Odnowa ciała po lecie ? Jakie produkty polecam.

Odnowa ciała po lecie ? Jakie produkty polecam.

Koniec lata to idealny moment na to, by wziąć pod lupę każdy centymetr swojego ciała i ocenić szkody, jakie wyrządziło słońce. Ten kto o swoją skórę ciała dba przez cały rok tych szkód będzie miał jak najmniej. Jednakże każda skóra, Twoja i moja potrzebuje regeneracji i większej pielęgnacji przed nadchodzącym chłodem i zimnem. W dzisiejszym poście zachęcę Was do regeneracji po lecie wraz z moimi propozycjami i radami, które osobiście sama stosuję w zaciszu swojej łazienki. Jeśli chodzi o twarz, to planuję osobny wpis na ten temat. Już mogę zdradzić, że będą nowe produkty i coś dla wielbicielek kwasów. 




Złuszczanie martwego naskórka 

Dziś powiemy sobie jednak o naszym ciele. Pierwsze co może nam przyjść na myśl to oczywiście oczyszczanie skóry. Bez peelingu skóry całego ciała się nie obejdzie, ale to przecież żaden problem ponieważ produktów do tego rytuału mamy pod ręką multum. Dla wielbicielem domowych peelingów mogę polecić swój ulubiony peeling, a mianowicie:


Jest idealny pod tym względem, że nie ściera opalenizny a dodatkowo jeszcze ją może podtrzymać i pogłębić. Kiedyś słyszałam, że kobiety boją się używać peelingów, bo myślą że zetrą opaleniznę. Brązowy pigment znajduje się w głębszej warstwie skóry, która nie jest w stanie usunąć  się wraz z produktem. 



Kolejnym moim ulubionym peelingiem, nieco lżejszym ale również bardzo dobrym jest dla odmiany gotowy zakupiony w sklepie firmy Lila Mai. 



Nawilżanie skóry ciała 

Dbajmy również o prawidłowe nawilżenie oraz natłuszczenie całego ciała bezpośrednio po kąpieli, gdyż woda pozbawia skórę ochronnego płaszcza lipidowego, który stanowi swoistą naturalną barierę. Ta bariera ochronna zabezpiecza między innymi przed utratą płynów, a także przed wnikaniem drobnoustrojów, dlatego wyjątkowo ważne jest dostarczanie skórze lipidów zawartych w balsamach oraz emulsjach do ciała przeznaczonych do skóry przesuszonej. Polecam zaraz po kąpieli wklepać balsam do ciała lub nałożyć ulubiony olejek do ciała. Polecam naturalne olejki takie jak arganowy, migdałowy czy też olej kokosowy. Świetnie nawilżają skórę naszego ciała. Możemy również sięgnąć po oliwki do ciała dostępne w sklepach, mój ulubieniec to oliwka Hipp. 


Dopieść łokcie i kolana

W tych miejscach odwodniony naskórek rogowacieje najszybciej. Usuń zgrubienia - jednak nie ścieraj ich pumeksem, bo podrażnisz skórę. Najpierw trzeba ją zmiękczyć w kąpieli. Potem zastosuj mocny peeling. Następnie polecam nałożyć dość mocno nawilżający krem. Osobiście używam i polecam maść z witaminą A. 



Nie zapominaj o stopach

Stopy również wymagają większej uwagi i pragną odpowiedniej pielęgnacji. Polecam wykonać peeling naszym stopą np. taki z soli morskiej, kilku kropel soku z cytryny, kilka kropel oliwy z oliwek plus aktualny żel do mycia ciała. Dodatkowo możemy używać pumeksu. Po takim złuszczeniu, warto na całą noc nałożyć dość grubą warstwę ulubionego kremu ( mój ulubieniec to krem z olejem z konopi)  i skarpety bawełniane. Efekt miękkich stóp gwarantowany. 

Ciekawa jestem czy w okresie jesiennym i zimowym, regenerujecie skórę po lecie ?? Koniecznie dajcie znać w komentarzach. Polecacie jakieś produkty, za dwa tygodnie pojadę do Polski i koniecznie muszę odwiedzić sklepy z naturalnymi kosmetykami, moje produkty sięgają dna :)

Pozdrawiam Kasia. 

Ulubieńcy kosmetyczni wrzesień

Ulubieńcy kosmetyczni wrzesień

Wrzesień powoli dobiega końca, nie mam pojęcia kiedy on przeleciał. W tym miesiącu przypadło mi parę produktów kolorowych do gustu i towarzyszyły mi one przez cały miesiąc. Jeśli macie ochotę serdecznie zapraszam na post.


Może zacznę od dwóch produktów do rzęs. Pierwszy z nich to serum/baza z firmy Eveline. Świetnie się sprawdza jako baza pod tusz. Pięknie wydłuża rzęsy i przygotowuje je na tusz. Należy pamiętać, aby nie pozwolić wyschnąć tej odżywce na rzęsach przed nałożeniem tuszu, nakładanie tuszu na nią kiedy jest mokra to najlepsze rozwiązanie. Jest to już moje drugie opakowanie . Nie polecam jej nakładać na rzęsy na noc. Recenzja serum TUTAJ. 

Drugi ulubieniec to tusz z firmy Muse Erato. Sylikonowa szczoteczka super rozczesuje moje rzęsy, a zarazem sprawia, że nie są sklejone. Wytrzymuje cały dzień na moich rzęsach nie osypując się. Więcej o tym tuszu możecie poczytać TUTAJ. 


We wrześniu znalazłam w swojej toaletce róż z Wibo. Delikatny, bez drobinek róż do policzków o odcieniu ceglastym. Pięknie wygląda na policzkach i utrzymuje się bez problemu. Sądzę, że będzie mi towarzyszył również w październiku. Kojarzy mi się z jesiennymi kolorami. 


W jesień uwielbiam używać brązowych odcieni, tak więc nie może tutaj zabraknąć mojej ulubionej kredki w odcieniu brązowym z firmy Lily Lolo. Kredka ładnie wygląda na powiece, na linii górnej lub dolnej. Kredka mnie nie uczula, ma ciepły odcień, utrzymuje się cały dzień bez problemu na oku. 


Kolejny ulubieniec września to bronzer Lily Lolo w odcieniu Honolulu, o którym pisałam Wam TUTAJ. 


Ciekawa jestem co Wam przypadło w tym miesiącu go gustu ? Chętnie poczytam Wasze posty. 

Pozdrawiam Kasia 
Dlaczego warto stosować maseczki do twarzy ? Niezbędne rady i potrzebne akcesoria do ich wykonania.

Dlaczego warto stosować maseczki do twarzy ? Niezbędne rady i potrzebne akcesoria do ich wykonania.

Po maseczki do twarzy sięgam prawie nom stop. Uważam je za nieodłączny element mojej pielęgnacji twarzy. W dzisiejszym poście podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami oraz przydatnymi radami jak je wykonać i co do ich wykonania będzie potrzebne. Jeśli jesteście ciekawi zapraszam do lektury. 


Rodzaje maseczki i odpowiedni jej dobór 

Wybór maseczek do twarzy jest ogromny. Każda kobieta, a nawet mężczyzna znajdzie coś odpowiedniego dla swojej cery. Przechadzając się po drogeryjnych pułkach często natrafiamy na maseczki gotowe w saszetkach. Zwykle są to małe pojemności przeznaczone na 1 lub 2 użycia. Po takie maseczki i ja sięgam dosyć regularnie, ponieważ uważam, że to stały rytuał pielęgnacji naszej cery. Należy tutaj wspomnieć również o domowych maseczkach, przygotowywanych samodzielnie w domowym zaciszu, jednak tę opcję zawsze wybierają osoby, które mają na to czas i ochotę. 

Przeglądając rodzaje maseczek, mogę tutaj wymienić dwa podstawowe: nawilżająca i oczyszczająca. Później z kolei dochodzą takie maseczki jak: rewitalizujące, odżywcze, odmładzające, wygładzające, liftingujące, ściągające itp. Każda cera moim zdaniem znajdzie coś dla siebie. 

Przy wyborze maseczki należy mieć na uwadze, co nasza cera lubi i jakie składniki na nią dobrze działają. Wybieramy maseczki, które są przeznaczone do poszczególnych rodzajów cery oraz takie, po których wiemy że nasza skóra będzie wyglądała dobrze. 



Maseczki nawilżające 

Skóra twarzy nigdy nie powie „dość” nawilżaniu. Tak jak nasz organizm nigdy nie powie „stop” wodzie. Im bardziej nawilżamy skórę, im więcej retinolu jej dostarczamy, tym dłużej ta zachowa młody wygląd. Maseczki nawilżające trudno przedawkować. Mają bogatszy skład oraz konsystencję od kremu, dlatego efekty ich działania widać praktycznie od razu po zastosowaniu. Mimo to osoby z dosyć kapryśną cerą, po zbyt częstym stosowaniu maseczek nawilżających, mogą spodziewać się zapchania porów. Za to maseczki relaksujące i antystresowe są najbardziej bezpieczne. Te możemy nakładać każdego wieczoru. Nadają się do każdego typu cery.

Maseczki oczyszczające 

Takie jak maseczki typu peel off lub zastygające należy używać tylko 2 góra 3 razy w tygodniu. Dzięki właściwością takich maseczek, nasze pory zostaną oczyszczone, a skóra będzie wyglądała o wiele lepiej oraz będzie milsza w dotyku. Moim ulubionym rodzajem maseczek oczyszczających stały się maseczki typu peel off. Dostępne są w Rossmannie. Są szybkie w użyciu i bez zmywania ściągamy ją całą po zastygnięciu. Moim drugim ulubionym sposobem na oczyszczanie jest maseczka z węgla aktywnego. Świetnie oczyszcza nos i policzki. Źle by było, gdybym również nie wspomniała o maseczkach z glinek, które również świetnie działają na skórę. Możecie poczytać na moim blogu o :

MASECZKA Z BIAŁEJ GLINKI ANAPSKIEJ 
MASECZKA Z WĘGLA AKTYWNEGO 
DOMOWE MASECZKI NA PROMIENNĄ CERĘ 
MASECZKA Z ASPIRYNY 
MASECZKA Z CZARNEJ GLINKI 



Niezbędne akcesoria 

Do przygotowania maseczek w domu z pewnością przydają Ci się plastikowa bądź też szklana miseczka, w której będzie można zmieszać wszystkie składniki ze sobą. Plastikowa lub szklanka szpatułka/ łyżeczka oraz pędzelek do nakładania maseczki.


Niezbędne rady 
  • Nigdy nie mieszaj glinki ani naturalnych składników w żelaznych miseczkach
  • Po nałożeniu glinki, warto twarz spryskiwać co jakiś czas wodą termalną, aby nie zastygła na twarzy 
  • Maseczkę warto zmyć letnią wodą w celu zamknięcia porów lub użyć toniku, aby poprawi pH skóry
  • Maseczki najlepiej działają popołudniu, od godziny 16 do 18-tej. To pora gdy zwiększenie mikro-krążenia poprawia zawartość tlenu we krwi, sercu i płucach, trzustce . Skóra dobrze absorbuje odżywcze składniki kosmetyczne
  • Przed użyciem maseczki warto wykonać peeling twarzy, w celu usunięcia martwego naskórka oraz pobudzenia skóry
  • Do zmywania maseczki warto używać małych gąbeczek, możecie je znaleźć w Rossmannie.



Jakie Wasze są najlepsze maseczki do twarzy ??? Używacie ich regularnie czy tylko co jakiś czas ??? Koniecznie dajcie znać w komentarzach. 

Pozdrawiam Kasia 



Love Me Green / preview cosmetic tests / zapowiedź testów

Love Me Green / preview cosmetic tests / zapowiedź testów

Kosmetyki marki Love me Green marzyły mi się od dawna, ale nie miałam okazji jeszcze ich używać. Wczoraj do moich drzwi zapukał z paczuszką dwóch produktów od marki Love me Green, która zaproponowała mi współpracę. Uwielbiam naturalne kosmetyki i nie mogę się już doczekać, kiedy je użyje. Jeśli interesuje Was co będę testować zapraszam na dzisiejszą małą zapowiedź. 


Soothing toner / Tonik do twarzy 

Bezalkoholowy tonik do twarzy, z ekstraktem z jagód ekologicznych (borówki i żurawiny). Dzięki swoim właściwością antyoksydacyjnym borówka i żurawina łagodzą podrażnienia, co wzmacnia barierę ochronną skóry i wpływa na poprawę elastyczności. 



Radiance face cream / Krem do twarzy rozświetlający 

Podstawowe składniki aktywne kremu takie jak ekstrakt z mleczka pszczelego, osilift, olej z lnicznika czy ekstrakt  z papai przywracają skórze witalność i blask zaraz po zastosowaniu. Usuwają oznaki zmęczenia i rozświetlają cerę. 




Jestem bardzo ciekawa jak sprawdzą się te kosmetyki. Są dostępne w Polsce jak i w Niemczech. Spodziewajcie się wkrótce recenzji. 

Ktoś używał ??? Jak wrażenia ??? Co polecacie ???

Pozdrawiam Kasia 

Nowości pielęgnacyjne / Balea, Hipp, Alverde

Nowości pielęgnacyjne / Balea, Hipp, Alverde

Dawno nie pokazywałam na blogu moich nowości, a z racji tego, że ostatnio poczyniłam małe zakupy to idealna chwila na wpis. Jeśli jesteście ciekawi co zakupiłam zapraszam do lektury. Całe zakupy robiłam w drogerii DM. 


Żel do mycia ciała Hipp


To dla mnie nowości jeśli chodzi o tą firmę. Skusiłam się na ten żel ze względu tego, że ma delikatny skład i będzie mi służył jako szampon do mycia włosów. Jestem ciekawa czy się sprawdzi i nie będzie podrażniał mojego wrażliwego skalpu głowy. Kosztował nie całe 2 Euro. Żel ma pompkę i 400 ml opakowanie.


Oliwka do ciała Hipp

Nie mam pojęcia które to już moje opakowanie tej oliwki. Uwielbiam ją i kupuję zawsze kiedy tylko mi się kończy. Oliwka świetnie mi się sprawdza pod prysznicem oraz do masażu chińskimi bańkami, o których pisałam w tym poście. 


Szampon Babydream 

Z racji tego, że czekam na wyjazd do Polski i zakupy, musiałam na ten czas zaopatrzyć się w sprawdzony szampon Babydream, który jako jedyny nie powoduje u mnie łupieżu i swędzącej głowy.   To również już moje kolejne opakowanie. Po dłuższym używaniu zaczyna mi przeszkadzać jego zapach, tak więc wracam do niego z przerwami. 


Żele do mycia ciała Balea

Tych żeli nie muszę nikomu przedstawiać, każdy dobrze je zna. Tym razem skusiłam się na wersje owocowo- orzeźwiające. Jeszcze chcę zatrzymać zapach lata u siebie, w ziemie na pewno skuszę się na bardziej aromatyczne zapachy. Może wyjdą specjalne świąteczne edycje- kto wie! Żele są bardzo tanie bo kosztują 0,55 Euro za 300 ml. 


Krem do mycia twarzy Alverde 

Zachęciła mnie do zakupu tego produktu Karolina. W składzie tego kremu znajdziemy glinkę oraz różnego rodzaju olejki. Ciekawa jestem jak przyjmie go moja buzia. Koszt to jakieś 2 Euro z groszami. 


Krem do rąk Balea

Skończył mi się mój krem z Cztery Pory roku tak wiec postanowiłam wypróbować coś z Balea. Muszę napisać, że zapach tego kremu jest obłędny. Bardzo mi się podoba. Są jeszcze dwie inne wersje, ale tamte nie przypadły mi go gustu. Krem kosztuje jakieś 0,85 Euro. 

To tyle jeśli chodzi o moje małe zakupy w DM. Ciekawa jestem czy znacie któreś z produktów ??? Ogromne zakupy czekają mnie dopiero w Polsce. Już nie mogę się ich doczekać. 

Pozdrawiam Kasia 



Elektryczny System Do Depilacji Ciepłym Woskiem Veet® Easywax™ / Recenzja

Elektryczny System Do Depilacji Ciepłym Woskiem Veet® Easywax™ / Recenzja

Tak jak obiecałam, na Waszą prośbę przychodzę dziś do Was z recenzją Depilatora Woskowego z firmy Veet Easywax. Depilator posiadam od czerwca, tak więc minęło już trochę czasu, aby dobrze i rzetelnie przygotować dla Was recenzję. Recenzja w żaden sposób nie jest sponsorowana, depilator zakupiłam z własnych oszczędności. 


Depilator przeznaczony jest do depilacji woskiem na ciepło. Producent zapewnia nam salonowy efekt, bez wychodzenia z domu. A jak z nim jest naprawdę ??? 

ZAWARTOŚĆ :

W pudełeczku znajdziemy:
  • Urządzenie podgrzewające z nakładką zabezpieczającą
  • 1 wkład z woskiem o pojemności 50 ml, przeznaczony do depilacji skóry nóg i rąk
  • 12 pasków z tworzywa 
  • 1 ulotka z instrukcją użycia
  • 4 chusteczki po depilacji Perfect Finish
  • Podstawka do mocowania urządzenia i kabel zasilający


CENA : 

Na promocji kosztuje 59,99 zł w Rossmannie, jego normalna cena to 75,99 zł. 

SPOSÓB UŻYCIA:

W urządzenie podgrzewające, aplikujemy wkład z Woskiem i włączamy do prądu. Wosk powinien rozgrzewać się do 30 min, po tym czasie jest gotowy do użycia. Przed nałożeniem wosku, upewniamy się czy obszar skóry jest suchy. Pierwszy krok to nałożenie wosku, później przyklejenie szybko plastra na wosk, szybkie pociągnięcie i gotowe. Po depilacji warto przetrzeć obszar nóg, rąk dołączonymi chusteczkami. 

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA:

Dzięki formule wzorowanej na składzie produktów stosowanych w salonach kosmetycznych Veet EasyWax™ usuwa nawet bardzo krótkie włoski wraz z cebulką, a ty możesz cieszyć się doskonale gładką skórą nawet do 4 tygodni. Veet EasyWax™ nadaje skórze aksamitną miękkość i gładkość. Przy regularnym stosowaniu wosku odrastające włoski stają się rzadsze, cieńsze i bardziej delikatne.


MOJA OPINIA :

Nigdy wcześniej nie robiłam sobie depilacji woskowej nóg w salonie tak więc niestety nie mogę jej porównać z depilacją w domu. Po zakupie produktu i przeczytaniu dokładnie instrukcji obsługi zabrałam się za zabieg. Jak dla mnie cały zabieg jest banalnie prosty i jest go w stanie wykonać każdy. Czy boli ?? To już niestety kwestia indywidualna. Mnie osobiście nic nie boli, jest to bardziej krótki i szybko znikający ból. Głównie co depiluję to okolice nóg. Po czterech użyciach tego depilatora zauważyłam, że włoski bardzo powoli odrastają i co najważniejsze stały się słabsze. Jestem bardzo zadowolona z efektów, jakie daje ten depilator. Posiada niestety kilka wad, o których muszę również wspomnieć. Mianowicie nie nadaję się dla osób posiadających znamiona i popękane naczynka krwionośne. Nie należy stosować depilatora kiedy mamy podrażnioną skórę, wypryski, krostki, alergie skórne lub poparzenia słoneczne. Wkład z woskiem starcza opcjonalnie na 5 użyć, tak więc jest dość mało wydajny a kosztuje 30 zł. Ale można szukać ich na promocji, wtedy opłaca się ich zakupić więcej. Są dwa rodzaje wkładów, jeden przeznaczony do depilacji nóg i rąk, a drugi do okolic bikini i pach. Są również różne rodzaje zapachowe wosków. 


Paski fizelinowe można zamówić na Allegro za gorsze. Moim zdaniem nie różnią się niczym, z tymi które dostajemy w zestawie w pudełku. 



Pokochałam ten depilator i nie wyobrażam sobie innej metody usuwania włosków z nóg. Polecam go osobą, które chcą się cieszyć długo trwałym efektem depilacji. Użycie jak już wspomniałam jest bardzo proste i nie wymaga specjalnych zdolności, wiadomo jak z każdym nowym urządzeniem, należy wykonać próbę uczuleniową na swojej skórze. 

Co o nim myślicie ?? Ktoś posiada ??? 

Pozdrawiam Kasia 
Bronzer Ciemny Lily Lolo Honolulu / Costasy

Bronzer Ciemny Lily Lolo Honolulu / Costasy

Witajcie. 
Lato już chyba Nas na dobre opuściło. U mnie ciągle ponuro, deszczowo i zimno. Dla poprawy nastroju przygotowałam dla Was recenzję produktu marki Lily Lolo od Costasy. 


Bronzer, o którym dziś napiszę możecie znaleźć TUTAJ, jego cena to 89,90 zł. Niestety cena jest dosyć ogromna, a jego pojemność to tylko 9 g. Jednakże pojawia się wiele zalet tego produktu, które uważam, że po dłuższej analizie rekompensują nam zakup. Bronzer możecie dostać w trzech odcieniach. Ja osobiście posiadam odcień najciemniejszy, czyli HONOLULU. 


Odcień pasuje mi idealnie. Produkt nakładam pędzlem kabuki przeznaczonym do konturowania twarzy. Nie zdarzyło mi się, zrobić tym produktem tzw. placków na policzkach itp. Wystarczy odrobinkę produktu, aby uzyskać ładny efekt konturu. Produkt dla mojej cery jest bardzo delikatny i nie zapycha jej. Zapach ma bardzo zbliżony do kremu BB Lily Lolo. 

Poniżej przygotowałam dla Was porównanie dwóch odcieni bronzera Lily Lolo. 


Odcień HONOLULU idealny będzie dla osób posiadających ciemny odcień cery, dla bladych osób polecała bym odcień MIAMI BEACH. Bronzer utrzymuje się dosyć długo, po nałożeniu nic się z nim nie dzieje. Jestem bardzo z niego zadowolona i muszę przyznać, że używam go codziennie od miesiąca, a zużycia nie widać - tak więc produkt jest bardzo wydajny. 


Co myślicie o nim ??? 

Pozdrawiam Kasia 



Suprise from Happiness Boutique

Suprise from Happiness Boutique

Hi !
Ostatnio spotkała mnie przemiła niespodzianka. Otrzymałam od sklepu Happiness Boutique niespodziankę, za prowadzenie mojego bloga. Sklep Happiness Boutique oferuje przepiękne naszyjniki, kolczyki, biżuterię oraz ubrania i akcesoria. 


Pudełeczko z niespodzianką dotarło do mnie w ekspresowym tempie. Było prześlicznie zapakowane, w środku czekała na mnie karteczka od firmy Happiness Boutique oraz dwie pary prześlicznych kolczyków. 



Firma bardzo dba o zadowolenie swoich klientów oraz uwielbia sprawiać im radość. Dwie pary kolczyków przyszły spakowane w pięknych błękitnych saszetkach. 


Pierwsze z nich to piękne długie kolczyki z elementami srebrnymi oraz białymi. Pięknie wyglądają! Posiadają zatyczki z tyłu. Ich wykonanie jest solidne i mocne. Kolczyki są wygodne w noszeniu. Material: acrylic, zinc (nickel and lead free), długość 5,5 cm a waga to 25.0 g.

Poniżej daje Wam linka do nich.



Druga para kolczyków idealnie będzie pasowała do codziennych stylizacji. Są to kolczyki zapinane na zapięcie z tyłu, posiadają srebrne elementy. To totalnie mój styl i uwielbia takie zakładać. Kolczyki są bardzo delikatne, a zarazem bardzo eleganckie. Dodają stylu i szyku. Link do nich poniżej. 



Jestem bardzo zadowolona z niespodzianki. Biżuteria jest śliczna. Jak Wam się podobają kolczyki ???

Pozdrawiam Kasia


Phone mix #3

Phone mix #3

Ależ ten czas ucieka. Już prawie połowa września... Dziś zapraszam Was na kolejny, już trzeci Phone mix. Zapraszam na chwilę inspiracji ze mną.


Kwiaty chyba je kocha każda kobieta.


Chwila odpoczynku przed wyprawą na szczyt, widoczny w tle.


Widoczek z szczytu Brocken, góry Harz.


Po 13 km dotarliśmy w końcu na szczyt.


Cudne widoki.


Powolutku kolekcjonuje cieplejsze rzeczy.


Konturówki z Lambre podbiły moje serce.


I znów kwiaty ....


Wszędzie owoce ... uwielbiam !!! I to prosto z sadu.


Uwielbiam przechodzić tutejszymi ulicami.


Torebka w stylu Boho - aztecka

Ulubiony kolor  ( essie fiji )


Koczek ... najwygodniejsza fryzura na świecie !

Pozdrawiam Kasia 
Copyright © 2014 kassiiaa.blogspot.com , Blogger