Większa trwałość makijażu - puder wykańczający Lily Lolo/ Costasy

Zawsze kiedy chcemy uzyskać większą trwałość naszego makijażu, sięgamy po pudry wykańczające. W dzisiejszym poście pragnę Wam przedstawić trzy pudry marki Lily Lolo, które możecie znaleźć w sklepie Costasy. Jeśli jesteście ciekawi jak sprawdziły się u mnie zapraszam poniżej. 


W sklepie Costasy, możemy znaleźć trzy rodzaju pudrów wykańczających makijaż. Pierwszy z nich to puder TRANSLUCENT SILKTransparentny mineralny puder o jedwabistej konsystencji, który dzięki zawartości rozpraszającej światło miki, optycznie redukuje widoczność drobnych zmarszczek oraz niedoskonałości. Jest to satynowy rozświetlający puder transparentny. Puder posiada w sobie delikatne rozświetlające drobinki. Pozostawia on na buzi satynowe wykończenie, co w moim przypadku nie do końca się sprawdza, ponieważ jestem posiadaczką cery tłustej, więc raczej moje wykończenie powinno być matowe. Ale odkryłam, że świetnie sprawdza się na kościach policzkowych nakładany jako rozświetlacz. Jego trwałość jest bardzo dobra. Nałożony na buzię pozostaje tam bez naruszenia przez kilka godzin. Uważam, że fajnie spisywał by się u osób, które mają normalną cerę i potrzebują efektu rozświetlenia. 

Produkt dostępny jest tutaj. Jego pojemność to 4,5 g w 40 ml słoiczku. Posiada siteczko i otwierane wieczko. Opakowanie jest solidne i bardzo mi się podoba. 


Kolejny produkt to puder FLAWLESS SILK. Jasny, brzoskwiniowo-różowy mineralny puder o jedwabistej konsystencji, który dzięki zawartości rozpraszającej światło miki, optycznie redukuje widoczność drobnych zmarszczek oraz niedoskonałości. Niestety u mnie się kompletnie nie sprawdza i raczej u osób z podobnym typem cery do mnie, również z niego nie będą zadowolone. Puder podbija jeszcze bardziej moje przebarwienia i wyglądam jak bym się wysmarowała brokatem na buzi. Tak więc, jeśli chodzi o ten puder to tak samo jak poprzednik jest to puder rozświetlający cielisty.

Dostaniecie go tutaj



Trzeci produkt to puder FLAWLESS MATTE. I to już jest mój hit ostatniego miesiąca. Matujący puder sypki mineralny o właściwościach absorbujących sebum, zapewnia nieskazitelne wykończenie makijażu. Nigdy nie miałam w swoim użyciu tak dobrego matującego pudru. Potrafi utrzymać moją buzię w macie przez kilka godzin. Zawsze mam problemy z błyszczeniem się w strefie T, a teraz dzięki niemu dłużej utrzymuje się mój makijaż w ryzach. Zdecydowanie to mój nr. 1 przy tych dwóch pozostałych. 

Możecie go dostać tutaj. 



Wszystkie pudry są mineralne, tak więc nie zapychają naszej skóry, nie powodują alergii oraz są przeznaczone również dla Wegan. Po odsypaniu na słoiczek, nakładam go na buzię za pomocą pędzla Super Kabuki, o którym mogłyście poczytać tutaj.  Zawsze nakładam puder na podkład mineralny. Czasami używam płynnego podkładu i ten puder mineralny również super współgra z nim na buzi. Puder po nałożeniu na buzi staje się niewidoczny. 


Tutaj możecie zobaczyć puder, jak wygląda kiedy się go wydobędzie z pudełeczka. ( patrz. od lewej str do prawej)

1. Flawlles Silk
2. Translucent Silk
3. Flawess Mat



Podsumowując jeśli chcecie uzyskać efekt matu- polecam Wam wybrać puder Flawless Matte. Jeśli wasza skóra potrzebuje dodatkowego rozświetlenia - polecam wybrać puder Flawless Silk lub Translucent Silk.  Ja jestem bardzo zadowolona z ich działania. Są mega wydajne, naturalne i można zamówić sobie na stronce Costasy mniejszą pojemność na próbę. 

Ciekawa jestem czego wy oczekujecie od pudru wykańczającego ? Zmatowienia czy rozświetlenia ? 

Pozdrawiam Kasia 
Prześlij komentarz
Copyright © 2014 kassiiaa.blogspot.com , Blogger