PALETKA THE BALM NUDE DUDE VOLUME 2 / NUDE EYESHADOW PALETTE

PALETKA THE BALM NUDE DUDE VOLUME 2 / NUDE EYESHADOW PALETTE

Paletka trafiła do mnie w połowie grudnia, taki mały prezent pod choinkę od siebie dla siebie. Zawsze marzyłam o jednej z dwóch wersji słynnej paletki marki The Balm. Jednak decyzja zapadła i zamówiłam wersję NUDE DUDE. Dziś chciałam Wam coś nie coś o niej napisać, tak więc jeśli macie ochotę o niej poczytać zapraszam poniżej. 

paletka  nude dude the balm kassiaablogspot.com

PALETKA O BAJECZNIE UROCZYM OPAKOWANIU W STYLU PIN-UP GIRLS 
___________________________________________
Uwielbiam opakowania produktów The Balm. Nie ma takiego, które by nie przykuło mojej uwagi. Są urocze takie w tylu Pin-up Girls. Opakowania produktów są jednym z wielu atutów tej marki. Moja paletka również jest zapakowania w słodkie opakowanie zewnętrzne jak i wewnętrzne na którym widnieje 12- stu przystojniaków. Opakowanie jest bardzo dobrze wykonane, jest kartonowe w środku znajdujemy lusterko, które jest niezbędne w makijażu oka i nie wiele paletek takie posiada. W środku znajduje się 12 różnych cieni. W palecie idealnie mieszczą się cienie w kolorach od bardzo naturalnych, poprzez rozświetlające aż do mocnych intensywnych barw. W środku znajduję się również malusieńki pędzelek, który jest bardzo dobrej jakości i w podróż, na szybki makijaż będzie jak znalazł. 

paletka  nude dude the balm

OD PIĘKNIE ROZŚWIETLONYCH KĄCIKÓW OCZU PO CIEMNE SMOKY EYES 
_____________________________________
Dzięki zawartości 12 odcieni w paletce jestem w stanie stworzyć makijaż oczu na każdą okazję. Idealnie nadaję się do stworzenia podstawowego, dziennego makijażu oczu oraz do nieco odważniejszych, ciemniejszych makijażu na większe wyjście. Uwielbiam paletkę za tą jej praktyczność. Cienie są satynowe i mega kremowe. Mają bardzo dobrą pigmentację i przebijają moją paletkę z Sleeka. Od kiedy paletka The Balm trafiła w moje łapki, już się z nią nie rozstaję. 


paletka  nude dude the balm

Paletkę zakupiłam w Douglas za 140 zł, ale widziałam, że w Minti Shop jest dostępna za 129 zł ( promocja).  Jak na tą paletkę cena wydaję mi się dosyć dobra. Trwałość, konsystencja, pigmentacja są super, zobaczymy jak będzie z jej wydajnością, bo na razie wielkiego zużycia nie widać, jedynie przy odcieniu Flirty ( mój ulubiony). 

paletka  nude dude the balm


Wszystkie kolorki prezentują się następująco:

paletka  nude dude the balm

Co o niej myślicie , ktoś jest jej posiadaczem ? Jakie macie z nią doświadczenia. Chętnie poczytam Wasze komentarze. 

Pozdrawiam Kasia
NOWOŚCI KOSMETYCZNE : DOVE OXYGEN&MOISTURE , PURE CARE DRY OIL, YOUTHFUL VITALITY , PĘDZLE DO MAKIJAŻU , CHIŃSKIE PUCHACZE

NOWOŚCI KOSMETYCZNE : DOVE OXYGEN&MOISTURE , PURE CARE DRY OIL, YOUTHFUL VITALITY , PĘDZLE DO MAKIJAŻU , CHIŃSKIE PUCHACZE

Hej, już się za Wami stęskniłam bardzo i wracam dziś do Was z nowym postem dotyczącym moich ostatnich zakupów. Wiem, że takie posty bardzo lubicie czytać na moim blogu, ponieważ osiągają najwięcej wyświetleń. Ostatnio w moje łapki wpadło parę rzeczy, o których możecie poczytać niżej. 
 
nowosci-kosmetyczne-dove-odzywka-do-wlosow-pedzle-moje-zakupy-blog


ODŻYWKI DO WŁOSÓW DOVE OXYGEN&MOISTURE , PURE CARE DRY OIL , YOUTHFUL VITALITY
______________________________________________
To nowość wśród moich odżywek do włosów. Zakupiłam je w Realu za śmieszne pieniądze, za każdą zapłaciłam aż 4 zł. Skusiłam się na trzy rodzaje. Pierwsza z nich to odżywka do włosów pozbawionych lekkości, delikatnie wygładza oraz sprawia, że włosy są aż do 95% uniesione. Druga odżywka poprawia uzupełnić niezbędne składniki odżywcze, wygładza i sprawia, że włosy są delikatne i miękkie w dotyku. Trzecia to odżywka, która nadaje blask suchym i matowym włosom. Używałam już pierwszej z nich i muszę przyznać, że jestem zachwycona, zobaczymy jak będzie dalej. 



PĘDZLE DO MAKIJAŻU TWARZY / CHIŃSKIE PUCHACZE 
______________________________
Posiadam już w swojej kolekcji komplet czarnych chińskich puchaczy i z tego względu, że jestem bardzo z nich zadowolona postanowiła skusić się jeszcze na jedne ale w kolorze białym. Zamawiałam ze stronki Allieexpress. Przesyłka dotarła po 3 tygodniach od zamówienia. Pędzelki niestety nie są tej samej jakości co ich poprzedniki i są o wiele mniejsze, ale i tak się przydają. Zestaw składa się z pięciu pędzli. Służą do nakładania bronzera, pudru, podkładu, różu itp. 


PĘDZLE DO MAKIJAŻU OKA / CHIŃSKIE PUCHACZE 
______________________
Skusiłam się również na pięć pędzelków do makijażu oka. Są malutkie, mają bardzo miłe w dotyku włosie i już ostatnio coś się bawiłam nimi przy makijażu oka. Myślę, że będą mi służyć godnie.

white białe pedzle do makjazu oka

POMADKA COLOR SENSANTIONAL PINK POP / 900
___________________
Dostałam w prezencie pomadkę z Maybelline, w odcieniu 902. Na wiosnę będzie jak znalazł. Ma świetne wykończenie, usta są nawilżone, pełne blasku i prezentują się cudnie. Już nie mogę doczekać się kiedy użyję jej wiosną.


szminka color sensational maybelline pink pop 900

Znacie któreś z moich nowości ?? Koniecznie dajcie znać czy lubicie te produkty.

Pozdrawiam Kasia

ŻEL ALOESOWY HOLIKA HOLIKA 99% ALOES

ŻEL ALOESOWY HOLIKA HOLIKA 99% ALOES

Witajcie o ten post prosiło wiele osób, w końcu zabrałam się za jego sporządzenie i dziś możecie poczytać o nim wiele ciekawych rzeczy. Jeśli jesteście ciekawi jak się u mnie sprawdza, dlaczego jest moim nr. jeden w pielęgnacji, zapraszam poniżej. 


99% ŻELU ALOESOWEGO 
_____________

Produkt znalazłam na stronce e-kobieca, na której od czasu do czasu robię zakupy. Niestety teraz robię to coraz rzadziej z tego względu, że mieszkam w Niemczech, a sklep nie wysyła za granicę, a jeśli już wysyła to życzy sobie bardzo dużą opłatę za wysyłkę. Ale przejdźmy do recenzji produktu. Kosztował mnie on 12 zł, za 100 ml opakowanie. Produkt pochodzi z firmy Holika Holika. Konsystencja jak przystało na żel aloesowy, wodnista i żelowa. Zapach bardzo świeży - aloesowy. Z napisów na produkcie, wynika że jest to 99 % żel aloesowy i raczej się z tym zgodzę, a dlaczego ?


ROZJAŚNIA PRZEBARWIENIA POTRĄDZIKOWE/ LECZY STANY ZAPALNE 
______________

Kiedyś w swoim użyciu miałam już żel aloesowy, który pochodził z firmy Gorvita. Niestety teraz nie pamiętam ile miał w sobie zawartości żelu aloesowego, ale jego działanie było o wiele słabsze z tym teraz. Naprawdę żel pomaga rozjaśnić przebarwienia potrądzikowe, nadaje skórze zdrowy wygląd i sprawia, że wygląda świetliście, zdrowo i ładnie. Po miesięcznym używaniu żelu co dziennie na całą twarz na noc, moja cera wygląda o wiele lepiej niż przed jego używaniem. Przebarwienia delikatnie wyjaśniały i stały się mniejsze. Mam nadzieję, że przy dalszym wcieraniu uzyskam zaskakujące rezultaty. Nowe wypryski, które pojawiają się na twarzy o wiele szybciej znikają. Wiem, że ma tutaj również bardzo duże znaczenie moja obecna pielęgnacja oparta na produktach z kwasami i naturalnymi składnikami. Ale jeśli szukacie produktu, który zregeneruje waszą cerę, doda jej promiennego efektu oraz pomoże rozjaśnić przebarwienia nie ma na co czekać. Jest idealnym uzupełnieniem naszej pielęgnacji i polecam go każdemu, kto pyta o to co jeszcze dodać do swojej pielęgnacji. Żel aloesy nada się dla cery suchej, tłustej i mieszanej oraz tej bardzo wrażliwej. Ma właściwości nawilżające i regenerujące. Żel aloesowy bardzo szybko się wchłania i daje świetne uczucie chłodu na twarzy.


Używacie żelu aloesowego ? Co o nim myślicie ? Ja jestem bardzo zadowolona i szukam go w sieci, aby zakupić kolejne opakowanie. Koniecznie dajcie znać, czekam na wasze komentarze. 

Pozdrawiam Kasia

SUTI SKINCARE FACIAL CLEANSING BALM / BALSAM DO DEMAKIJAŻU TWARZY

SUTI SKINCARE FACIAL CLEANSING BALM / BALSAM DO DEMAKIJAŻU TWARZY

Jako wielbicielka naturalnych produktów nie mogłam przejść obojętnie obok marki, którą poznałam dosyć niedawno temu dzięki jednej z Vlogerek z YouTuba. Produkt ten już mogliście widzieć w poście zatytułowanym: moje nowości kosmetyczne. Przygotowałam dla Was recenzję produktu do demakijażu, który składa się z 84 % składników pochodzenia organicznego. Jeśli jesteście ciekawi co to za nowość wśród moich ulubieńców zapraszam poniżej. 

SUTI-SKINCARE-FACIAL-CLEANSING-BALM

LIMONKA , NAPAR Z NAGIETKA , AWOKADO , OLEJ Z OLIWEK  I OLEJ Z PESTEK MORELI , MASŁO SHEA
____________________________________________________

To jedne z głównych składników tego produktu. Po przeczytaniu z początku troszkę się obawiałam jak zareaguje na napar z nagietka oraz czy olej z oliwek  nie będzie mnie zapychał ale na szczęście to były tylko moje obawy. Produkt zapakowany jest w 50 ml szklany słoiczek z srebrną nakrętką - przez co wydaje się być bardzo ekskluzywny i drogi. Pięknie prezentuje się na półce z łazience. Muszę również wspomnieć o pięknej szacie graficznej opakowania. Jestem kobietą i takie małe drobnostki bardzo zwracają moją uwagę. Produkt posiada przepiękny, bardzo odświeżający i przyjemny zapach. Wyczuwam w nim nutę limonki oraz zmielonego awokado. Posiada kolor zielonkawy z drobnymi białymi kuleczkami ( masło shea ). Nie jest to zbity produkt. lecz miękki który z łatwością wydobywa się z opakowania. W kartoniku znajdziemy również ściereczkę muślinową i małą szpatułkę. Te dwie rzeczy służą nam do aplikacji produktu i jego użycia. Wybaczcie za brak ściereczki na zdjęciu ale akurat była w praniu - takie moje małe niedociągnięcie. Mam nadzieję, że mi wybaczycie i uwierzycie na słowo, że ściereczka jest dosyć dobrej jakości, prałam ją już kilka razy w pralce i nic się z nią nie dzieje. 


SKŁAD : Butyrospermum Parkii (Shea) Butter*, Persea Gratissima (Avocado) Seed Butter, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Persea Gratissima (Avocado) Oil*, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil*, Cera Alba (Unrefined Beeswax)*, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter*, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil*, Limonene**, Calendula Officinalis Flower Extract*, Citrus Aurantifolia (Lime) Oil*, Citrus Reticula (Mandarin) Oil*, Tocopherol, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil*, Pelargonium X Graveolens (Geranium) Flower Oil*, Linalool**, Geraniol**, Citronellol** 

* Certyfikat Organic  
** Naturalne olejki z pierwszego tłoczenia
SUTI-SKINCARE-FACIAL-CLEANSING-BALM


APLIKACJA PRODUKTU NA TWARZ I JEGO DZIAŁANIE
___________________________


Produkt nakładamy na zwilżoną twarz za pomocą dołączonej szpatułki. Starczy maleńka odrobinka na całą twarz. Po nałożeniu produktu rozpoczynam masaż twarzy palcami. Zaczynam od oczu kończąc po szyi. Później dosyć dobrze zwilżam ściereczkę muślinową i wykonuję okrężne ruchy po twarzy ściągając cały "syf" z buzi. Jeśli chodzi o zmywanie oczu, mam na myśli tusz, kredki, cienie, eyeliner, tusz wodoodporny produkt radzi sobie z nimi bardzo dobrze, domywa wszystko nie pozostawiając żadnych resztek. Tak samo jest w przypadku buzi - podkład, puder, róż czy bronzer schodzą z buzi bez problemu. Twarz po umyciu balsamem nie jest przesuszona ani ściągnięta. Czuję nawilżenie ale i za razem dobre oczyszczenie. Dla pewności zawsze jeszcze przemywam całą twarz płynem mineralnym ale zazwyczaj płatek jest czysty - co udowadnia, że produkt bardzo dobrze sobie radzi.  Muszę dodać, że demakijaż z tym produktem jest bardzo przyjemny i odprężający. Działa super na moją cerę ale i dodatkowo dzięki ściereczce muślinowej, parze z gorącej wody można poczuć się jak w SPA. Zmywanie tym produktem stałą się dla mnie takim małym rytuałem. 



SUTI-SKINCARE-FACIAL-CLEANSING-BALM

Jestem bardzo zadowolona z jego działania i o dziwo nie zapycha mojej skłonnej do wyprysków buzi. Twarz jest oczyszczona, nawilżona i gotowa na przyjęcie nocnej pielęgnacji. Kiedyś bardzo lubiłam zmywać makijaż olejem kokosowym, olejkiem pomarańczowym z Biochemi Urody ale ten balsam, jego konsystencja i zapach przebił wszystko. Polecam dziewczyny bardzo ! Jeśli lubicie naturalne produkty warto się na niego skusić. 

Produkt dostępny jest tutaj SUTI SKINCARE lub w drogeriach Douglas. 

Znacie produkty Suti , koniecznie dajcie znać co o nich myślicie i który jeszcze polecacie ? A jeśli nie miałyście okazji używać czy skusiłybyście się na któryś z nich.

Pozdrawiam Kasia 


PRODUKTY VITA LIBERATA / SKÓRA MUŚNIĘTA SŁOŃCEM / KTÓRY PRODUKT WARTO WYBRAĆ

PRODUKTY VITA LIBERATA / SKÓRA MUŚNIĘTA SŁOŃCEM / KTÓRY PRODUKT WARTO WYBRAĆ

Witajcie, dziś przychodzę do Was z wielkim podsumowaniem produktów Vita Liberata, które miałam okazję używać w 2015 roku. Dziś chciałam opisać Wam każdy z nich, skupić się na ich wadach i zaletach oraz o tym, który produkt jest wart największej uwagi. Jeśli macie ochotę zapraszam do wpisu.


DOSTĘPNOŚĆ I CENA PRODUKTÓW VITA LIBERATA 
_______________
Każdy produkt wymieniony poniżej, możecie znaleźć w sklepach Sephora - klik.  Cena waha się w przedziale od 80 zł do 175 zł za każdy produkt. Rękawica potrzebna do nakładania produktu kosztuje 29 zł. Wiele z Was często pisze i dopytuje się gdzie można dostać jeszcze te produkty.  Poszperałam trochę w internecie i znalazłam również sklepy takie jak : xperfume.pl oraz prostezakupy.pl i iperfumy.pl. W sklepach tych można znaleźć te produkty w mniejszych cenach niż w drogerii Sephora. 

JAKICH EFEKTÓW MOŻEMY SIĘ SPODZIEWAĆ PO PRODUKTACH VITA LIBERATA
_________________
Produkty Vita Liberata przeznaczone są do przyciemniania skóry , czyli tzw. sztucznego opalania inaczej mówiąc produkty samoopalające. Jest to forma zdrowsza dla naszego ciała i unikamy bezpośredniego wystawiania się na promienie słoneczne, które są bardzo szkodliwe dla naszego całego organizmu jak i ciała. Są to produkty z tzw. wyższej półki, które kosztują dosyć dużo. Po opakowaniach mogę przyznać, że wyglądają bardzo ekskluzywnie i drogo.


PHENOMENAL 2- 3 WEEK SELF TAN LOTION MEDIUM 
__________________
Jest to pierwszy produkt, który trafił w moje ręce od marki Vita Liberata. Rewolucyjna technologia pHenoO2 gwarantuje najdłużej utrzymujący się efekt złocistej opalenizny na świecie (nawet do 4 razy bardziej trwały niż po użyciu tradycyjnych produktów samoopalających). Moisture Locking System nadaje Twojej skórze miękkość i nawilżenie do 72h, zaś technologia Odour Remove zapewnia idealny efekt naturalnej opalenizny bez zacieków smug i nieprzyjemnego zapachu. Nawilżająca i lekka formuła lotionu sprawia, że może on być używany zarówno do twarzy jak i całego ciała. Swoją recenzję na temat tego produktu pisałam TUTAJ.  Produkt po nałożeniu 3 warstw daje efekt słonecznej opalenizny. Utrzymuje się przez dwa tygodnie przy czym schodzi równomiernie i nie tworzy smug. Polecam go osobą, które chcą szybkiej opalenizny. Sprawdzi się idealnie na większe wyjścia. 


BRONZER MINERALNY VITA LIBERATA
_____________________________
Używałam tego produktu przez całe lato oraz przez jesień. Jest to puder mineralny, który tworzy naturalną opaleniznę na buzi. Możemy go używać również jako bronzera lub produktu solo, który rozprowadzamy na twarzy dla efektu opalonej buzi. Dostępny w dwóch odcieniach – Sunkissed (jasny) i Bronze (średni), wraz z luksusowym pędzlem kabuki. Na jego temat pisałam tutaj.  Polecam go osobą, które lubią podkreślać kości policzkowe i czoło. Nawet osoby niedoświadczone z makijażem polubią się z nim bardzo.


FABULOUS SELF TAN LOTION MEDIUM 
_____________

Luksusowa formuła lotionu zawierająca Aloe Vera oraz Masło Shea łagodzi i intensywnie nawilża skórę i równocześnie nadając jej natychmiastowy efekt muśnięcia słońcem który utrwala się w ciągu 4 - 8 godzin. Regularne stosowanie produktu pozwala utrzymać bądź pogłębić uzyskany efekt. Moisture Locking System utrzymuje nawilżenie skóry do 72h, technologia Odour Remove pozbawia preparat przykrego zapachu zaś składniki organiczne sprawiają, że opalenizna zanika w równomierny sposób. Co o nim myślę, mogliście czytać w tym poście.  Nada się dla osób, które lubią używać bronzerów samoopalających. 

vita liberata


SELF TANNING TINTED MOUSSE MEDIUM
__________________
To najnowszy produkt, który gości u mnie wśród produktów Vita Liberata. Jest to pianka, którą nakładamy również za pomocą rękawicy. Jest lekka i dosyć dobrze się ją rozprowadza na ciele. Niestety nie wywarła u mnie pozytywnego wrażenia. ponieważ na ciele zaczęły mi się tworzyć smugi. Rozczarowałam się nim ponieważ inne produkty są super. 

vita liberata

KTÓRY PRODUKT SKRADŁ MOJE SERCE
________________
Z pewnością muszę wymienić tutaj Balsam, daje bardzo ładny efekt na ciele, nie tworzy żadnych smug, nie śmierdzi itp. Uwielbiam go nakładać raz w tygodniu na całe ciało, przez to podtrzymuje się bardzo ładna opalenizna. Drugi produkt, który wyróżniam to mineralny bronzer do twarzy. Uwielbiam nim konturować swoją twarz, nawet najdelikatniejsza warstwa wygląda cudownie. Uwielbiam go za lekkość i to że nie zapycha mojej cery, przez co nie mam problemów z zaskórnikami. 

Dajcie koniecznie znać czy znacie te produkty i które Waszym zdaniem są godne polecenie ??

Pozdrawiam Kasia 
KRYJĄCY PODKŁAD MINERALNY  NEAUTY MINERALS / CZY WARTO SIĘ SKUSIĆ NA NIEGO

KRYJĄCY PODKŁAD MINERALNY NEAUTY MINERALS / CZY WARTO SIĘ SKUSIĆ NA NIEGO

Mineralne produkty do makijażu goszczą u mnie już od bardzo dawna, nie są mi obce i mam już o nich pewne wyrobione zdanie. Dziś przychodzę do Was z recenzją produktu, o którą zostałam poproszona przez markę Neuty minerals. Przemiła Pani Agata zaproponowałam mi podkład kryjący i poprosiła o wystawienie na jego temat mojej opinii, tak więc zgodziłam się i postanowiłam przetestować ten produkt. Jeśli ciekawi Was to czy się sprawdził i czy go polecam, zapraszam poniżej.



PODKŁAD KRYJĄCY W ODCIENIU NEUTRAL LIGHT
___________________
Jest to mineralny podkład do twarzy z brzoskwiniowymi tonami , idealny dla jasnej karnacji. Podkład zapewnia efekt świeżej, naturalnie wyglądającej cery. W zależności od ilości użytych warstw pozwala na uzyskanie od średniego do pełnego krycia.


SKŁAD 
_______

Mica, CI 77891, Zinc Oxide, Zinc Stearate, Avena Sativa Meal Extract, CI 77491, CI 77492, CI 77499 


MOJE SPOSTRZEŻENIA O JEGO DZIAŁANIU 
______________
Pierwsze co zauważyłam podkład ten ma nieco inną "konsystencję" niż inne produkty mineralne. Jest bardziej jedwabista. Podkład nakładam na pomocy pędzelka Kabuki, dosyć dużego przez co uzyskuję idealne rozprowadzenie na twarzy. Kolor neutral light idealnie dostosowuje się do mojego obecnego koloru twarzy. Podkład mieści się w plastikowym pojemniczku, posiada przekręcane siteczko, które pomaga w wydobyciu odpowiedniej ilości produktu. Cały produkt to 8 g a jego koszt 44,90 zł. Możecie go dostać tutaj. 


Muszę przyznać, że na początku miałam z nim małe problemy i nie potrafiłam się dogadać. Dopiero po jakimś czasie używania, nakładania za pomocą różnych technik, w końcu jest zadowolona z efektów jakie uzyskuję. Podkład zawsze nakładam na dobrze nawilżoną twarz ( jest to nawet wskazane ) kiedy nałożyła bym go na suchą lub średnio nawilżoną buzię strasznie by się odcinał i wyglądał okropnie. Po drugie trzy warstwy są idealne aby nadać twarzy zdrowy koloryt, ładne wykończenie i zakrycie drobnych niedoskonałości. Cudów nie sprawi i zbyt dużych, mocnych przebarwień, blizn czy też wyprysków nie zakryje- wtedy będziemy musiały się ratować dodatkowo korektorem. Co najważniejsze puder ten ani razu mnie nie zapchał. Utrzymuje się na twarzy dobre 6 godzin, później można było by go poprawiać, ale dla mnie to zbędna rzecz. Zawsze po nałożeniu podkładu i innych produktów, całą twarz spryskuję wodą termalną Uriage ( i to kolejny wskazany etap w nakładaniu minerałów ) całość pięknie się ze sobą stapia, znika efekt pudrowego wykończenia a buzia nabiera zdrowego i ładnego wyglądu. Polecam i to nawet bardzo ten podkład i nie dlatego, że to recenzja o którą ktoś prosił. Piszę zawsze to co myślę i jak jest naprawdę. Sądzę, że każdy będzie z niego zadowolony. Osoby z suchą skórą, mieszaną czy też tłustą. Dzięki odpowiedniej aplikacji produktu możecie sprawi, ze będzie bardzo ładnie wyglądał. Na lato muszę zaopatrzyć się w nieco ciemniejszy odcień. 


Co sądzicie o mineralnym podkładzie ? Są tu wierne fanki minerałków ? Dajcie koniecznie znać czy miałyście styczność z tym produktem, a jeśli macie więcej pytań z chęcią na nie odpowiem pod postem. 

Pozdrawiam Kasia

KRĘCIMY WŁOSY BEZ UŻYCIA CIEPŁA / #1 METODA NA PAPIEROWY RĘCZNIK / WALENTYNKI

KRĘCIMY WŁOSY BEZ UŻYCIA CIEPŁA / #1 METODA NA PAPIEROWY RĘCZNIK / WALENTYNKI


Witajcie, dziś naszła mnie ochota aby podzielić się z Wami moimi metodami na kręcenie włosów bez użycia ciepła. Postanowiłam stworzyć serię takich wpisów, które będą pojawiać się co jakiś czas. Dziś przedstawię Wam dosyć szybką i tanią metodę na kręcenie swoich włosiąt. Jeśli macie ochotę zapraszam poniżej.



Po tą metodę sięgam wtedy, kiedy chcę uzyskać uniesione włosy i podkręconą jedynie dolną część. Jest ona dość szybką metodą i bardzo prostą w wykonaniu. Potrzebujemy do niej jedynie ręcznika papierowego. A więc zaczynajmy.

KRĘCENIE WŁOSÓW KROK PO KROKU 
___________

1. Złożenie kilku nastu wałków z ręcznika papierowego - zazwyczaj zwijam po trzy listki ręcznika papierowego w ruloniki, które dość mocno ściskam żeby się nie rozplątały z powrotem.

2. Świeżo umyte włosy dosyć dobrze rozczesuję i dzielę je na partie trzy partie. Prawa, lewa i tył. Na włosy dodatkowo nakładam olejek. Może to być każdy olejek jaki macie akurat w swojej pielęgnacji. U mnie jest to olejek tzw. bomba witaminowa dla włosów z firmy Bodhi.  Starczy kilka kropelek, pamiętajcie aby nie przesadzić.

3. Z każdej partii wydzielonej części, biorę mały kosmyk włosów i zawijam go na rulonik zaczynając od spodu włosów kończąc na połowie głowy , następnie dwa końce ruloniku zawijam w supełek.

4. Kiedy zawinę już całość włosów, zostawiam je na minimum 1 godzinę czasu. Czasami chcąc przyśpieszyć proces zawijania podsuszam każdy rulonik suszarką.



5. Rozplątanie zawiniętych supełków, idzie to bardzo szybko i sprawnie. Po rozplątaniu włosy są bardzo pokręcone. Zazwyczaj całość przeczesuję palcami i gotowe !



Jak możecie zobaczyć nie jest to efekt burzy loków, ale lekkie zakręcenie końcówek i uzyskanie lekko podniesionej fryzury. Bardzo lubię tą metodę. Włosy wyglądają jakby było ich więcej i dodają kobiecości. Idealny pomysł na Walentynkowe wyjście.

Dajcie znać czy takie wpisy o różnych metodach będą mile widziane ?? A i czy znacie tą metodę ??

Pozdrawiam Kasia 


PUDER OCZYSZCZAJĄCY MAKE ME BIO

PUDER OCZYSZCZAJĄCY MAKE ME BIO

Wiecie lub nie wiecie ale jestem posiadaczką cery mieszanej, tłustej, skłonnej do wyprysków ale i również wrażliwej skłonnej do podrażnień. Dzisiejszy post głównie będzie o naturalnym produkcie, a dokładniej pudrze myjącym, pochodzącym z firmy Make me bio. Ostatnio pisałam Wam również o kremie pod oczy tej samej marki, który sprawdza się genialnie. Jeśli nie czytaliście, odsyłam Was do recenzji. Czy ten produkt podbił moje serce ? Dowiedziecie się czytając post, zapraszam.


clean-powder-makemebio-oczyszczanie-skóra-trądzikowa-skóra-wrażliwa-trądzik-produkt-naturalny-kosmetyki-produktnaturalny-białaglinka.jpg

PUDER MYJĄCY , NOWOŚĆ WŚRÓD MOICH PRODUKTÓW OCZYSZCZAJĄCYCH DO TWARZY
_____________________________
Biała Glinka, owies, olejek lawendowy i olejek różany to cały skład tego produktu. Jest w 100% naturalny i łagodny dla skóry wrażliwej. Marka Make me bio stworzyła produkt, który ma delikatnie oczyszczać skórę twarzy bez naruszenia jej bariery ochronnej. Przyznam, że dotychczas używałam żeli, produktów z peelingiem oraz mleczek do oczyszczania skóry twarzy. Nigdy nie miałam okazji myć buzi proszkiem zmieszanym z wodą, aż do dnia dzisiejszego.


clean-powder-makemebio-oczyszczanie-skóratrądzikowa-skórawrażliwa-trądzik-produkt-naturalny-kosmetyki-produktnaturalny-białaglinka


SPOSÓB UŻYCIA 
_______

Niewielką ilość proszku wymieszać z wodą w dłoni lub oddzielnym pojemniku. Delikatnie masując umyć twarz następnie spłukać zimną wodą. Można używać również jako maseczkę do twarzy: Puder wymieszać z wodą i dodać kilka kropel ulubionego olejku (olej z oliwek, olejek Jojoba czy olej migdałowy) Nałożyć na oczyszczoną skórę twarzy pozostawiając na 10 minut, następnie spłukać letnią wodą. Przechowywać w suchym miejscu.


SKŁAD 
_____
Biała Glinka, owies, olejek lawendowy, olejek różany.
Ingredients (INCI):
Kaolin, Avena Sativa (Oat) Meal, Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Oil, Rosa Damascena (Rose) Flower Oil

clean-powder-makemebio-oczyszczanie-skóratrądzikowa-skórawrażliwa-trądzik-produkt-naturalny-kosmetyki-produktnaturalny-białaglinka.jpg


MOJE WRAŻENIA PO UŻYCIU
______________
Biały proszek z wodą tworzy dość przyjemną konsystencję, którą można wmasować w twarz, ale i również nałożyć jako maseczkę. Jest to nic innego jak maska z białej glinki, którą już wcześniej miałam okazję używać. Jeśli chodzi o mycie buzi, to produkt delikatnie ją oczyszcza, zbiera sebum i sprawia, że buzia po umyciu wygląda świeżo. Jeśli chodzi o maseczkę, to efekty jakie są po mogą wiele dobrego zdziałać  w pielęgnacji naszej cery. Skóra jest zmatowiona, pory są delikatnie ściągnięte, twarz jaśniejsza i wygląda naprawdę na wypoczętą. Jak najbardziej produkt nadaję się dla bardzo delikatnych cer, sprawdzi się bardzo dobrze w przypadku suchej, podrażnionej buzi jak i tej tłustej i mieszanej.




Produkt dostępny tutaj , za 27 zł. Produkt jest wydajny i starcza na długo. Nie potrzebujemy nie wiadomo jakiej ilości produktu, u mnie jest to zazwyczaj mała łyżeczka dodana do kilku kropel wody, a w przypadku maski dochodzi tutaj olejek miętowy i cytrynowy.

Jestem zachwycona działaniem produktów Make me bio. Mam również ich krem pod oczy, o którym pisałam Wam w tym poście. Zastanawiam się jeszcze nad zakupem Almond Scrub i pomadki do ust Kiss Me :) z pewnością na coś się skuszę i dam Wam o tym znać.

http://kassiiaa.blogspot.de/2016/01/naturalny-krem-pod-oczy-z-witamina-e-i.html


Ciekawa jestem czy znacie produkty Make me bio ? Skusilibyście się na ten puder oczyszczający ? Koniecznie dajcie znać w komentarzach. 

Pozdrawiam Kasia


CZYM MALUJĘ SWOJE PAZNOKCIE / KOLORY PO KTÓRE SIĘGAM NAJCZĘŚCIEJ

CZYM MALUJĘ SWOJE PAZNOKCIE / KOLORY PO KTÓRE SIĘGAM NAJCZĘŚCIEJ

Dziś przychodzę do Was z moją "kolekcją" , choć nie lubię tego słowa - lakierów, które mieszkają w moim pudełeczku. Chciałam się z Wami podzielić moimi przemyśleniami na temat malowania paznokci i napisać dlaczego jeszcze nie sięgnęłam po hybrydy. Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam poniżej. 


lakier do paznocki, golden rose, color club, nailpolish moja kolekcja lakierów



LAKIERY W ODCIENIACH OD JASNYCH RÓŻÓW PO CIEMNE 
_________________
Te lakiery najczęściej goszczą na moim paznokciach. Muszę się Wam przyznać, że chodząc do technikum hotelarskiego miałam ewidentny zakaz malowania paznokci, nawet bezbarwnym lakierem. Choć byłam pilną uczennicą, zawsze jednak udawało mi się delikatnie naruszyć ten zakaz. I tak moim ulubionym odcieniem stał się kolor jasnego różu czy te pudrowego różu, zwał jak zwał najchętniej sięgałam po kolor zbliżony do swoich paznokci. Aktualnie mogę malować paznokcie i nikomu to nie robi większej różnicy jednak do teraz jasne kolory są moimi ulubionymi. Uważam, że płytka paznokcia wygląda bardzo ładnie i sprawia wrażenie ładnych i zadbanych paznokci. W swoim zbiorze posiadam cztery takie lakiery.

lakier do paznocki, golden rose, color club, nailpolish moja kolekcja lakierów


  • GOLDEN ROSE SELECTIVE KOLOR 83 
  • DONEGAL SHINE KOLOR 7101
  • RIVAL DE LOOP DREAMLAND 01 
  • ESSIE KOLOR 44 BAHAMA MAMA


ODCIENIE BEŻOWE 
___________
Po te kolory sięgam latem i zimą. Są to beżowe odcienie i jeden żółty. Jeśli chodzi o lakiery Color Club, są to nowości w moich zbiorach i muszę przyznać, że dają na paznokciach bardzo ładny efekt. Dwie warstwy świetnie kryją płytkę paznokcia, tylko jest problem z jego trwałością. Bez jakiegokolwiek ochraniacza typu top coat nie przetrwają nawet jednego dnia. 


lakier do paznocki, golden rose, color club, nailpolish moja kolekcja lakierów

  • GOLDE ROSE WOW KOLOR 05
  • BE BEAUTY LONG LASTING 
  • COLOR CLUB 1081

lakier do paznocki, golden rose, color club, nailpolish moja kolekcja lakierów

ODCIENIE CIEMNE BARDZIEJ WYJŚCIOWE
_____________
Lakier z Rival de Loop ten połyskujący był moim hitem na imprezie karnawałowej i Sylwestrze. Ma przepiękny mieniący się kolor, zmienia się pod światłem w niebiesko- zielonkawy odcień. Przeważają w nim drobinki złota. Lubię takie ciemne lakiery na większe wyjścia typu impreza itp. 


lakier do paznocki, golden rose, color club, nailpolish moja kolekcja lakierów

  • COLOR CLUB ( nie znam odcienia ani koloru z powodu braku etykietki)
  • COLOR CLUB 1080 
  • RIVA DE LOOP FANTASIA 03

lakier do paznocki, golden rose, color club, nailpolish moja kolekcja lakierów

CZERWONE I BIAŁE ODCIENIE
_____________
 Po kolor czerwony sięgam bardzo często i również często gości na moich paznokciach u stóp. Mam jeden ulubiony odcień czerwieni z Golden Rose i jest to już moje druga buteleczka. Białe lakiery goszczą u mnie zimą i latem, choć muszę przyznać najrzadziej występują u mnie na paznokciach. 


lakier do paznocki, golden rose, color club, nailpolish moja kolekcja lakierów

  • GOLDE ROSE KOLOR 04
  • GOLDEN ROSE WOW 
  • COLOR CLUB 1078 
  • ICONO MILANO 1514
lakier do paznocki, golden rose, color club, nailpolish moja kolekcja lakierów

ODŻYWKI / TOP COAT / OLIWKA NA SKÓRI 
________________
Mam w posiadaniu takie produkty jak odżywka do paznokci, która pochodzi z firmy Joko. Sprawdza się bardzo dobrze, można jej używać jako bazy lub samego lakieru bezbarwnego. Kolejny produkt to baza ochronna do paznokci P2. Udało mi się dzięki niej zapuścić swoje paznokcie i zadbać o ich kondycję. Polecam ja serdecznie wszystkim bo jest warta zakupu. Kolejny produkt to top coat z firmy Essence, ładnie nabłyszcza lakier i sprawia efekt żelowych paznokci. Jeśli chodzi o skórki to używam olejki arganowego eveline.  Posiadam również wysuszacz lakieru z firmy Color Club, ale kompletnie się nie sprawdza i nie będę nic o nim więcej pisać. Bardzo lubiłam również top coat z firmy Golden Rose, ale niestety się skończył. 

lakier do paznocki, golden rose, color club, nailpolish moja kolekcja lakierów

To tyle jeśli chodzi o moje lakiery do paznokci. Zastanawiałam się nad hybrydami, ale jeszcze chyba nie jestem na nie gotowa. Wiem, że bardzo są popularne i robią wielką furorę w internecie. Chyba raczej należę do tych osób, które wolą komuś zapłacić i mieć ładne paznokcie hybrydowe, niż sama w domu męczyć się z ich zrobienie. Niestety praca i ograniczony wolny czas nie pozwala mi na ich wykonywanie.

Koniecznie dajcie znać czy znacie któreś z moich lakierów i które waszym zdaniem lakiery do paznokci są warte ceny i zakupu.  Co myślicie o hybrydach ?? Warto w nie zainwestować ??

Pozdrawiam Kasia 


BOMBA WITAMINOWA DLA WŁOSÓW / ODŻYWCZY OLEJEK DO WŁOSÓW BODHI SPACOSMETICS

BOMBA WITAMINOWA DLA WŁOSÓW / ODŻYWCZY OLEJEK DO WŁOSÓW BODHI SPACOSMETICS

Ostatnio w aktualizacji pielęgnacji moich włosów wspominałam Wam o moim nowym przyjacielu, którego aktualnie używam i bardzo lubię. Właśnie dziś chciała bym Wam coś więcej o nim napisać. Jest to dosyć ciekawy produkt, który zawiera w sobie aż 5 olejków. Jeśli macie ochotę zapraszam poniżej.

olejowanie włosów olejek do włosów bodhi spacosmetics
NIESAMOWITA SIŁA ELIKSIRU 
_____________
Olejek pochodzi z firmy Bodhi SPA Cosmetics i możecie go dostać tutaj. Jest to połączenie pięciu naturalnych olejów. Olej kokosowy zawiera kwasy tłuszczowe, witaminy i minerały, które transportowane są wprost do cebulek włosowych, dzięki czemu włosy rosną zdrowe i mocne. Olej uzupełnia również ubytki w łuskach włosowych, sprawiając, iż włosy stają się elastyczne, a końcówki przestają się rozdwajać. Nawet przesuszone i matowe włosy nabierają zdrowego wyglądu. Olej jojoba odznacza się wysoką zawartością witaminy E, dzięki czemu wykazuje właściwości regeneracyjne i antyoksydacyjne. Olej z awokado pielęgnuje włosy suche i zniszczone. Olej ze słodkich migdałów wspomaga przesuszone i matowe włosy, jednocześnie tworząc dla nich swoistą tarczę ochronną. Olej makadamia zawiera kwas tłuszczowy omega-7, który jest głównym składnikiem sebum wytwarzanego przez nasze mieszki włosowe. Naturalny poziom sebum z wiekiem wyczerpuje się. Z uwagi na to, iż kwas omega 7 zawarty w oleju macadamia podobny jest do naszego sebum, bardzo dobrze wchłania się w skórę głowy, przez co szybko uzupełnia jego niedobory. Olejek polecany jest dla każdego rodzaju włosów, w szczególności dla włosów pozbawionych blasku, suchych i zniszczonych zabiegami fryzjerskimi (farbowanie, suszenie, prostowanie).


olejowanie włosów olejek do włosów bodhi spacosmetics

PIĘĆ OLEJKÓW W JEDNYM PRODUKCIE 
_____________
  • olej awokado - odżywia
  • olej migdałowy - chroni strukturę włosa
  • olej macadamia - odbudowuje
  • olej jojoba - regeneruje
  • olej kokosowy - uzupełnia ubytki w łuskach włosa

DZIAŁANIE I EFEKTY NA MOICH WŁOSACH 
_____________
Olejku głównie używam do olejowania swoich włosiąt (dwa razy w tygodniu - 2 godz przed myciem swoich włosów, lub na całą noc ). Muszę wspomnieć, że olejek zamknięty jest w ślicznej szklanej buteleczce z aplikatorem, który ułatwia jego aplikację i jest bardziej poręczny w użyciu. Olejek posiada delikatny zapach, który jest prawie że nie wyczuwalny. Jego konsystencja jest bardzo wodnista i oleista.  


Producent radzi: niewielką ilość olejku równomiernie nanosimy na suche lub wilgotne, nieumyte wcześniej włosy - od nasady aż po same końce. Olejek rozprowadzamy na poszczególnych partiach włosów opuszkami palców tak, aby uniknąć nadmiernego olejowania pasm. Zabieg warto połączyć z delikatnym, kilkunastominutowym masażem skóry głowy, który redukuje napięcie i stres, a także pobudza krążenie i ułatwia wnikanie substancji odżywczych. W przypadku włosów cienkich zalecane jest nanoszenie olejku od połowy długości włosów. Nakładamy na głowę foliowy czepek i ręcznik. Olejek pozostawiamy na minimum 30 minut. Następnie płuczemy włosy ciepłą wodą i myjemy głowę ulubionym szamponem Bodhi. Rytuał olejowania możemy wykonać także wieczorem (przed snem) i zmyć olejek rano.

Pomimo, że moje włosy nie lubią oleju kokosowego, w tym olejku nie przeszkadza im jego obecność. Włosy po umyciu szamponem bez SLS , są bardzo delikatne i sypkie. Nie puszą się, nie są suche a wręcz dobrze odżywione. Zauważyłam również, że w bardzo dobrej kondycji są również końcówki. Olejku używam również czasami na suche włosy, kiedy noszę warkocz lub kucyk. Włosy są delikatne w dotyku i błyszczące. Lubię nim podkreślać również swoje falo-loki.

olejowanie włosów olejek do włosów bodhi spacosmetics


Ciekawa jestem czy znacie ten olejek ?? Koniecznie dajcie znać w komentarzach.

Pozdrawiam Kasia.
NOWOŚCI KOSMETYCZNE : ALPHA - H , SUTI , BIOLAVEN, GARNIER

NOWOŚCI KOSMETYCZNE : ALPHA - H , SUTI , BIOLAVEN, GARNIER

Witajcie w lutym, strasznie czas leci a ja nie mogę doczekać się już czerwca i sierpnia i upragnionych wakacji. Jednak jestem tą osobą która uwielbia ciepłe dni i zimna mnie zabija. Dziś na poprawę humoru przychodzę do Was z moimi paroma nowościami, które ostatnio zakupiłam. Jeśli macie ochotę zapraszam poniżej.


BOLAVEN - SZAMPON OCZYSZCZAJĄCY BEZ SLS / ODŻYWKA DO WŁOSÓW PANTENE 
_______________________
O szamponie już pisałam Wam nie raz. Jest to mój ulubieniec roku i sprawdza się najlepiej u mnie. Ma delikatny skład, przyjemny zapach tylko strasznie denerwuje mnie jego wodnista konsystencja. 

Wracam do odżywek do włosów. Po keratynowym prostowaniu bez odżywki moje włosy nie mogą się obejść. Kupiłam pierwszą lepszą, z tego względu że odżywka jedynie pomaga mi utrzymać włosy bez kołtunów. 



BIAŁY JELEŃ / BABYDREAM ŻEL DO MYCIA CIAŁA 
______________
Białego jelenia uwielbiam używać, kiedy moje włosy są bez życia, pragnę je delikatnie podnieść i unieść. Produkt świetnie odświeża włosy i sprawia, że unoszą się u nasady. Idealny zamiennik szamponu. Pisałam również o żelu do higieny intymnej tutaj. 

Babydream żel do mycia ciała to moja nowość. Skusiłam się ze względu na pompkę oraz na skład produktu. Zobaczymy jak sie sprawdzi. 


 GARNIER PŁYN MICELARNY / ALPHA-H PEELING Z 12% KWASEM GLIKOLOWYM
___________________

Różowy Garnier to mój ulubieniec i już nie wiem, które opakowanie. Kończę swój obecny mały bubelek  i wracam do niego. 

Peeling z 12% kwasem glikolowym to moja nowości w kosmetyczce jak i pielęgnacji mojej twarzy. Postanowiłam się na niego skusić, ze względu dobrych opinii. Ciekawa jestem czy poradzi sobie z przebarwieniami twarzy. Dajcie koniecznie znać czy chcecie osobną recenzję wraz z porównaniem. 


BALSAM DO DEMAKIJAŻU SUTI / KREM DO SKÓRY SUCHEJ SUTI
_______________
Marka Suti od dawna kusiła mnie swoimi produktami, w końcu zdecydowałam się na balsam do mycia buzi. Dostałam dodatkowo ściereczkę muślinową. 

Krem do twarzy wybrałam dla cery suchej pomimo tego, że mam cerę tłustą i mieszaną. Chcę nawilżać twarz i sprawić, żeby była dobrze odżywiona. Produkty są naturalne, nie testowane na zwierzętach i posiadają cudne składy. 


OLIWKA HIPP / MASKA PEEL OFF 
____________

Oliwka hipp to już mój stały ulubieniec. Używam jej zawsze po kąpieli jeszcze na mokre ciało. Ma najlepszy skład z wszystkich oliwek do ciała, piękny zapach i działanie.

W moje ręce trafiła również maska Peel off, którą miała już ale w innej wersji, ciekawa jestem jak sprawdzi się ta owocowa.


Znacie któreś produkty z moich nowości ?  Dajcie znać o czym chcielibyście poczytać recenzję. 

Pozdrawiam Kasia




Copyright © 2014 kassiiaa.blogspot.com , Blogger