AKTUALNE KOSMETYKI DO MAKIJAŻU / ANNABELLE MINERALS , LILY LOLO , THE BALM NUDE DUDE , MAYBELLINE , WIBO

AKTUALNE KOSMETYKI DO MAKIJAŻU / ANNABELLE MINERALS , LILY LOLO , THE BALM NUDE DUDE , MAYBELLINE , WIBO

Hej, dziś szybki przegląd mojej aktualnej kolorówki. Ostatnio mam dość mało czasu więc i mój makijaż jest na co dzień delikatny i bardzo szybki. Jeśli ciekawi Was co aktualnie używam, zapraszam poniżej. 



TUSZOWANIE NIEDOSKONAŁOŚCI / PODKŁAD DO TWARZY 
___________________________________________________________________________________

Przed nałożeniem podkładu na twarz nakładam krem nawilżający z 5% kwasem migdałowym marki Dottore ( recenzja klik ).

Ostatnio moim ulubionym podkładem do twarzy jest podkład mineralny kryjący marki Anabelle Minerals - odcień natural light ( recenzja klik ). Świetnie kryje, jest lekki przez co skóra może oddychać, nie zapycha porów - uwielbiam efekt jaki daje na mojej buzi. Nie ma efektu maski ani ściągnięcia - czego nie lubię w podkładach drogeryjnych. No i odcień idealnie mi pasuje - mam oliwkową karnację i każdy podkład z drogerii wygląda na mojej buzi różowy. W podkładach mineralnych mam więcej wyboru i zawsze znajdę sobie jakiś odcień żółty. 



Jeśli mi coś nie coś wyskoczy na buzi zakrywam to korektorem mineralnym marki Lily Lolo odcień Barely Beige ( recenzja kilk ). Świetnie kryje wszelkie zaczerwienienia na buzi, krostki i dobrze spisuję się jako korektor pod oczy. Jest lekki i nie obciąży delikatnej skóry pod oczami. 


Na policzki ostatnio ląduje mój ulubiony odcień różu Romantic marki Annabelle Minerals ( recenzja klik).  Jest delikatny, ładnie podkreśla policzki, twarz od razu wygląda na zdrową i ładniejszą. Świetnie się utrzymuje na podkładzie mineralnym.


MAKIJAŻ OKA - PODKREŚLONE OCZY 
___________________________________________________________________________________

Lubię podkreślać swoje oczy, aktualnie do tego używam tuszu marki Maybelline the falsies feather, ma dość dużą szczotę i niestety odbija mi się na górnej powiece - więc spisuje się średnio, no ale zużyję go do końca.


Górą linię rzęs zagęszczam kredką w odcieniu brązowym marki Lily Lolo uwielbiam ją za to że jest miękka, świetnie się nią rysuje na linii rzęs i lubię bardzo jej ciepły, brąnzowy odcień.



Na brwi ląduje ulubiona kredka marki Wibo eyebrown pencil w odcieniu ciemnego brązu. Świetnie mi się nią podkreśla moje niesforne brwi - plusik za grzebyczek który posiada.


Powiekę podkreślam cieniami z paletki Nude Dude The Balm ( recenzja klik ).  Lubię ją za to, że można z niej wykombinować dzienny look jak i taki bardziej wyjściowy. Cienie dobrej jakości, dobrze na pigmentowane, utrzymują się bez naruszenia przez 6-7 godzin. Czasem również sięgam po ten mineralny cień do powiek marki Annabelle Minerals Lily.


USTA  - POMADKA NAWILŻAJĄCA MUST HAVE 
_________________________________________________________________________________

Ostatnio bez pomadki nawilżającej nigdzie się nie ruszam. W pracy przez klimatyzator są mega wysuszone i jazdę na rowerze. Ostatnio zużywam je w zastraszających ilościach. Jednak najlepiej sprawdzającą się jest Blistex - dobrze nawilża i przynosi ukojenie ustom. Jeśli mam ochotę danego dnia to delikatnie podkreślam usta konturówką i za jej pomocą również wypełniam całe usta lub nakładam błyszczyk - aktualny to z Catrice.



I to by było na tyle, obecnie te produkty zużywam i jestem zadowolona z makijażu. Ostatnio skończył mi się mój bronzer marki Lily Lolo i zastanawiam się czy kupić go ponownie czy skusić się na coś z Inglota, ponieważ w październiku odwiedzę Polska tak więc tworzę już małą listę zakupową.  
Znacie jakieś bronzery warte uwagi dla karnacji ciemnej, oliwkowej ??? Jeśli tak to koniecznie dajcie znać poniżej, będę bardzo wdzięczna. 

Pozdrawiam Kasia :* 





RECENZJA : PEEELING CUKROWO KONOPNY O ZAPACHU ROZMARYNU I POMARAŃCZY / MYDLARNIA CZTERY SZPAKI / NATURALNE POLSKIE KOSMETYKI BEZ KONSERWANTÓW / ZŁUSZCZANIE SKÓRY PO LECIE

RECENZJA : PEEELING CUKROWO KONOPNY O ZAPACHU ROZMARYNU I POMARAŃCZY / MYDLARNIA CZTERY SZPAKI / NATURALNE POLSKIE KOSMETYKI BEZ KONSERWANTÓW / ZŁUSZCZANIE SKÓRY PO LECIE

Hej. Dziś przychodzę do Was z recenzją peelingu do ciała marki: mydlarnia cztery szpaki. Jeśli chodzi o peelingi do ciała, to zazwyczaj wykonuję je samodzielnie w zaciszu swojej domowej łazienki. Wykorzystuję przeróżne masła, oleje, olejki eteryczne itp. Ostatnio jednak trafił w moje łapki naturalny peeling do ciała o zapachu rozmarynu i konopi, o którym chciała bym coś nie coś więcej napisać. Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam niżej. 


PEELING ( BODY SCRUB ) - ZŁUSZCZANIE SKÓRY PO LECIE 
__________________________________________________________________________________________________________

U mnie lato już na dobre się zakończyło. Poranki są bardzo chłodne - a przez dzień słoneczka jest jak na lekarstwo. Z tego względu rozpoczęłam w swojej łazience, konkretne złuszczanie skóry ciała po lecie. Do tego wykorzystałam właśnie ten produkt. Jest to naturalny peeling na bazie kryształków cukru oraz nasion konopi.

Oleje w nim zawarte pozostawią skórę gładką, nawilżoną i odżywioną. Olej konopny pozwala utrzymać naturalną ochronę skóry i wyrównuje jej koloryt. Masło shea to bomba witaminowa – dzięki niemu skóra wygląda młodziej, jest odżywiona, nawilżona i sprężysta. Olej jojoba działa antyoksydacyjnie, nawilża i zmiękcza, a olej arganowy głęboko odżywi Twoją skórę.

Dostępność : tutaj ( klik sklep cztery szpaki )
Cena : 32 zł / 200 ml


Jego skład : cukier, wytłoczyny z nasion konopii, masło shea, olej konopny, olej rzepakowy zimnotłoczony, olej jojoba, olej arganowy, naturalny emulgator z oliwy z oliwek, witamina E, naturalne olejki eteryczne: rozmarynowy i pomarańczowy

Wszystkie oleje użyte w peelingu są nierafinowane i tłoczone na zimno. Naturalne olejki eteryczne – z rozmarynu i pomarańczy – oprócz wspaniałego aromatu, zapewnią Ci odprężenie i poprawę nastroju.

 

Uczucie mięciutkiej, gładkiej i przemiłej skóry w dotyku - tak właśnie działa ten peeling. Jest super, używa się go tak, że za pomocą drewnianej dołączonej szpatułki nakładamy peeling na rękę i masujemy wybrane partie skóry ciała. Trzeba uważać aby woda się nie dostała do produktu. Po peelingu nie mam potrzeby użycia balsamu - ponieważ dzięki zawartości olejów, skóra jest tak dobrze nawilżona, że nie potrzebuje dodatkowych nawilżaczy. Świetnie pachnie, bardzo pobudzającą i świeżo. Jego konsystencja jest gęsta ( jak przystało na peeling cukrowy ), dobrze rozprowadza się na ciele. Nie zdarzyło mi się żebym sobie porysowała skórę ( a zdarzyło mi się  tak w przypadku drogeryjnego peelingu cukrowego Perfecta ). Mój A nawet pytał mnie czego używałam, że moja skóra jest tak gładziutka :). Peelingu na początku używałam 2 razy w tygodniu , teraz już tylko 1 raz. Pamiętacie jak pisała Wam o musie do ciała ? Spóźnialskich odsyłam do recenzji : recenzja musu do ciała. Połączenie tych dwóch produktów daje niesamowicie gładką, miękką skórę, która wygląda bardzo zdrowo. 


Podoba Wam się ? Ja jestem zachwycona i polecam wypróbować !!! Koniecznie dajcie znać czy używacie peelingów do ciała regularnie i czy złuszczanie ciała po lecie jest już za Wami ? Co myślicie o tym scrubie ? 

Pozdrawiam cieplutko Kasia :* 

 

RECENZJA : KREM HYDRATORE INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCY Z 5% KWASEM MIGDAŁOWYM DOTTORE COSMECEUTUICI

RECENZJA : KREM HYDRATORE INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCY Z 5% KWASEM MIGDAŁOWYM DOTTORE COSMECEUTUICI

Hej. Dziś przychodzę do Was z recenzją dość drogiego produktu, a mianowicie kremu marki Dottore Cosmeceutici. Jest to polska marka, której formuła kosmetyków wywodzi się z medycyny estetycznej. 


" Kosmeceutyki „dottore” kompleksowo pielęgnują cerę, pomagają w utrzymaniu jej zdrowia i dobrego wyglądu oraz hamują procesy starzenia się skóry. Są bezkompromisowym rozwiązaniem dla osób poszukujących całkowicie nieinwazyjnych a skutecznych sposobów na upływający czas i problemy estetyczne. Sprawdzają się też jako uzupełnienie i kontynuacja procedur medycyny estetycznej. Wiedza i wieloletnie doświadczenie dr Waldemara Jankowiaka, założyciela i głównego lekarza prowadzącego Kliniki Estetyki Ciała, w leczeniu sposobów pielęgnacji oraz hamowaniu procesów starzenia skóry, pozwoliły poznać potrzeby pacjentów i opracować optymalne formuły preparatów oparte na rzetelnej wiedzy medycznej. Powstała gama profesjonalnych i pielęgnacyjnych produktów dottore o najwyższej możliwej skuteczności dla kosmetyków.
Przy tworzeniu każdego kosmetyku priorytetami dottore są:
  • najwyższa jakość,
  • precyzyjne działanie,
  • wysoka tolerancja preparatów".


W moje ręce wpadło 15 ml opakowanie kremu Hydratore o zawartości 5 % kwasu migdałowego, który miał za zadanie intensywnie nawilżać skórę twarzy, redukować niedoskonałości skóry oraz regulować wydzielanie sebum. Dodatkowo jego zaletą miało być zmniejszanie porów oraz sprawiać, że cera będzie miękka i gładka w dotyku.

Hydratore- intensywnie nawilżający krem z 5% kwasem migdałowym jest preparatem nawilżającym, dedykowanym w szczególności dla skór z niedoskonałościami. Dzięki substancjom aktywnym zawartym w recepturze krem polecany jest zarówno osobom ze  skórą suchą dając jej  poczucie intensywnego nawilżenia, jak również wspomaga zwalczanie niedoskonałości skórom tłustym i trądzikowym z tendencją do miejscowego przesuszania się...

 
SKŁAD KREMU I JEGO SUBSTANCJE AKTYWNE 
_________________________________________________________________________________

INCI: aqua, propylene glycol, coco caprylate, mandelic acid, methyl glucose sesquistearate, decyl cocoate, glyceryl stearate,simmondsia chinensis (jojoba) oil, glycerin, cetearyl alcohol, ectoin, polyacrylate-13, lanolin, boswellia serrata gum,xylitol, dimethicone, dipropylene glycol, polyisobutene, xylitylglucoside, xanthan gum, polysorbate 20, caprylyl glycol, anhydroxylitol, benzyl alcohol, sodium hydroxide, dehydroacetic acid, parfum, geraniol, hexyl cinnamal, limonene, linalool

Wśród substancji aktywnych kremu znajdują się:

- kwas migdałowy 5% który reguluje sebum i działa przeciwbakteryjnie.
- ektoina - produkowaną przez bakterie bytujące w skrajnie trudnych warunkach klimatycznych, dzięki  czemu skóra jest bardziej odporna na stres związany z czynnikami zewnętrznymi tj. promieniowanie UV, klimatyzacja oraz  zanieczyszczenia środowiskowe, oraz
- bosewllia serrata - pozyskiwany z niej kwas bosweliowy chroni przed degradacją włókien kolagenu i elastyny oraz działa przeciwzapalnie. 

Kremik przeznaczony jest do pielęgnacji twarzy za dnia, jego konsystencja jest lekka, średniej gęstości o miłym cytrusowym zapachu. Za 15 ml opakowanie zapłacimy 55 zł / a za pełnowymiarowe opakowanie 50 ml zapłacimy 179 zł ( kilk sklep ).  Po miesięcznym używaniu 15 ml tubki, codziennie rano zostało mi jeszcze kremu może na 5 razy. Nakładam go zawsze na całą twarz, omijając okolice oczu.


DZIAŁANIE KREMU NA MOJEJ TWARZY 
___________________________________________________________________________________

Zacznę może od tego, że kremik ma bardzo lekką konsystencję i wchłania się na twarzy w kilka sekund. Nie pozostawiając żadnej lepkiej warstwy co jest kolejnym plusem, ponieważ świetnie rozprowadza się na nim podkład do twarzy. Nie powodował rolowania podkładu, skóra była ładnie nawilżona i przygotowana na makijaż. Po miesięcznym użyciu zauważyłam wyrównany koloryt cery oraz ograniczenie się świecenia w strefie T. Moje pory niestety nie zostały zmniejszone, więc tutaj słabo wypadł. Jeśli chodzi o wypryski, krostki to nic nie się przez ten okres nie pojawiało, cera była wyciszona i uspokojona. Jedynie " w te dni " wyskoczyło mi parę nieprzyjaciół na brodzie i jeden na czole. Krem nie zapchał mi porów, nie uczulił, nie wywołał podrażnienia. Stosowałam go od sierpnia aż do dziś i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona jego działanie. Myślę, że świetnie się sprawdzi u osób borykających się z trądzikiem, dobrze nawilży buzię i wyciszy stany zapalne. Osoby ze skórą suchą również będą z niego zadowolone, ponieważ świetnie nawilża. Szkoda, że wcześniej nie spotkałam się z tą marką, ponieważ jestem pozytywnie zaskoczona. Jedynie do życzenia pozostaje cena, krem jest niestety bardzo drogi - ale skoro 15 ml starczy mi na dwa miesiące to 50 ml z pewnością na dłużej - więc można powiedzieć, że cena jest dobra do wydajności.



Testuję również płyn micelarny tej marki ale o nim będzie w innym poście. Ciekawa jestem czy znacie tą Polską markę kosmetyków i czy jesteście ciekawe ich produktów. Wiem, że produkty te pojawiały się już w pudełko Joy Box - a więc parę z Was już miało okazję ich wypróbować. Koniecznie dajcie znać czy skusiłybyście się na ten krem poniżej w komentarzach. 

Pozdrawiam Kasia :*
RECENZJA : EXPERT CZYSTEJ SKÓRY NAWILŻAJĄCY PŁYN MICELARNY BIELENDA / NAWILŻAJĄCY ŻEL DO MYCIA TWARZY BIELENDA

RECENZJA : EXPERT CZYSTEJ SKÓRY NAWILŻAJĄCY PŁYN MICELARNY BIELENDA / NAWILŻAJĄCY ŻEL DO MYCIA TWARZY BIELENDA

Witajcie. Dziś przychodzę do Was z recenzją dwóch nowości kosmetycznych marki Bielenda. Pojawiły się ona już jakiś czas temu w mojej kosmetyczce tak więc najwyższa pora aby przyglądnąć się im bliżej. W dzisiejszej recenzji pojawią się dwa produkty z serii Expert Czystej Skóry : płyn micelarny oraz żel. Jeśli ciekawi Was jak się sprawdziły zapraszam poniżej.


EXPERT CZYSTEJ SKÓRY NAWILŻAJĄCY ŻEL DO MYCIA TWARZY , KAŻDY TYP CERY - INTENSYWNE OCZYSZCZENIE ORAZ NAWILŻENIE...
______________________________________________________________________________________________________________________

Żel zamknięty jest w plastikowej tubie o pojemności 150 ml, a jego koszt to 14,10 zł ( sklep ). Nawilżający żel do mycia twarzy przeznaczony jest do cery każdego rodzaju. Szybko i wyjątkowo skutecznie myje i odświeża cerę,usuwa zanieczyszczenia,makijaż i nadmiar sebum. Intensywnie nawilża. Przeznaczony do codziennej pielęgnacji. Pozwala uniknąć przesuszenia skóry już w fazie oczyszczania. Delikatny i łagodny dla oczu. Dość rzadko sięgam po tego typu żele do mycia twarzy, dlatego że uwielbiam zmywać makijaż swoim domowym balsamem oraz wszelkiego rodzaju produktami naturalnymi. Ale po takie żele sięgam w awaryjnych sytuacjach, bądź też kiedy chcę coś nowego przetestować i wypróbować na sobie. Żel posiada - żelową konsystencję, dobrze się wyciska z tubki, trzeba uważać żeby nie wylać za wiele na dłoń. Masuje okrężnymi ruchami twarz i oczy, wcześniej oczywiście twarz już zwilżyłam wodą. Zmywa makijaż dobrze, choć i tak po całym procesie mycia muszę dodatkowo przemyć wacikiem okolice oczu. Jak producent obiecał żel nie podrażnił moich delikatnych okolic oczu. W przypadku twarzy zmywa cały makijaż, twarz jest czysta. Niestety nie zauważyłam nawilżenia a jedynie lekkie uczucie ściągnięcia - którego nie cierpię na swojej twarzy. Moim zdaniem żel nadaję się do odświeżania twarzy i zmywania jej po całym dniu z makijażu i wszelkich zanieczyszczeń - ale z pewnością nie pozostawia skóry nawilżonej - tak czy siak musimy sięgnąć po krem nawilżający i nie da się tego kroku pominąć.  Producent zaleca stosowanie rano i wieczorem - moim zdaniem czym częstsze stosowanie tego typu produkty tym większe prawdopodobieństwo przesuszenia twarzy. Raz dziennie wystarczy.



Jego skład : Aqua (Water), Sodium Cocoyl Alaninate, Acrylates Copolymer, Glycerin,Coco Glucoside, Caprylic/ Capric Triglyceride, Allantoin, Polysorbate-20, Triethanolamine, Diethylhexyl Syringylidene Malonate, Disodium EDTA, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum (Fragrance), CI 42090 (Acid Blue).

Skład ma taki jak większość drogeryjnych produktów do mycia twarzy. Osobiście używam takich produktów bardzo rzadko i oddam produkt chyba siostrze. Moja cera choć jest tłusta i mieszana, codzienne zmywanie tego typem produktami,  niestety przynosi przesuszenie i pojawienie się nieprzyjaciół na twarzy. Myślę, że osoby z cerą normalną będą zadowolone z tego produktu i chętnie po niego sięgną. 






EXPERT CZYSTEJ SKÓRY NAWILŻAJĄCY PŁYN MICELARNY 3w1 
_________________________________________________________________________________

Jakoż, że żel do mycia buzi sprawdził się średnio, za to płyn micelarny jest genialny. Szybko i skutecznie oczyszcza i odświeża skórę, błyskawicznie usuwa makijaż, pozostałe zabrudzenia i nadmiar sebum, nie roznosząc ich po twarzy. Tonizuje, łagodzi podrażnienia, zapewnia skórze miękkość i uczucie komfortu. Wysoka skuteczność oczyszczania wynika z zastosowania Miceli, które wychwytują i doskonale usuwają makijaż, sebum i wszelkie zabrudzenia. Kwas hialuronowy wzmocniony przez Ultra Hydra Complex  gwarantują intensywne i głębokie nawilżenie, dzięki czemu skóra jest chroniona przed utratą jędrności i elastyczności już w fazie oczyszczania. Preparat przeznaczony do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju cery. Pozwala uniknąć przesuszenia skóry już w fazie demakijażu. Jest delikatny i łagodny nawet dla wrażliwych oczu. Nie zawiera parabenów i alkoholu.


Okazał się świetny, dzięki temu że nie ma w składzie alkoholu i parabenów jest idealny dla moich wrażliwych oczu i twarzy. Nie powoduje przesuszenia, dobrze zmywa makijaż oczu jak i reszty twarzy. Polubiłam go już od pierwszego użycia. Nie powoduje podrażnień, nie wyskakują żadne wypryski - super ! Godny polecenia. 

Jego skład : Aqua (Water), PEG-6 Caprylic/Capric Glycerides, Sodium Hyaluronate, Sorbitol, Allantoin, Disodium EDTA, Cetrimonium Bromide, Parfum (Fragrance), CI 42090 (Acid Blue 9).

Jego cena to za 400 ml butelkę zapłacimy około 16 zł a dość często widzę, go na promocjach w drogerii. Myślę, że warto go wypróbować. 

Używaliście już tego duetu ? Jakie są wasze przemyślenia ? Na co dzień stosujecie produkty te drogeryjne czy te bardziej naturalne ? Chętnie poczytam Wasze wypowiedzi na dole w komentarzach. 

Pozdrawiam :* 

MÓJ MINIMALISTYCZNY MANICURE / CZY KTOŚ JESZCZE UŻYWA ZWYKŁYCH LAKIERÓW DO PAZNOKCI ?

MÓJ MINIMALISTYCZNY MANICURE / CZY KTOŚ JESZCZE UŻYWA ZWYKŁYCH LAKIERÓW DO PAZNOKCI ?

Witajcie, dziś przychodzę do Was z luźnym postem na temat moich paznokci. Pewnie będę w tym momencie bardzo, ale to bardzo nudna ponieważ nie pokażę Wam żadnych lakierów hybrydowych, zestawów startowych itp. Niestety paznokci hybrydowych nie miałam jeszcze na swoich paznokciach i dość szybko to się nie zmieni. Jeśli macie ochotę zobaczyć jakie lakiery lubię i dlaczego mój menicure jest bardzo minimalistyczny zapraszam poniżej.


ZADBANE SKÓRKI WOKOŁO PAZNOKCI 

Jeden z podstawowych i głównych elementów dobrze wyglądających paznokci. Od dosyć niedawna używam bardzo fajnego produktu do usuwania skórek, a jest nim żel na skórki Sally Hansen. Kupiłam go w dość okazyjnej cenie na sklepie: e-kobieca. Używałam go już kilka razy i sprawdza się najlepiej ze wszystkich dotychczasowych produktów i aż jestem w szoku, że wcześniej po niego nie sięgałam. Dzięki niemu skórki błyskawicznie odchodzą od paznokci. Aby sobie pomóc używam dodatkowo jeszcze drewnianych patyczków - sprawdzają mi lepiej od takich typowych, metalowych radełek do skórek. 




SERUM DO PAZNOKCI - REGENERUM , ODŻYWKI REGENERUJĄCE - WZMACNIAJĄCE PŁYTKĘ PAZNOKCIA 

Posiadam jedno serum regeneracyjne Regenerum do paznokci, które dość dobrze się sprawdza na przesuszone skórki wokoło paznokci, ponieważ jest w formie nawilżającego olejki ale również pomaga wzmocnić płytkę paznokcia. Stosuję już go od dawna więc mogę polecić. W moim lakierowym boxie mieszkają również dwie odżywki z firmy P2 - warto sięgnąć po ich produkty, ponieważ po ich użyciu mamy widoczne efekty na paznokciach. Dzięki nim moje paznokcie są mocne i w dość dobrej kondycji. Pierwsza to Base + Care coat P2, a druga to Ultra Strong P2. Używam ich na przemiennie przed położeniem lakieru. 



MINIMALIZM W KOLORACH - ZWYKŁE LAKIERY DO PAZNOKCI 


Posiadam w swoim lakierowym boksie dosłownie kilka lakierów do paznokci. Dwa w bardzo jasnych kolorach, jeden czerwony - którym maluję paznokcie w stopach, jeden zielono metaliczny kolor który kiedyś miałam na Sylwestra i jeden bordowy, ciemny kolor na jesień i zimę. To wszystko ! Bardzo malutko, ale uważam, że jeśli ma się swoje ulubione podstawowe kolory lakierów i nimi najchętniej maluje się swoje paznokcie- większa ilość jest zbyteczna. Staram się zachować minimalizm w kolorowych kosmetykach, lakierach do paznokci, ponieważ w pielęgnacji niestety jest ciężko z tego względu, że kocham pielęgnację ciała, włosów i twarzy i bardzo trudno nie oprzeć się nowym produktom. Ale wracając do moich ulubionych odcieni lakierów to mam takie trzy i to właśnie po nie sięgam najchętniej wtedy kiedy mam ochotę, aby moje paznokcie wyglądały ładnie, ale nadal schludnie i czysto. Używam lakierów marki Essie i uważam je za bardzo dobre, ponieważ potrafią mi się utrzymać na paznokciach dość długo a ich kolorystyka jest piękna. Moje ulubione to klasyk Essie Fiji oraz Essie Bahama Mamama. Moim trzecim ulubionym lakierem jest lakier mleczny marki Alterra 116l - lakier wegański. Używam go na co dzień, nadaje śliczny kolor paznokciom.


Uwielbiam mieć czyste, zadbane paznokcie. Ciekawa jestem bardzo czy znajdzie się tutaj jakaś kobitka, która lakierów hybrydowych nie używa tak jak ja i kocha wciąż te zwykłe lakiery do paznokci. Uwielbiam mieć chwilę czasu tylko dla siebie - właśnie na pomalowanie paznokci. Może skuszę się kiedyś na hybrydowe paznokcie, ale na dzień dzisiejszy nie potrzebuję tego. 

Chętnie poczytam Wasze odp, podzielcie się ze mną swoimi przemyśleniami jeśli chodzi o maniciure, może macie jakieś ulubione odżywki, bazy, sera ?

Pozdrawiam Kasia :*


RECENZJA: PUSZYSTY MUS DO CIAŁA KONOPIE I POMARAŃCZE / MYDLARNIA CZTERY SZPAKI KOSMETYKI BEZ KONSERWANTÓW POLSKIE

RECENZJA: PUSZYSTY MUS DO CIAŁA KONOPIE I POMARAŃCZE / MYDLARNIA CZTERY SZPAKI KOSMETYKI BEZ KONSERWANTÓW POLSKIE

Hej. U mnie lato w pełni a przypomnę, że jest już wrzesień. Dziś przychodzę do Was z recenzją Polskiego produktu, pochodzącego z Mydlarni Cztery Szpaki.  Jest to młoda rodzinna firma prowadzona przez małżeństwo. Tworzą kosmetyki naturalne, bez konserwantów.

" Założyliśmy mydlarnię, ponieważ od zawsze robiliśmy coś z niczego, zajmowaliśmy się szeroko pojętym rękodziełem: warzyliśmy piwo, robiliśmy sery, filcowaliśmy, robiliśmy ubrania. O tradycyjnie wytwarzanych kosmetykach przeczytaliśmy kilka lat temu na przypadkowo znalezionym amerykańskim blogu i wsiąkliśmy do reszty. Piwo i sery poszły w odstawkę, skupiliśmy się na mydle. Nie myśleliśmy o tym w kategoriach: firma, biznes, pieniądze. Jednak nasze kosmetyki znikały wśród rodziny, bliższych i dalszych znajomych, tak szybko, że… nie mieliśmy wyjścia, postanowiliśmy skierować przedsięwzięcie na profesjonalne tory. Od początku naszą radość wzbudzał fakt, że można robić kosmetyki bez dodawania do nich niepotrzebnej chemii, utrwalaczy, parabenów, dziwnych barwników. Hołdujemy i będziemy hołdować zasadzie: nie używamy w naszych produktach żadnej chemii. Robimy dobre zdrowe rzeczy i cieszymy się, że możemy się nimi z Wami podzielić. "



Dzięki uprzejmości Pana Tomasza w moje łapki trafiły trzy produkty, dwa do pielęgnacji ciała oraz jeden do pielęgnacji twarzy. Dziś chciała bym Wam coś nie coś opowiedzieć o  Puszystym Musie do Ciała - Konopie i Pomarańcze. 



MUS DO CIAŁA O KONSYSTENCJI BITEJ ŚMIETANY I OBŁĘDNYM ZAPACHU  !

_________________________________________________________________________________________________________________________________


Takiej formy produktu jeszcze nie miałam. Do tej pory sięgałam po gotowe balsamy do ciała, oliwki i oleje. Po otrzymaniu produktu byłam zaskoczona jego formą i tym jak się zachowuje przy aplikacji. Mus ma konsystencję dosłownie bitej śmietany, która po nałożeniu na palce i rozsmarowaniu na ciele od razu się topi i błyskawicznie wchłania, pozostawiając przepiękny zapach - świeże pomarańcze połączone z imbirem. Po aplikacji musu na ciele nie pozostaje nic tłustego, jedynie nawilżona skóra, która przepięknie pachnie. Według zaleceń producenta musu używałam dwa razy z rzędu wieczorem i rano zaraz po kąpieli, jeszcze na wilgotne ciało. Sama aplikacja jest obłędna, ponieważ zapach pomarańczy świetnie koi i odpręża. Później już stosowałam go co drugi dzień. Jego pojemność to 150 ml, a cena to 29, 00 zł ( link do sklepu ).  Jest go niestety malutko więc i szybko się kończy. Przy częstym używaniu starczy na 1 miesiąc w zależności od tego ile go nakładamy. 



SKŁAD - BARDZO NATURALNY 
________________________________________________________________________________________________________________________________

Skład: masło shea, olej kokosowy zimnotłoczony, olej konopny zimnotłoczony, olej lniany zimnotłoczony, olej arganowy, skrobia kukurydziana, naturalne olejki eteryczne: pomarańczowy, mandarynkowy, imbirowy, witamina e

Jak sami widzicie skład jest świetny i nie można się niczego przyczepić. Producent nie użył żadnych konserwantów. 



Zapraszam do odwiedzin ich sklepu : sklep   oraz : Facebook  i Instagram. 


Bardzo polecam ten mus - nie z tego względu, że dostałam go do testów - ale dlatego, że jest świetnym naturalnym produktem - posiadającym w sobie naturalne olejek i olejki eteryczne. Naturalne produkty działają na naszą skórę o wiele lepiej niż takie drogeryjne, gdzie czasem ich składy przerażają ilością konserwantów i zbyt drażniących składników. To my sami wybieramy produkty do pielęgnacji naszego ciała, więc bądźmy świadomi tego jakie są to produkty i czy zamiast służyć czasem nam nie szkodzą. 

Ciekawi mnie strasznie czy mieliście już okazję spotkać z się tymi produktami osobiście ? Czujecie się zachęceni ? Koniecznie dajcie znać w komentarzach, co sądzicie o nim i czy również lubicie naturalne kosmetyki ? 

Pozdrawiam cieplutko Kasia :*
RECENZJA: ANTI ACNE COMPLEX SERUM PUR PHYTO/ DERMA ROLLER SHOP / SERUM PO KTÓRYM NIE WYSKAKUJĄ ZASKÓRNIKI / ŚWIETNE BARDZO NATURALNE SERUM DLA CERY TRĄDZIKOWEJ

RECENZJA: ANTI ACNE COMPLEX SERUM PUR PHYTO/ DERMA ROLLER SHOP / SERUM PO KTÓRYM NIE WYSKAKUJĄ ZASKÓRNIKI / ŚWIETNE BARDZO NATURALNE SERUM DLA CERY TRĄDZIKOWEJ

Hej! Jakiś czas temu mogliście poczytać tutaj na blogu wpis na temat: Zabiegi Dermarollerem w domu, dziś przychodzę do Was z recenzją jednego z serum, które właśnie używam każdego wieczoru oraz jako serum nr. I podczas samych zabiegów. Serdecznie odsyłam Was do pierwszej części tego wpisu, ponieważ tam możecie poczytać o efektach jakie udało mi się już uzyskać oraz mojego ogólnej opinii na temat samych zabiegów. Poniżej zapraszam na recenzję. 


ANTIACNE - COMPLEX SERUM - SERUM KTÓRE DZIAŁA NA CERĘ TRĄDZIKOWĄ !...
_____________________________________________________________________________________

Od dawna nie miałam tak świetnego produktu i będę go wychwalać już od pierwszych słów tej recenzji i tego postu. Minęły już prawnie dwa miesiące odkąd otworzyłam malutką, 30ml buteleczkę z pipetką. Po tych dwóch miesiącach, stosowania regularnie na noc ( wraz z żelem aloesowym Holika Holika) moja cera nie miałam ani jednego, podskórnego, bolącego pryszcza. Nic- kompletnie nic nie wyskakuje mi na twarzy. Jestem w szoku, ponieważ to rekord jeśli chodzi o moją twarz. Ale może przejdźmy do szczegółów recenzji. 



Samo serum tak jak już wspomniałam jest zamknięte w ciemnej buteleczce o pojemności 30 ml z bardzo dobrą pipetką ( nie zawsze są takie w tego typu produktach). Konsystencja serum jest wodnista, o kolorze złocistym - zapach powiedziała bym ziołowy, bardzo delikatny. 

Dostępność : SKLEP DERMA ROLLER 
cena : 29$ 

Skład: serum ma dość krótki skład. Całe serum jest na bazie wody, później mamy korzeń łopianu, następnie ekstrakt z rukwi wodnej , później babka lacentowata , olejek tymiankowy, ekstrakt z hibiskusa. 

Na stronie producenta wyczytałam, że jest to produkt naturalny, a składniki pochodzą z naturalnych upraw ekologicznych. Więc jest to produkt jak najbardziej naturalny i przyznam, że składem jestem oczarowana a działanie - nie mam słów - jak cera pięknie się zachowuje rankiem. Zaskórników na nosie coraz mniej, wyprysków zero, cera coraz piękniej wygląda - czego chcieć więcej. Niestety ogromny minus to cena i dostępność. Mieszkam w Niemczech, a więc serum dostałam do domu bardzo szybko tylko pozostaje kwestia cena. Jeśli miałybyście okazję kiedyś go spróbować to polecam z czystego serca. Kombinuję nad stworzeniem tego serum samodzielnie w domowym zaciszu, ale czy wyjdzie - może metodą prób i błędów udało by się stworzyć zamiennik. Serum sprawiło u mnie, że cera przestała się aż tak bardzo świecić w ciągu dni, pory są zmniejszone ( ale to też zaleta maseczek z morza matwego i innych), po przebudzeniu jest delikatna, miękka w dotyku i pełna blasku. Mogłam bym pisać tak w nieskończoność, ale post stał by się mega nudny. 

Jeśli macie okazję wypróbować ten produkt polecam z czystym sumieniem ! Dajcie również koniecznie znać co o nim myślicie, podoba się Wam skład  ?

Pozdrawiam Kasia :* 

 
OLEJ KOKOSOWY NIERAFINOWANY  EKO MALWA  / DO CZEGO UŻYWAM OLEJU KOKOSOWEGO

OLEJ KOKOSOWY NIERAFINOWANY EKO MALWA / DO CZEGO UŻYWAM OLEJU KOKOSOWEGO

Witajcie w ten pochmurny, bardzo deszczowy dzień. Dziś chciałam do Was się odezwać z postem na temat oleju kokosowego. Ale nie będę rozpisywać się co to takiego, skąd pochodzi, jakie ma działanie ponieważ doskonale o tym wiecie. Olej kokosowy w zeszłym roku robił ogromną furorę w dziele kosmetycznym jak i żywieniowym. W moim poście chciała bym Was opisać jak go używam i do czego najlepiej mi się sprawdza. Zainteresowanych zapraszam poniżej. 


Oleje kokosowe dostępne są w sklepach internetowych, sklepach ze zdrową żywnością a nawet takich spożywczych. Trzeba mieć jedynie na uwadze, że najlepszy olej kokosowy jest nierafionowany i tłoczony na zimno. Wszystkiego jego pozytywne działania są zachowane wraz z jego przepięknym zapachem. Mój obecny olej kokosowy pochodzi ze sklepu Eko-malwa. 200 ml nierafinowanego oleju kosztuje 9,99 zł. Jedna z lepszych cen jakie można spotkać. 

W JAKI SPOSÓB WYKORZYSTUJĘ OLEJ KOKOSOWY 
___________________________________________________________________________________


W pielęgnacji ciała i twarzy: 

  •  Baza pod domowy peeling
Jest on  dla mnie jedną z podstawowych baz, na której tworzę produkty do pielęgnacji ciała takie jak by np. peeling cukrowy , peeling solny , peeling kawowy , peeling grejfrutowo- miętowy , peeling cytrynowo - miętowy i tak mogę wymieniać w nieskończoność. Olej świetnie wiążę ze sobą cukier i inne składniki tworząc, scrub do ciała. Dodatkowo nawilża skórę i sprawia że jest miękka w dotyku. 


  • Produkt do demakijażu w awaryjnej sytuacji
Stosuję ten patent już od bardzo dawna, olej kokosowy świetnie radzi sobie z rozpuszczeniem kosmetyków kolorowych. Nałożony na twarz i wmasowywany jako balsam do demakijażu pomoże usunąć z twarzy make-up.  Używam tego patentu w sytuacjach awaryjnych, kiedy to akurat skończył się mój produkt do demakijażu lub wtedy kiedy chcę użyć ściereczki muślinowej. 

  • Łagodzący balsam do nóg po depilacji
Nigdy nie używałam go jako balsamu na całe ciało, ponieważ nie lubię kiedy się wszystko do mnie lepi. Ale świetnie się sprawdza jako balsam łagodzący po depilacji nóg. Wsmarowany zaraz po depilacji złagodzi podrażnioną skórę. 

Olej kokosowy nie sprawdza się u mnie jeśli chodzi o włosy. Z natury są one wysoko porowate i maska bądź też olejowanie z jego udziałem powoduje niezły przesusz na moich włosach. Nie sprawdza się również olej kokosowy na dłonie i paznokcie - zamiast nawilżać bardzo wysusza i jeszcze bardziej uwydatnia suche skórki wokoło paznokci. 


 
W kuchni , do przygotowania posiłków :

Na oleju kokosowym uwielbiam smażyć naleśniki, placuszki bananowe, pierś z kurczaka, warzywa itp. Jest świetnym zamiennikiem oliwy dla osób, które dbają o sylwetkę. 

Ciekawa jestem czy wy również używacie oleju kokosowego ? Może macie jeszcze jakieś inne ciekawe jego zastosowanie ? Chętnie poczytam o nim w komentarzach.

Pozdrawiam Kasia :*

RECENZJA: BIELENDA ZMYSŁOWY OLEJEK DO CIAŁA MULTIFAZOWY NAWILŻENIE

RECENZJA: BIELENDA ZMYSŁOWY OLEJEK DO CIAŁA MULTIFAZOWY NAWILŻENIE

Hej! Nie che mi się wierzyć, że już wrzesień - matko jak ten czas szybko leci, jeszcze nie dawno pakowałam się na wakacje a teraz już pozostały po nich tylko wspomnienia. Ale nie ma się co smucić po przed nami również piękna pora roku. Aby zachować wakacyjne wspomnienia na dłużej i pięknie miękką i gładką skórę w dotyku warto sięgnąć po mój sierpniowy ulubieniec, a jest nim multifazowy zmysłowy olejek do ciała marki Bielenda. Postanowiłam coś nie coś więcej o nim napisać poniżej, także zapraszam. 


OLEJEK DO CIAŁA , NAMIĘTNE NAWILŻENIE 
_________________________________________________________________________________________________________________________________

Multifazowy olejek do ciała zawiera w sobie prawdziwą moc naturalnych pielęgnacyjnych olejków marula i z czarnej porzeczki. W połączeniu ze zmysłowymi słodkimi nutami zapachowymi kwiatów frangipani sprawia, że dbanie o skórę staje się przyjemne i relaksujące. Po zmieszaniu energicznym wstrząśnięciem wszystkich trzech faz powstaje niezwykły „koktajl” , który w aksamitny sposób rozprowadza się po ciele, nadając skórze wyjątkowej miękkości i satynowego wykończenia. Idealny dla skóry przesuszonej i wymagającej nawilżenia. Więcej o tym produkcie, możecie przeczytać na stronie producenta tutaj.



Skład : 



Zerkając na skład znajdziemy w nim takie składniki jak : olej marula , olej z czarnej porzeczki. Myślę, że skład jest w miarę ok. Jego pojemność to 150 ml a cena 18,99 zł ( rossmann ) oraz ( sklep bielenda). Olejek po wstrząśnięciu zmienia się z trzech kolorów w jeden różowo- fioletowy. Samo opakowanie jest super, ponieważ aplikujemy go za pomocą aplikatora i wsmarowujemy w ciało. Więc bardzo przyjemna aplikacja nie wymagająca rozlewania olejku z butelki na ręce a później na ciało. Wydajność super.


WRAŻENIA, EFEKTY I DLACZEGO STAŁ SIĘ MOIM ULUBIEŃCEM 
_________________________________________________________________________________________________________________________________

Pokochałam go za zapach - taki świeży, słodki - kwiatowy ale nie duszący i nachalny. Idealny po kąpieli aby popsikać i wsmarować w ciało- rozkoszując się przy tym jak nigdy. Super nawilża, skóra po wsmarowaniu jest przyjemnie gładka - delikatnie lepiąca ale to znika z upływem czasu. Świetnie sprawdził się na wyjeździe - nie zajmuje dużo miejsca w walizce. Świetnie prezentuje się na opalonej skórze - dodaje jej zdrowego blasku. Olejek jest mega i zostanie już ze mną na dłużej. Co tu dużo pisać - polecam wypróbować go na własnym ciele. 

Znacie ? Lubicie ? Skusiłybyście się ? Koniecznie dajcie znać w komentarzach, będzie mi bardzo miło i z chęciom poznam Wasze zdanie.

Pozdrawiam Kasia :*


NOWOŚCI W PIELĘGNACJI WŁOSÓW / OLEJ LIANY ETJA, OLEJEK DO WŁOSÓW Z AROMATEM RAAT KI RANI, WODA RÓŻANA YOUR NATURAL SIDE

NOWOŚCI W PIELĘGNACJI WŁOSÓW / OLEJ LIANY ETJA, OLEJEK DO WŁOSÓW Z AROMATEM RAAT KI RANI, WODA RÓŻANA YOUR NATURAL SIDE

Hej ! Lato się kończy - wieczory będą coraz dłuższe, czas aby powrócić do wcierek, olejów i wszelkiej pielęgnacji włosowej. Latem zawsze odpuszczam sobie olejowanie włosów, ograniczając pielęgnację do szamponu, odżywki i maski. Jednak widzę, że włosy już czekają na olejowanie tak więc pokusiłam się o kilka nowości i zakupiłam parę produktów w sklepie (e-kobieca), sklep mnie nie sponsoruje ani nie prowadzę z nimi współpracy blogowej, ale od tak po prostu go Wam polecam, ponieważ uważam że mają świetny asortyment i kocham u nich robić zakupy, skusiłam się również na produkt ze sklepu (eko-malwa), świetny sklep z naturalnymi kosmetykami i półproduktami. Nie przedłużając zapraszam poniżej. 


OLEJEK DO WŁOSÓW Z AROMATEM RAAT KI RANI 
____________________________________________________________________________________________________________________________________

Olejek :
  • pielęgnuje,
  • wzmacnia,
  • odżywia,
  • działa ochronnie,
  • przeciwłupieżowy,
  • łagodzi podrażnienia.
Olej ten przeznaczony jest do pielęgnacji i wzmocnienia włosów. Szczególnie polecany w przypadku włosów suchych i zniszczonych. Regularne stosowanie powoduje, że włosy stają się lśniące, mocne, sprężyste oraz zdrowe, a kolor nabiera głębi. Ponadto chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, a także zapobiega powstawaniu łupieżu. Łagodzi podrażnienia skóry głowy oraz dostarcza cennych składników odżywczych skórze głowy i włosom. Ma przyjemny, słodki zapach.  Po umyciu włosów należy nanieść niewielką ilość oleju na dłonie i wmasować w skórę głowy i włosy. Pozostawić na minimum 30 minut (dla lepszych efektów można pozostawić na całą noc). Następnie dokładnie umyć szamponem. Dla najlepszych efektów olejek stosować 1-2 razy w tygodniu. Myślę, że sprawdzi się super w przypadku moich delikatnie suchych włosów, które po lecie nieco straciły blasku.



NATURALNY OLEJEK BIO LNIANY ETJA
___________________________________________________________________________________________________________________________________


Olejek przywędrował do mnie ze sklepu eko-malwa i postanowiłam również wypróbować go na włosy, jako zamiennik z powyższym produktem. Działa łagodząco na pęknięcia skóry, regenerująco, przeciwzapalnie i nawilżająco. pobudza procesy regeneracji skóry właściwej i naskórka. Chroni przed rozdwajaniem się końcówek, wypadaniem i łamliwością włosów. Więc coś idealnie dla mnie. Kiedyś pamiętam , że już używałam oleju lnianego i byłam bardzo zadowolona, więc czas powrócić do niego. Olejek wykorzystać również chcę do przygotowania kilku domowych kosmetyków. 



WODA RÓŻANA 100% NATURALNA YOUR NATURAL SIDE 
_________________________________________________________________________________________________________________________________

Woda różana :
  • nawilża
  • koi
  • łagodzi
  • uspokaja
  • działa przeciwzapalnie 
  • działa przeciwstarzeniowo
Woda różana 100% naturalna polecana jest do pielęgnacji wszystkich typów cery, w szczególności naczynkowej, suchej i dojrzałej. Stosowana na włosy, chroni je przed wysuszeniem, zapewniając odpowiedni poziom nawilżenia oraz ułatwia ich rozczesywanie. Reguluje pracę gruczołów łojowych i wydzielanie sebum, działa delikatnie ściągająco, zmniejszając widoczność porów. Dodatkowo łagodzi obrzęki, podrażnienia oraz świąd skóry, przyspiesza gojenie się ran i regeneracje naskórka, sprawia, że blizny stają się mniej widoczne, dzięki temu sprawdza się idealnie w przypadku wysypki, drobnych skaleczeń, siniaków, podrażnień skóry głowy zabiegami fryzjerskimi, ugryzień owadów, a także do pielęgnacji skóry po goleniu i depilacji. Myślę, że przyda mi się nie tylko do włosów. Kupiłam ją z myślą o dodawaniu do maseczek glinkowych, ale czytałam również świetne opinie na temat użycia jej na włosy, tak więc jestem mega ciekawa jak się sprawdzi. Kosmetyki marki Your Natural Side nie są mi obce ponieważ miałam już kilka produktów i jestem zachwycona. 

Recenzje :



Ktoś coś używał z Was ?? Jakie wrażenia ?? Jak tam wasze włosy, robicie im przerwę od olejowania czy raczej nie ? Jakie oleje są teraz aktualnie waszymi ulubionymi ? Chętnie poznam Wasze zdanie. 

Pozdrawiam Kasia :* 

Zapraszam na mojego  Insta 
https://www.instagram.com/katarzyna_poloczek/


Copyright © 2014 kassiiaa.blogspot.com , Blogger