RECENZJA : WITAMINOWY OLEJEK POD PRYSZNIC Z MIKROKAPSUŁKAMI NAWILŻAJĄCY BIELENDA

Hej ! Ostatnio było mowa o świetnym peelingu cukrowym marki Bielenda , dziś chciałam Wam wspomnieć coś nie coś o olejku pod prysznic. To kolejna nowości na rynku Polskich kosmetyków. Jeśli ciekawi Was jak się u mnie sprawdził, zapraszam poniżej.



KILKA SŁÓW OD PRODUCENTA
_________________________________________________________________________________

Wyjątkowy kosmetyk o innowacyjnej bogatej formule z Witaminą E w mikrokapsułkach łączy w sobie podwójne działanie: doskonale myje i odświeża ciało, zapewniając jednocześnie pielęgnację i intensywne nawilżenie skóry już podczas mycia.

Zawiera mleczko pszczele bogate w witaminy B i C, które utrzymuje odpowiedni poziom wilgoci i chroni skórę przed wysuszeniem oraz witaminę E, która regeneruje, wygładza, nawilża i zmiękcza skórę, opóźnia utratę jędrności ciała. Pobudzający kolor i kwiatowy, zmysłowy zapach frangipani odpręża, rozluźnia, ożywia zmysły i dodaje energii. ( więcej tutaj). 

SKŁAD 
_________________________________________________________________________________


Poniżej macie dokładny opis składu kosmetyku ( opracowanie własne z pomocą analizatora składów  : 


Produkt na bazie wody, w skład wchodzi również dość wysoko:


  • gliceryna alkohol cukrowy - jest jednym z najczęściej spotykanych składników kosmetyków. Posiada właściwości higroskopijne, czyli wchłania wilgoć. Ułatwia przenikanie innych substancji wgłąb skóry. Nawilża ją, chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Łagodzi podrażnienia i przyspiesza regenerację ) , 
  • SLS detergent, substancja myjąca i odłuszczająca, stosowana do mycia skóry i włosów. Może podrażniać i wysuszać wrażliwą skórę ), 
  • Cocamidopropyl Bataine (organiczny związek chemiczny, pozyskiwany m.in. z oleju kokosowego. Substancja stosowana w kosmetykach myjących.) 
  • Acrylates Copolymer  ( przedłuża trwałość kosmetyku ) , 
  • Olive Oil Glycereth-8 Esters ( poprawia konsystencję powodując wzrost lepkości ) , 
  • Parfum ( zapach kosmetyku ) , 
  • Tocopheryl Acetate ( przeciwutleniacz (antyoksydant), hamuje procesy starzenia się skóry wywoływane np. promieniowaniem UV) , 
  • Royal Jelly ( mleczko pszczele) 
  • Mannitol - alkohol cukrowy ( wykazuje działanie bakteriostatyczne, reguluje pracę gruczołów łojowych, nawilża ) , 
  • Cellulose ( emulgator ) ,
  • Thiethanolamine (w kosmetyku pełni funkcję regulatora pH. Może być stosowany w ograniczonym stężeniu. Może podrażniać oczy, wysuszać skórę), 
  • Polysorbate-20 ( składnik pochodzenia naturalnego, otrzymywany z oleju kokosowego. Detergent, usuwa tłuszcz z powierzchni skóry. Nie podrażnia skóry i włosów. Działa emulgulująco - wpływa na konsystencję kosmetyku), 
  • Hydroxypropyl methylcellulose ( składnik pochodzenia organicznego, pochodna celulozy. Wiąże wodę, przez co działa nawilżająco. To również emulgator - wpływa na konsystencję produktu),
  • Disodium EDTA (substancja pochodzenia syntetycznego. Reguluje lepkość kosmetyku, wpływa na jego konsystencję. Zwiększa trwałość produktu, zabezpieczając przed zmiana koloru czy zapachu. Wspomaga działanie konserwantów ) , 
  • Methylchloroisothiazolinone ( konserwant. Przedłuża trwałość kosmetyku, zabezpiecza go przed rozwojem bakterii. Potencjalny alergen ) , 
  • Methylisothiazolinone ( konserwant. Przedłuża trwałość kosmetyku, hamuje rozwój bakterii. Dobrze rozpuszczalny w wodzie ) 
  • Coumarin limonene
  • CI 77492 ( barwnik syntetyczny o czerwony kolorze. Nierozpuszczalny w wodzie i alkoholu. Stosowany jako pigment), 
  • CI 17200( barwnik na bazie wody, pochodzenia syntetycznego. Ma czerwono-niebieski kolor ) 
  • CI 42090( zielono-niebieski barwnik pochodzenia syntetycznego. Stosowany do barwienia kosmetyków. Zakazany do barwienia kosmetyków stosowanych w okolicach oczu ). 


Jak widzicie skład nie należy do najlepszych i za pewne nie jest to produkt na bazie składników naturalnych ze względu na syntetyczne barwniki. Przy jego używaniu wieczorami, podczas prysznicu nie zauważyłam spektakularnego nawilżenia - niestety mleczko pszczele znajduje się dopiero w połowie składu i nie ma tutaj zbyt dużego działania. Tak czy siak po kąpieli musiałam nakładać balsam na całe ciało czy też mleczko. Jeśli chodzi o jego zapach jest bardzo przyjemny ale syntetyczny. Podsumowując jest to przyjemny produkt do mycia ciała, ale niestety nie wywołał u mnie większego zachwytu. Może być niezbyt dobry dla osób posiadających mocno wrażliwą skórę, która cierpi na przesuszenie. Dobrze się pieni, nie ma problemy z jego aplikacją, dobrze myje się ciało wraz z gąbką - gąbka pozwoli nam zużyć mniej produktu. Zawarte mikrokapsułki są nie wyczuwalne. Jestem osobiście jednak przekonana do bardziej naturalnych produktów i chyba raczej będę po takie sięgać - ponieważ widzę lepsze efekty jeśli chodzi o nawilżanie i ogólny stan skóry. 


Używałyście ? Koniecznie dajcie znać co myślicie o tym produkcie i czy skusiłybyście się na niego w sklepie ? 

Pozdrawiam Kasia ;* 
Prześlij komentarz
Copyright © 2014 kassiiaa.blogspot.com , Blogger