrać dla siebie odcień. Więc z tym nie ma problemu. 


Jeśli chodzi o opakowanie jest ono bardzo solidne. 40 ml słoiczek mieści w sobie 10 g produktu, który kosztuje 72,90 zł. Możemy również zamówić sobie wersję mini, czyli 0,75 g produktu za 10,90 zł. Słoiczek posiada przekręcane siteczko, co ułatwia wysypanie odpowiedniej ilości produktu na pokrywkę. Produkt jest suchy i sypki ale kremowy. 

Skład podkładu : Mika, Tlenek Cynku, Dwutlenek Tytanu, Tlenki Żelaza, Ultramaryna


Podkład posiada naturalny SPF 15. Nie zawiera drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwinków, wypełniaczy, syntetycznych substancji zapachowych i konserwantów. Produkt jest bezzapachowy, przy nakładaniu nie czujemy żadnego zapachu. Jest to produkt 100% naturalny, nie zawierających składników odzwierzęcych, czyli jest również przeznaczony dla wegan i wegetarianów. 


Podkład zawsze aplikuję na twarz, po wcześniejszym nałożeniu kremu na dzień. Jeśli byśmy ten krok ominęły tzn. nie nałożyły kremu wcześniej, podkład będzie bardzo źle wyglądał. Będzie się zbierał w suchych miejscach i podkreślał je jeszcze bardziej. Tak więc bardzo ważne jest aby nie zapomnieć nałożyć wcześniej kremu. W moim przypadku sprawdzał się dobrze: krem BB Lily Lolo,  krem Dar piękna na dzień, krem z filtrem z Flosleku oraz krem Sanbios. Z wszystkimi tymi kremami podkład bardzo ładnie współpracuje. Po nałożeniu kremu zaczynamy aplikację podkładu. Na słoiczek wysypujemy odrobinkę produkty. Musimy mieć na uwadze, że podkładem mineralnym zawsze budujemy kilka warstw na twarzy. Jedna warstwa jest prawie nie widoczna w moim przypadku, więc zazwyczaj buduję krycie trzema warstwami. 


Do nałożenia podkładu użyłam pędzelka typu Super Kabuki, również dostępnego w sklepie Costasy. Pędzel Kabuki wykonany jest z najlepszego gatunkowo syntetycznego włosia, które jest ultra miękkie.  Bardzo dokładnie obtaczam pędzelek w produkcie i strzepuję jego nadmiar. Po to by zapobiec rozpyleniu. Przechodzę do nakładania podkładu. Robię to kolistymi ruchami, zaczynając od środka twarzy idąc na boki. Tak jak już wcześniej wspomniałam, zawsze buduję krycie kilkoma warstwami. 


Uzyskane efekty możecie zobaczyć poniżej na zdjęciu.


Podkład na twarzy po nałożeniu jest lekko odczuwalny, dlatego po wykonaniu całego spryskuję całą buzię wodą termalną Uriage , dzięki niej minerały pięknie się wchłaniają i znika efekt maski. Jeśli chodzi o krycie przy większych niespodziankach wspomagam się korektorem z Lily Lolo w odcieniu Nude, ale na co dzień sam podkład wystarcza. Podkład jest wodoodporny i utrzymuje się ba buzi do 5 godzin. Później można zauważyć delikatne ścieranie i błyszczenie w okolicach strefy T. Aby przedłużyć trwałość podkładu używam jeszcze jednego produktu tej firmy, ale o nim będzie kiedy indziej. Podkład kryje przebarwienia, drobne krostki, rozszerzone pory, cienie pod oczami. Moja skóra, która niemal na wszystkie podkłady drogeryjne reaguje wysypem nieprzyjaciół pokochała minerały właśnie za naturalny skład. Długo zajęło mi wymierzanie odpowiedniej ilości produktu by nie robić maski na buzi, ale po próbach i własnych spostrzeżeniach teraz mój makijaż wykonuję w 5 minut. Minerał staną się już chyba moją podstawą w kolorówce.  Jeśli  macie problemy z cerą skłonną do zapychania i zanieczyszczeń to z czystym sumieniem polecam Wam wypróbowanie podkładów mineralnych. Osobiście odnotowałam, że produkt w żadne sposób mnie nie zapchał, nie uczulił ani nie spowodował wysypu nowych nieprzyjaciół. Skóra nawet zaczyna wyglądać coraz lepiej po użyciu minerałów. Analizując skład, który jest świetny- mogę tutaj się dopatrzeć nawet leczenia stanów zapalnych dzięki chociażby tlenkowi cynku. 


10 gramów to bardzo dużo. Produktu na codzienny makijaż używa się bardzo malutko, więc wydajność jest zatem na duży plus i przy niej nawet te 70 zł nie wydaje się spora kwotą. Podsumowując podkład wygląda bardzo naturalnie, nie zapycha, nie podkreśla suchych skórek, nie wchodzi w pory, ma odpowiednie dla mojej cery krycie i jest bardzo jest wydajny. Serdecznie Wam go polecam, bardzo się cieszę, że mogłam w końcu go dla Was przetestować i sprawdzić jak na mojej tłustej cerze ten kosmetyk się sprawdzi. 


Link do Sklepu Costasy -----> KLIK 

Co sądzicie o tym podkładzie ??

Pozdrawiam Kasia 


P.s osoba do której wędruje samoopalacz to :


Kochana gratuluję wylosowania, zaraz wysyłam do ciebie maila :)) 

Rodzaje cery i sposoby jej rozpoznawania cz.1

Rodzaje cery i sposoby jej rozpoznawania cz.1

Każda z nas chce wyglądać pięknie co dnia, używamy masy kosmetyków, tysiące różnych produktów, które mają za zadanie pielęgnować naszą cerę. Jednak pojawia się pytanie, czy znamy tak naprawdę swój rodzaj cery i odpowiednio o nią dbamy ? Może to pytanie dla poniektórych wydawać się banalne, jednakże spotykam się z kobietami, które nie do końca dobierają dla siebie odpowiednią pielęgnację i później mają wiele zastrzeżeń, że dany kosmetyk na nie nie działa. W dzisiejszym poście pragnę, Wam przedstawić w jaki sposób określiłam swój rodzaj cery i zachęcić Was samych, abyście razem ze mną poznały swój rodzaj cery. Dzięki temu pomoże Wam to w doborze odpowiedniej dla siebie pielęgnacji. Dodam tylko, że moja wiedza, którą się z Wami podzielę, pochodzi z warsztatów kosmetycznych- praktyka prawidłowej pielęgnacji cery, na których miałam okazję uczestniczyć. W kolejnych częściach omówię każdy typ cery i jej pielęgnację. 


Tak więc zaczynajmy. Podstawowym krokiem w określeniu rodzaju cery jest dogłębna analiza skóry twarzy. Zadanie to nie jest proste, ale myślę że razem ze mną dacie sobie radę. Do analizy będzie nam potrzebny długopis, lusterko i jakaś czysta kartka, na której zapiszemy swoje notatki. 


Przed zapisaniem notatek, należy umyć dokładnie buzię i oczyścić ją ze wszelkich zanieczyszczeń. Osuszamy ją ręcznikiem papierowym i czekamy 30 min. Ważne by nie nakładać kremu, ponieważ to zachwieje nam analizę. Po 30 min. zaczynamy oglądać i zapisywać nasze spostrzeżenia. Zaczynamy oglądać naszą skórę twarzy od czoła przechodząc następnie na policzki i brodę.

1. Czoło 

2. Policzki 

3. Broda
Jeśli wszystkie wyżej wymienione oznaki się zgadzają, wszystko wskazuje na to, że jesteś posiadaczką cery tłustej. Skóra tłusta, jest na ogół błyszcząca, gruba, ma rozszerzone pory, zaskórniki, wyczuwasz łój pod palcami i często pojawiają się na niej krostki lub grudki. W ciągu dnia wiele razy musisz poprawiać makijaż, bo szybko się błyszczysz.

SKÓRA TŁUSTA
- błyszczy się
- jest gruba
- posiada rozszerzone pory
- ma zaskórniki i krostki
- jest szarawa

***

1. Czoło 

2. Policzki 

3. Broda


Jeśli wszystkie wyżej wymienione oznaki zgadzają się, jesteś posiadaczką cery suchej. Skóra  sucha nie ma rozszerzonych porów, często odczuwa się ściąganie i przesuszenie. Jest matowa i cienka. Możesz zauważyć delikatne naczynka. Rzadko pojawiają się na niej krostki. Może się łuszczyć w niektórych miejscach, a makijaż to jeszcze bardziej podkreśla.

SKÓRA SUCHA
-matowa
-cienka
-ściągnięta
-delikatna

***

1. Czoło 
2. Policzki 


3. Broda


Jeśli wymienione oznaczenia pasuję, to jesteś posiadaczką cery mieszanej. Skóra mieszana w pewnych miejscach się błyszczy, a w innych jest matowa lub ściągnięta, to oznacza. Cera mieszana jest połączeniem tłustej i suchej lub normalnej. Najczęściej tłuste partie występują na czole, nosie i brodzie, tworząc tzw. strefę T, a policzki lub tylko ich boczna część są bardziej suche.

SKÓRA MIESZANA

-partie suche i tłuste
-strefa T błyszcząca

***

Z pośród tych 3 wyżej wymienionych mamy jeszcze cerę dojrzałą. Jeżeli pojawiły się zmarszczki i zwiotczenie, skóra stała się cieńsza i matowa, a dodatkowo owal twojej twarzy nie jest wyrazisty jak wcześniej, to są to symptomy skóry dojrzałej.

SKÓRA DOJRZAŁA
-brak elastyczności ( po ściśnięciu skóry, nie wraca ona do wcześniejszej formy)
-zmarszczki
-matowa

***


Jeżeli skóra pod wpływem dotyku się czerwieni i dostrzegłaś na niej rozszerzone naczynka, a dodatkowo pojawia się na niej rumień przy zmianie temperatur, szczególnie zimą lub gdy się zdenerwujesz, to masz cerę naczyniową.

CERA NACZYNIOWA
-rozszerzone naczynka
-czerwieni się – zmiany temperatur, stres

***


Jeśli czujesz ściąganie, swędzenie lub pieczenie, twoja skóra źle toleruje kosmetyki, nie lubi, gdy na niej eksperymentujesz, reaguje podrażnieniem na wiatr, słońce czy mróz, to znaczy, że twoja skóra jest wrażliwa

SKÓRA WRAŻLIWA
-piecze, swędzi
-jest ściągnięta
-podrażniona
-nie lubi eksperymentów kosmetycznych


WAŻNE INFORMACJE DODATKOWE:

Może się zdarzyć, że mając skórę tłustą, suchą, dojrzałą lub mieszaną, masz również cerę wrażliwą.
Skóra może stać się wrażliwa nawet w przypadku skóry tłustej, do pielęgnacji której stosuje się silnie drażniące kosmetyki lub leki.
Cera naczyniowa często towarzyszy skórze suchej, która z natury jest cienka, więc i naczynka są bardziej narażone na działanie czynników zewnętrznych. Może również występować w przypadku skóry dojrzałej, wrażliwej i mieszanej.
Skóra szorstka – pojawia się, gdy skóra jest przesuszona, odwodniona. Może wystąpić przy każdym rodzaju cery, również tłustej.
Skóra gładka – oznacza, że skóra jest dobrze pielęgnowana, może występować przy każdym rodzaju cery.
Zmarszczki  – występują głównie w przypadku skóry dojrzałej, ale mogą pojawić się również w przypadku skóry młodej, która jest silnie przesuszona lub wręcz odwodniona. Skóra sucha z natury jest cienka, więc zmarszczki na niej są szybciej widoczne. Najszybciej pojawiają się w okolicach oczu i na czole, gdzie mimika jest najsilniejsza.
Zwiotczenie- może pojawić się nawet w przypadku skóry młodej, która jest odwodniona lub pod wpływem częstych wizyt w solarium.

Po wykonaniu swojej analizy, dowiedziałam się, że jestem posiadaczką cery tłustej. Ciekawa jestem jaki wy macie rodzaj cery i czy moja notka pomogła Wam w jej określeniu. W kolejnych postach zagłębię się nad pielęgnacją każdej z nich. Ten element szczególnie jest ważny, ponieważ idealnie dobrana pielęgnacja to sukces na zdrową i zadbaną skórę twarzy. 

Pozdrawiam Was 
Kasia 

Olejek Khadi Stymulujący wzrost włosów / sklep La Bellavita

Olejek Khadi Stymulujący wzrost włosów / sklep La Bellavita

Olejek Stymulujący Porost Włosów i Powstrzymujący Wypadanie firmy Khadi. Posiada certyfikat BDIH - dzięki któremu możemy mieć pewność, że produkt jest naturalny i ekologiczny. To o nim dziś będzie mowa w moim poniższym poście. Dowiecie się czy aby na pewno powstrzymuje wypadanie włosów i stymuluje ich wzrost. 


Skład olejku jest niesamowicie przyciągający oko. Jest wykonany z najlepszych naturalnych ziołowych składników. Wykonany na bazie oleju sezamowego, kokosowego i rycynowego. Olej sezamowy wnika w głąb włosa, odżywiając go od cebulek aż po końce. Olej kokosowy odżywia włosy. Olej rycynowy przyspiesza wzrost włosów. Amla  nadaje włosom blask, wzmacnia, ochrania przed infekcjami skóry, usuwa łupież, przyśpiesza wzrost, zapobiega przedwczesnemu siwieniu i wypadaniu. Bala wzmacnia włosy oraz nadaje im witalność. Olej z wyciągiem z rozmarynu posiada silne właściwości odkażające, zapobiega powstawaniu infekcji skóry głowy oraz powstawaniu łupieżu. Bhringaraj. działa odżywczo na skórę głowy. Zapobiega wypadaniu włosów, łysieniu i siwieniu włosów oraz rozdwajaniu się końcówek. Sprawia, że włosy są miękkie oraz podatne na układanie Brahmi nadaje sprężystość. Olej z nasion marchwi odżywia włosy.

Skład: Sesamum Indicum (Sesamol), Cocos Nucifera (Kokosnubol), Ricinus Communis (Castrol), Citrullus Colycynthis (Koloquinthe), Sida Cordifolia (Bala), Abrus Precatorius (Gunja), Butea Monosperma (Palasa), Vinca Rosea (Immergrun), Trigonella Foenum Graecum (Bockshornklee), Eclipta Alba (Bringaraj), Bacopa Monnieri (Brahmi), Daucus Carota Sativa (Karottenol), Rosmarinus Officinalis (Rosmarin)


Pojemność butelki to 210 ml, czyli całkiem sporo, a czas na jej wykończenie to 12 miesięcy. Produkt możecie kupić TUTAJ w promocyjnej cenie. Jego konsystencja jest płynna i średnio gęsta, tak samo jak w przypadku innych olejków. Zapach dość intensywny, ziołowy- nie każdy może go polubić- mi osobiście nie przeszkadza. 


"Wmasuj około 1 łyżeczkę olejku w skórę głowy oraz włosy na 2 godziny przed umyciem. Dla wzmocnienia efektu należy zrobić masaż olejkiem i pozostawić go na głowie na całą noc, a rano umyć włosy. Najlepsze rezultaty osiągniesz używając olejku 2-3 razy w tygodniu". 

Tak pisze producent. Ja osobiście używałam go dwie godziny przed myciem włosów, nalewałam 1 łyżeczkę olejku na łyżkę i przelewałam ją do naczynka. Później moczyłam dłonie i wmasowywałam partiami w skórę głowy. Olejek stosowałam 4 razy w tygodniu. Efekty jakie udało mi się osiągnąć są dla mnie bardzo zadowalające. Dodam, że mam włosy suche, wysokoporowate, falowane. Po podcięciu końcówek swoich włosów, zabrałam się ostro za wcieranie tego olejku. Po 3 tygodniach stosowania udało mi się odnotować, że moje włosy;

- stały się bardziej gładkie w dotyku
- wyglądają na zdrowe
- pięknie się lśnią 
- zmniejszyła się ilość wypadających włosów !!!
- mnóstwo baby hair


Od pół roku wzmagam się z wypadaniem włosów i dopiero teraz zauważyłam, po stosowaniu tego olejku, że włosy zaczynają mniej wypadać. Podczas czesania mam ich coraz mniej na szczotce i oczywiście jest ich mniej w wannie. Jak na 3 tygodnie wcierania jestem zachwycona i nie zamierzam przestawać wcierać olejku w włosy. Jeśli udało mi się ograniczyć dosyć mocne wypadanie, może uda mi się zniwelować je do ilości paru na dzień. Jest to Indyjski olejek, więc cena również jest dość wysoka, ale jeśli ma pomóc dlaczego go nie kupić. Polecam go serdecznie osobą, które jak ja borykają się z wypadaniem i osłabieniem swoich włosów. Zużycie olejku jest bardzo powolne, więc jest mega wydajny, ale to dla mnie nie kłopot bo przy tygodniowym olejowaniu z pewnością zużyję go do roku. 



SKLEP LA BELLAVITA----> KLIK 

Używał ktoś ??? Jakie wrażenia ??? 

Pozdrawiam Kasia. 
Chciałam się poczuć jak  w tureckim Hammamie

Chciałam się poczuć jak w tureckim Hammamie

Niestety nie udało się, a wielka szkoda bo miałam ogromne nadzieje, że produkt, który kupiłam spiszę się bardzo dobrze na moich włosiętach. Ale może zacznę, od początku. Jakiś czas temu skusiłam się na Turecki Szampon, firmy Planeta Organica. Produkt to Wzmacniający szampon do włosów Turecki Hammam, który przeznaczony jest do każdego rodzaju włosów. Jego pojemność to 280 ml/ cena waha się w przedziale od 10-20 zł. Ja swój dorwałam na promocji za nie całe 12 zł. 


Bardzo lubię rosyjskie kosmetyki i miałam ich już naprawdę dużo w swoich kosmetycznych zbiorach. Szampon bez SLS, Zawiera naturalne ekstrakty takie jak olejek eukaliptusowy, który odżywia skórę głowy dostarczając potrzebnych mikroelementów, które wzmacniają cebulki włosów i zapobiegają ich wypadaniu. Olejek cynamonowy poprawia krążenie krwi, dzięki czemu pobudza mieszki włosowe, co przyspiesza wzrost włosów. Ekstrakt z grejpfruta doskonale reguluje pracę gruczołów łojowych. Orzechy Laskowe zawierają witaminy A, E, a także potas, fosfor, magnez, żelazo, cynk, wielonienasycone kwasy tłuszczowe. Olej odżywia skórę głowy stymuluje mieszki włosowe, które poprawia wzrost włosów.


Skład: Aqua with infusions of Organic Eucalyptus Globulus Leaf Oil (organic oil of eucalyptus), Corylus Avellana Seed Oil (Levantine nut oil), Cinnamomum Zeylanicum Bark Oil (cinnamon), Organic Citrus Grandis (Grapefruit) Fruit Extract (organic grapefruit extract), Eugenia Caryophyllus (Clove) Seed Extract (extract of clove), Vanilla Planifolia Flower Extract (vanilla extract), Cinnamomum Cassia Bark Extract (extract of cassia korechnoy); Magnesium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Decyl Glucoside, Glycol Distearate, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Sodium Chloride, Parfum, Citric Acid.


Pierwsze użycie, drugie, trzecie, dziesiąte - niestety włosy nie domyte, oklapnięte, bez życia i objętości. Dawałam mu szansę nie raz, niestety zawiódł mnie na całej linii. Oczekiwałam od niego umytych włosów, lekko uniesionych i lśniących w dotyku. Niestety nie tym razem. Tak , więc dziękuje temu Panu i niestety już po niego moja ręka nie sięgnie. Fajnie, że ma pompkę, wygodną butelkę, pięknie pachnie ale nic więcej. Nie polecam Wam go i sama nie wiem dla kogo byłby odpowiedni. 

Ktoś miał ?? Komuś się dobrze spisywał ??

Pozdrawiam Kasia. 

Korektor mineralny Lily Lolo odcień Barely Beige / odcień Nude / Sklep Costasy

Korektor mineralny Lily Lolo odcień Barely Beige / odcień Nude / Sklep Costasy

Witajcie dziś mam dla Was recenzję dotyczącą korektorów mineralnych marki Lily Lolo, które możecie kupić w sklepie Costasy.  Przygotowałam dla Was recenzję dwóch odcieni, które idealnie sprawdzają się do zakrywania cieni pod oczami oraz drobnych wyprysków na całej twarzy. Jeśli macie ochotę zapraszam do lektury.



Korektor Mineralny odcień Lily Lolo Barely Beige

Jasny korektor idealny do tuszowania skaz i wyprysków skórnych, który zapewnia również doskonałe krycie cieni pod oczami. Barely Beige jest idealny dla osób o jasnej karnacji. Sugerowane odcienie podkładów, z którymi Barely Beige współgra kolorystycznie to: Blondie, Warm Peach, Candy Cane i Barely Buff. Dzięki zawartości kaolinu (znanego również pod nazwą glinka porcelanowa) Barely Beige daje długotrwałe krycie. Nie zawiera drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwników i konserwantów, jest bezzapachowy, posiada lekką, jedwabistą konsystencję i beztłuszczową formułę. Dzięki zawartości naturalnych składników, ma właściwości lecznicze i hamujące powstawanie nowych wyprysków, posiada matowe wykończenie i jest w 100% naturalny. Może być używany przez wegan i wegatarian. Pudełeczko posiada przekręcane siteczko, z którego z łatwością wysypujemy odpowiednią ilość korektora na pokrywkę. 

SKŁAD : Kaolin, Tlenek Cynku, Dwutlenek Tytanu, Tlenki Żelaza
Cena: 42,90 zł / 5 g. 
Dostępny : tutaj 



Korektor w tym odcieniu idealnie sprawdził się do zakrywania cieni pod oczami i poprawy wyglądu całego makijażu. Choć nie mam ich jakiś dużych, co jakiś czas z powodu pracy, moje oczy wyglądają na bardzo zmęczone. Korektor jest delikatny, lekki i nie obciąża delikatnej skóry pod oczami. Jestem bardzo zadowolona z uzyskanych efektów. Poniżej efekt przed nałożeniem i po. Wybaczcie za moje rozczochrane brwi. Jak możecie zobaczyć bardzo ładnie wyrównał kolo skóry pod oczami i zatuszował jakieś podrażnienia. 




Korektor Mineralny Lily Lolo odcień Nude

Średnio-jasny korektor, który świetnie sprawdzi się przy tuszowaniu skaz i wyprysków skórnych. Sugerowane odcienie podkładów, z którymi Nude współgra kolorystycznie to: In the Buff, Popsicle, Popcorn i Butterscotch. Pudełeczko posiada przekręcane siteczko, z którego z łatwością wysypujemy odpowiednią ilość korektora na pokrywkę. 

SKŁAD: Kaolin, Tlenek Cynku, Dwutlenek Tytanu, Tlenki Żelaza
Cena: 42,90 zł / 5 g. 
Dostępny: tutaj



Korektor świetnie spisuje się do maskowania moich nieszczęsnych przebarwień na twarzy. Delikatne dwie warstwy pozwalają przykryć niechciane niespodzianki i przebarwienia. Świetnie współgra korektor z moim odcieniem pudru mineralnego Warm Peach. Delikatnie kryje drobne niespodzianki lub przebarwienia. Zawsze nakładam dwie/ trzy malutkie warstwy korektora. Czasem noszę sam tylko korektor, a kiedy zależy mi na nieskazitelnym wyglądzie używam do niego podkładu oraz pudru wykończającego makijaż. Na zdjęciu możecie zobaczyć jak ładnie maskuje moje te większe przebarwienia. 



Pędzelek Lily Lolo Concealer 
Brown Concealer Brush

Gęste, giętkie włosie pędzelka i jego kształt umożliwiają precyzyjne zatuszowanie cieni pod oczami lub wyprysków, ale również sprawiają, że sam korektor daje większe krycie i jest bardziej wydajny. Bardzo miękkie lecz przy tym sprężyste włosie sprawia, że korektor daje większe krycie. Bezproblemowe nałożenie produktu wokół delikatnych okolic oczu i nosa. Jego całkowita długość to w przybliżeniu 175 mm. Odpowiedni jest dla  dla wegan.

Wykonanie: włosie syntetyczne
Cena: 38,90 zł
Dostępny : tutaj. 


Bardzo delikatny i precyzyjny pozwolił mi na łatwe i przyjemne rozprowadzenie korektora pod oczami i na twarzy. Nie gubi włosia, jest przyjemny, delikatny i mięciutki. Po wysypaniu odrobinki na pokrywkę, obtaczamy cały pędzelek w produkcie, delikatnie strzepujemy nadmiar i nakładamy na twarz. Próbowałam nakładać korektor innymi pędzelkami i niestety nie dają sobie rady. Ten jest najlepszy. Pozwoliłam sobie również na porównanie odcieni moich korektorów z Catrice wraz z tymi Lily Lolo.


Prezentują się następująco: 



Korektory już chyba zagoszczą na stałe w mojej kosmetyczce. Bardzo podoba mi się efekt jaki uzyskuję, dzięki ich użyciu podczas makijażu. Oczywiście w sklepie Costasy, możecie nabyć jeszcze inne odcienie. Podsumowując korektory są bardzo wydaje, sądzę że starczą mi na bardzo długo. Do tego cena wydaje mi się ok. Ładne krycie pod oczami i na twarzy, brak podrażnienia, brak efektu zapchania skóry. Jestem mega zadowolona i z czystym sercem je polecam. 


Co wy myślicie o takim kryciu ?? 

Zapraszam Was do sklepu Costasy, tam znajdziecie więcej produktów tej marki. 
LINK DO SKLEPU----->  SKLEP COSTASY  
LINK DO FACEBOOK -----> FACEBOOK 





Mydłofaktura Szampon skrzypowy / sklep Biokram

Mydłofaktura Szampon skrzypowy / sklep Biokram

Ostatnio dość dużo naturalnych kosmetyków przewija się przez mojego bloga. Dzisiejszy post będzie o mydle do włosów własnoręcznie wykonanym przez markę Mydłofaktura. Mydełko możecie znaleźć w sklepie Biokram , za jedyne 11 zł / 85 g. Jest to w 100% naturalny kosmetyk, wykonany z naturalnych składników. 


W skład mydełka wchodzi :  Sodium Oleate, Aqua, Sodium Cocoate, Sodium Palmate, Sodium Castorate, Sodium Avocadate, Glycerin, Equisetum Avense Extract,Urtica Dioica Root Extract, Symphytum Officinale Root Extract, Aroma. 

Użyte surowce: oliwa z oliwek, olej kokosowy, olej palmowy, olej rycynowy, olej z awokado, susz ziela skrzypu, suszony korzeń pokrzywy, suszony korzeń żywokostu, olejek eteryczny herbaciany, olejek eteryczny lawendowy.


Producent pisze o szamponie tak:
Dzięki zastosowaniu oleju rycynowego (15%) oraz oleju z awokado (5%) szampon łagodnie myje i odżywia, pozostawiając włosy gładkie i miękkie w dotyku. Dzięki oliwie skrzypowej, ekstraktowi z korzenia pokrzywy i korzenia żywokostu szampon dostarcza włosom i skórze głowy składników zapewniających niezwykle delikatną pielęgnację. Olejek z drzewa herbacianego oraz olejek lawendowy mają zapewnić naturalne odświeżenie skóry głowy. Szampon skrzypowy można używać również do ciała i twarzy. Produkt jest nie testowany na zwierzętach. 

5 przykazań Mydłofaktury:

1. Wszystkie nasze produkty są produkowane ręcznie.
2. Nie używamy syntetycznych zapachów ani barwników.
3. Nie używamy konserwantów, utwardzaczy ani środków czynnych typu SLS.
4. W naszych mydłach NIE ma tłuszczów zwierzęcych. 
5. Mydła testujemy tylko na sobie, naszej rodzinie i przyjaciołach


Jak możecie dostrzec mydełko ma kształt krążka, więc jest wygodne w użyciu. Starczy go delikatnie zwilżyć i pomydlić w dłoniach. Następnie zaczynamy masować naszą skórę głowy. Głównie mydełka używałam, przy zwykłym codziennym myciu włosów. Niestety nie nadają się on do zmywania olejków, olejów itp. Jeśli chodzi o codzienne mycie mydełko delikatnie oczyszcza skalp głowy nie podrażniając go i nie wywołując świądu. Zapach jest bardzo ładny- skrzypowy. Wydaje mi się, że nadaję się do wszystkich rodzajów włosów. Ja mam wysokoporowate, cienkie, półdługie i u mnie sprawdza się dobrze. Jest jedna wada mydła, wasza skóra i włosy muszą się do niego przyzwyczaić. Przy pierwszych kilku użyciach moje włosy były dziwne w dotyku, matowe, nie mogłam ich rozczesać i ciągle czułam uczucie brudnej skóry głowy. Ale nie poddawałam się i używałam dalej. Po jakiś dwóch tygodniach w końcu widziałam pozytywne działanie produktu. Skóra głowy w końcu była czysta, włosy delikatnie w dotyku, łatwo się rozczesywały i nie miałam z nimi większego problemu. 


Zawsze swoje mycie włosów traktuję jako prawdziwą przyjemność. Staram się wykonać kilkuminutowy masaż głowy po to by produkt faktycznie mógł dobrze zadziałać. W końcu posiada tyle cudownych składników, więc minutowe masowanie raczej tutaj nic nie da. Tak więc polecam zawsze wykonywać kilkuminutowy masaż podczas mycia włosów. Jeśli chodzi o mydełko, polecam go z czystą przyjemnością. Kilka razy umyłam nim twarz i też sprawdził się dobrze. Z tego co widziałam, w sklepie Biokram możecie znaleźć jeszcze wiele innych mydełek tego producenta. Zostawiam Wam link do sklepu.  Fajnie, że są takie tanie i wydajne. 

Używacie takich produktów ?? Skusiłybyście się na taki produkt do mycia włosów ???

Pozdrawiam Kasia 

Copyright © 2014 kassiiaa.blogspot.com , Blogger