Self tanning night moisture mask / Vita Liberata Luxury Tan

13 lipca 2015
Hallo ! Nie wiem czy wiecie, a może i nie ale przyjechałam razem z moim chłopakiem do Niemiec. Doszliśmy do wniosku, że skoro mamy okazję przyjechać do rodziny, do innego kraju, dlaczego by tego nie wykorzystać. I szybciej się nauczymy języka i może uda się nam tutaj znaleźć pracę. Dziś chciałam Wam przedstawić już trzeci produkt jaki miałam okazję ostatnio testować dla Was z firmy Vita Liberata. Jest to Self tanning night moisture mask. 


Maseczka przychodzi do nas w kartonowym opakowaniu. Bardzo lubię używać produktów, które wyglądają elegancko, a za razem mają w sobie naturalne składy. Opakowanie zawiera 65 ml produktu i kosztuje 45$. Możecie tą maseczkę nabyć tutaj lub w drogeriach Sephora. Nie jest to produkt tani, ale jeśli interesują Was produkty samoopalające, uważam że firma Vita Liberata jest najlepsza, ponieważ produkty te są na bazie naturalnych składników i nie posiadają nieprzyjemnego zapachu. 


Produkt nakładamy na noc, na dobrze oczyszczoną skórę twarzy i pozostawiamy do wchłonięcia. Bogata i jedwabista formuła z technologią HyH2O ™ zapewnia intensywne nawilżenie, odmłodzenie i moc korzyści. Po przebudzeniu koloryt skóry jest wyrównany, twarz wydaję się ciemniejsza oraz dobrze nawilżona. Pozostawia skórę miękką, gładką w dotyku i sprężystą. Organiczne nasion a słonecznika dostarczają witaminy A , C i D , aby uspokoić i chronić , tokoferol chroni przed wolnymi rodnikami , a jabłko wygładza drobne linie i zmarszczki . Konsystencja maseczki przypomina krem i dobrze rozsmarowuje się na buzi. Zapach ma bardzo świeży, delikatnie owocowy i przyjemny dla nosa. 


Działanie : 

Maseczkę testowałam przez okres 1 miesiąca. Nakładałam ją na buzię dwa razy w tygodniu. Pierwszy raz przed nałożeniem produktu na buzię, miałam pewne obawy tzn. bałam się zapchania, podrażnienia lub wysypu nieprzyjaciół. Moje obawy były zbędne, ponieważ żadne z nich nie wystąpiły. Po pierwszym razie nie zauważyłam niczego. Dopiero po trzech zastosowaniach, widziałam że mój koloryt skóry jest wyrównany, buzia bardzo przyjemna w dotyku i mega  nawilżona. Zawarty w składzie aloes oraz masło shea świetnie przez noc regenerowały skórę twarzy i sprawiały, że rankiem wyglądała świeżo i zdrowo. Jestem bardzo zadowolona z tego produktu. Zarówno na lato i na zimę będzie ok. To idealne wyjście dla osób, które nie opalają buzi a chcą jednak mieć ją lekko muśniętą słońcem. 



Skład: 
Aqua (Water, Eau), Helianthus Annuus Seed Oil*, Dihydroxyacetone***, Butyrospermum Parkii Butter (Beuree)*, Glyceryl Stearate, Theobroma Cacao Seed Butter (Beurre)*, Cera Alba*, Glycerin**, Sodium Stearoyl Glutamate, Sucrose Stearate, Olea Europaea Friut Oil*, Linum Usitatissimum Seed Oil*, Aloe barbadensis Leaf Juice Powder*, Erythrulose**, Coco-Glucoside, Tocopherol**, Xanthan Gum, Lactic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol***, Artemisia Umbelliformis Extract***, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract***, Actinidia Chinensis (Kiwi) Seed Oil, Pectin, Chlorella Vulgaris/Lupinus Albus Protein Ferment, Linum Alpinum Extracxt***, Malva Sylvestris (Mallow) Flower Extract***, Anthemis Nobilis (Chamomile) Flower Oil*, Polyacrylamide, Laureth-7, Citrus Aurantium Amara (Bitter Orange) Flower Oil*


Zalecam ją stosować co dwa, trzy dni w tygodniu. Starczy na bardzo długo, przy aplikacji wystarczy tylko odrobinka, aby bez problemu pokryć całą twarz. Serdecznie ją polecam. Możecie również, przeczytać o :
Oba te produkty , również podbiły moje serce !!!

Ciekawa jestem co Wy o nich myślcie ???

Pozdrawiam Kasia







SZABLON BY: PANNA VEJJS.