My first Glossybox / Mój pierwszy Glossybox Recenzja

7 października 2015
Jakiś czas temu zapukał do moich drzwi kurier.  Otrzymałam od niemieckiego Glossyboxa pierwsze swoje pudełeczko, do przetestowania i napisania o nim swojego pierwszego wrażenia. Jeśli jesteście ciekawi co w pudełeczku się znajduję, zapraszam na post.


Po otwarciu pudełeczka znalazłam ulotki, kody rabatowe i zniżki. Dołączony również był magazyn Glossybox. Z tego co się orientuję dostałam wrześniowe pudełeczko - wersja Black&White.


Pierwsze co przykuło moją uwagę to mascara z firmy Benefit Roller Lash. Oczywiście otrzymałam małą próbeczkę tego tuszu o pojemności 0,30 g. Oryginalny produkt kosztuje 129 zł / 8,5 ml. Maskara mocno podkręcająca i wydłużająca rzęsy. Maskara pięknie rozdziela rzęsy, wydłuża je i unosi. Tusz nie podrażnił moich wrażliwych oczu, dobrze się zmywa płynem micelarnym. Dla mnie efekt jaki daje to naturalnie, ładnie podkreślone rzęsy. Kolejny plus to taki, że nie osypuje się i nie odbija na górnej powiece.  Z chęcią bym sięgnęła po pełne opakowanie tego tuszu, ale jego cena mnie przeraża, ponieważ za 129 zł mam dwa moje ulubione tusze z Maxfactora.


Następny produkt to pełnowymiarowa baza pod makijaż Diamond Heart.  Jej koszt to około 100 zł za 15 ml. Produkt ten pochodzi z włoskiej firmy kosmetycznej. Przyjemny i bardzo ładny zapach, lekka i dobrze rozprowadzająca się na twarzy. Nie zapchała mojej wrażliwej skóry i nie spowodowała nowych wyprysków. Podkład na buzi bez problemu się na niej rozprowadza i nie roluje. Nie czuję uczucia ściągnięcia buzi, ale przyjemne nawilżenie. Baza świetnie się sprawdzi na większe wyjścia. Makijaż utrzymuje się dosyć dobrze.


Kolejny produkt to lakier do paznokci w kolorze białym firmy Icono Milano. Drugi pełnowymiarowy produkt o pojemności 10 ml. Jego cena to 40 zł. Lakier utrzymuje się na paznokciach do dwóch dni już przy użyciu bazy i top coatu. Raczej nie polecam tego produktu za taką cenę mamy o wiele lepsze lakiery, które utrzymają się na paznokciach o wiele dłużej. Kolor jest intensywny, ale po pierwszej warstwie pojawiają się smugi, dopiero przy drugiej warstwie pokrywa całą płytkę paznokcia.


Kolejny produkt to żel pod prysznic Hugo Boss. Otrzymałam 50 ml tubkę, jego pełnowymiarowa pojemność to 200 ml/ cena 130 zł. Muszę przyznać, że zapach tego żelu jest piękny. Bogaty zapach kwiatów z nutą owocową.  Konsystencja żelu, taka sama jak większość żelów pod prysznic. Dobrze się pieni i pozostawia skórę przyjemną w dotyku.


Kolejny produkt to kredka Sante Naturkosmetik tzw. eyeliner pencil. Produkt posiada certyfikaty i należy do gamy produktów naturalnych. Jest w kolorze czarnym. Jego cena za 1.3 g to 40 zł. Kredka posiada dodatkową gąbeczkę do rozcierania namalowanej kreski. Nie jest to kolor głębokiej czerni. Bardzo trudno domywa się ten produkt z powieki. Na razie służy mi jako kredka do zagęszczenia górnej lini rzęs.


Podsumowując pudełeczko, najbardziej jestem zadowolona z bazy pod makijaż. Uważam, że Polski BeGlossybox jest o wiele bardziej interesujące i dostajemy fajniejsze produkty do pielęgnacji, ale to tylko moje zdanie. Raczej na ponową subskrypcję się nie skuszę, chyba że będą produkty, które naprawdę mnie zachwycą.

Ciekawa jestem Waszej opinii o subskrypcjach takich pudełeczek ?? Poczytam z chęcią Wasze komentarze. 

Pozdrawiam Kasia 








SZABLON BY: PANNA VEJJS.