Snails Garden Prestige - 50 ml Krem odżywczo-regenerujący ze śluzem ślimaka / recenzja po miesiącu stosowania

Nowa wersja kremu trafiła do mnie dokładnie miesiąc temu. Od tego czasu kremik stosowałam każdy dzień na noc. Jeśli jesteście ciekawi jak się spisał zapraszam na recenzję. Przypomnę tylko, że na moim blogu znajduję się recenzja poprzednika tego kremu, który wyleczył mój trądzik i pozwolił twarzy dojść do ładu. 

Klik--> Recenzja kremu 


Krem odżywczo- regenerujący ze śluzem ślimaka pochodzi z firmy Snails Garden. Jest to jedyna w Polsce firma, która tworzy krem z 100% śluzem ślimaka. Pan Grzegorz wraz z swoją małżonką Mariolą prowadzą hodowlę ślimaków, gdzie między innymi wykorzystują śluz ślimaka na potrzeby kosmetyczne. Dzięki już rocznej współpracy z nimi, miałam okazję wypróbować krem, dzięki któremu wyleczyłam swój trądzik, który trwał ponad 11 lat. Dziś recenzuję dla Was jego ulepszoną wersję, która została wzbogacona o kwas hialuronowy. 


Kremik mieści się w 50 ml słoiczku, zakręcanym na plastikową nakrętkę. Jego konsystencja jest bardzo lekka, ma przyjemny i świeży zapach. Aplikacja jest przyjemna i dosyć szybka. Rozsmarowany produkt na twarzy znika po kilkunastu sekundach. Dosyć szybko się wchłania, a to dzięki wodzie zawartej na 1 miejscu składu. Poniżej możecie prześledzić cały skład kremu. 


Kremik stosowałam przez 1 miesiąc i jego zużycie jest niewielkie. Wystarczy naprawdę, tylko odrobinka produktu na każdą aplikację. Jak na dzień dzisiejszy stwierdzam, że krem jest bardzo wydajny. Krem zawsze nakładałam na noc, po dokładnym demakijażu. Stanowił nr. 1 w mojej wieczornej pielęgnacji. Dzięki zawartości w kremie kwasu hialuronowego oraz kwasu mlekowego, moja cera po przebudzeniu wyglądała na wypoczętą, zdrowszą i bardzo dobrze nawilżoną. Nawilżenie w pielęgnacji to podstawa, aby twarz dobrze wyglądała. Krem nie spowodował wysypu nieprzyjaciół, zatkanych porów czy też podrażnień bądź uczuleń. Aplikowany regularnie pozwolił mi na uzyskanie po raz kolejny świetnych efektów. Na twarzy trądzik nie pojawił się wcale, jedynie co jakiś czas pojawił się mały zaskórnik ( w lecie moja skóra częściej się przetłuszcza przez dzień i dlatego mogło dojść do zapchania porów). Zauważyłam zmniejszenie moich pozostałości po trądziku tzn. czerwone plamki na buzi zmniejszyły się o parę %. Skóra po raz kolejny nabrała zdrowego koloru i wygląda bardzo dobrze. Mój najgorszy koszmar kamuflowania przebarwień i blizn powoli odchodzi w nie pamięć. Dziś mogę śmiało wyjść na miasto bez podkładu i korektora. 


Jestem bardzo zadowolona z tego kremiku i nie wyobrażam już sobie używać innego. Naturalny śluz ślimaka moja buzia pokochała i nie zamierzam jej tego odbierać. Nie mogę w to uwierzyć, że jeszcze rok temu siedziałam schowana w kącie, z twarzą pełną wyprysków, bolących gól i zaczerwienień. Rozkładając ręce, że już mi nic nie pomoże i zawsze tak będę wyglądać. Dziś moja twarz wygląda nie do poznania. 


Podsumowując, krem powinny wypróbować osoby, które tak jak ja borykają się z problemem trądziku zaskórnikowego, trudnego w leczeniu. Osoby, które mają na twarzy wszelkiego typu blizny i nierówności, im są świeższe tym istnieje większe prawdopodobieństwo jej zredukowania. Osoby, które posiadają widoczne już zmarszczki. Kwas hialuronowy zawarty w kremie z połączeniem z śluzem ślimaka powinien je zredukować. Osoby, które szukają kremu na noc/ dzień który przywróci twarz blask i zdrowy wygląd. Kremik poleciłam już paru osoba i są z niego bardzo zadowolone. 

W mojej pielęgnacji pojawiła się również, nowość Snails Garden tzn. serum ze śluzem ślimaka, ale o nim będzie kiedy indziej. 

Krem możecie zakupić w Sklepie firmowym oraz na portalu Allegro. 

Ktoś się skusi ?? Co o nim myślicie ?? Już tyle razy o nim dobrego pisałam, ktoś czuje się zachęcony do zakupu ?? 

Pozdrawiam Kasia 

Prześlij komentarz
Copyright © 2014 kassiiaa.blogspot.com , Blogger