BAWARSKIE ALPY ZWIEDZONE ROWEREM / FOTORAPORTAŻ

Hej ! 

Siedząc w ulubionym fotelu z filiżanką kawy, przypomniałam sobie, że na Blogu nie pojawił się wpis dotyczący mojej zeszłorocznej czerwcowej przygody wśród Alpejskich widoków. Jestem tego świadoma i do dziś zwlekałam z jego publikacją, ponieważ zauroczona widokami mój aparat nie współpracował i zdjęcia wyszły jakie wyszły,  ale pomyślałam że w obecnej sytuacji Pandemii, może ktoś będzie miał ochotę się wybrać tutaj w południowe Niemcy i pozachwycać się tymi pięknymi okolicami. Dodam, że to był mój pierwszy wyjazd w te strony i dodatkowo miałam ze sobą rower, ponieważ jak zobaczycie później wszystkie miejsca udało mi się zobaczyć znad kierownicy moich dwóch kółek. Bez zbędnych przedmówień zapraszam poniżej. 




P.s w tle słucham ulubionej Playlisty, tak nawiasem jeśli ktoś będzie chciał sobie umilić oglądanie i czytanie. 



WZDŁUŻ BAWARSKICH JEZIOR ROWEREM 

Baza wypadowa to Wolfratshausen, małe miasteczko położone obok jeziora Starnberger See. Już tutaj w oddali rozprzestrzenia się panorama szwajcarskich Alp. Nadmorski klimat udziela mi się zaraz po wyjściu z samochodu, a jesteśmy przecież nad Jeziorem. Ludzie są wszędzie, grają w siatkę, spędzają razem czas, gdzieś w oddali ktoś grilluje, jachty i łódki - siadasz i wsłuchujesz się, w szum wody i śpiewające ptaki - a wręcz krzyczące mewy. Z oddali dostrzegam ośnieżone Alpy a w jeziorze odbijają się promienie zachodzącego słońca. Te wieczór przeznaczamy jedynie na spacer po pobliskiej plaży, udajemy się do tawerny na przepyszne domowe Hamburgery i szukamy naszego miejsca noclegowego. Jak zwykle korzystaliśmy z Airbnb. 







SYLVESTEIN-STAUSEE / WALCHENSEE / HERZGOSTAND

Po przebudzeniu, dnia pierwszego pakujemy rowery i jedziemy w kierunku Sylvenstein-Stausee, gdzie to otwieramy pakę samochodu i jemy śniadanie podziwiając roztaczającą się panoramę przed nami. Pogoda niestety rankiem płata figle i jest zimno. Na dziś mamy zaplanowaną trasę, która prowadzi przez Jezioro Walchensee i wyjazd na Herzgostand ( 1731 m n.p.m. ). Cudowna trasa wzdłuż jeziora pozwala mi się rozgrzać, ale wraz z km jedzie się coraz przyjemniej i te widoki.... Każdy sobie poradzi , choć schody zaczynają się przed szczytem, kiedy to trasa 10 km w górę zajęła nam dobre dwie godziny a zjazd w dół trwał kilka minut - uroki MTB. Ale był to najwyższy szczyt do tej pory, które pokonałam rowerem - niesamowite uczucie, kiedy jesteś tam u góry i wiesz, że dałaś radę - pomimo już próby poddania się. Oczywiście wiele Ludzi wjeżdża na ten szczyt koleją i mało kto wchodzi pieszo a co dopiero rowerem. Cała trasa zajęła nam cały dzień wraz z przerwami na jedzonko i odpoczynek. 


















EIBSEE / GARMISCH-PARTENKIRCHEN 

Garmisch-Partenkirchen zawsze kojarzyłam z skoków narciarskich, fanka Adama Małysza nie mogłam przejść obojętnie obok tego miasta i nie odwiedzić skoczni narciarskiej. W Garmisch można podziwiać już przepiękne widoki na najwyższy szczyt Zugspitze. Przepiękne i proste ścieżki rowerowe, prowadzące wzdłuż łąki, lasu i tych typowych bawarskich domków. Trasa biegła od Garmisch do Eibsee - najpiękniejszego jeziora, gdzie woda jest turkusowa a mieszkańcy nazywają to bawarskimi Malediwami.  Nie dziwię się, ponieważ gdy zobaczyłam na żywo to jezioro odpłynęłam. Białe kamienie sprawiały wrażenie piasku a przezroczysta - turkusowa woda ... przepięknie ! Musisz zobaczyć to na własne oczy- nie da się tego opisać jednym słowem. Trafiła nam się przepiękna pogoda, gdzie mogliśmy sobie tutaj pozwolić na dłuższy chillout. 

















To było mam nadzieję nie pierwsze i ostatnie spotkanie z Alpami Niemieckimi i wkrótce uda się zobaczyć je od strony Szwajcarii a może i Włoch. Polecam każdemu kto szuka masy szlaków wędrownych ale również tych szlaków rowerowych MTB. Wszystko jest tutaj bardzo nastawione na aktywne spędzanie czasu, szlaki są dobrze przygotowane na turystów. Jeśli będziecie mieli okazję być tutaj w okolicach, polecam zobaczyć. Osobiście na mnie największe wrażenie zrobiło Eibsee. A może ktoś z Was już miał okazję tutaj być ? Podzielcie się miejscami, które warto zobaczyć. 

Pozdrawiam Kasia :* 

You May Also Like

21 komentarze

  1. Cudne widoki, pozazdrościć tylko oglądania ich z bliska 🤩

    OdpowiedzUsuń
  2. jeny jakie piękne zdjecia i jaka wspaniała okolica! woooow! na maks apięknie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia! Zazdroszczę wam tego wyjazdu. My jedziemy w Tatry w sierpniu i już sie czaję na odpowiednie buty z https://butymodne.pl/trekkingowe-damskie-c55205.html. Nie mam zamiaru chodzić po górach w trampkach :P a Ty jakie buty wybrałaś w Alpy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo :*
      Ja wszystkie odwiedzone miejsca zwiedziłam rowerem, więc miałam na sobie buty rowerowe, niestety nie mogę nic ciekawego polecić w tym temacie :*

      Usuń
  4. Ale fantastyczny pomysł na wyjazd! <3

    Uwielbiam jazdę na rowerze, podróże i takie widoki. Ale już się w taką trasę nie wybiorę, bo mi kolano padło i nie mogę już jeździć tyle, co bym chciała.

    Super zdjęcia i relacja!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, genialne zdjęcia! Nie myślałaś nigdy o tym, by wydać własny album? To mogłoby być super pod kątem zebrania funduszy na kolejne wyprawy. Czytałam w https://panwydawca.pl/, że to wcale nie takie trudne, więc może warto spróbować? Fajnie byłoby zobaczyć Twoją pozycję na półkach w księgarniach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :* Nie nigdy mi nie przyszło do głowy żeby wydawać album :-P

      Usuń
  6. Zachwycająca wycieczka i przepiękne widoki. Uwielbiam wycieczki rowerowe zarówno te krótsze i dalsze. Ilekroć bywałam zagranicą zawsze starałam się wynająć rower i zwiedzić okolicę. To niezwykle relaksujące i wspaniała uczta dla oczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O super , że tak piszesz :) Ja zawsze staram się urlop spędzać aktywnie, nie należę do osób leżakujących na plaży czy basenie :)

      Usuń
  7. Nie widzę w tym absolutnie niczego dziwnego czy złego. My aktualnie zastanawiamy się nad tym, na jakie łóżka warto postawić. Przewinął się pomysł, by samemu stworzyć dla niego łóżko na bryle domku, ale skoro można zakupić takie meble jak https://www.filo-shop.pl/sklep/dla-dzieci/lozka-dzieciece/lozko-domek/lozko-domek-z-barierkami-bell-w-stylu-skandynawskim-kolory to zastanawiam się, czy lepiej nie postawić na gotowe rozwiązania.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna relacja. Jestem pod wrażeniem

    OdpowiedzUsuń
  9. dużo ciekawych pomysłów tutaj!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten wpis jest bardzo interesujący

    OdpowiedzUsuń

❤️❤️❤️❤️

Witaj !
Jest mi bardzo miło, że odwiedziłaś mnie po raz kolejny !

Napisz co najbardziej Cie zaciekawiło- jeśli masz pytania pisz koniecznie. Jeśli nie dostałaś odpowiedzi przypomnij mi od najnowszym postem, czasem coś mogę przeoczyć.

Ściskam Kasia ❤