Zakupy w Drogerii DM / Balea, Alverde, Ebelin

Hallo !

W końcu pierwszy raz w życiu mogłam, dziś odwiedzić popularną zarówno w Niemczech jak i na Słowacji oraz Czechach drogerię DM. Ubolewam, że nie ma jej w Polsce, ponieważ wybór produktów jest niesamowicie bogaty, a o cenach to już nawet nie wspomnę. No ale cóż taki żywot. Skusiłam się na początek na parę rzeczy z Balea, głównie do włosów. W Polsce produkty te cieszą się ogromnym zainteresowaniem, ciekawa jestem jak będzie w rzeczywistości. Jeśli macie ochotę zobaczyć co kupiłam, zapraszam poniżej. 


Wchodząc do sklepu obiecałam sobie, że wyjdę tylko z tym co jest mi aktualnie potrzebne i nie będę wydawać więcej pieniędzy. Pierwsze na co się skusiłam to Professional Oil Repair Shampoo 250 ml/1,35€ . Szampon ma za zadanie odżywić i naprawić zniszczone włosy. Zawiera w sobie olejek arganowy, który bardzo lubię w pielęgnacji swoich włosów. Dodatkowo skusiłam się również na odżywkę z tej samej serii co szampon. Professional Oil Repair Spülung 200 ml/ 1,35€ , odżywka ma naprawiać zniszczone, suche włosy i nadawać miękkość i jedwabistość. 


Na żele pod prysznic się nie skusiłam, ponieważ jeszcze mam w zapasie, ale cena 0,55 centów mnie powaliła. Z tego co słyszałam porównywalne są do naszych żeli Isana, dostępnych w Rossmannie. Może następnym razem się na nie skuszę. Skończył mi się mój ulubiony olejek do ciała i postanowiłam zakupić jakiś balsam. Wybrałam nowość z Balea Bodylotion Tropical Sunshine / 200 ml kosztowała 1,45€. Zapach ma cudny, tropikalny idealny na lato. Dodatkowo zakupiłam również pumeks na moje stópki.


Jeśli chodzi o twarz to miałam ochotę na maseczki z Balea, ale powstrzymałam się na razie z zakupem. Muszę o nich poczytać więcej. Jeśli chodzi o oczyszczanie buzi, skończył mi się mój ulubiony peeling z Starej Mydlarni Arganowy, tak więc skusiłam się na kremowy peeling do twarzy z Balea, 75 ml/ 1,45€. Kupiłam również płatki oczyszczające ( w ramach testów). Przetestowałam już masę , ciekawe jak te się sprawdza na moich niechcianych wągrach...?


Ostatnie rzeczy to chusteczki do demakijażu z Alverde. Dodatkowo był do nich załączony eyeliner. Ciekawa jestem jak się sprawdzi i jaką będzie miał wytrzymałość. Chusteczki posłużą mi jako produkt do odświeżania buzi w podróży itp.


Ostatnią rzeczą są gąbeczki do demakijażu. Zakupiłam je do olejku pomarańczowego, o którym pisałam ostatnio. Skończyły mi się poprzednie, więc pora na test tych. Ciekawe czy firma Ebeline to ta sama firma Elite.


Jak widzicie, zakupy są skromne. Dopiero zaczynam swoją przygodę z tymi produktami i mam nadzieję, że zachcecie czytać o nich recenzje. Ciekawa jestem również kosmetyków P2 czy też kolorówki z Alverde. Widziałam masę innych kosmetyków z Catrice, które w Polsce są nie dostępne. Tutaj kobiety mają o wiele większy wybór i te ceny....


Lubicie kosmetyki Balea ?? Robicie często tutaj zakupy ??? Chętnie poczytam wasze rady co warto zakupić ?? 

Pozdrawiam Kasia 
Prześlij komentarz
Copyright © 2014 kassiiaa.blogspot.com , Blogger