RECENZJA : MADARA AKTYWNA ROZJAŚNIAJĄCA PEELINGUJĄCA MASECZKA AHA / KOSMETYKI NATURALNE

12 listopada 2016
Hej! Dziś przychodzę do Was z recenzją maski marki Madara. Jest to naturalna maseczka do twarzy z kwasami AHA, która pomaga w walce z przebarwieniami. Jeśli ciekawi Was jak się u mnie sprawdziła zapraszam poniżej. 



Wiele dobrego słyszałam o tej maseczce w internecie i bardzo chciałam ją wypróbować na sobie. W sklepie internetowym : MATIQUE.PL  możemy znaleźć ją w dwóch pojemnościach. 12,5 ml za 29,99 zł oraz 60 ml za 99,99 zł. Skusiłam się na tą mniejszą w celu poznania jej i zobaczenia czy aby napewno działa i będę mieć ochotę później zakupić ją w dużej pojemności. 

INFORMACJE OD PRODUCENTA 

Ta aktywna maseczka rozjaśniająco – peelingująca daje natychmiastowy efekt rozświetlający skórę dzięki super dawce aktywnych kwasów. Kwasy owocowe i witamina C pochodząca z owocu pigwy połączone z aktywnym kwasem mlekowym i kojącym kwiatem dzikiego bzu dają efekt natychmiastowego złuszczenia, promiennej i gładkiej skóry.
 EFEKTY : 
1. Usuwa martwe komórki i odsłania promienną i gładką powierzchnię skóry
2. Złuszcza naskórek stymulując regenerację i odnawianie się komórek
3. Rozjaśnia skórę, zmniejsza widoczność przebarwień związanych z wiekiem oraz zmarszczek
4. Odblokowuje pory dla lepszego oczyszczenia
5. Poprawia absorbcję przez co zwiększa efektywność innych kosmetyków pielęgnacyjnych



Składniki aktywne:

lawenda, pigwa, ekstrakt z kwiatu dzikiego bzu
*produkt wegański
*bez orzechów
*nie testowany na zwierzętach
*naturalny certyfikowany przez ECOCERT

SKŁAD MASECZKI 


STOSOWANIE I UZYSKANE EFEKTY 

Maseczka ma delikatny, mentolowy zapach, który nie utrzymuje się na twarzy zbyt długo. Jej konsystencja jest w postaci kremu, który dość dobrze i szybko rozprowadza się na twarzy. Maseczkę zaliczamy do kosmetyków naturalnych, więc ogromny plus za skład i jej aktywne składniki. Maseczkę stosowałam 1 raz w tygodniu. Przed jej nałożeniem wykonywałam peeling (korund + ulubiony żel do mycia buzi ) następnie cienką warstwę rozprowadzałam na policzkach, nosie, czole i brodzie. Zostawiałam ją na 5-10 minut, po czym zmywałam ciepłą wodą. Czytałam w innych recenzjach, że maska po nałożeniu szczypie, u mnie takiego efektu nie było ( może już moja skóra jest przyzwyczajona do kwasów ). Po zmyciu twarz była delikatnie zaczerwieniona na policzkach. Po jej użyciu na twarz nakładałam krem również z dodatkiem kwasów. Maska sprawdza się dobrze jako pierwszy krok, w pielęgnacji kwasami. Efekty jakie udało mi się zauważyć to z pewnością delikatne rozjaśnienie przebarwień, zwężenie porów i wyrównany koloryt cery. Maseczkę mogę polecić wszystkim, którzy chcą delikatnie oczyścić skórę twarzy i nadać jej promiennego wyglądu. W przypadku osób z suchą skórą / wrażliwą należy pamiętać aby maseczkę zostawiać od 3 - 10 minut ( ale ten czas zależy od was i waszej skóry , każda jest inna i może inaczej reagować ). Moje 12,5 ml starczyło na 10 razy więc 10 tygodni. Po tym czasie już widoczne były dla mnie efekty i mogę śmiało polecić jej mniejszą pojemność. 

Ciekawi mnie strasznie czy znacie tą maseczkę ? Koniecznie dajcie znać czy skusiłybyście się na nią. 
Co obecnie stosujecie w swojej pielęgnacji ? 

Pozdrawiam Kasia :*







SZABLON BY: PANNA VEJJS.