FACE SCRUB NACOMI / PEELING DO TWARZY PRZECIWTRĄDZIKOWY  JAK SIĘ SPRAWDZIŁ NA MOJEJ TWARZY / NATURALNY KOSMETYK

FACE SCRUB NACOMI / PEELING DO TWARZY PRZECIWTRĄDZIKOWY JAK SIĘ SPRAWDZIŁ NA MOJEJ TWARZY / NATURALNY KOSMETYK

Witajcie, ostatnio tak jak wcześniej już wspominałam wiele nowości miałam okazję przywieźć ze sobą z Polski tutaj do DE. Większość już miałam okazję wyprobować i poznać na tyle dobrze, że mogę śmiało napisać o nich tutaj. Dziś będzie coś do pielęgnacji twarzy a mianowicie Face Scrub Nacomi - peeling przeciwtrądzikowy. Jeśli ciekawi jesteście czy go polecam, koniecznie zajrzyjcie poniżej. 


Naturalny Peeling do twarzy Nacomi- przeciwtrądzikowy 

Naturalny peeling przeciwtrądzikowy do twarzy intensywnie oczyszcza pory i pomaga pozbyć się martwego naskórka. Zabieg peelingujący przy użyciu kosmetyku Nacomi aktywuje naskórek do regeneracji; oczyszczona skóra staje się lepiej dotleniona i ukrwiona. Peeling jest polecany szczególnie dla osób mających problemy ze skórą tłustą i mieszaną, oraz dla tych, których skóra ma skłonności do powstawania wyprysków i zaskórników. Ekstrakt z pokrzywy i skrzypu polnego normalizują wydzielanie sebum i tonizują skórę. Olejek ze słodkich migdałów wygładza skórę i ujednolica kolor, dlatego przy długotrwałym stosowaniu blizny i niedoskonałości stają się mniej widoczne.




Składniki:

Aqua, Alumina, Vitis Vinifera Seed Oil, Ricinus Communis Seed Oil, Glycerin, Cetyl  Alcohol, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Calophyllum Inophyllum Seed Oil, Stearic Acid, Sodium Lauroyl Glutamate, Benzyl Alcohol, Urtica  Dioica Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Parfum,  Dehydroacetic Acid, CI 47005, CI 42090, CI 73015.


DZIAŁANIE ORAZ JEGO WŁAŚCIWOŚCI I MOJA OPINIA 

Peeling zaliczyć można do tych średnich "zdzieraczków", konsystencja przypomina mi mój domowy peeling z korundem. Jego zapach jest ziołowy i świeży a konsystencja gęsta, dobrze się rozprowadzająca na twarzy i wyraźnie czujemy w palcach małe drobinki korundu. Skład ma bardzo fajny, wybrałam go ze względu, że między innymi ma w sobie olej jojoba, który uwielbiam ! Jego pojemność to 85 ml i jest zamknięty w plastikowej tubce. Starcza na długo, mam jeszcze połowę przy regularnym użyciu ( 2 razy w tygodniu ). Peeling ładnie oczyszcza skórę z wszelkich zabrudzeń oraz martwego naskórka. Po zmyciu czuje się ewidentne odświeżenie oraz co zauważyłam moja skóra jest zmatowiona. Pozwolił mi wygładzić skórę, ale nie zdziałał cudów z przebarwieniami. Ja z działanie jestem zadowolona i jeśli miałam bym go kupić ponownie pewnie skusiła bym się z miłą chęcią. Polecam go osobą z normalną cerę oraz mieszaną i tłustą. Nie polecam osobą z sucha skórą, mój mąż używał i zbyt bardzo go ściągało. Produkt kupiłam w drogerii Hebe przy jakieś promocji za nie całe 18 zł , normalnie kosztuj 25 zł - chyba trochę zbyt dużo jak na moje oko, ale na promocji warto się skusić. 

Koniecznie dajcie znać czy znacie produkty marki Nacomi ? I czy mieliście okazję używać tego peelingu. 

Pozdrawiam Kasia :* 
ULUBIONE PRODUKTY DO WŁOSÓW TEGO LATA / SERUM NA KOŃCÓWKI I ŻEL ALOESOWY NA DŁUGOŚĆ WŁOSÓW / LABORATORIUM KOSMETYCZNE JOANNA / DERMO PHARMA+ / HOLIKA HOLIKA / NUXE

ULUBIONE PRODUKTY DO WŁOSÓW TEGO LATA / SERUM NA KOŃCÓWKI I ŻEL ALOESOWY NA DŁUGOŚĆ WŁOSÓW / LABORATORIUM KOSMETYCZNE JOANNA / DERMO PHARMA+ / HOLIKA HOLIKA / NUXE

Witajcie ! Za oknem 30 stopniowe upały i pamiętamy o tym aby nakładać filtry na twarz oraz ciało. Dziś będzie coś o włosach, a dokładnie o moich ulubionych serach do włosów, żelu aloesowym i suchym olejku. Bez przedłużania zapraszam niżej. 


SERUM ODBUDOWUJĄCE Z KERATYNĄ  oraz SERUM WYGŁADZAJĄCE / Laboratorium Kosmetyczne 


Serum odbudowujące z keratyną polecane jest do włosów szorstkich, matowych, łamliwych i zniszczonych. Keratyna stanowi podstawowy budulec włosa. Serum zawiera wysoko innowacyjny kompleks keratynowy, który rozpoznaje najbardziej uszkodzone miejsca na powierzchni włosa, a następnie wzmacnia je i uzupełnia ubytki keratyny. Uwielbiam go nakładać na mokre włosy tuż przed suszeniem ale również na suche na same końcówki. Po ostatnim ścięciu włosów ( styczeń ) i regularnym stosowaniu tego serum nie mam zniszczonych końcówek. Serum działa rewelacyjnie, bardzo go lubię i polecam każdej osobie, która ma problem z szybko niszczącymi się końcówkami włosów- lub tym którzy często używają lokówki czy też prostownicy. 



Natomiast drugie serum to produkt wygładzający. Uwielbiam go nakładać również na włosy tuż przed suszeniem. Dzięki zawartym w produkcie proteinom jedwabiu włosy po wysuszeniu są mięciutkie w dotyku, lśniące i dobrze się układają. Stosuję również na sucho, na same końcówki w przypadku kiedy robię warkocza lub kłosa. Oba produkty mają przepiękny zapach, posiadają wygodne dozowniki i są zamknięte w szklanych buteleczkach. Oba produkty można znaleźć w większości drogeriach internetowych oraz stacjonarnie. Ich cena waha się w przedziale od 11-15 zł / pojemność 30 gram, która starcza na bardzo długo. 

INTENSYWNA REGENERACJA DERMO PHARM+ ARGAN / SERUM MULTIAKTYWNE 


Pomimo, że produkt ten jest przeznaczony do pielęgnacji paznokci, ciała i włosów w moim przypadku moje włosy najbardziej go uwielbiają. Jest to multiaktywne serum, chroniące włosy przed wysoką temperaturą oraz utratą wilgoci. Dwie kropelki rozgrzewam w dłoniach i później nakładam na końcówki włosów. Włosy po wysuszeniu pięknie się błyszczą. Ostatnio nakładam go również na suche włosy, w celu dodatkowej ochrony. Miałam go również na urlopie, sprawdzał się super przed jak i po plażowaniu. Olejek możecie dostać w aptekach oraz drogeriach. Jego koszt to 13 zł / 50 ml. 



SUCHY OLEJEK DO CIAŁA NUXE / UUILE PRODIGIEUSE

Znalazłam 10 ml próbkę w jednym z magazynów zakupionych w kiosku na lotnisku. Olejek okazał się hitem tego wyjazdu. Jego zapach jest PIĘKNY - przepadłam od teraz zawsze będzie kojarzył się mi z słoneczną Majorką. Olejek świetnie sprawdzał się na plaży, nakładam odrobinkę na końcówki, wręcz wmasowując go w włosy, tworzyły mi się cudne loczki i fale, wręcz beach hair ! Pierwszy raz po urlopie przyjechałam do domu z lśniącymi włosami, które pomimo kąpieli w morzu i basenie nie zniszczyły się. Bardzo polecam !




ŻEL ALOESOWY HOLIKA HOLIKA / JAKO MASKA NA CAŁE WŁOSY PRZED MYCIEM 

Regeneracyjna maseczka na całe włosy i skórę głowy. Stosuję to już od pewnego czasu, nakładam go raz w tygodniu na całą długość włosów i skórę głowy, 15 minut przed myciem włosów. Po regularnym stosowaniu zauważyłam, że skóra głowy jest nawilżone a włosy już się tak bardzo mocno nie puszą. Dobrą wiadomością jest również to, że mam wysyp baby hair ! Czasami lubię żel aloesowy zmieszać z danym olejek do włosów - obecnie olej musztardowy. Po umyciu włosy się mega błyszczą i podatne są na układanie. Żel super łagodzi skórę głowy, wszelki świąd itp. Warto spróbować. 





Znacie powyższe produkty ? Koniecznie dajcie znać czego wy obecnie używacie ? 

Pozdrawiam Kasia 



SUCHY OLEJEK DO CIAŁA NUXE  HUILE PRODIGIEUSE / JAK SPRAWDZIŁ SIĘ PODCZAS URLOPU

SUCHY OLEJEK DO CIAŁA NUXE HUILE PRODIGIEUSE / JAK SPRAWDZIŁ SIĘ PODCZAS URLOPU

Witajcie, właśnie robiłam porządki w swojej szufladce z kosmetykami i przypomniałam sobie, że podczas urlopu na Majorce, miałam ze sobą próbkę suchego olejku marki Nuxe. Małą buteleczkę o pojemności 10 ml znalazłam w magazynie Elle , więc postanowiłam zakupić i wypróbować. Czy polecam ? Koniecznie zajrzyjcie w dół. 



ZAPACH OLEJKU JUŻ ZAWSZE BĘDZIE KOJARZYŁ MI SIĘ Z WAKACJAMI 

Właściwości:

Błyskawicznie wchłanialny, o wielokierunkowym działaniu; pomaga odnowić, odżywić (koktajl szlachetnych olejków) i chronić (witamina E). Jednym gestem sprawisz, że skóra będzie miękka i satynowo gładka, włosy pozostaną jedwabiste i błyszczące. Używać przez cały rok, zimą i latem. Idealny do stosowania po kąpieli słonecznej. Suchy, jedwabisty olejek o wyszukanym zapachu, jest bardzo szybko wchłaniany. Nie uczula. 98,8% składników pochodzenia naturalnego. Bez konserwantów i silikonu.



Nuxe Prodigieux Huile Prodigieuse

Skład:

Huiles de Bourrache 1%, Amandes Douces 5%, Millepertuis 7% et Camélia 2%, Vitamine E 1%, Cylomethicone, octyldodecanol, caprylic/capric triglyceride, isodecyl neopentanoate, isononyl isononanoate, hypericum perforatum (hypericum perforatum extract), prunus dulcis (sweet almond oil), ethylhexyl methoxycinnamate (octinoxate), camelia oleifera(camellia oleifera extract), borago officinalis (borage seed oil), butyl methoxydibenzoylmethane, parfum (fragrance), tocophenol.


JAK SPRAWDZIŁ SIĘ NA CIELE, WŁOSACH i TWARZY ?

Całkowite zaskoczenie, oczywiście mega pozytywne. Olejek rzeczywiście jest ‘suchy’ – konsystencja w ogóle nie przypomina znanych olejowych produktów. Konsystencja lekka i wodnista, jednak zwarta, nie ucieka przez palce. Zapach – mieszanka olejków eterycznych- słodki i uzależniający. Po nałożeniu na skórę momentalnie wchłania się pozostawiając bardzo delikatny film, który nie jest ani tłusty , ani lepki. Nie brudzi i nie tłuści ubrań. Często dodaje kilka kropel do codziennego balsamu do ciała żeby lepiej odżywić skórę – polecam zwłaszcza po kąpieli słonecznej ! Zastosowany na włosy genialnie nawilża i zamyka łuski, przez co włosy pięknie błyszczą. Ja stosuje zamiast jedwabiu na same końcówki.Stosuje go również na paznokcie i skórki i wreszcie pozbyłam się suchych skórek, które do tej pory skutecznie mnie męczyły. Kosmetyk jest mega wydajny – wystarczy kilka kropel na jedno zastosowanie - jak widać dopiero zużyłam pół buteleczki a gdzie przy opakowaniu 100 ml ! Zapach ma przepiękny taki kobiecy i subtelny , choć czytałam że wiele kobiet na zapach narzeka, zwłaszcza młodych dziewczyn. Mi się bardzo podoba i uzależnił mnie. Uwielbiam go za działanie i zastanawiam się nad pełnowymiarowym opakowaniem, ale ta cena mnie przeraża. Jednak biorąc pod uwagę zużycie to chyba warto. 

Mieliście okazję używać ? Polecacie zakup pełnego opakowania ? 

Pozdrawiam Kasia :* 

MAKIJAŻ LATEM / MINERALNE I NATURALNE KOSMETYKI / COULEUR CARAMEL , ANNABELLE MINERALS , LILY LOLO

MAKIJAŻ LATEM / MINERALNE I NATURALNE KOSMETYKI / COULEUR CARAMEL , ANNABELLE MINERALS , LILY LOLO


Witajcie ! Dawno nie było wpisu z kosmetykami do makijażu, tak więc dziś coś o moim makijażu letnim. Nadal od bardzo już dawna królują u mnie kosmetyki mineralne i naturalne, nie wyobrażam sobie bez nich swojego makijażu. Lubię kiedy jest lekki, nie obciąża mojej skóry i sprawdza się zarówno late jak i zimą. Poniżej przygotowałam dla Was moją małą kolekcję produktów, które obecnie wybieram na lato ! 



PODKŁAD MINERALNY ANNABELLE MINERALS GOLDEN LIGHT  / RÓŻ DO POLICZKÓW ROMANTIC

Sięgam po nie już od dawna i ciągle są ze mną nie zmiennie. Obecny odcień podkładu to Golden Light podkład mineralny kryjący. Dobrze sprawdza się u mnie teraz w lecie, nakładam go na krem z filtrem i nic się nie dzieje, pędzelkiem marki Lily Lolo Kabuki wersja duża. Dobrze kryje zaczerwieniania, nie trzeba nakładać dużo, starczy tylko odrobinka podkładu, wysypanego na czarne denko. Jeśli chodzi o róż to również jest tej samej marki, w kolorze Romantic. Daje bardzo ładny, naturalny efekt na policzkach. Uwielbiam go używać na kości policzkowe, nakładam go pędzlem do różu również marki Annabelle Minerals


KULKI BRONZUJĄCE DO TWARZY COULEUR CARAMEL / CREAM EYE SHADOW 

Mój must have tych wakacji ! Najlepsze kulki ever... Produkt wegański, naturalny marki włoskiej Couleur Caramel. Dają przepiękny efekt opalonej skóry. Nakładam je pod kości policzkowe, czoło i nos, dodatkowo zawsze musnę sobie obojczyki. Super, mega podoba mi się efekt. Tworzą błysk i opaleniznę, ale bardzo naturalną taką która nie jest zbyt nachalna. Drugi produkt to cień do powiek w kremie. Pięknie mieniący się w słońcu, pomimo że to cień do powiek używam go i w kącikach oczu, ale również jako rozświetlacz! Ostatnio zmieszałam odrobinkę z balsamem do ciała - super efekt, pięknie podbił opaleniznę. Cień jest w kolorze 117. 


POLISHED ROSE AVON LUXE / SZMINKA DO UST 

Tego roku szaleje z ustami i maluję je nom-stop ! Ostatnio mój ulubieniec to szminka marki Avon z seri Luxe w kolorze Polished Rose. Piękny różowy odcień, kojarzy mi się z kolorem róż kwitnących właśnie teraz latem. Pierwszy raz mam produkt z tej serii i jestem pozytywnie zaskoczona. 


Jeśli chodzi o brwi to nieprzerwalnie sięgam po pomadę marki Laura Mercier odcień Warm oraz tusz do rzęs Eveline Big Volume Lash ale obecnie szukam czegoś naturalnego i wegańskiego ale nie udaje mi się nic fajnego znaleźć. Ciekawa jestem czego wy używacie teraz latem  ?

Pozdrawiam Kasia !
VALLDEMOSSA  / MIRADOR DE GORG BLAU /  ZWIEDZAMY ZACHODNIĄ CZĘŚĆ MAJORKI / REPORTAŻ FOTOGRAFICZNY

VALLDEMOSSA / MIRADOR DE GORG BLAU / ZWIEDZAMY ZACHODNIĄ CZĘŚĆ MAJORKI / REPORTAŻ FOTOGRAFICZNY

Witajcie, dziś kolejna część z naszego urlopu spędzonego na Majorce. Dziękuje serdecznie za tak ciepłe słowa w pierwszej części to natchnęło mnie jeszcze bardziej do stworzenia kolejnych - jesteście kochani, bez Was nie było by chęci pisania. Bez przeciągania zapraszam poniżej. 

Część pierwsza - Majorka / Porto Colom 

Valldemossa / Mirador De Gorg Blau  - zwiedzamy zachodnią część wyspy 

Postanowiliśmy wynająć samochód i zwiedzić trochę wyspę. Udaliśmy się wpierw do Palmy - stolicy Majorki, ale niestety deszcz nas wypłoszył i postanowiliśmy jechać dalej. Naszym celem była urokliwa miejscowość Valldemossa, znajduje się 17 kilometrów od stolicy wyspy – Palma de Mallorca. Położona jest 435 metrów nad poziomem morza w rejonie pasma górskiego Sierra de Tramuntana, które rozciąga się na przestrzeni 80 kilometrów północnego wybrzeża wyspy. Valldemossa posiada bogate surowce naturalne, w tym roślinność taką jak drzewka oliwne, drzewa migdałowca oraz dęby. 


Ciasne uliczki tworzą niepowtarzalny klimat. Wzdłuż rozciągają się sklepiki oraz kawiarnie i restauracje. Okolica jest raczej spokojna i przyjemna do relaksu. W sezonie z pewnością jest tutaj mnóstwo ludzi. Polecam wybrać się z samego rana, aby z łatwością znaleźć parking oraz miejsce w knajpach oraz na spokojnie pospacerować po miasteczku. 




Miasteczko ma wąskie uliczki i piękne zaułki. Po zwiedzaniu daliśmy się do kawiarni na pyszne cocas de patata- bułeczki ziemniaczane, do tego kakao w szklanej butelce i kawa. Po pysznej uczcie udaliśmy się dalej w głąb gór aż do Cala Sant Vicenc.



" To właśnie kawiarnia, w której możecie dostać ten miejscowy smakołyk " 

Dalej jedziemy wąskimi i niebezpiecznymi drogami w stronę Jeziora Mirador De Gorg Blau
położonego między górami. 



Przy Jeziorze znajduję się Parking gdzie możecie spokojnie zostawić samochód i udać się na spacer. Po drodze można spotkać lokalne, górskie Kozice. Miejsce to jest pełne spokoju, można się tutaj wyciszyć i po obcować z naturą. 



I na tym dziś zakończę kolejną część wpisu z naszej wyprawy na Majorkę, wkrótce kolejna na którą już teraz zapraszam. Mam nadzieję, że choć na chwilę zabrałam Was ze sobą w to urocze miejsce na Ziemi. Ktoś był ? Miał okazję zwiedzić Valldemossa ? Koniecznie dajcie znać w komentarzu. 

Pozdrawiam Kasia :* 

Copyright © 2014 kassiiaa.blogspot.com , Blogger