MINERALNE CIENIE DO POWIEK ANNABELLE MINERALS

MINERALNE CIENIE DO POWIEK ANNABELLE MINERALS

Hej hej ! Dziś przychodzę do Was z odrobinką odcieni, cieniów do powiek, które z pewnością sprawdziły by się świetnie w wiosennym delikatnym makijażu. Mam Wam dziś do pokazania trzy różne odcienie cieniów mineralnych do makijaż. Cienie pochodzą z Marki Annabelle Minerals i są to cienie sypkie, mineralne. Jeśli ciekawi Was jak się sprawdzają , zapraszam poniżej.


Firma Annabelle Minerals podesłała mi trzy próbki cieni do powiek do przetestowania na moim blogu. Oryginalne cienie mają pojemność 3 gramów. 

ODCIEŃ LILAC 
_________________________________________
Cień mineralny do powiek Annabelle Minerals, w liliowym kolorze, spodoba się odważnym kobietom, lubiącym bawić się konwencją i kolorami. Blondynki, brunetki, rude – każda „ubierze” go na inny sposób. Łatwy w aplikacji, gładko rozprowadza się po powiekach, nie osypuje się, nie wykrusza, nie rozmazuje. Wysokie napigmentowanie gwarantuje długotrwały efekt. Zapewnia satynowe wykończenie. Może być stosowany na sucho, a dla uzyskania intensywniejszego koloru, również na mokro. Makijaż doskonały zarówno w ciągu dnia, jak i na wieczorne wyjście. Naturalne składniki takie jak mika oraz jedwab, nie podrażniają delikatnej skóry wokół oczu. Nasze cienie, tak jak wszystkie kosmetyki Annabelle Minerals, to produkty naturalne, pozbawione konserwantów, odpowiednie dla każdego typu cery. Dodatkowo dwutlenek tytanu (tzw. biel tytanowa), który jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym zapewnia ochronę UVA/UVB na poziomie 15 SPF. Opakowanie zawiera 3g produktu. Wygodny, zamykany pojemniczek z sitkiem zapobiega wysypywaniu się cienia. Dostępny jest tutaj.


Składniki: Mica, Titanium Dioxide, Kaolin, Silk, CI 77742



ODCIEŃ ICE CREAM 
______________________________
Cień mineralny do powiek Annabelle Minerals, w kremowym odcieniu, z nutami różu i beżu, jest idealnym wyborem na subtelny, dzienny makijaż dla kobiet o każdej urodzie. Elegancki, delikatnie łączący się z kolorem skóry cień, zapewni efektowny akcent do mocno wytuszowanych rzęs. Dostępny jest tutaj.  
  
Składniki: Mica, Titanium Dioxide, Silk, Kaolin, CI 77491, CI 77499


ODCIEŃ NOUGAT 
__________________________
Cień mineralny do powiek Annabelle Minerals, w głębokim, intensywnym kolorze brązu, z nutami orzecha włoskiego i mlecznej czekolady. Świetny wybór dla kobiet o ciepłej karnacji. Łatwy w aplikacji, gładko rozprowadza się po powiekach, nie osypuje się, nie wykrusza, nie rozmazuje. Wysokie napigmentowanie gwarantuje długotrwały efekt. Zapewnia satynowe wykończenie. Dostępny jest tutaj. 

Składniki: Mica, Titanium Dioxide, Kaolin, CI 77491, CI 77492, CI 77499 
 


KOLORKI W ZBLIŻENIU 
__________________________________
MOJE OGÓLNE WRAŻENIA

Jeśli chodzi o pigmentację cieni to jest ona dość wysoka, wystarczy niewiele cienia zaaplikować na powiekę, aby uzyskać ładny odcień. Z początku dla osób nieobeznanych w makijażu cieniami mineralnymi ich aplikacja, może nie co sprawiać kłopoty, ale z czasem wprawa sama wejdzie nam w nawyk. Jeśli chodzi o ich trwałość, to lubię je nakładać na bazę pod cienie do makijażu ( w moim przypadku jest to Color Tatoo w odcieniu zbliżonym do mojej powieki). Cienie na takiej bazie o wiele lepiej się utrzymują i dodatkowo są bardziej wyraziste. Fajną opcją jest tutaj to, że wystarczy jedynie nałożyć jeden cień na powiekę i wytuszować rzęsy, mi się osobiście taki efekt bardzo podoba. Cienie sprawdzą się za równo na co dzień jak i na wieczór, zwłaszcza odcień Nougat. 
KILKA ZBLIŻEŃ NA POWIEKĘ 
______________________________________

( p.s wybaczcie za moje nieogarnięte brwi, ale jestem w trakcie zapuszczania )

W sklepie przed zakupem pełnowymiarowych produktów , możemy zamówić próbki ( próbki ). 




Co myślicie o mineralnych cieniach do powiek ?? Spodobał się Wam któryś odcień najbardziej ?? 

Pozdrawiam Kasia 


ALPHA- H MICRO CLEANSE SUPER SCRUB / PEELING Z KWASEM GLIKOLOWYM PODSUMOWANIE KURACJI

ALPHA- H MICRO CLEANSE SUPER SCRUB / PEELING Z KWASEM GLIKOLOWYM PODSUMOWANIE KURACJI

Hej hej ! Pogoda ostatnio coś nie dopisuje. Ostatnio udało mi się dopiąć mój wyjazd na Kretę i pozostało tylko czekać na wylot. W dzisiejszym poście chciała bym Wam coś nie coś opowiedzieć o świetnym produkcie do oczyszczania naszej cery. Jest to produkt, który posiada w składzie zawartość kwasu glikolowego, tak więc jest dedykowany przede wszystkim cerom trądzikowym i problematycznym z licznymi przebarwieniami. Jeśli ciekawi Was co to za produkt i jak się sprawdził zapraszam poniżej.


ALPHA - H PEELING Z ZAWARTOŚCIĄ KWASU GLIKOLOWEGO
________________________________________________________________
Jeśli chodzi o firmę Alpha-h ( link do ich stronki ) to był to mój pierwszy produkt z jakim miałam okazję się zapoznać. Nigdy dotąd wcześniej nie miałam okazji używać żadnych ich produktów. Szukając jakichkolwiek opinii na temat tego produktu w sieci, niestety wyłącznie tylko wyszukiwało mi zagraniczne stronki a Polskich recenzji brak. Pomyślałam, że warto będzie coś nie coś o nim napisać, może któreś z  Was się coś przyda. Przechodząc do rzeczy produkt jak sama nazwa mówi, to peeling, scurb przeznaczony do pielęgnacji naszej cery. Posiada w sobie 12% kwas glikolowy. Jest przeznaczony dla cer: mieszanych, tłustych, problematycznych z wszelkimi przebarwieniami potrądzikowymi, po słonecznymi oraz pigmentami wywołanymi innymi czynnikami. W składzie produktu oprócz kwasu glikolowego znajdziemy również, mikrogranulki zawierające olej  jojoba, ekstrakt z kofeiny, ekstrakt z ogórka oraz olej z mięty


CENA, DOSTĘPNOŚĆ, KONSYSTENCJA, ZAPACH I DZIAŁANIE 
________________________________________________________________
Jego cena to 40 Euro / 100 ml pojemność. Jest zamknięty w białej tubce z plastikowym korkiem. Jego konsystencja jest dość gęsta i posiada w sobie micro granulki. Możecie dostać go tutaj. Znalazłam również go na Ebay tutaj.  Czasami produkty marki Alpha-h pojawiają się również w Douglas. Jeśli chodzi o jego zapach to jest bardzo świeży i miętowy.  Jeśli chodzi o jego działanie złuszczające, to przy regularnym stosowaniu moja cera stała się bardzo gładka w dotyku. Bardzo dobrze radzi sobie z zamkniętymi porami, martwym naskórkiem oraz pozbywaniem się uporczywych zaskórników. Bardzo ładnie zaprzestał pojawianiu się nowych wyprysków oraz zaskórników. Na początku używania pomógł z skóry wyciągnąć wszelkie ustrojstwa przez co skóra w bardzo ładny sposób się oczyściła i nowe krostki się nie pojawiają. Bardzo dobrze spłyca wszelkie blizny, przebarwienia. Jest idealną opcją przed zastosowaniem kolejnych kroków wieczornej pielęgnacji. U mnie świetnie przygotowywał skórę na przyjęcie kremu z kwasem glikolowym. Wszystkie te pozytywne działanie zawdzięczam tylko i wyłącznie regularnemu stosowaniu. Dwa razy w tygodniu po zmyciu makijażu, nakładałam go na całą twarz ( omijając okolice oczu i ust) i masowałam przez 5 min. Później zostawiałam produkt na buzi i szłam pod prysznic. Dzięki ciepłej parze z prysznicu, produkt dodatkowo pielęgnował moją twarz przez dodatkowe kolejne minuty. Na koniec zmywałam produkt z twarzy, gąbeczką z celulozy wraz z ciepłą wodą. Muszę dodać, że pomimo zawartości kwasu, na twarzy nie odczuwałam żadnego pieczenia itp. Nie pojawiły się również podrażnienia, wysuszenie twarzy itp. Twarz niesamowicie po takim zabiegu jest gładka i przyjemna w dotyku. Moja cera dziś wygląda bardzo ładnie. Jestem mega zadowolona po całym moim okresie zimowym, kiedy to namiętnie wklepywałam wszelkie produkty z kwasami. Oczywiście na okres letni chowam głęboko kwasy i dopiero wyciągnę je w jesień. Podsumowując pomógł mi oczyścić skórę, zmniejszył i spłycił przebarwienia. Wspomógł działanie kremu z kwasem glikolowym.


Jestem zachwycona tym produktem i ciekawią mnie kolejne. Zastanawiam się nad zakupem ich słynnego Liquid Gold. Ktoś używał ich produktów ? Skusiłybyście się na ten peeling ? Koniecznie dajcie znać w komentarzu.

Pozdrawiam Kasia 

WYSZCZUPLAJĄCY KREM/ SERUM EVELINE COSMETICS DERMAPHARM

WYSZCZUPLAJĄCY KREM/ SERUM EVELINE COSMETICS DERMAPHARM

Markę Eveline Cosmetics od zawsze uwielbiam. Chyba jak dobrze pamiętam w Technikum pierwszy raz sięgnęłam po ich kosmetyki a był to krem delikatnie opalający do ciała i chyba balsam antycellulitowy. Do dziś z wielką chęcią stosuję ich produkty i sięgam co jakiś czas po ich nowości dostępne wszech obecnie w każdej drogerii, aptece czy sklepie internetowym. Dziś przychodzę do Was z pewnym kremem o właściwościach wyszczuplających. Jak się sprawdził ? Dowiecie się tego przechodząc poniżej. 


WYSZCZUPLANIE / REDUKCJA CELLULITU I ROZSTĘPÓW 
__________________________________________________________
Wyszczuplający krem-serum bogaty w zaawansowane składniki aktywne skutecznie redukuje długość, głębokość i widoczność rozstępów już istniejących oraz zapobiega powstawaniu nowych. Innowacyjna formuła poprawia strukturę skóry i wzmacnia jej sprężystość. Pomaga utrzymać optymalną elastyczność, działa ujędrniająco i napinająco. Zwiększa odporność naskórka na rozciąganie (np. przy zmianach wagi ciała), głęboko nawilża i intensywnie wygładza.


INNOWACYJNE SKŁADNIKI AKTYWNE:

Salsothin G jest wodnym ekstraktem z Suaeda maritima, niewielkiej jadalnej rośliny z regionu Morza Śródziemnego, Oceanu Atlantyckiego i kanału La Manche. Posiada udokumentowane badaniami działanie wyszczuplające i antycellulitowe. Ten innowacyjny składnik aktywny, nazywany adypo-minimalizatorem, skutecznie przyspiesza spalenie tkanki tłuszczowej, redukuje cellulit, widocznie wyszczupla i modeluje sylwetkę.

bioHYALURON COMPLEX™ bogaty w kwas hialuronowy o dużej masie cząsteczkowej, pozostawia delikatny film na skórze, tworząc niewidzialny gorset wygładzający i ujędrniający ciało.

Kompleks Lipocell-Slim™ wykazuje silne działanie modelujące sylwetkę, usprawnia mikrokrążenie oraz funkcjonowanie tkanki łącznej, zwiększa odporność skóry na rozciąganie, poprawia gładkość, jędrność i elastyczność skóry.

Ekstrakty z bluszczu i miłorzębu japońskiego poprawiają efektywność działania fibroblastów, wspomagają produkcję kolagenu i elastyny, zwiększają spoistość i odporność skóry.

Minerały wód termalnych północnej Bretanii oraz wyciąg z Alg laminaria głęboko nawilżają, regenerują i doskonale odświeżają skórę.


EFEKT 4D:
Wyszczuplanie i modelowanie sylwetki w czterech wymiarach:
- zwalcza rozstępy i cellulit
- nawilża i wygładza
- wzmacnia skórę od wewnątrz
- działa do 24h



ZAPACH/ CENA/ DOSTĘPNOŚĆ I DZIAŁANIE 
_______________________________________________________________
Zapach kremu jest bardzo delikatny i mało wyczuwalny. Pachnie jak większość balsamów z tej firmy. Jego cena waha się od 13 zł nawet do 25 zł  w zależności od sklepu czy drogerii. Ja zakupiłam go w internetowej aptece za 14,50 zł. Jego pojemność to 150 ml i starcza na bardzo długo. Jego konsystencja jest kremowa i dosyć szybko się wchłania. Po nałożeniu na uda i brzuch od razu czujemy przyjemne zimno, które ustępuje do 30 min. Jest to dość ciekawe doznanie i ma się wrażenie jakby skóra w tym czasie się napinała i kurczyła. Jeśli chodzi o efekty jakie mi przyniósł to z pewnością bardzo dobre nawilżenie skóry ud i brzucha oraz napięcie. Stosowany wraz z zabiegiem chińskich baniek ( link do postu o bańkach), regularnie 2-3 razy przynosi bardzo fajne efekty. Jeśli chodzi o rozstępy to niestety nie zauważyłam ich zniknięcia a mam ich trochę w okolicach brzucha. Za to skóra na udach i pośladkach jest bardzo napięta i jędrna. Cieszę się bardzo, że zakupiłam ten produkt i jak tylko mi się skończy sięgnę po kolejne opakowanie lub inną serię bo są naprawdę świetne. Plus to taki, że takie balsamy/kremy/sera nie kosztują majątku a są bardzo dobre i działają na naszą skórę. 


Ktoś używał ? Jak wrażenia ? Lubicie markę Eveline ? Coś jeszcze ciekawego polecacie ?

Pozdrawiam Kasia


KREM ROZJAŚNIAJĄCY PRZEBARWIENIA IWOSTIN LUCIDIN SPF 14

KREM ROZJAŚNIAJĄCY PRZEBARWIENIA IWOSTIN LUCIDIN SPF 14

Hej hej, ostatnio wspominałam coś nie coś o kremie na dzień w swojej pielęgnacji cery trądzikowej (link tutaj). Dziś chciałam Wam przedstawić całą moją recenzję na temat kremu rozjaśniającego przebarwienia na skórze z firmy Iwostin. Jeśli ciekawi Was czy naprawdę działa, zapraszam do lektury. 


OPIS PRODUKTU PRZEZ PRODUCENTA 
___________________________________________________________
Intensywny krem rozjaśniający na przebarwienia redukuje istniejące przebarwienia i zapobiega powstawaniu nowych zmian. Krem przeznaczony jest dla cery wrażliwej z przebarwieniami. Wyrównuje koloryt skóry, chroni przed promieniowanie UV i hamuje aktywność melanocytów. Krem zawiera minerały z wody termalnej z Iwonicza-Zdrój. 


CENA/ POJEMNOŚĆ / DOSTĘPNOŚĆ/ ZAPACH 
____________________________________________________________
Krem przychodzi do nas w kartonowym opakowaniu w pojemności 40 ml. Krem zamknięty jest w plastikowej, miękkiej tubce z twardą nakrętką. Jego cena waha się w granicach od 19 zł do 49 zł w zależności od apteki. Ja upolowałam go za 19,90 zł. Jego zapach jest niewyczuwalny, bardzo delikatny jak to przystało na kremy hipoalergiczne. Jego konsystencja jest dość lekka i bardzo dobrze się wchłania. Krem jest koloru białego. 


DZIAŁANIE KREMU NA MOJEJ TWARZY Z PRZEBARWIENIAMI POTRĄDZIKOWYMI 
______________________________________________________________________________
Krem zakupiłam jakieś półtorej miesiąca temu i od tego czasu co ranek stosuję go na twarz. Po dwóch tygodniach zauważyłam delikatną zmianę koloru mojej skóry. Stała się jaśniejsza i wygląda na zdrowszą. Jeśli chodzi o przebarwienia ( moje są potrądzikowe, koloru różowego, trudne do zakrycia przez podkład) zostały delikatnie wybielone. Zaskakujące dla mnie stało się również to, że krem w bardzo szybki sposób likwiduje mi wszelkie niespodzianki, które wyskoczą mi na twarzy. Jest bardzo lekki i delikatny przez co nie zapycha buzi. Jestem z niego bardzo zadowolona. Makijaż również utrzymuje się na nim bardzo dobrze. Krem na letnie dni sprawdzi się super, zimą raczej nie ponieważ jest zbyt lekki. Krem posiada mały spf 14, ale z tego co wyczytałam jest również wersja z spf 50+, na którą skuszę się z pewnością, ponieważ szukam dobrej ochrony do twarzy na upalne dni. Jeśli chodzi o jego wydajność to po miesięcznym używaniu zostało mi jeszcze pół tubki kremu. Już kolejna jest na liście zakupów. 


MIAŁ KTOŚ W UŻYCIU ??? JAK WRAŻENIA ??? KONIECZNIE DAJCIE ZNAĆ W KOMENTARZACH. 

Pozdrawiam Kasia. 


ZA CO LUBIĘ PORTAL ZBLOGOWANI

ZA CO LUBIĘ PORTAL ZBLOGOWANI

Hej, hej ! Dziś przychodzę do Was z nieco luźniejszym postem, a mianowicie chciała bym Wam zdradzić gdzie najczęściej czytam Wasze posty i dlaczego lubię portal Zblogowani (link) od zwykłego bloggera. Jeśli ciekawi Was co i jak, zapraszam poniżej. 


ZBIÓR WSZYSTKICH BLOGÓW W JEDNYM MIEJSCU 
______________________________________________________
Portal Zblogowani to zbiór wszystkich blogów z całej Polski. Każdy może na tym portalu założyć darmowe swoje konto i dodać swój blog. Dzięki temu, możemy w darmowy sposób reklamować swojego bloga i zachęcić innych do odwiedzin. Na dzień dzisiejszy portal posiada już w swojej bazie aż 10 629 tys. blogów. Sporo co nie ?! 


OPCJA WYBORU KATEGORII - NOWE POSTY
______________________________________________________
Dzięki opcji (filtrowi) możemy wybrać sobie najbardziej odpowiedniejszą dla nas kategorię i przeglądać wszystkie najnowsze posty. Ja najczęściej zaglądam w kategorię: URODA / PODRÓŻE/ ZDROWIE I FIT. To jedne z moich ulubionych. Dzięki takiej opcji mam wszystkie wpisy z danego dnia w jednym miejscu. 


ORGANIZACJA CIEKAWYCH "AKCJI " 
__________________________________________________
W zakładce Akcje mamy możliwość tworzyć posty w organizowanych przez autorów portalu akcjach. Na dzień dzisiejszy jest jedna, nosząca nazwę : " KSIĄŻKA NA WIOSNĘ II " ( link). 




POWALCZMY W RANKINGU OGÓLNYM
_________________________________________________
 W zakładce RANKING ( link) możemy sprawdzić kto np. w ostatnim miesiącu uzyskał najwięcej punktów i wyświetleń. Punkty przyznawane są za:

  • ilość osób obserwujących
  • ilość wpisów dodanych do ulubionych przez użytkowników zBLOGowanych
  • ilość głosów oddanych na wpisy w danym okresie
  • ilość przejść ze zBLOGowanych.


Jeśli macie już swoje konto, możecie mnie dodać do obserwowanych klikając w poniższy zielony banerek.



zBLOGowani.pl


Bardzo lubię portal Zblogowani i zazwyczaj tam przebywam w poszukiwaniu nowych informacji na temat kosmetyków dzięki Waszym wpisom. Czasem natrafiam na całkiem nowe i nieznane dotąd mi blogi, które z chęcią dodaję do obserwowanych.

DAJCIE ZNAĆ CZY JESTEŚCIE JUŻ TAM ??? Z CHĘCIĄ WAS DODAM DO SIEBIE. JEŚLI NIE ZACHĘCAM DO UTWORZENIA KONTA. 

Pozdrawiam Kasia

KOSMETYKI KOLOROWE DO MAKIJAŻU KTÓRYCH NIE ZNOSZĘ

KOSMETYKI KOLOROWE DO MAKIJAŻU KTÓRYCH NIE ZNOSZĘ

A co tam ! Dziś przychodzę do Was z postem dotyczących kosmetyków, produktów których moja twarz nie znosi i kaprysi kiedy ich używam. Niestety jest kilka takich produktów, które bardzo źle się u mnie sprawdzają lub źle się z nimi czuję. Jeśli ciekawi Was co to takiego, zapraszam poniżej. 


BAZA POD MAKIJAŻ 
_________________________________________
Każda, ale to każda którą miałam okazję używać czy też testować powodowała u mnie ogromne zapchanie i pojawienie się krostek... No cóż niestety baza pod makijaż nie jest dedykowana dla cer trądzikowych, mieszanych i takich które są wrażliwe na pewne składniki takich produktów. Może jeszcze nie trafiłam na taką, która moja buzia polubi ale na dzień dzisiejszy w sumie moja twarz nie potrzebuje, ani nie wymaga używania bazy pod makijaż. No może na jakieś większe wyjście typu wesele, które trwa kilka godzin czy też inna impreza. U mnie dość dobrze sprawdzają się tzw. kremy matujące. Potrafią dobrze twarz przygotować na podkład i utrzymać go w nienagannym stanie - oczywiście podkład musi być przypudrowany pudrem matującym. 


PUDER SATYNOWY / ROZŚWIETLAJĄCY 
_________________________________________
Od tego produktu trzymam się z daleka. Niestety mam jeden taki puder rozświetlający z Lily Lolo, ale niestety ani razu nie miałam go na żadnym wyjściu tylko i wyłączenie podczas testowania w domu. Puder rozświetlający zamiast sprawiać, że twarz wygląda pięknie - uwydatnia wszelkie nierówności, mankamenty, krostki i blizny. Odradzam wszelkim dziewczyną posiadającym problemy skórne użytku takiego pudru. Nie lubię również pudrów z satynowym wykończeniem, ponieważ sytuacja jest podobna jak w przypadku pudru rozświetlającego. Na mojej twarzy to wszystko tak się świeci, moim zdaniem wyglądam staro i bardzo sztucznie :) Jednak wolę typowy mat plus rozświetlacz na kościach policzkowych. 


EYELINER DO KRESEK  / KRESKI NA POWIEKACH 
____________________________________________________
Tysiące prób, które i tak w rzeczywistości nie wniosły nic do mojego makijażu oka. Nie potrafię, nie pasuje mi, źle wyglądam .... tak zazwyczaj komentuję moją kreskę gdy patrze na nią w odbiciu lustrzanym. Najzwyczajniej w świecie mi nie pasuje. Niestety jestem posiadaczką "opadającej" powieki i ten mankament bardzo utrudnia mi jej malowanie. Może gdyby zrobiła to wizażystka i nauczyła by mnie tego robić, dziś miałam bym zupełnie inne podejście do jej malowania. Po zrobieniu kreski czuję się źle, moje oczy wydają się jeszcze mniejsze a całość prezentuje się tragicznie. Niestety ale na blogu nie zobaczycie pięknie wymalowanych kresek na moich powiekach. Za to bardzo lubię obrysowywać górną wodną linię, brązową kredką do oczu. Bardzo podoba mi się taki efekt i moje rzęsy wyglądają na bardzo gęste. Może kiedyś się przekonam do kresek,mam  jeden eyeliner w kolorze niebieskim, który czasem nakładam latem.



A Wy jakich produktów do makijażu nie lubicie , nie używacie i raczej nawet nie chcecie po nie sięgać ? Czy może jednak jesteście zwolenniczkami wszystkich trendów makijażu ? 

Pozdrawiam Kasia 

W wolnej chwili zapraszam na mojego Insta :)
kasia943








JAK WZMOCNIĆ WŁOSY PO ZIMIE

JAK WZMOCNIĆ WŁOSY PO ZIMIE

Witajcie dziś zapraszam Was na post o włosach. Dawno takiego nie było, tak więc najwyższa pora porozmawiać na ich temat. Dziś chciałam do Was napisać z propozycjami produktów, po które możemy sięgnąć w przypadku, kiedy chcemy wzmocnić nasze włosy po zimie. Jeśli ciekawi Was co polecam i sama stosuję zapraszam poniżej.




 WCIERKI DO WŁOSÓW 
______________________________________
Produkty te świetnie się spisuję, wtedy kiedy pragniemy wzmocnić cebulki włosów i pobudzić je do wzrostu. Wcierane produkty regularnie mogą przyczynić się do pojawienia się tzw. baby hair oraz ogólne wzmocnienie włosów. 

  • WCIERKA JANTAR 
Jedną z ulubionych wcierek jest dość popularna wcierka Jantar. Receptura odżywki uwzględnia najistotniejsze potrzeby włosów cienkich, słabych, delikatnych i z tendencją do przetłuszczania. Zawiera biologicznie czynne substancje stymulujące wzrost włosów:  Trichogen, Polyplant Hair, aktywny biologicznie wyciąg z bursztynu oraz witaminy A,  E,  F i d’pantenol. Odżywka Jantar hamuje wypadanie włosów, stymuluje ich wzrost i odżywianie. Zawarte w niej składniki są niezbędne do prawidłowego przebiegu procesów fizjologicznych skóry, jej odżywiania i regeneracji. Systematycznie stosowana poprawia metabolizm i dotlenienie cebulek włosów, regeneruje i łagodzi podrażnienia.

  • WCIERKA JOANNA, RZEPA
Kolejną ciekawą wcieką jest wcierka Joanna, Rzepa kuracja wzmacniająca. Zawiera bogaty zestaw aktywnych czynników - takich jak ekstrakt z czarnej rzepy oraz inne specjalnie wyselekcjonowane ekstrakty naturalne i składniki energizujące, aby wzmacniać włosy i skutecznie zmniejszać przetłuszczanie się skóry głowy. 
 
  •  WCIERKA/ OLEJEK KHADI
Kolejna wcierka to olejek wzmacniający z Khadi. Olejek stymulujący wzrost włosów i powstrzymujący wypadanie przyspiesza porost włosów i zapobiega ich utracie. Jest wykonany z najlepszych naturalnych ziołowych składników. Wykonany na bazie oleju sezamowego, kokosowego i rycynowego. Olejek wzmacnia i odżywia włosy, zapobiega wypadaniu włosów, stymuluje ich szybszy wzrost. Kolejnym świetnym pobudzeniem dla cebulek i ich wzmocnienia jest olej rycynowy. Używam go już od wielu lat i zawsze po niego sięgam, kiedy moje włosy potrzebują wzmocnienia. 


  • MONRIN/ EKSTRAKT WZMACNIAJĄCY 
MonRin - Strengthening Extract - Extrakt wzmacniający do włosów słabych i matowych ostatnio to mój produkt, na który poluję od pewnego czasu. Ekstrakt wzmacniający do włosów słabych i matowych to koktajl składników odżywczych i wzmacniających włosy, zawiera etyl nikotynowy który usprawnia mikrokrążenie skóry głowy, co wpływa na lepszą absorpcję innych składników aktywnych, i większą efektywność preparatu. Aloes działa przeciwzapalnie, ekstrakt z chmielu wzmacnia włosy, stymuluje mieszki włosowe do pracy i porost włosów, ekstrakt z zielone herbaty działa wzmacniająco na włosy. Ekstrakt z dzikiej malwy, bogaty w witaminy z grupy B , oraz A, C i E, działa antyoksydacyjnie i zmiękczająco. Melisa działa przeciwgrzybiczo, olejek z mięty pieprzowej oczyszcza, a olej migdałowy wygładza włosy. Ekstrakt zapewnia kompleksowe działanie dla każdego rodzaju włosów, szczególnie wzmacnia włosy słabe, włosom matowym nadaje blask i witalność.


  • OLEJEK RYCYNOWY / NIEZBĘDNIK KAŻDEJ WŁOSOMANIACZKI 
Olejek rycynowy to klasyk wśród kosmetyków pielęgnacyjnych. Wszech obecnie dostępny w każdej aptece. Wcierany wraz z innymi dodatkami daje świetne efekty. Wzmacnia cebulki włosów, hamuje łojotok i pobudza wzrost nowych włosów.


  • MIL MILPLACENT ACTIV / AMPUŁKI WZMACNIAJĄCE 
To również mój must have tej wiosny. Właśnie zastanawiam się nad ich zamówieniem po przeczytaniu wielu pozytywnych opinii. Działają wzmacniająco na włókna włosowe i ich cebulki – zapobiegają zbędnej utracie włosów. Wzmacniają i regenerują. Placenta Activ to wyciąg z ekstraktu placenty (2:1 - 5%). Zalecane jest jej stosowanie w przypadku nadmiernego wypadania włosów i po zabiegach chemicznych. Regeneruje strukturę włosów, nadając im objętość i połysk. Ampułki działają wzmacniająco na włókna włosowe i ich cebulki – zapobiegają zbędnej utracie włosów. Wzmacniają i regenerują oraz stymuluje wzrost włókna włosa. Preparat pobudzenie cebulek włosowych do intensywnego działania powodującego naturalny wzrost i zagęszczenie włosów. Włosy stają się wyraźnie gęściejsze, mocniejsze, bardziej elastyczne i odżywione.



A co Waszym zdaniem warto użyć ??? Znacie jakieś fajne wcierki do włosów, które faktycznie działają ? Koniecznie dajcie znać w komentarzu. 

Pozdrawiam Kasia.
AKTUALNA PIELĘGNACJA CERY TRĄDZIKOWEJ

AKTUALNA PIELĘGNACJA CERY TRĄDZIKOWEJ

Witajcie ! Za nami już pierwszy tydzień kwietnia, a ja znajduję tak mało czasu na to, aby się do Was odezwać. Dziś korzystając z wolnej niedzieli i brzydkiej pogody postanowiłam podzielić się z Wami moją aktualną pielęgnacją cery. Jeśli ciekawi Was co aktualnie używam zapraszam poniżej.


PORANNE PRZEMYWANIE TWARZY PLUS KREM 
_______________________________________________
Ostatnio moja cera jest w coraz lepszym stanie. Dzięki odpowiedniej pielęgnacji, zaskórniki coraz rzadziej pojawiają się na mojej twarzy. Do porannego przemywania swojej twarzy używam płynu do oczyszczania twarzy marki KOSMETYKI DLA. Pisałam o nim w tym poście. Jest świetny jeśli chodzi o jego delikatne oczyszczanie i łagodzenie wszelkich zaczerwienień. Krem jaki obecnie stosuję to Iwostin, który intensywnie rozjaśnia przebarwienia oraz hamuje ich pojawianie się. Kremu używam od trzech tygodni i jestem nim zachwycona, ponieważ nadaję się idealnie pod mój podkład mineralny. Jeśli chcecie o nim więcej poczytać, dajcie znać w komentarzu !


WIECZORNE ZMYWANIE MAKIJAŻU / PŁYN MICELARNY PLUS PEELING 
______________________________________________________________________
Od lat i już nie wiem, które to opakowanie gości u mnie mój ukochany płyn micelarny z Garniera- gdyby go wycofali, nie mam pojęcia czego bym używałam. Zawsze do niego wracam po nie udanych testach innych płynów micelarnych. To pierwszy mój krok jeśli chodzi o demakijaż - przemywam nasączonym wacikiem oczy, a później całą twarz. Świetnie ściąga wszelkie zabrudzenia, usuwa makijaż i nie pozostawia lepkiej twarzy. Drugim krokiem jest peeling moim ukochanym produktem z marki  Alpha-h Micro Cleanser Scrub z kwasem glikolowym. Nanoszę, masuję, zostawiam i zmywam. To cały proces używania tego produktu. Jeśli ciekawi Was moje zdanie na jego temat z chęcią napisze o nim więcej w kolejnym poście.


MASECZKI / PEEL OFF ORAZ NAWILŻANIE I DETOKS 
___________________________________________________
Skusiłam się na słynną maskę koreańską, która przez wielu vlogerów jest chwalona na YT. Mam i używam, ale spektakularnych efektów nie zauważyłam. Niestety moich wągrów na nosie nie rusza w żaden sposób... Ale mam to ją zużyję. Może polecacie coś na wągry sprawdzonego od siebie ?? Drugą maseczkę zaś kocham, jest to maska z Orientana z trawą cytrynową, o której mogliście poczytać w tym poście. 


KREM POD OCZY 
_____________________________
Tutaj o nim piszę dosyć często i pojawia się dosyć często w postach ponieważ jest na dzień dzisiejszy najlepszym kremem pod oczy jaki miałam. Więcej pisałam o nim tutaj. 

 
KREM DO TWARZY Z KWASEM GLIKOLOWYM / EMULSJA DO TWARZY NA UPORCZYWE NIEDOSKONAŁOŚCI 
____________________________________________________________
O kremie GLYCOlique tworzę osobny post, ponieważ jest o nim coś nie coś do powiedzenia, a wiem że wiele z Was czeka na jego recenzję wraz z efektami. Zdradzę tylko, że krem zadziałał i jestem z niego bardzo zadowolona. Teraz powędruje już niestety na dnie toaletki i z pewnością sięgnę po niego dopiero jesienią. Na jego miejsce wraca mój krem z Avene, który dobrze mi się sprawdzał przez większość czasu chcę go wykończyć i sięgnąć po jakiś krem na noc. Tylko zastanawiam się co wybrać. Czy pokusić się o krem z kwasem w składzie, który można używać latem czy może po coś co będzie moją twarz dobrze regenerowało po upalnych dniach. Dajcie znać w komentarzu co polecacie do cery trądzikowej na noc ?? 


Jak możecie zauważyć moja pielęgnacja oparta głównie jest na produktach sprawdzonych i lubianych. Nie jest zbyt dużo tych produktów, ponieważ raczej stawiam na minimalizm w pielęgnacji swojej twarzy. Lubię również używać aloesu do twarzy, kiedy wiem że moja cera jest w niezbyt dobrym stanie i nie ma ochoty na żadną pielęgnację tylko na ulgę, którą właśnie jej przynosi ten produkt.

Jaki krem polecacie na noc do cery trądzikowej ?? I koniecznie dajcie znać o czym chcielibyście poczytać w następnym poście ? 

Pozdrawiam Kasia

NOWOŚCI W MOJEJ SZAFIE / W OCZEKIWANIU NA CIEPLEJSZE DNI / WIOSENNY HAUL ZAKUPOWY

NOWOŚCI W MOJEJ SZAFIE / W OCZEKIWANIU NA CIEPLEJSZE DNI / WIOSENNY HAUL ZAKUPOWY

Hej! U mnie przygotowania do wiosny i lata pełną parą. Ostatnio pokusiłam się o kilka nowości, które powędrowały do mojej szafy z myślą o zbliżających się cieplejszych dniach i wakacji. Jeśli ciekawi Was co ciekawego upolowałam w sieciówkach, zapraszam poniżej.


JEANSOWE SHORTY - MUST HAVE KAŻDEGO LATA 
______________________________________________
Nie wyobrażam sobie lata bez jeansowych spodenek. W New Yorker udało mi się znaleźć spodenki, które idealnie leżą na "tyłku" i w dodatku mają przepiękny odcień, którego od bardzo dawna szukałam. Za spodenki zapłaciłam 15 Euro ( około 60 zł). Z pewnością w Polsce, również są dostępne. Posiadam już kilka par spodenek w swojej szafie, ale nie mogłam przejść obok tych obojętnie- są cudne. Spodenki mają lekko wyższy stan i będą pasować do crop topu. 


JEANSOWA KOSZULA Z KORONKOWĄ WSTAWKĄ 
________________________________________________
Azteckie połączenie ( bo takie określenie nasuwa mi się na język, kiedy patrzę na tę koszulę) świetnie współgra z jeansowym materiałem. W tym samym sklepie zakupiłam również koszulę bez rękawów w jasnym kolorze jeansowym, która świetnie będzie mi służyła podczas wyjazdu na urlop jako narzutka na górę od bikini oraz białe spodenki. Przyznajcie czyż nie jest urocza :) Kosztowała mnie 17 Euro ( 70 zł). 


KORONKOWE BIAŁE BIKINI Z FRĘDZELKAMI 
____________________________________________
Od dawna szukałam góry od bikini, która będzie idealnie leżała. Zdecydowałam się w tym roku na biel, która nigdy nie wyjdzie z mody. Do tego koronkowe wzory i złote detale urzekły mnie na tyle, że musiałam mieć tą górę od bikini. Dół od bikini zakupiłam rok temu w Primarku. Góra zakupiłam w New Yorker za 12 E (50 zł). W końcu mam komplet i już nie mogę się doczekać paradowania na plaży w nim.  Wielbicielki takich kostiumów, proszę o głos co Wy na to połączenie ??


COŚ NA CIEPLEJSZE DNI 
____________________________
Bluz nigdy nie za dużo w mojej szafie. Uwielbiam je a szczególnie te z kapturami. Tą zakupiłam w C&A. Nie sądziłam, że można dostać w tym sklepie tak dobrze jakościową bluzę z dobrej bawełny. Na metce znalazłam aż 89% bawełny a reszta to elastyna.  Kosztowałam mnie 3 Euro ( 12 zł) na promocji jej początkowa cena to 20 Euro. Żal było nie brać. 


 JAPONKI W KWIATUSZKI 
_____________________________
Zauroczyły mnie w sklepie swoją słodkością. A że uwielbiam wszystko co niebieskie postanowiłam je zakupić. Z tego co już zauważyłam będą dosyć wygodne i paseczki powinny mnie nie ocierać, ale na wszelki wypadek zamontuję sobie ochronki. Ich koszt to około 15 Euro i zostały zakupione w Deichmann. 


I to tyle, najbardziej jestem zadowolona z bikini oraz spodenek. Teraz jestem w trakcie poszukiwania małej, zgrabnej torebki i kapelusza. Coś polecacie ? Gdzie najczęściej robicie zakupy ubraniowe ?? Coś spodobało się Wam z moich zakupów, będzie mi miło jeśli wyrazicie swoje zdanie w komentarzu. 

Pozdrawiam Kasia



ZIOŁOWY PŁYN DO ZMYWANIA MAKIJAŻU I OCZYSZCZANIA SKÓRY TWARZY MARKI KOSMETYKI DLA

ZIOŁOWY PŁYN DO ZMYWANIA MAKIJAŻU I OCZYSZCZANIA SKÓRY TWARZY MARKI KOSMETYKI DLA

Marka Kosmetyki Dla nie jest mi obca, ponieważ gościła u mnie już parę razy w recenzjach takich produktów jak: Krem na noc oraz Krem na dzień . Tym razem przemiłe Panie z tej marki poprosiły mnie o kolejny test ich produktu. Tym razem przywędrował do mnie bardzo ciekawy produkt taki jak ziołowy płyn do zmywania makijażu. Jeśli ciekawi Was jak się sprawdził, zapraszam poniżej. 


ZIOŁOWY PŁYN DLA CERY WRAŻLIWEJ 
__________________________________
Jest to bogaty w składzie, naturalny produkt stworzony dla cery wrażliwej. Ma za zadanie delikatnie oczyszczać skórę naszej twarzy, poprawiać jej nawilżenie, wygładzać cerę, łagodzić podrażnienia oraz usuwać nawet makijaż wodoodporny. Płyn zamknięty jest w wygodnej butelce o pojemności 180 g. Koszt takiej buteleczki to 27,50 i dostępny jest tutaj. 

0% parabenów
0% sztucznych barwników
0% sztucznych środków myjących
0% sztucznych kompozycji zapachowych

SKŁAD : Infusion of herbs,  Silver, Glycerin,  Mandelic Acid ,  Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid



OGÓLNE WRAŻENIA PO DWUTYGODNIOWYM TESTOWANIU 
________________________________
Płyn posiada przekręcany korek, z którego z łatwością wydobywa się zielonkawy, bardzo wodnisty płyn. Za pomocą wacików przemywałam twarz dwa razy dziennie ( rankiem i wieczorem). Jego zapach jest prawie niewyczuwalny, choć kiedy go wącham czuję w nim rumianek. Jeśli chodzi o zmywanie makijażu to robi to bardzo szybko, starczy przyłożyć nasączony wacik do oka i odczekać parę sekund, później delikatnie wykonać demakijaż oczu. Jeśli chodzi o produkty wodoodporne to niestety trzeba dłużej trzymać płatek i pocierać oczy kilkukrotnie - raczej nie polecam go do zmywania produktów wodoodpornych. Wracając do zmywania makijażu dziennego z łatwością radzi sobie z podkładem i pomadką. Oczy po demakijażu nie zachodzą mgłom i nie są podrażnione ani czerwone. Płyn ładnie łagodzi twarz, będzie tutaj dobry dla cer bardzo suchych i wrażliwych. (Mój facet posiada bardzo wrażliwą cerę, kazałam my przemyć parę razy twarz i był zadowolony). Ja posiadam wrażliwą, trądzikową cerę i dla mnie okazał się również być bardzo fajnym produktem. Rankiem, po całonocnej pielęgnacji ładnie ściąga resztki kremów i pozwala cerze się odświeżyć. Będzie fajny na lato do przemycia i odświeżenia naszej twarzy. To mój drugi taki naturalny produkt i muszę przyznać, że spisał się lepiej od poprzedniego. W płynie z Sylveco strasznie drażnił mnie zapach a tutaj nic takiego się nie pojawia. Muszę dodać, że nie zapchał mojej cery ani nie spowodował dodatkowego wysypu. Mogę go polecić z czystym sumieniem. Dziewczyny Marta i Zosia naprawdę tworzą cudne produkty i aż chce się powiedzieć oby więcej takich.



Ciekawi mnie czy ktoś już miał okazję używać tego produktu, konieczni dajcie znać w komentarzu ?? 

Pozdrawiam Kasia



 
Copyright © 2014 kassiiaa.blogspot.com , Blogger