Koniec z drogeryjnymi podkładami - Bubel miesiąca Catrice 12h Matt Mousse

9 października 2015
Na wizażu ten podkład do twarzy zyskuje 3,8 gwiazdek. Coż dla mnie niestety okazał się fatalnym bublem, o którym muszę Wam napisać. Nie lubię tworzyć takich postów, tzw. bubli, ale niestety i takie produkty się zdarzają, na które sama się natykam. Mowa dziś o podkładzie w musie marki Catrice 12h Matt Mousse. 


Podkład w musie, o to pewnie coś bardzo lekkiego i super nadającego się na lato. Producent zapewnia nieskazitelnie piękną cerę, wygładzoną i zmatowioną na 12 godzin. Kolor ma się pięknie wtapiać w skórę i nie pozostawiać żadnych smug. Nadaje się do każdego rodzaju cery. Dostępny jest w 4 odcieniach. Mój podkład ma odcień 020 Nude Rose. 


Na ogół bardzo lubię kosmetyki marki Catrice, niestety ten podkład nie przypadł mi do gustu, a co lepsze bardzo mnie zawiódł. Wybrałam odcień 020 ponieważ wydawał mi się najbardziej zbliżonym kolorek do mojego koloru skóry twarzy. Po wielokrotnych testach i nakładania go na buzię doszłam do wniosku, że niestety to nie dla mnie. Dlaczego ? Producent zapewnia 12 godziny mat, który owszem pojawia się na twarzy i utrzymuje się na niej mniej niż 2 godziny. Osoby posiadające mieszaną cerę jak ja będą z niego niezadowolone jak i osoby z suchą i tłustą cerą. Podkład bardzo podkreśla suche skórki, rozszerzone pory i wchodzi w załamania skóry. Dodatkowo podkład bardzo wysusza skórę ( stosowałam bazę, krem pod makijaż ), efekt zawsze taki sam. Podkład może nie zapycha, aż tak bardzo ale niepodoba mi się strasznie jego skład. Można było by rozpisać tablicę Mendelejewa.

SKŁAD : 
Cyclomethicone, Dimethicone, Dimethicone Crosspolymer, Silica, Phenyl Trimethicone, C30-45 Alkyl Methicone, Tribehenin, Triethoxycaprylylsilane, Methicone, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Talc, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Isobutylparaben, May Contain: Ci 77491, Ci 77492, Ci 77499 (Iron Oxides), Ci 77891 (Titanium Dioxide). Shades: 050, 060: Cyclopentasiloxane, Dimethicone, Dimethicone Crosspolymer, Phenyl Trimethicone, Silica, Tribehenin, Talc, Cyclohexasiloxane, C30-45 Alkyl Methicone, C30-45 Olefin, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Butylparaben, Propylparaben, Isobutylparaben, Ci 77491, Ci 77492, Ci 77499 (Iron Oxides), Ci 77891 (Titanium Dioxide). (08.01.2012). 

Zauważyłam również, że tworzy efekt maski i niestety ściera się i to dość szybko, pozostawiając na twarzy okropne plamy. Nakładałam podkład palcami, pędzlem, gąbeczką i najlepszy efekt jaki mi się podobał, to podkład nałożony pędzlem. Kolejny minus to jego zużycie, które jest bardzo szybkie. Szacuję, że jeśli produkt bym lubiła i nakładała go codziennie to max. 3 tygodnie w porywach do jednego miesiąca. Wiele osób narzeka na jego pomarańczowy odcień, który znajduję się chyba w wszystkich dostępnych odcieniach.



Jedyny plus jaki zauważyłam to cena. Od 10 zł do 20 zł za 16g. słoiczek. Raczej jest to produkt tani, ale niestety przynoszące marne efekty w makijażu. Wiadomo, że znajdą się osoby które bardzo lubią ten podkład. Mi niestety nie przypadł do gustu. Rada dla Was, jeśli macie podobną cerę do mojej czyli mieszana, zdolna do zapychania, świecąca się w strefie T to nie będziecie z niego zadowolone. Osoby z suchą i wrażliwą skórę również mu podziękują. 

To był już chyba mój ostatnio podkład drogeryjny, na który się skusiłam. Powracam do swoich kremów BB i daję cerze odpocząć. Ciekawa jestem czy używacie podkładów w musie i czy wyżej wymieniony produkt przypadł Wam do gustu ?? Koniecznie podzielcie się swoją opinią, będzie mi bardzo miło.

Pozdrawiam Kasia 











SZABLON BY: PANNA VEJJS.