CAŁA PRAWDA O DŁUGICH CIENKICH WŁOSACH DO PASA

Zapuszczam, zapuszczam i zapuszczam. To słowo przez cały 2016 rok padało z moich ust kiedy pojawiał się temat włosów. Strasznie chciałam powrócić po swoich nieprzemyślanych cięciach z przeszłości do swoich długich włosów jeszcze z lat gimnazjalnych. W takich najlepiej się czuję i uważam, że długie włosy strasznie odejmują lat. Niestety zapuszczanie cienkich włosów nie należy do najłatwiejszych zadań na świecie. Na dzień dzisiejszy moje włosy sięgają pasa i chciałam się z Wami podzielić moimi przemyśleniami na temat tej długości, jeśli ciekawi Was co myślę, zapraszam poniżej.




1. TRZY GODZINNE NATURALNE SCHNIĘCIE 

Kiedy używam suszarki to czas suszenia moich włosów oczywiście skraca się do mim. 5 - 10 min. ale niestety kiedy chcę aby wyschły naturalnie czas wydłuża się w nieskończoność. Moje włosy należą do włosów średnioporowatych, więc lubią długo schnąć ale wraz ze wzrostem ten czas wydłuża się nawet do 3 godzin, a czasem nawet więcej. Niestety im dłuższe włosy, tym coraz częściej sięgam po suszarkę ponieważ zwykle nie mam czasu czekać, aż wyschną w sposób naturalny. Kiedy wiem, że jestem cały dzień w domu, wtedy myję włosy rano i pozwalam im wyschnąć w sposób naturalny.


2. IM DŁUŻSZE WŁOSY TYM BARDZIEJ PRZYKLAPNIĘTE - BRAK OBJĘTOŚCI 

Niestety czym dłuższe moje włosy, tym bardziej szybciej tracą swoją objętość. Po umyciu skóry głowy objętością mogę się cieszyć max. do 4 godzin, później znika i włosy na samej górze wyglądają coraz gorzej i wymagają ponownego mycia. Aby wydłużyć czas objętości mogła bym sięgać po suchy szampon i lakier ale nie chcę dodatkowo obciążać mojej skóry głowy, kiedy wiem że i tak efekt będzie chwilowy...




3. WŁOSY ZACZĘŁY BYĆ PROSTE - MÓJ NATURALNY SKRĘT ZANIKNĄŁ 

Kiedy moja długość włosów dosięgała łopatek, przepięknie się kręciły po każdym myciu. Nigdy nie potrzebowałam lokówki czy też wałków aby nadać im przepięknych fal czy loków. Niestety dziś przy długości włosów do pasa, kręcą się jedynie na końcach, na całej długości są proste. Tak więc o naturalnym przepięknym skręcie mogę zapomnieć, ale w sumie uważam, że w prostych mi do twarzy, więc nie ma czego żałować. 

4. ROSNĄ NIE RÓWNO 

Jedna partia włosów rośnie szalenie szybko, druga stoi w miejscu. Nie wygląda to zbyt estetycznie, a najbardziej rzuca się to w oczy kiedy robię kucyk lub je prostuję. Niestety nie wiem dlaczego tak się dzieje, zaczyna mnie to bardzo mocno irytować i musiała bym co chwilę wyrównywać włosy w linię prostą. 

5. BOLI MNIE SKÓRA GŁOWY 

Dzieje się tak kiedy noszę kucyk, jest to moja ulubiona forma fryzury do pracy, ale coraz rzadziej mogę sobie na nią pozwolić. Niestety po kilku godzinach noszenia kucyka związanego gumką strasznie boli mnie skóra głowy. Niestety w rozpuszczonych włosach nie mogę pracować, tak więc plotę włosy w przeróżne warkocze i kłosy.


Za tydzień idę odwiedzić moją zaufaną fryzjerkę, u której mam zamiar podciąć końcówki. Staram się to robić regularnie co jakiś czas. Zastanawiam się nad skróceniem włosów aż do łopatek, aby nabrały witalności i większej objętości, ale zobaczymy co z tego wyjdzie. Koniecznie jestem ciekawa jakie wy macie spostrzeżenia na temat długich włosów ? Macie z nimi jakieś problemy ?

Pozdrawiam serdecznie Kasia :* 



Prześlij komentarz
Copyright © 2014 kassiiaa.blogspot.com , Blogger