RECENZJA: Maska do włosów z olejem makadamia i keratyną / GLY SKIN CARE / SKLEP ONLINE DIAGNOSIS24.pl

RECENZJA: Maska do włosów z olejem makadamia i keratyną / GLY SKIN CARE / SKLEP ONLINE DIAGNOSIS24.pl

Hej! Babie lato w pełni, za oknem przepiękna słoneczna pogoda i aż żal mnie ściska kiedy muszę siedzieć w ten czas w pracy, zamiast mykać na rowerze i korzystać ze słoneczka. Dziś przychodzę do Was z recenzją produktu do włosów, a mianowicie maski z olejem makadamia i keratyną marki Gly Skin Care. Maskę otrzymałam ze sklepu DIAGNOSIS24.pl, gdzie przemiły Pan Piotr poprosił mnie o wybór dwóch produktów i przetestowanie ich u siebie, a później zdanie relacji tutaj. Nie przedłużając zapraszam poniżej. 



MASKA DO WŁOSÓW Z NATURALNYM OLEJEM MAKADAMIA, KERATYNĄ, BIAŁKIEM PSZENICZNYM, WITAMINĄ E, ALOESEM ORAZ PANTENOLEM...
__________________________________________________________________________________________________________________________________

Maska odbudowuje naturalną strukturę włosa poprawiając ich nawilżenie, elastyczność i gładkość. Jednocześnie maska tworząc film na powierzchni włosów chroni je przed wnikaniem szkodliwych substancji z otoczenia dzięki czemu są lśniące i wyglądają zdrowo - tyle słów od producenta, a teraz czas na jej charakterystykę.


Skład : 

Aqua, Cetyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Cetearyl Alcohol, Isopropyl Alcohol, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Panthenol, Glycerin, Dimethicone, Stearalkonium Chloride, PEG-20 Stearate, Imidazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Parfum, Hydrolyzed Keratin, Tocopheryl Acetate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Hydrolyzed Wheat Protein, Hydrolyzed Wheat Gluten, Disodium EDTA, Citric Acid, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool.

Zapach / dostępność / cena / konystencja

Jeśli chodzi o zapach to maseczka bardzo ładnie pachnie podczas jej rozprowadzania na mokre włosy. Później zapach po zmyciu jest już nie wyczuwalny. Jej konsystencja jest bardzo fajna, jak na maskę przystało. Dobrze się nakłada, nie cieknie na palcach i nie spływa. Jej cena to 38,90 zł za 300 ml słoiczek. Jej wydajność jest bardzo dobra, ponieważ nakładam ją dwa razy w tygodniu na włosy, czas jaki już minął od otwarcia wynosi 1 miesiąc a maseczki jest nadal jeszcze dość sporo. Ma bardzo wygodne opakowanie z nakrętką, fajnie się wydobywa, bez żadnych problemów.  Maskę możecie kupić TUTAJ. 




EFEKTY NA WŁOSACH PO UŻYCIU MASKI 
__________________________________________________________________________________________________________________________________
 
No i działanie bo przecież to najważniejsze w recenzji. Jak już wcześniej wspomniałam maskę używam od miesiąca więc już zdanie na jej temat sobie wyrobiłam i miałam dość dużo czasu aby zauważyć efekty jakie daje. Używałam ją na kilka sposobów, aby sprawdzić czy jej działanie będzie inne czy też takie same. W przypadku nałożenia maski na włosy podczas kąpieli i zostawienia jej na 5-7 minut na włosach przynosiło mi miękkie w dotyku i gładkie włosy. Jednak stosowałam ją również tak jak zaleca producent czyli nakładałam na umyte włosy na 10-15 minut i całość przykrywałam czepkiem i ciepłym ręcznikiem. Włosy po spłukaniu były bardzo lśniące i miękkie w dotyku. Jeśli chodzi o nawilżanie włosów to moim zdaniem jest i to bardzo dobre, ponieważ moje włosy znacznie się wygładziły i widzę że nie są aż tak bardzo suche jak w lipcu. Muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona jej działania na moich kudełkach, choć wiem że skład tej maski nie należy do najlepszych i niestety nie jest naturalnym kosmetykiem. Ale raz w tygodniu dla lepszego nawilżenia warto sięgnąć po ten produkt. Bałam się alkoholu zawartego w masce i Peg-20 ale jak na razie nic się nie dzieje i włosy wyglądają super. Przyznam, że z marką Gly Skin Care nigdy jeszcze nie miałam do czynienia, ale wydaje mi się dość ciekawa. Maska fajnie się sprawdzi w przypadku normalnych włosów, które nie są zniszczone zabiegami fryzjerskimi. 

Zapraszam do zajrzenia na sklep : DIAGNOSIS24.pl 

Znacie produkty marki Gly Skin Care ?? Ciekawa jestem waszego zdania na temat ich produktów i czy skusiłybyście się na zakup tej maski ? 

Pozdrawiam Kasia :*
POKAŻ SWOJE NATURALNE PIĘKNO - ANNABELLE MINERALS / DLACZEGO WYBIERASZ KOSMETYKI MINERALNE ?

POKAŻ SWOJE NATURALNE PIĘKNO - ANNABELLE MINERALS / DLACZEGO WYBIERASZ KOSMETYKI MINERALNE ?

Witajcie. Postanowiłam przyłączyć się do akcji na portalu Zblogowani - Pokaż swoje naturalne piękno.    Akcja polega na wykonaniu naturalnego makijażu i odpowiedzenie na pytanie : dlaczego używasz kosmetyków mineralnych ? Jeśli interesuje Was dlaczego ich używam i jakie mam zdanie na ten temat zapraszam poniżej. 



Kosmetyki mineralne pojawiły się u mnie jakieś dwa lata temu. Niestety te dwa lata temu, miałam ogromne problemy z trądzikiem i za wszelką cenę chciałam ukryć go przed światem. Sięgałam po wiele podkładów matujących, kryjących, korygujących ale żaden niestety po dłuższym stosowaniu ani nie pomagał mi zakryć problemu a dodatkowo zatykał moje pory i cera wyglądała coraz gorzej ( mój problem z trądzikiem ). Po wielu recenzjach, obejrzanych testach na YT i przeczytaniu setki opinii na blogach w końcu postanowiłam wypróbować produkty mineralne i kompletnie odstawić podkłady drogeryjne, które czasami swoim składem nie powalają - a ich lista INCI rozciąga się na pół etykietki tylnej. Pamiętam, że pierwsze co to wypróbowałam kilka próbek z różnymi odcieniami podkładów jakie było można zakupić na stronce Annabelle Minerals. W końcu zdecydowałam się na odcień Beige Light - podkład matujący. Oczywiście początki były trudne ale teraz wiem, że po upływie tego czasu, nauce nakładania produktów mineralnych i efektach jakie można dzięki nim osiągnąć nie wymieniła bym ich na żadne inne. Przede wszystkim kosmetyki mineralne może używać każda z nas, obojętnie jaki typ cery posiadamy. Podkłady mineralne nie zapychają cery - dzięki czemu nie powstają nowe zaskórniki. Uważam, że podkład mineralny bardzo pomógł mi przy leczeniu skóry, nie nasilał zmian trądzikowych a dodatkowo pomagał się im zagoić. Dziś w mojej toaletce mieszkają takie produkty mineralne  jak: korektor mineralny beige cream ; podkład matujący natural light ; róż do policzków romantic ; cienie do powiek. Używam ich prawie co dziennie, pomimo tego że to produkty sypkie i mineralne ich wydajność jest ogromna i starczają na bardzo długo.
POKAŻ SWOJE NATURALNE PIĘKNO ? 

Na dzień dzisiejszy moja cera wygląda nie do poznania, daleko jej jeszcze do ideału ale dla mnie ten stan to od zawsze było ogromne marzenie. Uwielbiam się malować i podkreślać tu i ówdzie, więc u mnie naturalny makijaż to przede wszystkim promienna cera, podkreślone oczy i delikatne usta. Taką siebie najbardziej uwielbiam i tak mi jest dobrze. Naturalne piękno czyli mineralne kosmetyki, które jedynie delikatnie podkreślają moją urodę , nie pogarszają stanu cery i sprawiają, że czuję się pewna siebie. 


zBLOGowani.pl

A wy kochani ? Znacie, lubicie, kochacie a może nie na widzicie kosmetyków mineralnych ? Dajcie koniecznie znać w komentarzach i zapraszam Was serdecznie do wzięcia udziału w akcji i pokazania swojego naturalnego piękna.
RECENZJA : MYDŁO LAWENDOWE THE SECRET SOAP STORE

RECENZJA : MYDŁO LAWENDOWE THE SECRET SOAP STORE

Witajcie w to niedzielne, upalne jak u mnie popołudnie. Postanowiłam się do Was odezwać z recenzją pewnego mydła o zapachu lawendy pochodzącego ze sklepu The Secret Soap Store. Jeśli ciekawi Was moja opinia na jego temat, zapraszam poniżej. 


OPIS PRODUCENTA 
_________________________________________________________________________________

Naturalne mydło lawendowe to połączenie olejków i ekstraktu z kwiatu lawendy, zamknięte w delikatnej zapachowej kompozycji. Zapach lawendy rozluźnia i poprawia nastrój a składniki odżywcze doskonale nawilżają ciało. Mydło z dodatkiem kwiatów lawendy polecane jest do wszystkich rodzajów skóry. Idealnie regeneruje i odbudowuje skórę nadając jej blask i wzbogacając o brakujące witaminy. Pobudza mikr-okrążenie sprawiając, że skóra staje się lepiej dotleniona i odżywiona. Działa odmładzająco na skórę, uspokaja i odświeża. Zapach lawendy przywodzi na myśl bezkresne lawendowe pola Prowansji. Mydełko należy do linia : Naturalna 

Dostępności : sklep the secret soap
cena : 19,99 zł / 100 g 

Skład (INCI): Sodium Palmate, Sodium Palm Kernelate, Aqua, Glycerin, Parfum, PPG-5 Ceteth-20, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Palm Acid, Sodium Chloride, Palm Kernel Acid, Tetrasodium EDTA, Tetrasodium Etidronate, Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Extract, Mineral Salt, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, CI51319.


Troszkę jestem rozczarowana składem tych mydełek, ponieważ nie do końca należą do naturalnych. Moim zdaniem parę składników jest tutaj aż za dużo. Jeśli chodzi o samo mydełko, jego zapach jest bardzo delikatny - lawendowy. Myłam nim włosy, twarz i ciało. I tak, jeśli chodzi o skórę głowy i włosy to mydełko się u mnie nie sprawdziło - włosy były bardzo tępe, miejscami tłuste i czułam potrzebę mycia skóry głowy jeszcze raz  - tak więc na włosy odpada. Później spróbowałam myć mydełkiem twarz - dodam że cerę mam tłustą, mieszaną w kierunku do normalnej. Tutaj było troszkę lepiej, ale ta tępość skóry po umyciu i przesuszenie, niestety to nie dla mnie. Dlatego tak rzadko sięgam po mydła do mycia buzi. Uważam że są zbyt mocne i powodują przesuszenie. Na ciele natomiast sprawował się jako - tako czyli nie mam tutaj do niego żadnych zastrzeżeń oprócz tego, że skóra po umyciu wymagała nałożenia balsamu. Co jak co ale na ciele sprawdził się najlepiej i do twarzy i włosów bym go niestety nie poleciła. Niestety ale tutaj muszę napisać, że jestem troszkę zawiedziona, ponieważ liczyłam na coś bardziej naturalnego. 

Używacie takich naturalnych mydełek ??

Pozdrawiam Kasia :*
RECENZJA : DERMAROLLER / EFEKTY STOSOWANIA URZĄDZENIA DERMAROLLER W DOMU / DERMAROLLER NA PRZEBARWIENIA I BLIZNY POTRĄDZIKOWE/ MEZOTERAPIA MIKROIGŁOWA

RECENZJA : DERMAROLLER / EFEKTY STOSOWANIA URZĄDZENIA DERMAROLLER W DOMU / DERMAROLLER NA PRZEBARWIENIA I BLIZNY POTRĄDZIKOWE/ MEZOTERAPIA MIKROIGŁOWA

Witajcie, wiele z Was prosiło mnie,  po opublikowaniu zdjęcia na Instagramie, urządzenia Dermaroller i serum Anti Acne o recenzję i podzielenie się efektami jego użycia. Dziś postanowiłam po kilku tygodniowym ( regularnym ) stosowaniu tego urządzenia napisać dla Was kilka słów. Jeśli ciekawi Was temat, zapraszam poniżej. 


KILKA SŁÓW WSTĘPU CO TO TAKIEGO DERMAROLLER ? 
_________________________________________________________________________________

Dermaroller *manualny to nic innego jak rolka z igiełkami, dzięki której możemy samodzielnie w domu wykonywać zabieg rolowania twarzy. Dermaroller posiada malusieńkie igiełki, zabieg z jego użyciem nosi nazwę mikro-nakłuwania. Igiełki przebijają warstwę rogową naskórka tworząc bardzo gęstą sieć mikro-kanalików.Wywołany w ten sposób stan zapalny stymuluje uwalnianie przez skórę czynników wzrostu i pobudzenie aktywności fibroblastów, które znacznie zwiększają produkcję kolagenu bardzo dobrej jakości - ciasno utkane, równolegle ułożone włókna. Powstałe mikro-kanaliki wspierają wchłanianie składników odżywczych nakładanych na skórę.


 Dermaroller działa na:
  • blizny – spłyca, ujednolica i niejednokrotnie likwiduje blizny potrądzikowe i ubytki w skórze
  • rozszerzone pory – zmniejsza nieestetyczne zagłębienia, ułatwia penetrację preparatów zwężających pory, pomaga uporać się z trądzikiem
  • rozstępy – nie tylko je zmniejsza, ale też rozjaśnia; najlepsze efekty widzi się na rozstępach świeżych, zaróżowionych
  • przebarwienia – likwiduje głównie te potrądzikowe (ciemne, nieestetyczne plamy), przyspiesza regenerację skóry, rozświetla i rozjaśnia skórę
  • zmarszczki – działa przeciwzmarszczkowo, spowalnia proces starzenia się skóry, podkręca produkcję kolagenu
  • cellulit – dermaroller wspomaga proces ujędrniania skóry, zwiększa jej napięcie i redukuje podskórne zgrubienia




GDZIE KUPIĆ DERMA ROLLER ? 
_________________________________________________________________________________

Kupić dermaroller to nie taka prosta sprawa. Trzeba wziąć pod uwagę nie tylko jakość dermarollera. Osoba oferująca sprzedaż dermarolleru winna odpowiedzieć na wszelkie zadane pytania klienta dot. derma rollera. W końcu to nie zwykły kosmetyk czy jakaś tam maziaja, ale profesjonalny sprzęt używany w gabinetach kosmetycznych i gabinetach medycyny estetycznej! Dermarollerów na rynku jest sporo i przestały być tak zastraszająco drogie jak rok temu. Teoretycznie powinna nas interesować tylko długość igieł – od tego zależy cel używania dermarollera. Praktycznie powinien nas również interesować samo urządzenie– z czego jest wykonany i od jakiego producenta pochodzi. No i oczywiście jego cena – bo co rolka, to inna cena. Najlepszy dermaroller to ten z tytanowymi igłami -  tylko te zagwarantują nam bezpieczeństwo użytkowania (nie zardzewieje, igły szybko się nie „wykrzywią”). Osobiście wybrałam właśnie taki z tytanowymi igłami, widziałam wiele innych na chińskich stronkach - nie polecam ich, ponieważ użyjecie ich kilka razy i można wyrzucić do kosza. Ja postanowiłam zainwestować w coś lepszego, w końcu to o twarz chodzi w moim przypadku. Mój dermaroller pochodzi ze sklepu : Derma roller shop . Miał bardzo dużo pozytywnych opinii i kosztował nie dużo. W sklepie mamy wybór odpowiedniej długości igiełek w zakresie od 0.2 mm do 2.00 mm. Mi zależy bardzo na wyrównaniu struktury twarzy, redukcji drobnych blizn i przebarwień potrądzikowych, wybrałam w tym celu 1 mm.  Do produktu zamówiłam również dodatkowo serum do twarzy ale o nim będzie później. Przesyłka doszła do mnie w ciągu 3 dni, tak więc szybko i bardzo sprawnie. 



Długość igieł i częstotliwość zabiegów mezoterapii mikro-igłowej : 

Naskórek jest najbardziej zewnętrzną częścią skóry, stanowiącą główną barierę chroniącą ją przed niekorzystnymi czynnikami środowiska. Najcieńszy jest w okolicach oczu – ma 0,05 mm, a najgrubszy na opuszkach palców i piętach – 1,5 mm. Poniżej macie tabelkę z długością igieł oraz ich zastosowaniem. 




KILKA PRZECIWWSKAZAŃ , KTÓRE NALEŻY MIEĆ NA UWADZE 
_________________________________________________________________________________

  • Rolki nie należy stosować w przypadku infekcji lub chorób skóry takich jak: aktywny trądzik, opryszczka, znamiona, pieprzyki, problemy z gojeniem, egzemy, łuszczyca, infekcje grzybicze, nie zagojone rany, problemy z krzepliwością krwi itp.
  • Rolka może być użyta na każdy obszar skóry, z wyłączeniem powiek górnych ze względu na bardzo cienką skórę. Jeżeli ktoś decyduje się na nakłuwanie skóry powiek, nie powinien używać rolek o igłach dłuższych niż 0,25mm  i  postępować bardzo ostrożnie, nie naciskając zbyt mocno.
  • Przed użyciem skóra twarzy i rolka muszą być zdezynfekowane .
  • Użycie rolki o igłach dłuższych niż 0,5 mm powoduje konieczność unikania słońca przez 1-2 dni i stosowania filtrów z wysokim faktorem ochronnym.
  • Po użyciu rolki o igłach 1,0 mm i dłuższych nie powinno się używać kosmetyków do makijażu przez 2 dni.
  • Rolka jest przeznaczona do użytku osobistego i nie może być używana wspólnie z innymi osobami.

JAK CZĘSTO WYKONYWAĆ ZABIEG ? 
_________________________________________________________________________________

Niektórzy producenci zalecają tak częste stosowanie rolki, jak chcemy, informując przy tym, że im częściej jej używamy, tym lepiej. Należy jednak podkreślić, iż choć teoretycznie jest to możliwe, ponieważ zabieg nie wiąże się z usunięciem lub uszkodzeniem żadnej warstwy skóry, nie ma żadnego uzasadnienia częstsze stosowanie niż podane poniżej. Inne przyczyny mogą być jedynie komercyjne - im częściej stosowana jest rolka, tym częściej będziemy ją zmieniać. Zbyt częste stosowanie może powodować więcej szkód niż korzyści, ponieważ skóra znajduje się wówczas w stanie permanentnego zapalenia. Produkcja kolagenu jest procesem długotrwałym – do otrzymania nowego kolagenu prowadzi wiele pośrednich, kompleksowych etapów. Formowanie kolagenu przechodzi długą fazę pośrednia od kolagenu III do finalnie kolagenu I. Jeżeli przeprowadza się zabieg igłami docierającymi do skóry właściwej, z pewnością nie należy oczekiwać, że nowy kolagen powstanie w ciągu trzech dni. W tym czasie nawet nie rozpocznie się jeszcze proces formowania. Nowy kolagen nie zostanie jeszcze uformowany nawet po pięciu tygodniach, a jedynie przejdzie pierwsze etapy tworzenia. Nie powinno się przeprowadzać kolejnego zabiegu, dopóki skóra nie jest całkowicie wygojona po poprzednim. Jeżeli przeprowadza się nakłuwanie długimi igłami, jak 1,5 mm, co trzy dni, skóra znajduje się w stanie ciągłego stanu zapalnego i zaczerwienia. Bezpośrednio po zabiegu zmarszczki mogą być mniej widoczne, a skóra wyglądać dobrze ze względu na stan lekkiego zaczerwienia i obrzęku, ale nie należy oczekiwać pozytywnych rezultatów długofalowo. Częste nakłuwanie daje być może korzyści krótkotrwałe, ale utrzymywanie skóry w permanentnym stanie zapalnym niszczy ją długoterminowo. Ciągły stan zapalny i ciągłe nakłuwanie zakłóca proces tworzenia i niszczy nowo powstałą strukturę kolagenu.

Zalecana częstotliwość przeprowadzania zabiegów:

     •  igły 0,25 mm – zabieg można powtarzać co 2 dni

     •  igły 0,50 mm – zabieg nie częściej niż 1 raz w tygodniu

     • igły 1,00 mm – zabiegi należy powtarzać nie częściej

        niż co 2-3 tygodnie

     •  igły dłuższe niż 1,00 mm - zabiegi co 6-8 tygodni

Moje zabiegi odbywają się zgodnie z zaleceniami czyli 1 razy w tygodniu - lub co dwa tygodnie. Moja cera jest z reguły tłusta i mieszana, zauważyłam że dość szybko się regeneruje stąd taka częstotliwość zabiegów - ale u Was może być całkiem inaczej - musicie obserwować Waszą skórę jak zachowuje się po zabiegu. Osoby z grubą skórą mogą przeprowadzać zabiegi częściej, jeżeli skóra jest wygojona. Także w przypadku grubszej skóry na plecach czy pośladkach, przerwy mogą być krótsze. W przypadku rolowania większych powierzchni ciała można podzielić ją na strefy i rolować wybrane fragmenty co tydzień. 

Jeżeli rolowanie jest zbyt bolesne - przy czym jest to kwestia osobnicza i dotyczy rolek o długich igłach - można zastosować jeden z dwóch sposobów znieczulania:

  • bezpośrednio przed rolowaniem przyłożyć do skóry woreczki z lodem, które doskonale niwelują odczucie bólu. Woreczki z lodem można nakładać także w trakcie rolowania, na kilka chwil, pamiętając o ich dezynfekcji. Woreczki trzeba utrzymywać w czystości, myjąc je w ciepłej wodzie ze środkiem myjącym.
  • można zastosować krem znieczulający np. Emlę. Powierzchnię skóry pokrytą warstwą kremu należy przykryć cienką folią spożywczą i pozostawić na około 30 – 60  minut. Folię i krem należy zdjąć bezpośrednio przed zabiegiem. Efekt znieczulający utrzymuje się około 30 minut. Bezwzględnie trzeba usunąć krem przed rozpoczęciem zabiegu. Emla jest bezpieczna, jeżeli postępujemy zgodnie z załączoną instrukcją.

PRZEBIEG CAŁEGO ZABIEGU NA TWARZY 
_________________________________________________________________________________

KROK 1:    Należy dokładnie  umyć i zdezynfekować skórę, ręce oraz upewnić się, że DTS Roller jest zdezynfekowany

RADA: Do oczyszczania najlepiej użyć środki myjące beztłuszczowe, aby nie blokować wchłaniania składników rozpuszczalnych w wodzie np. serum z witaminą C

RADA:Kąpiele ciepłej wodzie, tuż przed zabiegiem, zmiękczy skórę i ułatwi nakłuwanie (zabieg na ciele)

KROK 2: Jeżeli masz taką potrzebę, zastosuj lód lub krem znieczulający. Usuń krem przed nakłuwaniem. Jeżeli używasz woreczków z lodem, zdezynfekuj je przed przyłożeniem do skóry

KROK 3:   Zaaplikuj na oczyszczoną skórę I Serum

RADA: W I Serum powinny znaleźć się składniki rozpuszczalne w fazie wodnej typu: peptydy, kompleksy liposomowe, żel hialuronowy, elastyna, nawilżacz cukrowy czy witamina C w formie kwasu L-ascorbinowego lub niacynamid itd.

RADA: Nie należy łączyć w jednym serum: witaminy C formie kwasu L-ascorbinowego z niacynamidem , kosmetyków z zawartością miedzi z witaminą C, cynku PCA z kosmetykami z parabenami, adenozyny z kofeiną      

RADA: W trakcie zabiegu nie należy używać drażniących kwasów np. owocowych czy salicylowego. W  przypadku aplikacji serum z witaminą C formie kwasu L-ascorbinowego należy podnieść pH przy pomocy argininy, która dodatkowo wykazuje działanie łagodzące oraz nawilżające.               

KROK 4: Rolowanie powinno przebiegać wg schematu gwiazdy maksymalnie 5 razy w każdym kierunku:   

  • pionowym
  • poziomym
  • po przekątnej  
Ruch tam i z powrotem oznacza 2 razy.

RADA: Podczas rolowania delikatnie naciągaj, wolną ręką, skórę – ułatwi to nakłuwanie i zwiększy efektywność zabiegu.

Po zakończeniu ruchu w danym kierunku należy podnieść rolkę i rozpocząć rolowanie od nowego punktu pod  zmienionym kątem. To zagwarantuje, że nie powtórzymy nakłuwania w miejscu już wykonanych mikro- kanalików. Należy dociskać ze średnią siłą  - w okolicach oczu nacisk musi być lekki, szczególnie igłami o długości ponad 0,5 mm. Można rolować dany obszar najpierw tylko pionowo, potem poziomo a na końcu ukośnie lub naprzemiennie – starając się wykonywać nakłuwania równomiernie.

KROK 5:    Zaaplikuj na zrolowaną skórę II Serum

RADA: W II Serum powinny znaleźć się składniki rozpuszczalne w fazie olejowej typu: witamina A, witamina C w formie olejowej, skwalan, oleje, kwas liponowy, niezmydlana frakcja sojowa

KROK 6:     Po 5-10minutach można nałożyć maseczkę lub Serum Łagodzące

RADA: W skład serum łagodzącego może wchodzić: pantenol, alantoina, betaina, arginina, ekstrakt z lukrecji

KROK 7:  Jeśli po zabiegu skóra będzie narażona na promieniowanie UV, należy zabezpieczyć ją kremem z filtrem o wysokim SPF.



PIERWSZE WRAŻENIA / EFEKTY - CZY ZABIEG BARDZO BOLI ? 
_________________________________________________________________________________

Czy boli ? Bo takie pytania z pewnością się pojawią. Tak ten zabieg boli, ale moim zdaniem przy igłach do 1.00 mm ból ten można wytrzymać i nie potrzebne są maści znieczulające. Na efekty użycia dermarollera trzeba poczekać, czasem nawet rok (zwykle 6-9 miesięcy)! Jeżeli używamy rolki o igłach dłuższych niż 1 mm, możemy się spodziewać krwawiących punkcików w miejscu nakłuwania. Jest to zjawisko normalne i nieszkodliwe. Krwawienie jest chwilowe i ustępuje natychmiast – kropelki krwi należy usuwać wacikiem z środkiem dezynfekującym. Poza ewentualnym krwawieniem (tylko nieliczne nakłucia krwawią) może wystąpić zaczerwienie i lekka opuchlizna, odczuwana raczej jako napięcie skóry, utrzymujące się maksymalnie 1-2 dni. Skóra jest zaczerwieniona (jak po opalaniu). Rolowany obszar może zacząć się łuszczyć po kilku dniach (nie należy usuwać odstających skórek). Formowanie kolagenu następuje bardzo powoli i nie może zostać przyspieszone. Nie należy oczekiwać cudów zbyt szybko. Do uzyskania istotnego efektu potrzeba do 10 miesięcy. Nie jest prawdą, że im częściej się przeprowadzamy zabiegi, tym lepsze osiągamy rezultaty. Skóra musi się zregenerować po każdym zabiegu, a nowo formujący się kolagen musi mieć czas do wzrostu. W moim przypadku, na policzkach pojawiały się maleńkie, krwawiące punkciki, które w ułamku sekundy znikają. W przeciągu tego czasu od dostania rolki aż do teraz wykonałam w domu w sumie 5 zabiegów i na dzień dzisiejszy jestem zachwycona. Po pierwsze skóra po samym zabiegu jest dość mocno zaczerwieniona, ale to mija i rankiem wygląda normalnie. Do tej pory rolka nie wywołała u mnie żadnego mocnego podrażnienia, łuszczenia się skóry, zaczerwieniania lub pojawienia się nowych wyprysków. Bardzo ważna jest tutaj higiena tego urządzenia jak i sam sposób zabiegu. Moja cera na dzień dzisiejszy jest delikatnie rozjaśniona, przebarwienia są coraz bardziej mniej widoczne, a skóra ogólnie prezentuje się zdrowo. Zawsze po zabiegu mam wrażenie, że wszystkie blizny są wyrównane a skóra jest napięta i jędrna. Nie zamierzam przestać wykonywania zabiegów, ponieważ uważam że jest to świetny sposób na pozbycie się nieprzyjemności na buzi. Niby na efekty takie naprawdę super trzeba czekać 6-9 miesięcy ale moim zdaniem po regularnym, kilku miesięcznym okresie efekty będzie widać gołym okiem. 

( Poniżej zdjęcia twarzy przed wykonywaniem tych zabiegów i po wykonaniu serii zabiegów w domu) 


Jeśli podsumuję tych kilka serii to:
- skóra delikatnie zmieniła się pod względem jej zachowania i typu, ponieważ zauważyłam lepiej wyglądający podkład na twarzy i skóra nie przetłuszcza się tak szybko jak bywało to zwykle
- brak nowych wyprysków ( a jeśli już się pojawiają dość szybko znikają )
- stałe przebarwienia już widzę, że delikatnie są rozjaśnione i coraz mniej widoczne


Tytanowy Dermaroller możecie kupić:  tutaj ( sklep) 

Przy kolejnym wpisie o tym urządzeniu sporządzę dla Was recenzję produktów, które używam przed zabiegiem, po zabiegu i w trakcie. Ciekawi mnie Wasza opinia na ten temat ? Skusiłybyście się na to urządzenie ?  A może już stosujecie mezoterapię mikroigłową ? 

Pozdrawiam Kasia ;* 
RECENZJA : BIELENDA BIKINI OLEJEK DO OPALANIA I BALSAM PO OPALANIU / NISKA OCHRONA

RECENZJA : BIELENDA BIKINI OLEJEK DO OPALANIA I BALSAM PO OPALANIU / NISKA OCHRONA

Hej. Lato już dobiega powoli końca i w powietrzu czuję jesień. W tym roku gdyby wakacje na Krecie kompletnie nie wiedziała bym, że jest lato. Szkoda w tym roku słoneczne dni nas nie rozpieszczają, przeważnie jest pochmurnie i pada deszcz, może jesień będzie ładna. Jednak pomimo niewielu słonecznych i upalnych dni, miałam okazję wypróbować produkty marki Bielenda z serii Bikini i oto w taki sposób dziś przychodzę do Was z ich recenzją. Jeśli ciekawi Was co o nich myślę, zapraszam poniżej. 



KAROTENOWY OLEJEK DO OPALANIA / OCHRONA NISKA 6 UVB / UVA 
__________________________________________________________________________________________________________________________________

Karotenowy olejek do opalania posiada wygodne opakowanie z dozownikiem. Nakładamy go na całe ciało podczas opalania, olejek należy do kategorii : ochrona niska. Używałam go wtedy, kiedy moja skóra na całym ciele była dość mocno opalona. Bardzo ładnie, delikatnie pachnie, dobrze się rozprowadza na ciele. Niestety nie miałam okazji sprawdzić czy piasek do ciała się klei. Po za tym skóra na ciele jest nawilżona i nie przesuszona. Moim zdaniem każde olejki świetnie sprawdzają się podczas opalania, ponieważ sprawiają że ciało opala się równomiernie, a opalenizna ma bardzo ładny odcień. Zawsze wolę sięgnąć po olejek niż np. balsamy do opalania czy kremy. Owszem na początku tzn. przed pierwszym opalaniem w lecie zawsze sięgam po wysokie filtry, przyzwyczajając skórę do słońca i podczas dalszego opalania zmniejszam co dzień wartość SPF. Olejek ten nadaje się moim zdaniem dopiero po drugim dniu przebywania na plaży, wtedy kiedy nasza skóra już jest trochę opalona i przyzwyczajona do słońca.

Dostępność i cena : tutaj  cena to:  11,50 zł


Jego działanie według producenta :

• zmniejsza ryzyko podrażnień i poparzeń słonecznych
• przeciwdziała nadmiernemu wysuszeniu skóry
• zmniejsza ryzyko powstawania przebarwień spowodowanych słońcem – wspomaga ochronę skóry przed starzeniem i fotostarzeniem
• zawiera β-KAROTEN, WITAMINĘ E oraz MASŁO KAKAOWE, dzięki czemu intensywnie nawilża, poprawia jędrność i elastyczność skóry
• zawiera fotostabilne filtry UVA i UVB oraz zapobiega konsekwencjom działania promieniowania podczerwonego IR-A
• innowacyjna mniej lepka formuła sprawia, że skórę jest bardziej odporna na przyklejanie się piasku
• działanie wody i basenowego chloru nie pozbawia skóry ochrony przed promieniowaniem
• mleczko szybko się wchłania, pozostawia przyjemne uczucie gładkiej, miękkiej i jedwabistej skóry.

Olejek nakładamy przed wyjściem na ekspozycje słoneczną i później kilka krotnie podczas opalania powtarzamy jego aplikację. Szczególnie gdy zażywamy kąpieli w morzu czy też w basenie.  Ja tam nie wierzę w wodoodporność produktów :)




NAWILŻAJĄCO - ŁAGODZĄCY BALSAM PO OPALANIU SOS / 10%
__________________________________________________________________________________________________________________________________
Moim zdaniem bardzo fajny balsam po opalaniu, dość dobrze nawilża skórę ciała. Stosowałam go po opalaniu i zostawiał skórę dobrze nawilżoną i przyjemną w dotyku. Niestety nie miałam na szczęście okazji używać do na oparzenia słoneczne, więc nie wiem jak działa - ale skład ma dobry więc powinien przynosić ulgę, spalonej skórze.

Jego działanie według producenta : 

• błyskawicznie łagodzi podrażnienia skóry wywołane nadmiernym opalaniem
• widocznie zmniejsza skutki oparzeń i podrażnień słonecznych
• przeciwdziała nadmiernemu wysuszeniu skóry
• nawilża, wygładza i regeneruje naskórek
• zawiera aż 10% składników nawilżających i łagodzących, w tym MIĄŻSZ Z ALOESU oraz D-PANTHENOL
• balsam szybko się wchłania, pozostawia przyjemne uczucie ukojonej, gładkiej, miękkiej i jedwabistej skóry.

Dostępność i cena :  tutaj , cena to 15,35 zł 


Fajne produkty do zabrania na wakacje , poręczne buteleczki o pojemnościach 150 ml. Ogromny plus dla oleju, że posiada aplikator i przyjemnie się go nakłada podczas relaksu na plaży czy basenie. Ich zużycie jest bardzo dobre, więc zostają ze mną do przyszłego wyjazdu wakacyjnego. Strasznie ciekawią mnie jeszcze inne produkty z tej serii, które są dostępne tutaj. Mój narzeczony również ich używał i był zadowolony tak więc Panowie produkty również dla Was.

Obecnie na całą serię Bielenda Bikini jest promocja w sklepie ! Warto zobaczyć ... :) 

Znacie tą serię , miałyście okazję używać ?  

Pozdrawiam cieplutko Kasia :*  
RECENZJA : ISANA DUSCH OL / OLEJEK POD PRYSZNIC / BUBEL TEGO LATA / PODRAŻNIONA SKÓRA CIAŁA

RECENZJA : ISANA DUSCH OL / OLEJEK POD PRYSZNIC / BUBEL TEGO LATA / PODRAŻNIONA SKÓRA CIAŁA

Dzisiejszy olejek pod prysznic marki Isana zna chyba każda z Was. Nie raz o nim czytałam bardzo pozytywne opinie a nigdy jakoś nie miałam okazji go wypróbować u siebie. Będąc w Rossmannie, podczas jakieś promocji wrzuciłam go do koszyka i postanowiłam w końcu wypróbować tak zachwalany i kochany produkt. Niestety okazał się on dla mnie kompletnym BUBLEM tego lata. Dlaczego ? Zapraszam poniżej.



Producent pisze : Olejek pod prysznic z dodatkiem olejku sojowego i słonecznikowego jest idealny do codziennego oczyszczania skóry suchej i podrażnionej. Zawartość pantenolu i witaminy E chroni przed wysuszeniem oraz sprawia, że staje się ona gładka i delikatna. Bez dodatku mydła. 

SKŁAD :
__________________________________________________________________________________

Glycinesoja ( olej sojowy zawiera nienasycony kwasy tłuszczowe, m.in. kwas linolowy. Pełni funkcję emolientu nawilża, chroni skórę przed nadmierna utratą wody, tworzy na skórze ochronny film. Zawiera wit. E. Chroni przed dziąłaniem wolnych rodników, działa przeciwstarzeniowo).

Mipa-Laureth Sulfate ( detergent anionowy, najsilniejszy z grupy - ale trochę słabszy od SLS ).

Laureth-4 ( substancja zwilżająca - ułatwia kontakt mytej powierzchni z roztworem myjącym, przez co ułatwia usuwanie zanieczyszczeń z powierzchni skóry i włosów).

Hellianthus Annuus ( emolient tłusty,  zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry, tworzy na powierzchni naskórka warstwę okluzyjną, która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni skóry).

Parfum ( zapach)

BHT - Butylated Hydroxytoluene ( dodatek antyoksydantów zapewnia trwałość produktów, wydłuża ich przydatność do użycia może powodować alergie i podrażnienia).
 
Panthenol ( hydrofilowa substancja nawilżająca, substancja aktywna, wywołuje efekt  kosmetyczny  na skórę,: działanie przeciwzapalne, przyspiesza procesy regeneracji naskórka).

Tocopheryl Acetate ( substancja o działaniu antyoksydacyjnym (przeciwutleniającym), hamuje procesy starzenia się skóry wywołane np. promieniowaniem UV lub dymem papierosowym. Jest doskonałym czynnikiem hamującym rodnikowe utlenianie lipidów w naskórku i skórze właściwej). 



SUCHA I PODRAŻNIONA SKÓRA CIAŁA  ZARAZ PO PRYSZNICU 
_________________________________________________________________________________

Zaraz po wyjściu spod kabiny prysznicowej czułam okropne przesuszenie skóry. Była napięta, szorstka i dość nie przyjemna w dotyku. Olejek zamiast działać na moją skórę nawilżającą - bardzo mocno ją wysuszał. Musiałam ją ratować bardzo odżywczym masłem do ciała lub oliwką Hipp ( mój must have). Wydaje mi się, że moja skóra nie toleruje któregoś z składników, zawartych w środku ale nie jestem przekonana do końca, który za to odpowiada. Dawałam mu trzy razy szanse i niestety za każdym razem było tak samo. Szkoda, bo myślałam że się dobrze sprawdzi a tu takie zaskoczenie. 

Jak go zużyć ? Macie może jakieś pomysły ? Mycie pędzli ? Hmmmm.... koniecznie dajcie znać czy u Was się sprawdza ten produkt dobrze ? 

Pozdrawiam Kasia :* 



RECENZJA : SUCHY SZAMPON BATISTE / WADY I ZALETY UŻYWANIA / JAK CZĘSTO SOTOSWAĆ / PODRAŻNIENIE SKÓRY GŁOWY / CZY WARTO UŻYWAĆ SUCHEGO SZAMPONU ?

RECENZJA : SUCHY SZAMPON BATISTE / WADY I ZALETY UŻYWANIA / JAK CZĘSTO SOTOSWAĆ / PODRAŻNIENIE SKÓRY GŁOWY / CZY WARTO UŻYWAĆ SUCHEGO SZAMPONU ?

Witajcie moi drodzy, dziś przychodzę do Was z kolejnym postem na temat włosów. Głównym bohaterem dzisiejszej mojej wypowiedzi będzie słynny Suchy Szampon marki Batiste, wszystkim wokoło dobrze znany. Chciałam coś nie coś o nim napisać więcej, tak więc nie będzie to zwyczajna recenzja tego produktu. Używam go już od jakiegoś czasu i niestety miałam z nim wiele wlotów ale i upadków. Jeśli ciekawi Was co o nim myślę, czy go polecam i czy warto go używać zapraszam poniżej. Wiem, że ameryki nie odkryję tym postem, ale myślę że moje kilka słów może komuś pomóc w szukaniu informacji na temat tego produktu. 



SUCHY SZAMPON BATISTE / ŚWIEŻE WŁOSY BEZ WODY
____________________________________________________________________________________________________________________________________

Głównym składnikiem suchego szamponu jest bardzo drobny, chłonny proszek, który spełnia jednocześnie dwa zadania:
  • pochlania sebum (wydzielane przez skórę głowy — to jego nadmiar sprawia, że włosy są przyklapnięte i mają nieświeży zapach)
  • unosi włosy u nasady głowy, dzięki czemu fryzura optycznie zyskuje na objętości.
W wypadku Batiste składnik pochłaniający to skrobia ryżowa, która ma lepsze parametry od skrobii ziemniaczanej lub talku, stosowanych w konkurencyjnych produktach. Skrobia ryżowa jest drobniejsza, dzięki temu Batiste nie pozostawia białych śladów i nie trzeba go wyczesywać.

Osobiście posiadam dwa rodzaje szamponów Batiste: Cherry oraz Tropical

Skład suchego szamponu Cherry
Butane, Isobutane, Oryza Sativa (rice) Starch, Propane, Alcohol Denat., Parfum (fragrance), Coumarin, Distearyldimonium Chloride. 


Skład suchego szamponu Tropical
:

Butane, Isobutane, Oryza Sativa (rice) Starch, Propane, Alcohol Denat., Parfum (fragrance), Coumarin, Distearyldimonium Chloride, Cetrimonium chloride.

Składy są okropne - ale zapachy obłędne. Choć mój narzeczony uważa, że śmierdzą i kojarzą mu się z lakierami do włosów. 


 ZALET JEST JEDNA A WAD ? CZY SKÓRA GŁOWY MOŻE BYĆ PODRAŻNIONA ?
__________________________________________________________________________________________________________________________________

Jedną i jedyną zaletą jaką dostrzegłam w użyciu tego produktu to delikatna poprawa wyglądu moich włosów, które na drugi dzień po umyciu już zaczynają się u samej góry przetłuszczać. Niestety ta poprawa wygląda trwa coś około 2 godzin, później jest jeszcze gorzej niż było wcześniej. Moje włosy dość szybko lubią się przetłuszczać z natury. Szampon ratuje mnie jedynie w awaryjnych sytuacjach : 
  • rankiem, kiedy nie mam czasu już myć włosów, a muszę wyjść natychmiast do ludzi
  • na wakacjach ( plaża, namiot, biwak) 
I tutaj kończy się moja przyjaźń z tym produktem, ponieważ moje pierwsze podejście do tego szamponu było tragiczne. Pamiętam, że zakupiłam wersję Orientalną (wersja kokos) - był to mój pierwszy suchy szampon tej marki. Pamiętam, że po rozpyleniu go na włosy, pojawiała się biało- siwa powłoka, która po wyczesaniu palcami znikała. Włosy były lekko uniesione od nasady a nadmiar sebum był przykryty i zmatowiony.  Używałam go pamiętam namiętnie, kiedy nie miałam czasu myć włosów, przeważnie rano. Niestety moja przyjaźń z nim skończyła się nadmiernym swędzeniem skóry głowy i wypadaniem włosów. Stało się tak ponieważ, nadmiar sebum, który gromadzi się na skórze zatyka mieszki włosowe i hamuje wzrost włosów, a w konsekwencji prowadzi do ich wypadania (tak się dzieje przy np. łojotokowym zapaleniu skóry). Pokrywając głowę suchym szamponem nie ograniczamy wydzielania przez nią łoju, a jedynie sprawiamy, że jest niewidoczny przez to na kilka godzin spryskując włosy szamponem, moja skóra głowy nie oddychała. Od razu odłożyłam szampon i nie wracałam do niego przez kolejny rok. Obecnie skusiłam się ponownie i zakupiła dwie inne wersje zapachowe. Do tej pory nic się nie dzieje z moją skórą głowy i mam nadzieję, że złe efekty z poprzedniego romansu nie powrócą. Szamponu używam sporadycznie czy tylko wtedy kiedy na prawdę wiem, że nie mogę umyć włosów lub chce je delikatnie unieść u nasady. Zauważyłam, że robienie peelingów skóry głowy po używaniu tego produktu bardzo dobrze robi mojej skórze. Jest oczyszczona, lepiej funkcjonuje i chłonie wszelkie dobrodziejstwa z np. wcierek. Warto jeszcze przy jego aplikacji dobrze go wyczesać czy rozetrzeć palcami, chodzi tu nie tylko o estetykę - nie chcemy mieć białych włosów - ale przez to mniej produktu dostanie się na skórę głowy- a jak już wiecie składy są na bazie alkoholu, więc warto z nimi uważać. 
 
 
 
Nie zrezygnuję z ich ponieważ, uważam że to na prawdę bardzo fajne produktu, ale i też nie zrezygnuję z domowych sposobów - bardziej naturalnych - na uniesienie włosów i przedłużenie ich świeżości. Używam domowych specyfików- więc jeśli Was ciekawi co to, dajcie koniecznie znać o tym w komentarzach. Myślę, że od święta warto po niego sięgnąć - ale nie co dziennie.  

Poniżej kilka zalet i wad używania suchego szamponu, według Blogerek i Youtuberek :

Zalety suchego szamponu:
  1. myje włosy w zaledwie kilka minut i to bez użycia wody
  2. głównym jego składnikiem jest puder, który absorbuje sebum i resztki kosmetyków do stylizacji ze skóry głowy i całej długości włosa
  3. unosi włosy u nasady, dodając im objętości
  4. sprawia, że stają się puszyste i wyglądają na świeżo umyte
  5. nie niszczy kształtu ułożonej fryzury
  6. odpowiedni do każdego koloru i rodzaju włosów
  7. przeznaczony zarówno dla kobiet jak i mężczyzn
  8. można nim czyścić peruki
  9. wiele suchych szamponów zawiera ekstrakty roślinne, które zmniejszają łojotok

Wady szamponu:

  1. włosy po nim stają się matowe i mogą sprawiać wrażenie suchych
  2. trudno wyczesać puder z długich i ciemnych włosów
  3. skutkiem nałożenia za dużej ilości preparatu lub spryskania fryzury z bliskiej odległości może być efekt łupieżu i szary nalot
  4. wydajność szamponu jest nieadekwatna do ceny – w zależności od tego, której marce zaufamy, za produkt zapłacimy od 10 do 40 zł, a przy stosunkowo częstym stosowaniu sprayowa wersja kosmetyku kończy się już po około dziesięciu użyciach
  5. kilkukrotna aplikacja (bez przerw na mycie mokre) sprawia, że włosy tracą sprężystość, stają się sztywne i trudno je ułożyć
  6. zbyt częste używanie suchego szamponu może prowadzić do wysuszenia włosów

Używacie suchych szamponów ? Zdarzyło Wam się mieć podrażnioną skórę głowy przez nie ? Koniecznie wymieńcie się swoimi doświadczeniami na ich temat. 

Pozdrawiam Kasia :*

RECENZJA : WITAMINOWY OLEJEK POD PRYSZNIC Z MIKROKAPSUŁKAMI NAWILŻAJĄCY BIELENDA

RECENZJA : WITAMINOWY OLEJEK POD PRYSZNIC Z MIKROKAPSUŁKAMI NAWILŻAJĄCY BIELENDA

Hej ! Ostatnio było mowa o świetnym peelingu cukrowym marki Bielenda , dziś chciałam Wam wspomnieć coś nie coś o olejku pod prysznic. To kolejna nowości na rynku Polskich kosmetyków. Jeśli ciekawi Was jak się u mnie sprawdził, zapraszam poniżej.



KILKA SŁÓW OD PRODUCENTA
_________________________________________________________________________________

Wyjątkowy kosmetyk o innowacyjnej bogatej formule z Witaminą E w mikrokapsułkach łączy w sobie podwójne działanie: doskonale myje i odświeża ciało, zapewniając jednocześnie pielęgnację i intensywne nawilżenie skóry już podczas mycia.

Zawiera mleczko pszczele bogate w witaminy B i C, które utrzymuje odpowiedni poziom wilgoci i chroni skórę przed wysuszeniem oraz witaminę E, która regeneruje, wygładza, nawilża i zmiękcza skórę, opóźnia utratę jędrności ciała. Pobudzający kolor i kwiatowy, zmysłowy zapach frangipani odpręża, rozluźnia, ożywia zmysły i dodaje energii. ( więcej tutaj). 

SKŁAD 
_________________________________________________________________________________


Poniżej macie dokładny opis składu kosmetyku ( opracowanie własne z pomocą analizatora składów  : 


Produkt na bazie wody, w skład wchodzi również dość wysoko:


  • gliceryna alkohol cukrowy - jest jednym z najczęściej spotykanych składników kosmetyków. Posiada właściwości higroskopijne, czyli wchłania wilgoć. Ułatwia przenikanie innych substancji wgłąb skóry. Nawilża ją, chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Łagodzi podrażnienia i przyspiesza regenerację ) , 
  • SLS detergent, substancja myjąca i odłuszczająca, stosowana do mycia skóry i włosów. Może podrażniać i wysuszać wrażliwą skórę ), 
  • Cocamidopropyl Bataine (organiczny związek chemiczny, pozyskiwany m.in. z oleju kokosowego. Substancja stosowana w kosmetykach myjących.) 
  • Acrylates Copolymer  ( przedłuża trwałość kosmetyku ) , 
  • Olive Oil Glycereth-8 Esters ( poprawia konsystencję powodując wzrost lepkości ) , 
  • Parfum ( zapach kosmetyku ) , 
  • Tocopheryl Acetate ( przeciwutleniacz (antyoksydant), hamuje procesy starzenia się skóry wywoływane np. promieniowaniem UV) , 
  • Royal Jelly ( mleczko pszczele) 
  • Mannitol - alkohol cukrowy ( wykazuje działanie bakteriostatyczne, reguluje pracę gruczołów łojowych, nawilża ) , 
  • Cellulose ( emulgator ) ,
  • Thiethanolamine (w kosmetyku pełni funkcję regulatora pH. Może być stosowany w ograniczonym stężeniu. Może podrażniać oczy, wysuszać skórę), 
  • Polysorbate-20 ( składnik pochodzenia naturalnego, otrzymywany z oleju kokosowego. Detergent, usuwa tłuszcz z powierzchni skóry. Nie podrażnia skóry i włosów. Działa emulgulująco - wpływa na konsystencję kosmetyku), 
  • Hydroxypropyl methylcellulose ( składnik pochodzenia organicznego, pochodna celulozy. Wiąże wodę, przez co działa nawilżająco. To również emulgator - wpływa na konsystencję produktu),
  • Disodium EDTA (substancja pochodzenia syntetycznego. Reguluje lepkość kosmetyku, wpływa na jego konsystencję. Zwiększa trwałość produktu, zabezpieczając przed zmiana koloru czy zapachu. Wspomaga działanie konserwantów ) , 
  • Methylchloroisothiazolinone ( konserwant. Przedłuża trwałość kosmetyku, zabezpiecza go przed rozwojem bakterii. Potencjalny alergen ) , 
  • Methylisothiazolinone ( konserwant. Przedłuża trwałość kosmetyku, hamuje rozwój bakterii. Dobrze rozpuszczalny w wodzie ) 
  • Coumarin limonene
  • CI 77492 ( barwnik syntetyczny o czerwony kolorze. Nierozpuszczalny w wodzie i alkoholu. Stosowany jako pigment), 
  • CI 17200( barwnik na bazie wody, pochodzenia syntetycznego. Ma czerwono-niebieski kolor ) 
  • CI 42090( zielono-niebieski barwnik pochodzenia syntetycznego. Stosowany do barwienia kosmetyków. Zakazany do barwienia kosmetyków stosowanych w okolicach oczu ). 


Jak widzicie skład nie należy do najlepszych i za pewne nie jest to produkt na bazie składników naturalnych ze względu na syntetyczne barwniki. Przy jego używaniu wieczorami, podczas prysznicu nie zauważyłam spektakularnego nawilżenia - niestety mleczko pszczele znajduje się dopiero w połowie składu i nie ma tutaj zbyt dużego działania. Tak czy siak po kąpieli musiałam nakładać balsam na całe ciało czy też mleczko. Jeśli chodzi o jego zapach jest bardzo przyjemny ale syntetyczny. Podsumowując jest to przyjemny produkt do mycia ciała, ale niestety nie wywołał u mnie większego zachwytu. Może być niezbyt dobry dla osób posiadających mocno wrażliwą skórę, która cierpi na przesuszenie. Dobrze się pieni, nie ma problemy z jego aplikacją, dobrze myje się ciało wraz z gąbką - gąbka pozwoli nam zużyć mniej produktu. Zawarte mikrokapsułki są nie wyczuwalne. Jestem osobiście jednak przekonana do bardziej naturalnych produktów i chyba raczej będę po takie sięgać - ponieważ widzę lepsze efekty jeśli chodzi o nawilżanie i ogólny stan skóry. 


Używałyście ? Koniecznie dajcie znać co myślicie o tym produkcie i czy skusiłybyście się na niego w sklepie ? 

Pozdrawiam Kasia ;* 
AKTUALNA PIELĘGNACJA MOICH WŁOSÓW / WŁOSY CIENKIE, PODATNE NA PRZETŁUSZCZANIE SIĘ I WYPADANIE / SIERPIEŃ 2016

AKTUALNA PIELĘGNACJA MOICH WŁOSÓW / WŁOSY CIENKIE, PODATNE NA PRZETŁUSZCZANIE SIĘ I WYPADANIE / SIERPIEŃ 2016

Witajcie, już dawno nie było u mnie na blogu mojej aktualnej pielęgnacji włosów. Choć zbyt wiele się nie zmieniło, ale pojawiło się kilka nowych produktów, które włączyłam do ich pielęgnacji. Jeśli ciekawi Was co takiego używam i jaki jest ich obecny stan, zapraszam poniżej. 


Ostatnio miesiące lipiec i sierpień upływają pod nazwą : "zużywam wszystkie produkty" . Niestety przez moją nie uwagę dość sporo produktów otworzyłam i nie zużyłam. Ale spokojnie produkty nie są jeszcze zepsute tak więc pora zużyć wszystkie do końca. Jeśli chodzi o obecny stan moich włosów to są : cienkie, dość szybko lubią się przetłuszczać, na początku lipca skróciłam je 3 cm. Końcówki są raczej w bardzo dobrym stanie, ich kolor jest naturalny - choć przebijają się przez nie refleksy -  pozostałości po moich zabiegu z użyciem Henny. Na dzień dzisiejszy używam takich produktów jak :

Oczyszczanie skóry głowy i włosów : 

  • Szampon Head&Shoulders przeciw wypadaniu włosów 
  • Szampon Insight   (recenzja tutaj
  • Szampon aloe 
Nawilżanie :

  • Odżywka do włosów Garnier Fructis Goodbye Damage
  • Odżywka do włosów Nivea Repair (recenzja)
  • Odżywka do włosów  Insight Anti-Frizz (recenzja tutaj)
  • Maska do włosów Kallos 
  • Maska do włosów Insight (recenzja tutaj )  

Zabezpieczanie końcówek / dodatkowe nawilżanie włosów :

  • serum na końcówki z olejkiem Arganowym Milargan 
  • serum / olejek na końcówki i długość włosów Marion olejki orientalne ( przepięknie pachnie ) 
  • odżywka bez spłukiwania Gliss Kur bez spłukiwania 
Wcierki na wypadanie i wzrost włosów :

  • tonik przyśpieszający wzrost włosów Kaminomoto Hair Growth  (recenzja tutaj) 
Inne produkty :

  • suchy Szampon Batiste 
Wyczesywanie włosów :

  • szczotka z naturalnego włosia Dzika  (recenzja tutaj
  • szczotka TT 
  • grzebień do rozczesywania mokrych włosów z szerokimi zębami 




Brak olejowania niestety zaczyna mi już doskwierać i moje włosy proszą o tą metodę od kilku tygodni, ale czekam cierpliwie na koniec lata i tak naprawdę na paczkę z polski gdzie przyjdzie do mnie kilka nowości, a między innymi olej do olejowania. Coś ostatnio mocniej wypadają mi włosy, ale głównie związane to jest ze stresem, który mam nadzieję zniknie a wypadanie włosów ustąpi. Może to też przyczyna przesilenia letniego i twardej wody z kranu, która ostatnio nieźle daje mi w kość jeśli chodzi o paznokcie i skórę. Chyba zacznę myć włosy w przegotowanej wodzie z czajnika, ale przeraża mnie ile czasu będę musiała na to poświęcić. Na dzień dzisiejszy jestem bardzo zadowolona z stanu moich włosów , choć nie ukrywam że chciała bym aby stały się mocniejsze. W zapasie na mnie czeka kolejne opakowanie henny, może znów uda mi się delikatnie je pogrubić i wzmocnić.

A u Was jak jest z aktualną pielęgnacją włosów ???  Polecacie w szczególności jakieś szampony dla włosów cienkich i przetłuszczających się z kategorii tych bardziej naturalnych i przyjemnych składach ??

Pozdrawiam Kasia :*
SUBSTANCJE ZAWARTE W SKŁADACH KOSMETYKÓW, KTÓRE UCZULAJĄ, WYWOŁUJĄ PODRAŻNIENIA, TRĄDZIK /LISTA NAJNIEBEZPIECZNIEJSZYCH SUBSTANCJI/  DARMOWY ANALIZATOR KOSMETYCZNY

SUBSTANCJE ZAWARTE W SKŁADACH KOSMETYKÓW, KTÓRE UCZULAJĄ, WYWOŁUJĄ PODRAŻNIENIA, TRĄDZIK /LISTA NAJNIEBEZPIECZNIEJSZYCH SUBSTANCJI/ DARMOWY ANALIZATOR KOSMETYCZNY

Hej. Dziś chciała bym poruszyć składy naszych kosmetyków zarówno dla Pań i Panów. Niestety, mimo że obecnie panuje styl kupowania produktów "naturalnych", "ekologicznych" ciągle możemy spotkać kosmetyki, w których producenci zamieszczają bardzo szkodliwe substancje dla naszej cery, a nawet te nazywane produktami naturalnymi często posiadają w sobie taką chemię, że głowa boli. Kiedyś kompletnie nie zwracałam uwagi na składy kosmetyków, tylko zafascynowana reklamami w Tv biegłam czy to do apteki czy do sklepu zakupić ten niesamowicie działający krem, nie zważając tak naprawdę co kryje się w jego składzie. Sprawdzanie etykiet na ogół jest dość uciążliwe, ponieważ wymaga czasu i szukania tłumaczeń dla poszczególnych składników plus ich działanie na naszą skórę. W poniższym poście chciała bym Was zapoznać z listą najbardziej szkodliwych składników, zapraszam poniżej. 




Formaldehyd to trujący gaz drażniący drogi oddechowe i oczy, uwalniający się z formaliny. W produktach kosmetycznych jest stosowany jako środek bakteriobójczy oraz konserwant. Najczęściej występuje w lakierach do paznokci czy produktach do pielęgnacji i stylizacji włosów. Może także pojawić się w płynach do kąpieli, kosmetykach kolorowych oraz samoopalaczach. Formalina jest stosunkowo silnym alergenem kontaktowym, który może powodować podrażnienia układu oddechowego i oczu. Przy długotrwałym stosowaniu nawet nie- wielkie dawki mogą powodować przejściowe podrażnienia skóry lub długotrwałe alergie skórne w postaci rumieni i wyprysków. Formalina przyspiesza proces starzenia się skóry, jak również jest podejrzewana o działania rakotwórcze.

Formaldehyd, formalinę lub uwalniacze formaldehydu można znaleźć na etykietach pod nazwami:

Benzylhemiformal
5-Bromo-5-nitro-1,3-dioxane = Bronidox
Diazolidinyl Urea
Imidazolidinyl Urea
Quanternium-15
DMDM Hydantoin
Methenamine
Glutaral
Hexetidine
Iodopropynyl Butylcarbamate


Konserwanty - d
la trwałości kosmetyków i bezpieczeństwa ich stosowania ważne są konserwanty, bez których w kosmetykach rozwijałyby się grzyby i pleśnie. To powodowałoby utratę jakości produktów oraz nieprzyjemne reakcje skórne, a nawet choroby. Niestety konserwanty też stanowią zagrożenie dla naszego zdrowia. Większość konserwantów jest bardzo silnie działającymi substancjami, które mogą powodować reakcje alergiczne. Dodatkowo trwają badania nad ewentualnym związkiem z niektórymi chorobami nowotworowymi. 
W kosmetykach naturalnych stosowane są wyłącznie substancje dopuszczone do stosowania w produktach naturalnych przez Ecocert oraz inne jednostki certyfikujące. Są to: Potasium Sorbate oraz Sodium Benzoate (stosowane są m.in. do konserwowania żywności) oraz Dehydroacetic Acid.

Syntetyczne konserwanty na etykietach można znaleźć pod nazwami:

Methyldibromoglutaronitrile
Imidazolidinyl Urea
Diazolidinyl Urea
Cetylpyridinium Chloride
Chlorhexidine
Methylchloroisothiazolinone
Methylisothiazolinone
Triclosan
2-Bromo-2-Nitropropane-1,3 Diol
Phenoxyethanol
Cetrimoniumbromide

Parabeny należą do najskuteczniejszych i bardzo popularnych konserwantów w kosmetykach konwencjonalnych. Uniemożliwiają rozwój pleśni i grzybów. Pa­ra­beny wys­tę­pu­ją w większości kos­me­tyków. Szczególnie dużą ich zawartość mają kremy nawilżające czy mydła. Substancje te mają zdolność gromadzenia się w skórze i przy intensywnym stosowaniu mogą okazać się szkodliwe. Parabeny należą do najczęstszych alergenów, a ich stosowanie może powodować uwra­żliwienie skóry na działanie czynników zewnętrznych. Odczyn alergiczny może być szczególnie silny na skórze wystawionej na działanie promieni słonecznych i objawia się zaczerwienieniem, pok­rzywką, wypryskami i towarzyszącym tym podrażnieniom świądem.

Parabeny na etykietach można znaleźć pod nazwami:

Methylparaben
Ethylparaben
Propylparaben
Butylparaben
Isobutylparaben
Benzylparaben




Lanolina to substancja natłuszczająca zaliczana do wosków o pochodzeniu zwierzęcym. Uzyskiwana jest z substancji wytwarzanej przez gruczoły łojowe pokrywające wełnę owczą. Substancja ta ma postać biało-żółtego tłuszczu stałego o charakterystycznym zapachu.Lanolina jest składnikiem wszelkiego rodzaju produktów kosmetycznych stanowiąc skuteczny emulgator oraz substancję nawilżającą i natłuszczających. Najczęściej występuje w maściach i kremach nawilżających, produktach do pielęgnacji włosów, szminkach, zmywaczach do paznokci i dezodorantach.Lanolina może powodować podrażnienia i alergię skórną. Uczulać mogą również kosmetyki do higieny intymnej z zawartością lanoliny. Zmiany alergiczne objawiają się przede wszystkim długotrwale występującymi wypryskami. W  skrajnych przypadkach u osób wrażliwych może powodować atopowe zapalenie skóry.

Lanolinę na etykiecie można znaleźć pod nazwą:- Lanolin

Parafina jest otrzymywana w procesie destylacji ropy naftowej. W kosmetyce stosowane są postacie miękkie, twarde i płynne.Parafina występuje powszechnie w kosmetykach konwencjonalny z powodu dostępności i niskiej ceny. W wersji płynnej stosowana jest bezpośrednio przy zabiegach kosmetycznych i ciepłolecznictwie. W wersji miękkiej i twardej można ją znaleźć w kremach do twarzy, pomadkach czy fluidach pod makijaż. Skutecznie wyrównuje nierównoważności skóry i przebarwienia, ale jed­no­cześ­nie pokrywa skórę trudną do usunięcia powłoką, nieprzepuszczalną dla wody i gazów. Skóra pod nią wydaje się być miękka i gładka, ale jej oddychanie wraz z pozostałymi procesami życiowymi, jest uniemożliwione. Po zas­to­so­wa­niu parafiny, skóra może być ponadto bardziej wrażliwa na działanie promieni słonecznych. Sama parafina nie jest alergenem, ale jej stosowanie prowadzi do wielu szkodliwych procesów w skórze, związanych z intensywnym rozwojem bakterii beztlenowych. Powoduje podatność na zaskórniki i zmiany trądzikowe. Parafina powoduje kumulację toksycznych produktów przemiany materii, prowadząc do jej przedwczesnego sta­rze­nia się. Organizm ludzki nie potrafi przetworzyć i wydalić cząsteczek parafiny, ponieważ nie ulega ona rozkładowi biologicznemu. W związku z tym jest magazynowana w wątrobie, nerkach i węzłach chłonnych. Podejrzewana jest też o udział w powstawaniu zmian nowotworowych.

Parafinę na etykiecie znaleźć można pod nazwami:

Paraffin Oil
Parrafinum Liquidum
Synthetic Wax
Paraffin
Isoparaffin



Podobne działanie do samej parafiny maja inne produkty ropopochodne, które znaleźć można pod nazwami:

Mineral Oil, czyli olej mineralny (mieszanina ciekłych węglowodorów);
Vaseline, Petrolatum, czyli wazelina (mieszanina węglowodorów parafinowych);
Ceresin, czyli cerezyna (rafinowany wosk ziemny);
Cera Microcristallina, czyli wosk parafinowy;
Ozokerite, czyli ozokeryt (wosk ziemny);
Isododecane;
Isohexadecane;
Isobutane, Isopropane - czyli węglowodory alifatyczne – wszelkiego rodzaju gazy powstałe podczas rafinowania oleju mineralnego, często używane w aerozolach.



SLS- (Sodium Lauryl Sulfate) to drażniący, agresywny detergent stosowany z powodzeniem w chemii pozagospodarczej i przemysłowej. SLS ma silne właściwości uczulające i drażniące; wysusza skórę, powoduje świąd, rumień, a w skrajnych przypadkach też atopowe za­pa­le­nie skóry. W jamie ustnej może powodować owrzodzenia. Jego obecność w szamponach jest przyczyną powstawania łupieżu, swędzenia skóry głowy oraz łamliwości i wypadania włosów. SLES (Sodium Laureth Sulfate) to substancja pokrewna produkowana z tlenku etylenu, będąca po­chodną ropy naftowej. Z uwagi na silne właściwości spieniające, jest obecna w większości kosmetyków myjących – żelach i mydłach, płynach i olejkach do kąpieli, szamponach, płukankach do jamy ustnej a nawet tonikach do usuwania makijażu. Zarówno SLS jak i SLES wchodzące w skład kosmetyków mogą być zanieczyszczone rakotwórczym dioksanem (dioxane) o działaniu mutagennym.

Na etykietach obecność SLS i SLES można poznać po następujących nazwach:

Sodium Lauryl Sulfate
Sodium Laureth Sulfate




PEG (glikol polietylenowy) jest bez­bar­wną, higroskopijną cieczą lub ciałem stałym, stosowanym w przemyśle kosmetycznym na sze­roką skalę jako rozpuszczalnik, emulgator i śro­dek zwiększający lepkość ciekłych pre­pa­ra­tów. Jest często stosowanym emulgatorem oraz substancją myjącą we wszelkich pre­pa­ra­tach do pielęgnacji ciała. Efektem ubocznym działania PEG są stany zapalne atakujące głównie skórę twarzy i pach­win. PPG (glikol polipropylenowy) jest alkoholową, bezbarwną i bezwonną cieczą o wysokiej lepkości. Tworzy na po­wierz­chni skóry film zapobiegający ubytkowi wody z naskórka. PPG nadaje kosmetykom konsystencję emulsji. Substancja ta jest szeroko stosowana jako emulgator w pastach do zębów, płynach do płukania ust oraz dezodorantach w sztyfcie. Do produkcji zarówno PEG jak i PPG używany jest tlenek etylenu, trujący gaz. Mogą one też być zanieczyszczone dioksanem (czyli eterem) lub zawierać nieprzereagowane cząsteczki tru­jącego gazu. Zarówno dioksan jak i tlenek etyl­enu uszkadzają strukturę genetyczną komórek i zostały uznane za substancje ra­ko­twór­cze. Obie substancje PEG i PPG wpływają na uwraż­li­wie­nie skóry na zanieczyszczenia oraz drażniące substancje zawarte w kosmetykach.


Składniki zawierające glikol polietylenowy oraz glikol polipropylenowy można znaleźć pod nazwami:

PEG-.... np. PEG-40 Sorbitan Diisostearate
PPG-.... np. PPG-15 Stearate
składnik z końcówką “...eth” np. Laureth-4

Chemiczne filtry UV są główną przyczyną fotoalergicznej egzemy kontaktowej. Pod­raż­nie­nia skóry z kolei sprzyjają przenikaniu substancji przez naskórek. Chemiczne filtry UV cechują się małym ciężarem cząsteczkowym i są w stanie przenikać przez nas­kó­rek do wnętrza organizmu. Badania dowodzą, że sto­so­wa­nie syntetycznych filtrów powoduje zmiany hormonalne.

 
Oxybenzone występują w INCI pod nazwami:
Benzophenone – 3
Benzophenone – 4

Pozostałe szkodliwe filtry chemiczne występując w INCI pod nazwami:

Octinoxate (Octyl Methoxycinnamate)
Homosalate
Octyl Salicylate
Avobenzone (Butyl Methoxydibenzoylmethane)
Octocrylene
Ensulizole (Phenylbenzimidazole Sulfonic Acid)
Ethylhexyl Dimethyl PABA

Jest ich sporo więcej, ale tutaj skupiłam się na tych najbardziej nie korzystnych dla naszego ciała i całego organizmu. Znalazłam też bardzo fajna aplikację do analizy składu ( KLIK ). Może tam w łatwy i szybki sposób sprawdzić co oznacza dany składnik. Stronka internetowa bardzo pomogła mi ostatnio przy analizie kilu składów kosmetyków, po które mam zamiar sięgnąć już niebawem. 




Ciekawa jestem Waszej opinii na temat tego czy zwracacie uwagę na składniki swoich używanych produktów ? Koniecznie dajcie znać poniżej. Chętnie odpowiem i podyskutuję z Wami na ten temat. A może znacie jeszcze jakieś inne, o których nie napisałam ? 

Pozdrawiam Kasia :* 



Copyright © 2014 kassiiaa.blogspot.com , Blogger