Zapuśćmy się na jesień - październik

2 listopada 2015
Październik dla moich włosów, był miesiącem odnowy, regeneracji oraz przygotowania się na sezon zimowy. Mróz, wiatr, suche powietrze w grzejnikach to wszystko sprawia, że moje włosy nagle się buntują i wyglądają bardzo źle. Aby temu zaradzić sięgałam w październiku po produkty, które sprawią, że włosy nabierają zdrowego blasku, są mocniejsze i mniej podatne na szkodliwe czynniki. Oczywiście mija drugi miesiąc akcji zapuśćmy się na jesień, tak więc z pewnością wspomnę ile włosy podrosły i w jakim są stanie. Bez zbędnego rozpisywania, zapraszam poniżej.




WCIERAM I NAKŁADAM OLEJ

Od tego zaczęłam październik jeśli chodzi o regenerację włosów. Po wiosennym olejowaniu włosów, w lecie zrobiłam sobie małą przerwę, aby włosy "odpoczęły". Po 3 miesięcznej przerwie powrócił do mnie olejek Khadi ( recenzja ). Wcieram go zawsze trzy godziny przed myciem włosów w sam skalp głowy. Nigdy nie nakładam go na długość włosów, ponieważ przesusza włosy. Na skalp zaś działa dobroczynnie. Głównym celem wcierania oczywiście jest ograniczenie wypadania oraz przyśpieszenie porostu włosów.


 Jaki olej w takim razie wędruje na długość włosów ? Jest to moje ostatnie odkrycie i żałuję, że mam tak małą buteleczkę tego cudeńka. Jest to nic innego jak olejek z pestek winogron. Jest on świetny do włosów wysoko porowatych takich jak moje. Przez nałożeniem olejku spryskuje delikatnie włosy wodą, a później roztarty olej w dłoniach nakładam na włosy. Trzymam to wszystko pod folią i zwykłą czapką zimową, niestety nie mam takie turbanu, a szczerze mówiąc marzy mi się taki. Zapytacie ile razy wcieram i nakładam olej ? A mianowicie co każde mycie włosów czyli co drugi dzień. Chyba, że widzę że moje włosy tego np. dziś nie potrzebują tak więc pomijam tą czynność. W październiku wcierałam i nakładałam olej na włosy dziesięć razy. 


OCZYSZCZANIE SKÓRY GŁÓWY 

W październiku nic się nie zmieniło, tak jak już widzieliście w wrześniowym podsumowaniu akcji ( KLIK) szampon, który mi tam towarzyszył w tym miesiącu również był ze mną. Sprawdza się świetnie. Jest delikatny, dobrze zmywa olej z włosów i nie podrażnia mojej wrażliwej skóry głowy. Powolutku kończy się, tak więc najwyższa pora wypróbować Szampon z Biolaven.

ODŻYWKA LUB MASKA

Do odżywek nie przywiązuje znacznej uwagi. Zawsze tam jakąś mam pod ręką. Służą mi one jedynie do tego, żeby włosy po umyciu się nie plątały. W październiku używałam odżywki z L'oreal Elvital Nutri- Gloss. Włosy dobrze się po niej rozczesują.



Jeśli chodzi o maskę to gościła ona u mnie tylko raz, z racji tego, że olejowanie ją wygryzło. Była to maska z Ukraina Shop ( recenzja) , której używałam również we wrześniu. 



OCHRONA PLUS DODATKOWE ZABEZPIECZENIE 

Te dwa produkty pojawiły się u mnie na początku października i służyły mi cały miesiąc. Kiedyś miałam odżywkę z Glisskur Total Repair ale wersję czarną, tym razem skusiłam się na różową i jest bardzo fajna. Nakładam ją po umyciu włosów, kiedy już delikatnie są przeschnięte. Spryskuję długość włosów minimalną ilością produktu. Radzę, nie przesadzać bo jest zdolna do tego aby włosy przetłuścić.


Na końcówki ląduje serum z Biovax, które czekało na mnie już jakiś czas. Na dzień dzisiejszy nie widzę rozdwojonej końcówki na moich włosach, a podcinałam je na początku lipca. 


Podsumowując październik jestem bardzo zadowolona z olejowania włosów. Jeśli chodzi o zapuszczanie to na dzień dzisiejszy włosy mierzą 66,8 cm. Więc są coraz dłuższe, ciekawa jestem jaki efekt osiągnę pod koniec całej akcji zapuszczania. Jeśli chodzi o listopada to pielęgnacja się pewnie nie zmieni, ale dojdą nowe produkty : szampon i maska. 


Ciekawa jestem Waszych efektów ???

Pozdrawiam Kasia 







SZABLON BY: PANNA VEJJS.