DEMAKIJAŻ NATURNYMI PRODUKTAMI / LIPOWY PŁYN MICELARNY SYLVECO

22 listopada 2015
O marce Sylveco nie muszę Wam nic pisać, bo każda blogerka kojarzy i dobrze zna ich produkty. Do mnie produkty Sylveco i Biolaven trafiły na początku października. Oprócz toniku, kremu do twarzy znalazłam zgrabną buteleczkę lipowego płynu micelarnego. Minął już jakiś czas od otwarcia i użycia po raz pierwszy. Dziś pragnę zaprosić Was na jego pięć minut na moim blogu.

lipowy płyn micelarny sylveco

EKSTRAKT Z LIPY JUŻ NA DRUGIM MIEJSCU W SKŁADZIE
______________________
Na pierwszym miejscu woda, później ekstrakt z lipy, glukozyt decylowy, gliceryna, panthenol, alantoina, ekstrakt z aloesu, kwas mlekowy, alkohol benzylowy, kwas dehydrooctowy tak prezentuje się między innymi skład omawianego płynu micelarnego. Dla mnie skład idealny, bardzo naturalny i nie znajdziemy tutaj żadnej szkodliwej substancji. Z tego co zauważyłam na opakowaniu producent podał skład również w języku polskim. Najwidoczniej nic przed nami nie ukrywa, jak robi to większość producentów, którzy chcą nam wcisnąć marny krem za spore pieniądze. Ale nie o tym dziś. 

ZAPACH, KONSYSTENCJA I OPAKOWANIE
____________________
To również bardzo ważna kwestia. Płyn micelarny zamknięty jest w ciemnej, 200 ml, plastikowej buteleczce, która ma nie przepuszczać światła. Konsystencja płynu jest wodnista, o zapachu ... no właśnie ten zapach. Nie pachnie on niestety świeżą lipą, dopiero co zerwaną czy też zakwitniętą w ogrodzie. Jego zapach jest dla mnie trochę laboratoryjny i apteczny. Nawet mój mężczyzna zwrócił mi uwagę, co to za produkt. Jemu niestety ten zapach nie przypadł do gustu jak i mi samej, spodziewałam się czegoś delikatniejszego i przyjemniejszego. Płyn micelarny ma kolor żółtawy, który dostrzegamy zaraz po wylaniu go na wacik. 

I JAK Z JEGO DZIAŁANIEM ? 
________________
Różnie...czasem bywa dobrze, czasem niestety już nie. Może napiszę tak: na co dzień mój makijaż jest bardzo delikatny. Na oczy ląduje tusz, brwi, krem BB, bronzer i czasem róż. Płynu micelarnego zawsze używam przed użyciem żelu do oczyszczenia buzi podczas wieczornego demakijażu, ale również używam go rankiem w celu odświeżenia. W porannym odświeżaniu nie mam mu nic do zarzucania. Ładnie ściąga z buzi nocne pozostałości po kremie z betuliną. Skóra jest odświeżona i przyjemna w dotyku. W wieczornym użyciu tego płynu, niestety pojawiają się schody. Produkt ma problem z domyciem zwykłego tuszu, zawsze mam oczy za mgłą i muszę sto razy domywać dolną, utworzoną przez niego tzw. pandę. Z resztą twarzy radzi sobie bez problemu. Z pewnością mocnego, wodoodpornego makijażu w życiu nie domyje. Zawsze trzeba będzie jeszcze kilka razy przecierać oczy. Tak więc z tym, że usunie nawet najmocniejszy, wodoodporny makijaż oczu się nie zgodzę.

naturalny lipowy płyn micelarny sylveco

PODSUMOWUJĄC
_________
Produkt nie uczulił, nie wywołał alergii. Jest delikatny i przyjemny dla skóry, nawet tej bardzo wrażliwej, trądzikowej czy też suchej. Cena tego produktu to od 15-20 zł za 200 ml buteleczkę, która starcza na min. dwa miesiące używania. Jak dla mnie jest to zbyt dużo. Króluje u mnie i chyba będzie nadal królował płyn micelarny Garnier ( różowa nakrętka). Chciałam z tym płynem lipowym współpracować dłużej jednak jego zapach i zmywanie oczu zaważyło na tej decyzji. Kiedy skończę buteleczkę z pewnością powrócę do Garniera chyba, że po drodze znajdę coś ciekawego. Skład super, szkoda że tak słabe działanie. Polecam ? Oczywiście, że tak. Będą z niego bardzo zadowolone osoby, które nie noszą makijażu, lub używają płynu micelarnego tylko rankiem. 

Ciekawa jestem czy znajdzie się tu ktoś kto pokochał ten produkt na 100% ??? Koniecznie dajcie mi znać w komentarzu czy miałyście okazję go używać. A może macie swojego ulubieńca, który chciały byście mi polecić. Czekam na Was z niecierpliwością. 

Pozdrawiam Kasia











SZABLON BY: PANNA VEJJS.