PEELING ENZYMATYCZNY DO CIAŁA ? MOJA NOWOŚĆ WŚRÓD KOSMETYKÓW DO PIELĘGNACJI / MIO FIT SKIN FOR LIFE

O jędrnej, zdrowej i pełnej witalności marzy każda kobieta. O taki stan dbamy nie tylko wewnętrznie ale i warto sięgać po produkty pielęgnacyjne, które będą pielęgnować skórę od zewnątrz. Warto jednak sięgać po takie produkty, które nie zawierają parabenów, parafiny mikrokrystalicznej, sztucznych substancji zapachowych i barwników itp. Firma Plazanet cosmetisc, dzięki której miałam okazję testować odżywkę do rzęs poprosiła mnie o przetestowanie produktu do pielęgnacji ciała marki Mio fit skin for life. Produkt o którym dziś postanowiłam Wam napisać, jest to peeling enzymatyczny o podwójnym działaniu / Double Buff dual action enzymme exfoliator. Jeśli jesteście ciekawi co o nim myślę, zapraszam poniżej. 


PEELING ENZYMATYCZNY DO CIAŁA ? JAK TO DZIAŁA ...
___________________
Zmiękcza, nawilża, wyrównuje koloryt skóry i daje uczucie świeżości. Tak to właśnie robi peeling enzymatyczny. Ale czym różni się od zwykłego peelingu do ciała ? Przede wszystkim to produkt, który nakładamy na suche ciało, zanim wejdziemy pod prysznic. Kilka minut masażu produktem sprawi, że skóra z szorstkiej i matowej staje się cudownie miękka, nawilżona i świetlista. Produkt zmiękcza dwa razy więcej martwego naskórka, dzięki zawartości pumeksu i lawy wulkanicznej w swoim składzie. Daje wspaniałe złuszczenie bez podrażnionej skóry. Peeling również świetnie poprawia krążenie skóry oraz redukuje wszelkie niedoskonałości. 


SKŁAD 
______
Aloesaft (Aloe barbadensis), Caprylic / Capric Triglyceride, Glycerinstearat, Polyglyceryl-6 Palmitate/Succinate, Cetearylalkohol, Bimstein, Aqua, Glycerin, Behentrimonium-Methosulfat, Natrium-Stearoylglutamat, Isoamyllaurat, Caprylhydroxam-Säure, Glycerylcaprylat, Mandelöl (Prunus Amygdalus), Butyrospermum Parkii Butter, Volcanic Sand, Bambusa Arundinacea Stem Extract, Tocopherol, Papayaextrakt (Carica papaya), Bromelain, Ficus Carica Fruchtextrakt, Parfüm, Limonen, Linalool, Citral, Citronellol, Evernia Furfuracea Extract, Menthol.

Jak możecie zauważyć produkt nie posiada żadnych szkodliwych składników. Można tutaj znaleźć wyciąg z łodygi bambusa, który poleruję skórę, zawiera bogate przeciwutleniacze i naturalną krzemionkę, które pomaga zremineralizować skórę, dodając jej blask i żywotność. Wyciąg z ananasa łagodnie i skutecznie złuszcza naskórek i poprawia produkcję kolagenu. Wyciąg z papai, można znaleźć w większości peelingach enzymatycznych. Dobrze stymuluje rozkład starych komórek i ułatwia dotlenienie skóry. Olejek ze słodkich migdałów  łagodzi i daje głębokie nawilżenie. Wyciąg z fig posiada silne przeciwutleniacze, które regulują skórę, dając jej sprężystość i gładkość. Masło shea Bio intensywnie nawilża i regeneruje skórę. 


ZAPACH, KONSYSTENCJA I EFEKTY UŻYWANIA 
______________________
Peeling posiada bardzo orzeźwiający, tropikalny zapach. Jego konsystencja jak na peeling przystało jest dosyć gęsta, która posiada bardzo drobne drobinki. Po użyciu peelingu i kilku minutowym masażu, po spłukaniu skóra jest bardzo przyjemna w dotyku. Idealnie sprawdza się jako produkt bazowy, przed nałożeniem masła, balsamu czy też olejku. Jeśli chodzi o koloryt skóry to został lekko wyrównany, na brak ujędrnienia również nie mam co narzekać. Produkt jest bardzo wydajny, ale jego cena jest dość wysoka. Tutaj dostaniecie go w cenie 120 zł/ 150 ml. Jest to produkt raczej z wyższej półki, ale jeśli spojrzymy na skład i jesteśmy wielbicielkami naturalnych produktów nie widzę, przeszkoda aby go zakupić. 

NIE TYLKO CIAŁO MI PIELĘGNUJE ALE RÓWNIEŻ I TWARZ 
___________________
Tak to prawda, nie nakładam go wyłącznie tylko na ciało. Pokusiłam się go używać również na swoją skórę twarzy. Jestem pod wrażeniem, jak moja twarz z dnia na dzień staje się coraz ładniejsza. O dziwo moje pory skóry nie wariują i w końcu zaczynają być mniej widoczne. Peelingu używam raz w tygodniu, przed wykonaniem maseczki. Mam wrażenie, że po takim pobudzeniu skóry, maska, krem czy olejki o wiele lepiej się wchłaniają i mają jeszcze lepsze działanie. Produkt nie podrażniło mojej twarzy z tego względu, że drobinki w peelingu naprawdę nie są duże. Jeśli kiedyś używaliście naturalnego korundu to wiecie doskonale o czym piszę. Martwy naskórek jest dobrze usunięty, skóra twarzy nie jest ściągnięta ani sucha. Po peelingu czuję cudowne odświeżenie i orzeźwienie skóry twarzy. Nie polecam wykonywać peelingu jeśli na twarzy, posiadamy otwarte, rozdrapane czy też wyciskane zaskórniki czy pryszcze. Raczej rozniesienie po całej twarzy kolejnych niespodzianek nie jest wskazane. 

Jeśli szukacie produktu, który będzie działał, pielęgnował i ujędrniał waszą skórę ciała jak najbardziej go polecam. Jeśli szukacie produktu delikatnego do twarzy, który przygotuje ją na kolejne kroki pielęgnacji ten produkt również doskonale się sprawdzi. 

Kolejny raz uświadamiam sobie i mojej skórze, że jednak naturalne produkty to coś najlepszego dla niej. Ciekawa jestem czy znacie markę MIO i czy skusilibyście się na ich produkty ? 

Pozdrawiam Kasia 

Prześlij komentarz
Copyright © 2014 kassiiaa.blogspot.com , Blogger